AM Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 alantani napisał(a):tzn, co Ty mu robisz dokładnie tym patyczkiem??:crazyeye: miziasz go w pupke:evil_lol::evil_lol:?? Tak, tak :evil_lol: saJo mizia go w pupkę, on zaczyna się śmiać i ze śmiechu "puszcza" ;) :lol: Quote
saJo Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 no krece tym patyczkiem, tak zeby mu sie odwlok krecil i on po chwili sam wylazi :evil_lol: lisica Nie wiem, ja sie nie stresuje raczej takimi sprawami, ale moze moj spokoj jest podyktowany tym, ze w sumie potrafie ocenic kiedy mozna cos olac. Zwykle takie rzeczy kaze olewac przez dwa, trzy dni, jak by sie cos dzialo, to do weta. Quote
alantani Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 AM napisał(a):Tak, tak :evil_lol: saJo mizia go w pupkę, on zaczyna się śmiać i ze śmiechu "puszcza" ;) :lol: :roflt::roflt::roflt::roflt: no to wszystko jasne Quote
ayshe Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 AM napisał(a):Tak, tak :evil_lol: saJo mizia go w pupkę, on zaczyna się śmiać i ze śmiechu "puszcza" ;) :lol: aaaaa umaaarlaaaammm:roflt: :roflt: :roflt: jesusicku aaaaa saJo-nie molestuj kleszczy:roflt: :roflt: ty zboku:drink1: :evil_lol: Quote
saJo Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Bo to sposobem trzeba a nie sila. Przypomnialo mi sie, jak bylam ostatnio z Brandy u Garncarza no i sobie tak gadalismy, bo sucz nie chciala sie obudzic a on czekal na nastepnego pacjenta. Opowiadal, jak to gdy on zdawal na studia, byla rozmowa kwalifikacyjna i trzeba bylo przekonac szanowna komisje ze jest sie dobrym kandydatem na wet. Przyzla taka wypasiona baba, 1,5 m w kapeluszu, 45 kg wagi a jeden taki co to nie lubil dziewczyn a wet: a wie pani ze tutaj nie tylko psy i kotki sie leczy? wiem! a dokad pani koniowi siega?? kucykowi nawet bardzo wysoko!! Takze nie sila sie liczy, a spryt :eviltong: Lepiej rozsmiezyc kleszcza i wyciagnac calego, niz czekac az zropieje i wyleca resztki kleszcza :eviltong: Quote
lisica Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Sa-jo, generalnie to ja też, ale on ma na dyni, w sensie czoła, ruchomą kulkę, pod skórą, co się raz w tą a raz w tamtą,jest tam coś 6 mieś, mówili że to pokleszczowe, tymi co tera mu wyciągłam,to odczynu nie ma, sie nie stesuję, ale ciekawa jestem jaki jest czas tego zropienia. Poprzedni sobie krwiaka nabił tak przywalił w słupek na Odrą, chcieli czyścić, nie pozwoliłam, zeszło samo coś tak za 6-7 mieś, a krwiak był wielki Quote
saJo Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 W sumie to nie wiem (no wiedzialam, mialam sie przecierz na dgo uczyc, a nie na uniwerku, a ja wpadlam na jakies podforum o rzenujaco niskim poziomie dyskusji :shake:) ale to jest cialo obce w powierzchownej czesci skory, wiec w ciagu kilku dni powinno sie wygoic. Quote
lisica Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Dzięki, wole na Dogo się zapytać, bo na AR patrzą na mnie jak na debilną, jak zapytałam co robię żle, że on ma te sierściuchę, nie teges, to usłyszałam że nie przyjmuję do łba że jest okres linienia,chyba mózg nie kompatybilny, wiosna? Quote
Aga i Eto Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 wiecie co ,,, no nie mogę wytrzymać z drapaniem się Eta.. jadł Orijen, drapał się, teraz je pro plan i dalej się drpaie... ale jak on się drapie, on 5 minut nie uleży i drapie się wszędzie ... wczoraj go wykąpałam w przeciwświądowym szamponie dla alergików i po wyjściu z wanny wytrząchał się i zaczął drapać ... od razu mówię że insektów w stylu pchły i kleszcze niet ... poza tym jego fuitro wydziela taki specyficzny zapach utrzymujący się jakiś czas (bo potem sam przechodzi - wiem z autopsji).,. aha, kiedyś jak był karmiony mięsem to się strasznie wylizywał i wtedy miał sprawdzane gruczoły przydupne..ale teraz się nie wylizuje tylko drapie niemiłosiernie czy konieczna jest wizyta u weta ? co zrobić? Quote
marmara_19 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 hmm a nie zmienia futra??moj Cekiniasty sie podrapuje juz troszke.. ale to w tych meisjcach, z ktorych najwiecej podszertska mu wylazi wlasnie;/ Quote
ada89 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 pier*olca dostaje w tym domu... moi starzy uparli się, że są super znawcami i cały czas mi wmawiają że Ramzes jest strasznie chudy, że ciągle robie coś nie tak, podaje za małe porcje, zle go prowadze bo czasem sie na niego wydre albo odepchne nogą, albo włoże mu rękę do pyska, żeby nie gryzł... najgorsze że uważają, że skoro Ramzes jest chory (upośledzone wchłanianie) to już wszystko jest źle, źle się rozwija, nie jest normalny... czuje się wtedy jakbym miała jakiegoś specjalnego psa i najlepiej byłoby go zamknąć w domu i na kanape zeby sie wszyscy napatrzyli... :angryy: :mad: ostatnio mi powiedzieli, że jak będzie tyle kleszczy miał (chyba z 5 znaleźliśmy opitych) to przestane chodzic na tropienie... wyśmiałam ich i powiedziałam, że nie bede chodzic z nim wokoło bloku robią mi z psa kalekę, a on oprócz tego że ma tam jakieś problemy zdrowotne, na które ja już uwagi nie zwracam to jest naprawdę NORMALNY, taki najzwyczajniejszy plastik, troche wredny czasem i denerwujący ale kochany moi starzy są ogólnie spoko ale nie daje już rady jak mi gadają jakies takie głupoty z dupy wzięte bo większość psów jakie widzieli to zapasione, rozpieszczone kanapowce, które w życiu żadnego sportu nie uprawiały i pewnie żrą domowe jedzenie... z tym też miałam problem na początku bo było wielkie oburzenie jak to, że pies będzie jadł tylko suche... :roll: ale sytuacja to wymusiła... ja już nie mam na nich siły co dziwne pies słucha się tylko mnie, nie chodzi mi tutaj o komendy takie "na sucho" tylko o takie, które wymusza sytacja np. nie wolno, nie rusz itepe... i np. nikt przy stole mu nie powie "nie wolno" bo wszyscy czekają aż ja to zrobie, taaak tylko ja będę go karcić, a nagradzać to wszyscy... ehhh musiałam się gdzieś wyżalić... nie miejcie mi tego za złe... :oops: Quote
saJo Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 ada89 Przykro mi, znam ten bol, bo kiedys tez mialam podobny problem (no na szczescie mi nigdy nie zabraniali z psem chodzic na spacery - bo o szkoleniu to ja nie mialam co marzyc wtedy). Po prostu musisz byc tfffarda i tlumaczyc rodzicom setny i tysieczny raz, ze nie jest za chudy, ze ONek musi pracowac, zeby byc szczesliwy. Moze pokaz im zdjecia Bolsa, Shado jak im sie mordy smieja gdy pracuja i wytlumacz, ze te psy tez sa chore, ze weci im zabronili tak naprawde jakiegos wiekszego wysilku. Albo zostaw im psa na tydzien, dwa niech im rozniesie chalupe :diabloti:A co do kleszczy: Bols zlapal kleszcza w tych krzakach tuz obok mojej klatki, wiec spacery wokol bloku sa malo bezpieczne. Wyczesz psa od razu po powrocie, zeby zmniejszyc szanse wbicia sie kleszcza. Quote
shida Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 luzik doskonale cie rozumiem :) co "mile" ja sie dopiero co dowiedzialam od hodowcy (!) ze moja sunia przy tym wzroscie powinna wazyc ze 2kg wiecej... i ze ja przetrenowuje... bo 3h sladow plus 1h szkolenia w sobote i niedziele (rozlozone w czasie oczywiscie) plus 2 razy w tygodniu po 1h ipo to stanowczo ZA DUZO... i nie wazne ze jak sunia miala od czwartku przerwe to mi od wczoraj po scianach lazi i nie daje zyc... heh luzik... teraz juz nie tylko rodzinka twierdzi ze pies za malo wazy - a co ja poradze ze odkad dostala pierwszje cieczki to ustabilizowala sobie wage na tych 16,5kg ? je ile chce czyli niestety czasem dosc malo... choc 1,5-2 miesiace temu jadla wiecej i co ? wazy juz od ponad 3 miesiecy tyle samo... i co mam ja na sile karmic? niby jak ???????????? pomijam juz ze teksty typu "border na ipo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! " z mina jakbym na glowe upadla i pukaniem sie ze przeciez jaka ja niby krzywde robie psu totypowe ;))))) heh gdyby oni widzieli jak whoo kocha rekawek !!!! co moga poswiadczyc pozostali uczestnicy zajec ;) dzieki ktorym whoo dostala ksywe "border-killer" ;) bo pozorant padnei ze smiechu jak zobaczy jej osczekiwanie ;) ogolnie dno - mam zaglodzonego psa i do tego przepracowanego :( heh nie ma nastepnego psa to chba tylko ONka bedzi emi wolno i to jakiegos mooocno uzytkowego bo znow bede miaal ciagle teksty ze zameczam psa i glodze... ze juz nei powiem o wyzywaniu sie na malutkim borderku bo jak przegina to ryknac potrafie ;) heh... dobra tez sie wyzalilam bo od maial od hodowcy to zdolowana laze...ze niby jakim cudem ja mam ja podtuzyc te 2-3kg ?????????????????????????? Quote
ayshe Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 moje psy tez sa chude...jak to mowia przechodnie-znawcy:a co one takie wysuszone?:evil_lol: .moja mama tak zapasla gronka swego ze sie ledwo rusza.a na moje kweka ze to takei chude i ciagle musza biegac. jak onek nie ma zeber jak tarka na wierzchu to dla mnei juz jest spaslak.nic na ot nie poradze.chudy onek to zdrowszy onek.a szczeniaki i podrostki takie od 3 miecha to zawsze jak na lekcje anatomii wygladaja.za to sa zdrowe.zadnych problemow z aparatem ruchu moje psy nie maja na starosc.ale chude sa zawsze.te 2-3 ostatnie zebra muuuusi byc widac i koniec.skora,kosci i miesnie.wystarczy ze ja jestem tlusta.:cool3: Quote
marmara_19 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 ojj moje etz biedne.. siedza tlyko w tym moim pokoju.. nie pzowalam wyalzic na ogrodek zbey alfa zebrala zarcie a cekin wyskakiwal przez plot.. na spacerach karze warowac czy siadac jak dizie jakis obcy pies... oj neidobra ja neidobra.. i jeszcze karmie sucha i to malo im daje... do TOZu mnie zgloscie;p jeszcze przez godz psu karze plywac w wodzie i pilke przynosic itp itd..;/ Quote
shida Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 hihi no tak ale u was to tacy typowi ludzie marudza a ja juz bure od hodowcy oberwalam ;) a w koncu on ma wicej borderow niz ja ;) Quote
saJo Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 shida napisał(a):hihi no tak ale u was to tacy typowi ludzie marudza a ja juz bure od hodowcy oberwalam ;) a w koncu on ma wicej borderow niz ja ;) Na szczescie "moj" hodowca mieszka w Holandii :evil_lol: Obawiam sie, ze gdyby zoaczyl Gnojka przed przejsciem na Acane....:roll: Quote
Nanami Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 A ja mam tłuściocha, mimo, ze staram sie cały czas z tym walczyć (czyt. z moimi rodzicami ;) ). Jak była mała, to miała robale, była chudzinka, wiec mamusia dokarmiała z rączki i w ogóle... Teraz cały czas dokarmia. I mi wyskakują, ze jestem potwór, jak o 22 wieczorem sypią jej do miski suchego, by sobie pochrupała, mimo ze ustaliłam ze suche tylko rano, po południu zawsze je coś ciepłego domowego. Ehh... Ale kondycje ma nie najgorszą. Ale juz nie mam siły na jej odchudzanie, a ruchu troche ma. Nie wiem ile teraz wazy, ale na pewno koło 40 kg. Moja mam znalazłam na ziemi wczoraj "coś". Zaniosła na rączce do mnie, a ja patrze, cuś ma nózki itepe. :evil_lol: Jak usłyszała, ze to kleszcz, to z obrzydzeniem momentalnie zrzuciła to na podłoge, hehe. Cholera sie opiła i odczepiła, a ja codziennie przeglądam i nie znalazłam go :crazyeye: A potem jeszcze jeden w tylnej pachwinie był. Ogólnie niuśka szybko sie strasznie meczy ostatnio, ciągle sapała nawet jak lezała, ciepłe uszy, nochal, ale dopiero dziś jej zmierzyłam gorączke, 38,2 stopnia czyli normalna, ale dzis objawy ustąpiły. A mi sie kołatała mysl, ze moze ta cholerna babeszjoze złapała. No, ale w moim rejonie nie słyszałam, by psy łapały te choróbsko. Chyba jest lepiej. Moze to od antybiotyku, który bierze na ten cholerny stan zapalny warg (Augmentin i Encorton). Quote
Szira/Gosia Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Nanami napisał(a): Nie wiem ile teraz wazy, ale na pewno koło 40 kg. No to pewnie jakby powiedziała Ayshe to tłuścioch jest:evil_lol: Szira waży 32 kg (teraz pewnie 31) i wiecznie tłuściochem jest w ustach Beaty:razz: ostatnio mi powiedziała że powinna przy swojej budowie to 28 kg ważyć:roll:no ja się z tym zgodzić mogę ale rodzice tak jak u Ciebie już nie:razz: wiecznie jej coś tam podrzucają, zresztą Szira nie ma tyle ruchu ile powinna, powinnam na rowerek wyruszyć ale ja leniwa jestem:oops: Quote
ayshe Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 saJo napisał(a):Na szczescie "moj" hodowca mieszka w Holandii :evil_lol: Obawiam sie, ze gdyby zoaczyl Gnojka przed przejsciem na Acane....:roll:hiehiehie:evil_lol: ja na zwodach narobilam obciachu tatusiowi chity bo chita wyglada wyskubana dosc ...specyficznie.jak kurak bez pierza:cool3: :evil_lol: .pytali mnie po kim ja po merlinie...no merlin pikny tez nie jest bo to taki ddr na maksa ale chita lysa to juz norrrmalnie chodzaca antyreklama:diabloti: Quote
ayshe Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 shida napisał(a):hihi no tak ale u was to tacy typowi ludzie marudza a ja juz bure od hodowcy oberwalam ;) a w koncu on ma wicej borderow niz ja ;) olej to.masz anorektyczke w domu to i lepiej niz takiego bordera co wczoraj przyszedl na szkolenie siem spytac co i jak.:-( Quote
morighan Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 moja psica juz od roku waży w granicach 26kg i jakoś mi z tym dobrze, a jej tym bardziej, no ale oczywiście słyszę, że pies szczurowaty, że za mało je, za dużo biega i jeszcze, o zgrozo sterylka ją czeka, jak ja tak mogę, przecież ona zwariuje, jak mlodych nie będzie miała:mad: ale najbardziej uwielbiam sytuacje, gdy jakiś znawca podchodzi i mówi, że ON-ek powinien ważyć więcej, na co ja odpowiada: taaakk? a gdzie ten ON-ek?? i odchodzę :evil_lol: Quote
shida Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 ayshe napisał(a):olej to.masz anorektyczke w domu to i lepiej niz takiego bordera co wczoraj przyszedl na szkolenie siem spytac co i jak.:-( hehehe moja anorektyczka wziela sobie sprawe do serca i zeby pokazac ze ona wcale nie jest taka to wczoraj po szkoleniu wrabala z 2/3 kubka karmy (a ona dostaje tylko raz dizennie - rano jesc i wczoraj tez zjadla ponad 1/2 kubka) a dostala miske tylko dlatego ze mokre wrocilysmy... do tego dzis wrabla znow cos kolo 1/2-2/3 kubka.... i ponad pol szyli indyczej ;))) czyli w ciagu ostatnich 3 dni zjadla duuuuuuzo ja na nia :eviltong: bo srednia wyszla mi ponad 2/3 kubka na dzien !!! tak blizej nawet 1 pelnego kubka ! czyli duuuuuzo :crazyeye: bo to orijen byl i do tego jeszcze surowe miesko doszlo - 2 skrzydelka i szyja :diabloti: innymi slowy widac musi wyrownac do sredniej :cool3: moze zdazy do konca maja wyjesc worek karmy to akurat bedzie nienajgorszy wynik jak na nia :multi: Quote
saJo Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Czy ja musze miec takiego pecha, ze kazdy moj pies choruje?? :angryy: Gnojek od 2 miesiacy ma problemy z uszami. Mial robione pelne badanie bakterio myko (ozywiscie wyszedl gronkowie, wiec go wytepilismy zgodnie z antybiogramem) i kilkukrotnie badanie parazytologiczne i nie ma nic!! A jedno ucho momentami nosi poziomo :angryy: Quote
ada89 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 saJo czy będziesz zamawiać ten preparat koński na stawy... bo ja musze coś gnojowi podawać bo to mi się wykończy a pisałaś kiedyś że będziesz zamawiać ale kosztuje 700 zł i musisz uzbierać grupkę... to jak, jest grupka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.