marmara_19 Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 ja tez trzymam mocno kciuki za nasza Gwiazdeczke;) bedzie dobrze!!! Quote
irysek Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 hej nie wiem gdzie o tym poinformowac, jest mozliwosc zoperowania dwoch psow z dysplazja u bardzo dobrego weta za 2,5 tys. czyli po kosztach. sam sie zaoferowal. operacja odbylaby sie we wroclawiu. jesli ktos chetny pisac na pw. Quote
elapieczus1 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 saJo a masz już wyniki swojego futrzaka?pozdrawiam Quote
saJo Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 :shake: jakos tak....nooooo...nie moge sie zmusic do pojscia.....zawsze "cos" mi wypadnie, ze nie moge isc na uczelnie w godzinach kiedy moge odebrac wyniki....jutro kolejne podejscie :roll: Quote
ayshe Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 saJo-no ja cie prosze ty idz jutro i napisz co sie dizeje bo naprawde na zawal mozna zejsc tak czekajac.:cool1: Quote
saJo Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Nooooo ja wieeeeem, ale kuzwa i tak na dzien dzisiejszy nic sie nie zrobi, a ja sie tak boje, ze.....no tak milej zyc w nieswiadomosci, bo jak uslysze kiepska diagnoze to bede wyc przy nim przez rok, tak jak po zdiagnozowaniu mielopatii.... PS. jutro pojde, ale znajac moje szczescie do odbierania tych wynikow, w drodze do Olsztyna bedzie jakis wypadek, albo wpadne za jakiegos ciapka jadacego 20/godz i nie zdarze... Quote
ayshe Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 saJo-ja cie proooszeeeee:mad: .chyba lepiej wiedziec.chociaz.ja bym wolala nei wiedizec...:oops: :roll: Quote
saJo Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Nooooo niby lepiej wiedziec, dlatego robilam te badania. Z drugiej strony, bez wzgledu na to, co wyjdzie i tak nic sie nie zrobi, wiec po co wiedziec... :roll: Quote
ayshe Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 saJo napisał(a):Nooooo niby lepiej wiedziec, dlatego robilam te badania. Z drugiej strony, bez wzgledu na to, co wyjdzie i tak nic sie nie zrobi, wiec po co wiedziec... :roll: tiaaaa ..no w sumie logiczne..zrobic badania zeby wiedizec ale nie isc po odbior bo lepiej nie wiedziec:roll: :evil_lol: .zrobilam tak samo jak mialam biopsje:diabloti: . Quote
saJo Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [quote name='ayshe']tiaaaa ..no w sumie logiczne..zrobic badania zeby wiedizec ale nie isc po odbior bo lepiej nie wiedziec:roll: :evil_lol: .zrobilam tak samo jak mialam biopsje:diabloti: . :cool1: + 10 znakuffffffffffffff Quote
AM Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 saJo, trzymamy kciuki z Księciunia więc wieści moga być tylko pozytywne :kciuki: A z drugiej strony... jak mam jechac w przyszły czwartek z Kennym na mielografię to już mi słabo :placz: Choć po wstępnych badaniach neurologicznych i zwykłym RTG nie jest źle. Quote
ayshe Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 a ja z chita musze tez isc na badania[bradykardia]aaaaaaale nie wiem czy pooojde.shado wogole nie ruszam bo boje sie nawet dmuchnac na niego[ale pala na rekawie to juz nie ma problemu:diabloti: ]zeby sie chlopak nie sypnal bo zbierac nei bedzie czego.:cool1: Quote
mch Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 ooo to chita ma to samo co moja ruda , robilismy próby odstawiania leków , ale 2 tyg przerwy ekg dobre ,kolejne dwa znów źle . ale kondycyjnie i tak wykancza wszystkie psy . po 3 godz. śmigania po lesie i pływania 2 psy padły a ruda sie rozkrecala dopiero , po kilku godzinach (dookola zalewu naszego ) dwa inne tez padły i usneły a ona mi przynosila i wciskala patyki do rzucania .wet kazal mi ją oszczedzac ,szczególnie w upały ale sie nie da . Quote
ayshe Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 chita ma to nabyte.tez nie bardzo widac po kretynce.no inna sprawa ze powaznej nie ma.nie leczymy .na razie nie am takiej potrzeby.ale musze powtorzyc badania-okresowo zeby miec pewnosc ze nic sie tam nie dizeje. Quote
BeataG Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 ayshe napisał(a):chita ma to nabyte.tez nie bardzo widac po kretynce.no inna sprawa ze powaznej nie ma.nie leczymy .na razie nie am takiej potrzeby.ale musze powtorzyc badania-okresowo zeby miec pewnosc ze nic sie tam nie dizeje. Kurczę, jakaś choroba psów po przejściach czy co? Bo mój Emil też ma bradykardię, do tego arytmię i nierównomierną pracę komór (bardziej mu pracuje lewa). Też na razie nic z tym nie robimy, bo nie ma potrzeby, a poza tym Emil wiedzie żywot kanapowca. Jak często robisz Chicie badania? Bo ja chyba też powinnam okresowo robić (Emil jest ok. 2 lata starszy od Chity), na razie robiłam raz, z powodu kaszlu i wtedy to wyszło. Quote
saJo Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Arytmia jest u psow sprawa fizjologiczna. Noooooo, a nie slyszalas, ze ludzie narazeni na stres czesciej maja zawal serca? Moje psy maja ekg co pol roku (taj jak reszte badan przegladowo-kontrolnych), pomimo ze obydwa maja EKG picus glancus. Tzn. Bols ma drobne zmiany, ale w granicach normy, no a ze to 8,5 letni pies, to podejrzany bylby brak jakichkolwiek zmian. Quote
BeataG Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 saJo napisał(a):Arytmia jest u psow sprawa fizjologiczna. No właśnie Emil ma podobno niefizjologiczną, fizjologiczną ma Wermut. Ja się nie znam, ale oba psy miały robione ekg w dość krótkim odstępie czasu (najpierw Wermut, potem Emil) i ekg Emila mi wetka omawiała niejako w opozycji do ekg Wermuta (który ma tzw. serce sportowca, co z kolei jest normalne u belgów). saJo napisał(a): Noooooo, a nie slyszalas, ze ludzie narazeni na stres czesciej maja zawal serca? Moje psy maja ekg co pol roku (taj jak reszte badan przegladowo-kontrolnych), pomimo ze obydwa maja EKG picus glancus. Tzn. Bols ma drobne zmiany, ale w granicach normy, no a ze to 8,5 letni pies, to podejrzany bylby brak jakichkolwiek zmian. No słyszałam, ale zawał jakoś nigdy mi się nie kojarzył z bradykardią, raczej przeciwnie. Ale na kardiologii (także ludzkiej) zupełnie się nie znam. Dzięki, to ja też będę moim robić co pół roku, jeśli (odpukać) nic się nie będzie działo. Quote
cuciola Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 AM znajoma moja miala problem ze swoim labkiem,tez cos z ogonkiem mial juz nie pamietam dokladnie ale wyszlo ze cos z korzonkami tu jest jego temat jak chcesz poczytac http://labradory.info/viewtopic.php?t=4938&start=0 a jesli nie dasz rady poczytac bo trzeba sie zarejestrowac to jutro przeczytam ja i streszcze :) Quote
saJo Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Ten zawal to byl tylko przykladem, ze ludzie narazeni na stres maja problemy z serduchem. Tak mi sie wydawalo, ze bedzie to bardzioej obrazowy przyklad... Quote
ayshe Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 chita od 4 miesiaca do 15mies.zyla w permamentnym stresie.gryziona przez psy,bita,trzymana w piwniczce,jedzaca psie odchody cichaczem z glodu.bradykardie ma nabyta. robilam jej badania jakis rok temu:oops: i trzeba teraz zrobic powtorke:cool1: . Quote
BeataG Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 saJo napisał(a):Ten zawal to byl tylko przykladem, ze ludzie narazeni na stres maja problemy z serduchem. Tak mi sie wydawalo, ze bedzie to bardzioej obrazowy przyklad... OK, rozumiem, że stres może powodować problemy z sercem, to jasne, ale skąd akurat bradykardia? Chyba w przypadku stresu "powinno" być dokładnie przeciwnie - jak się nazywa to przeciwieństwo bradykardii? Tachykardia? Dobrze kojarzę? Chyba że ta bradykardia to coś w rodzaju "pancerza obronnego" organizmu? Quote
BeataG Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 ayshe napisał(a):chita od 4 miesiaca do 15mies.zyla w permamentnym stresie.gryziona przez psy,bita,trzymana w piwniczce,jedzaca psie odchody cichaczem z glodu.bradykardie ma nabyta. Beata, wiem. :( I dlatego mnie dziwi ta bradykardia - i u Chity i u Emila. Bo na logikę powinno być odwrotnie. Emil też był bity, był wyrzucony z samochodu i cholera wie, co jeszcze. ayshe napisał(a): robilam jej badania jakis rok temu:oops: i trzeba teraz zrobic powtorke:cool1: . Wiesz, ja Emilowi robiłam różne badania po wzięciu ze schroniska, ale na ekg w ogóle nie wpadłam, dopiero po 3 latach przy tym kaszlu. :oops: Inna sprawa, że nie miałam pojęcia, że to żaden problem zrobić psu ekg, nawet nie wiedziałam, że to urządzenie jest wielkości laptopa i ma je każda porządna klinika. Ja po swoim ekg 10 lat temu byłam na etapie urządzenia wielkości szafy. :evil_lol: Quote
mch Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 u nas paskudztwo wyszło przy kontrolnych badaniach przed sterylką , szczescie bo nie wiadomo czy wyszłaby ze zwykłej narkozy . a tak podleczona , narkoza wziewna przy zabiegu a i tak wet byl zobowiązany natychmiast dac mi znac ze juz po i ze pies żyje. nie pamietam dokladnie specjalistycznych danych ale jakichs tam tych cykli onek powienien miec 90 a ona ma 60 i jeszcze odjąć na stres podczas badania z 10 % min.trzeba podobno . ale nie ma żadnych oznak,objawów ,wrecz jest nadpobudliwa czasem. skwar ,slonce prazy ,3 psy leżą w cieniu a ta biega jak wariatka. Quote
ayshe Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 nie iwem dlaczego akurat bradykardia Beata....nie mam pojecia....wiem ze tego w usa nie miala.sprawdzilam.robili jej ekg i rozne takie.mam z nimi dobry kontakt.na pewno rozwalili ja te sk...ny w austrii.ale dlaczego ma akurat ot?nie mam pojecia. Quote
BeataG Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Mch, no ja właśnie przed kastracją nie robiłam. :oops: Bo Emil miał już wcześniej narkozę w sytuacji, kiedy nie było czasu na jakiekolwiek badania (szycie pogryzionego ucha) i zniósł ją dobrze. Więc przed kastracją zrobiłam tylko badanie krwi. Ale fakt, że tę drugą narkozę zniósł gorzej, a potem (też przed ekg) była jeszcze trzecia - najsłabsza, bo tylko głupi jaś przy szyciu łapy (rozwalonej tuż przy ścięgnie i lekarz się bał, że jak mu się pies ruszy, to ścięgno uszkodzi) - i po tej narkozie było bardzo źle, miałam obawy, że pies mi zejdzie. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.