Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzięki dziewczyny.
Rozkleiłam sie, kurcze....
Mam tylko nadzieję, że dane mi jest zobaczyć jeszcze Słoninkę radośnie szalejącą, ot tak, bez powodu. Bo teraz to tylko koty są w stanie ją rozruszać ;) Oby te leki przeciwbólowe zadziałały.

Mam też pytanie, co najlepiej jest podac w takich sytuacjach? Sabina dostawala zamiennie Novalgin śródskórnie, albo Movalis (meloxicam) doustnie w tabletkach (w obu przypadkach osłonowo Ranigast). Oba do tej pory się sprawdziły. Tylko nie wiem, co bezpieczniejsze? Czy Novalgin to też NLPZ? :hmmmm:

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

o q................... ,asher ,ale przykro ze słoninka cierpi :placz: .
moja ruda klara tez miala nowotwór ,strasznie podobno złosliwy ,włokniakomięsaklimfatyczny . ale na razie ciiichooooo szaaaaa, nie odzywa sie ,wyciete 10 m-cy temu.

Posted

asher baaardzo mi przykro ...to straszne...mam nadzieje ze leki przeciwbólowe beda pomagać i Sabinke nic nie bedzie boleć :glaszcze: :glaszcze:

Agnes ...trzymaj sie ..bedzie dobrze

...z moim kantorskim nie jest tak źle jak to moglo wygladac, zbyt histerycznie podeszlam i tylko pomrocznosci widzialam , nie potrzebnie.... musze go troche podreperowac :evil_lol: za kilka miesiecy mam nadzieje widzeć efekty... wiecej napisze później

Posted

mch napisał(a):
moja ruda klara tez miala nowotwór ,strasznie podobno złosliwy ,włokniakomięsaklimfatyczny . ale na razie ciiichooooo szaaaaa, nie odzywa sie ,wyciete 10 m-cy temu.

Choróbcia, też nieciekawie :angryy: Ale skoro już 10 m-cy jest ok, to... tylko tak dalej!!! (kciuków nie wstawiam i nie trzymam, bo moje to sa do nieczego ;) ).
Mch, robisz Klarci badania kontrolne? RtG klatki piersiowej, krew itd?

Niestety u ON spore jest ryzyko nowotworów :shake: I to przeróżnych.
Niedawno poznałam chłopaka, którego pies (9 lat) odszedł na nowotwor... serca. Rzadkie paskudztwo, a u ON stosunkowo częste niestety :shake:

Posted

asher dopiero teraz przeczytałam, cholercia przykro mi:-( Oby leki działało i nic już ją nie bolało;):glaszcze:

Kasiu napisz koniecznie! Dobrze czytać, że nie jest bardzo źle:multi:

mch za Klarową to ja non stop kciuki trzymam (że też natura po dwa kciuki jeno rozdaje no:shake::evil_lol:)

Posted

robilismy rtg ,weci mi powiedzieli ze ten rodzaj podobno rzuca sie na watrobe ,trzustke ,no i podskórnie . rtg po 7 mcach od diagnozy ładny znaczy czysto , teraz mysle zeby w rocznice zrobic badania krwi , a za pol roku znów rtg.

Posted

mch napisał(a):
robilismy rtg ,weci mi powiedzieli ze ten rodzaj podobno rzuca sie na watrobe ,trzustke ,no i podskórnie . rtg po 7 mcach od diagnozy ładny znaczy czysto , teraz mysle zeby w rocznice zrobic badania krwi , a za pol roku znów rtg.

Jak wątroba i trzustka, to zrób też USG jamy brzusznej.

A bradykardią to się az tak bardzo nie przejmuj ;) Klarcia jakies leki dostaje? (tak mi się wydaje, że pisałyśmy na priw o tym? :hmmmm: Ale nie pamiętam, dawno mnie tu nie było :oops: ).

Słoninka też ma bradykardię, z powodu nacieczeń okołooskrzelowych. To właśnie te nacieczenia robią się z zaniedbania, jakiegos przeoczonych, czy nie zaleczonych infekcji dróg oddechowych, ale też są schorzeniem cywilizacyjnym - dym papierosowy (:oops: :oops: :oops: ), spaliny. I to może właśnie dlatego psy po przejściach tak często mają bradykardię? (była o tym dyskusja wcześniej w topiku) Jak płuca niedomagaja, to serducho zwalnia.
(oczywiście nie sugeruję Mch, że o psy nie dbasz :lol: )

Posted

asher strasznie mi przykro, na prawde :-(

U nas mineło zapalenie stawow uff...co z tego jak wariat jeden i głupol wygryzł sobie modzel z jednej łapy :angryy: :mad: nie wiem, przypuszczam ze to przez stres i brak ruchu chyba bo zaczał sobie tez namietnie łapy wylizywac :shake: No ale werdykt brzmiał na siku i do domu :roll: od 2 dni zwiekszamy pomału czas i intensywnosc spacerow i zaniehał tych czynnosci w zasadzie wiec to chyba to :roll: ale rana na łapie jest (smarujemy poki co) cus sie sączy i chyba do weta sie wybierzemy - jak nie urok to sraczka :diabloti:

Posted

asher napisał(a):

Tak strasznie, strasznie mi smutno :placz: :placz: :placz:

Sorki, że tak się rozpisałam, ale po prostu musiałam się wyżalić. Znajomi mają już dośc moejgo trucia o psach, jasne jest im przykro, ale dla nich, to jednak tylko pies. A dla mnie Sabinka, to moje kochanie. I już niedługo jej nie będzie... :-(



:placz: :placz: :placz: :placz: :bigcry: :bigcry: :bigcry: Trzymaj się asher :calus:

Posted

asher napisał(a):
Trzymam kciuki za wszystkie chorowitki, KasiuR, AM :kciuki:



Na razie nie dziękuję. We wtorek kroimy Ciastusia... Zaczynam umierac ze strachu :placz: :placz: :placz:

Posted

Jej, przez tyyyle czasu był spokoj na wątku a teraz nagle tyle psiakow sie pochorowało :shake: :-( strasznie to przykre...TRZYMAM MOCNO KCIUKI ZA WSZYSTKIE!!! (i za swojego buraka tez :roll: )

Posted

jeny dziewczyny :calus: :buzi: przeraża mnie to co ostatnio czytam i słyszę tyle psów choruje:(trzymam kciukasy za wszystkie chore psiaki i życzę dużo zdrówka i wytrwałości w leczeniu będę o was cały czas myśleć

Posted

chyba nigdy nie może byc dobrze, ale grunt to nie załamywać sie..trzymam za Was kciuki..

nas też dotknęło parę rzeczy i było kilka nieprzespanych nocy, ale już wychodzimy na prostą..życzę i Wam tego :)

Posted

AM napisał(a):
Na razie nie dziękuję. We wtorek kroimy Ciastusia... Zaczynam umierac ze strachu :placz: :placz: :placz:


nie bój sie bedzie dobrze
mysle ze wszyscy tu za ciastka kciuki beda trzymac .
ciastek tfffardy jest, bedzie zdrów .

Posted

Eto dokładnie 28 sierpnia kończy 3 lata. Czy to dobry wiek na kastrację ?

chciałabym się umówić na zabieg na koniec września początek października, bo taka gorąca pogoda to męcząca jest.

Moglibyście mi polecić jakąś dobrą klinikę ? może być wawa albo olsztyn ..
mam bliżej białystok ale jakoś im od jakiegoś czasu zaufac nie mogę ..

a i jeszcze coś, słyszeliście może o takich przypadkach że psy po kastracji rozbiły się bardziej agresywne ?

Posted

aga kastrcja troszkepomoze ale nie za bardzo na towje problemy.napewno nie zaszkodzi.ale na pilnowanei strefy stada u ona-niewiele .obetniesz tylko testosteron.suki ony tez maja takie zapedy do pilnowania strefy.

Posted

to co byś radziła mi zrobić?

ja go wykastruję chociażby dla komfortu moich spotkań z innymi psiarzami bo eto jak dzik sie zachowuje ..

ale już mi ręce opadają .. no i teraz non stop Eto w kagańcu chodzi ..

może ja naprawdę Ayshe do ciebie przyjadę po porady bo niedługo to ja już go nigdzie nie zabiore ze sobą ze strachu że kogoś przyatakuje .. a sciane w pokoju to już do połowy mam obdrapana od zamykania go .. wypuszczam go zwykle jak sie uspokoi (jak ktoś jest u nas) ale już w kagańcu .. :-(

Posted

aga-powiem tak...widac bylo po eto ze beda klopoty juz jak bylas wtedy.po prostu .dlatego probowalam nalegac na szkolenie.no ale rozumiem ze daleko itd.to klopotliwe dla ciebie.ja jednak nie trace nadziei i wierze ze w koncu zawitasz do mnie .
dlaczego bylo widac?ano bo ja nauczona doswiadczniem wiem ze jak dorastajacy/dorosly samiec ona nie jest w stanei wylaczyc sie z otoczneia bo pancia ma lup to beda klopoty.

Posted

Aga i Eto napisał(a):
a i jeszcze coś, słyszeliście może o takich przypadkach że psy po kastracji rozbiły się bardziej agresywne ?

Wiesz co, ja do neidawna byłam gorącą zwolenniczką kastracji wszytkiego co niehodowlane. Jesli chodzi o suki nadal jestem za. Zabieg kastracji suczki jest sam w sobie bardziej skomplikowany, ale skutki, że tak powiem "psychologiczne" są bardziej przewidywalne.

Z samcami to jest chyba trochę inaczej.
Moje psy na przykład większośc wykastrowanych samców traktują jak... suczki :crazyeye:
I teraz, jeśli masz psa mocnego psychicznie, o pewnym wpojonym juz schemacie zachowań (czyli agresja dominacyjna jest u niego sterowana już mózgiem, a nie tylko testosteronem), to... mogą być problemy. Bo on sobie zaloty innych samców raczej nie pozwoli.

Z drugiej strony trzyletni pies jeszcze nie jest na tyle dojrzały, żeby mieć pewne zachowania wpojone, więc na agresję dominacyjną kastracja powinna pomóc. Ale nie łudź się, że zabieg zastąpi wychowanie :shake:
Spróbuj najpierw, przez powiedzmy pół roku naprawdę konsekwentnie popracowac z psem. I dopiero jeśli nie zauwazysz pozytywnych skuków - rozważ kastrację.

Posted

Ja sie załamie, co ja tłuczka delikatnego ma. Doszłam do wniosku, ze te obtarcia pod pachami są... od parcianych szelek. Tropilismy wczesniej w nich i chyba przy rowerku tez. A piłeczki na sznurku tez niet, bo wargi obtarte. I co tu z taka królewna? :diabloti:

Trzymam kciuki za Ciastusia równiez... :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...