lizka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 oby...mam fatalny nastrój, ale wierze ze bedzie dobrze, w koncu to moj burasek :loveu: :placz: Quote
ayshe Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 lizka napisał(a):Wczoraj nie dałam rady sie juz odezwac bo pozno wrocilismy i byłam wykonczona. Do piątku mamy zarządzone spacery tylko na siku i z powrotem - wszystko na smyczy, pod kontrolą i bez biegania.Gora pare minut. Prawdopodobnie siadaja Boryskowi tylne łapska :-( zobaczymy jak bedzie po antybiotykach, w piatek przeswietlenia i szczegółowe badania-bede musiała zostawic buraska w lecznicy na pare godzin - trzymajcie kciuki, strasznie sie martwie, 200zł za badania to nic, najwazniejsze zeby był zdrowy i doszedł do siebie :placz:ojej ....jak stawy biodrowe?przeciez to jeszcze mlody psiak.... Quote
lizka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 teraz to juz mam wątpliwosci :shake: niby jedna z najlepszych lecznic w K-wie a pies mi zaczyna krwia sikac :placz: pytałam czy to moze byc od kleszczy, ale ponoc temp.ma w normie a przy tym powinien miec spora-sama nie wiem co myslec? Szlag mnie trafia i czuje sie taka bezsilna, wieczorem chyba znowu do weta pojedziemy :shake: Quote
BeataG Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Lizka, sorry, ale taka jest prawda, że na południu Polski są mało obyci z babeszjozą, bo zdarza się na razie rzadko. Objawy mogą być bardzo różne i niekoniecznie zawsze jest wysoka gorączka. Czy pies miał w ogóle robione badanie pod kątem babeszji? Jeśli nie, to koniecznie zrób, jeśli tak, to powtórz, bo nie zawsze we wczesnym stadium od razu wychodzi. Wprawdzie sikanie krwią to nie musi być babeszja, to może być problem z prostatą, ale ja bym jednak w pierwszym rzędzie definitywnie wykluczyła babeszję, a potem można się zająć resztą. Quote
lizka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Eh...taki mam tez plan-jak pojedziemy bede rządac tych badan! Borysek wział sie za wędzone ucho przed chwila, dobrze, bo karmy nie ruszył ale zawsze to cos :roll: Sugerowałam tą chorobe odkleszczowa zwłaszcza, ze codziennie po lasach biegamy ale wet był na nie a objawy swoje :shake: Czuje sie jak w czeskim filmie :angryy: :mad: Quote
BeataG Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Badanie pod kątem babeszji robi się z rozmazu krwi pod mikroskopem, więc upewnij się czy lecznica takowy sprzęt posiada i zechce go użyć. Jeśli nie znajdziesz tak na już możliwości zrobienia badania stricte na babeszję, to zrób morfologię i biochemię - o babeszji świadczy spadek poziomu erytrocytów, no a w przypadku bardziej zaawansowanym mogą być złe parametry nerek lub wątroby. Quote
saJo Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 lizka Badanie krwii w kierunku babeszjozy i to biegiem. Najlepiej, gdybys jeszcze dzis dala rade zrobic... Quote
lizka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Dam rade dzis-koło 20ej jedziemy do weta-upieram sie juz na te badania, nie ma wyjscia! Jestem wściekła i tak strasznie mi smutno...ale nie dam sie spławic byle czym! Quote
saJo Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 lizka napisał(a):Dam rade dzis-koło 20ej jedziemy do weta-upieram sie juz na te badania, nie ma wyjscia! Jestem wściekła i tak strasznie mi smutno...ale nie dam sie spławic byle czym! Tak trzymac!! Niestety w rejonach, gdzie babeszja wystepuje rzadziej, weci bardzo czesto lekcewarza to zagrozenie, a wlasnie w takich rejonach babeszja przebiega czesto w bardzo ostrej postaci. A psiulowi daj troche miodku, skoro jest taki slaby. Wzmocni go, dodana sily, a nie bedzie obciazac pustych jelit. Quote
lizka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Eh..no widocznie mieli gdzies moje sugestje, zwłaszcza ze wspomniałam ze codziennie mamy długie spacery po lesie :roll: Poki co o tyle dobrze, ze Borys w miare normalnie chodzi-łapy sie tak nie plącza ale i tak do weta jedziemy. Wiecie, okropne uczucie-zawsze jak słyszał ze biore smycz do reki to leciał jak szalony a teraz NIC...jak zjezdzalismy na poranny spacer to prawie sie popłakałam jak widziałam co jest grane...czasami to jest silniejsze ode mnie, nadrabiam usmiechem, "no co jest Borysku, dajemy, spacerek, bieganko..." i takie tam... Quote
Szira/Gosia Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 lizka moja sunia już trzeci raz choruje na babeszjoze i za każym razem były inne obiawy:-( nasz wet powiedział że tak naprawdę to teraz takich ksiązkowych objawów to wcale nie mają, opowiadał że jakiś czas temu przyszedł psiak, który po prostu kulał na tylnią łapkę a tak to wszystko OK żadnej temperatury, braku apetytu czy siusiania krwią. Zrobili badania tak profilaktycznie i co wyszło:razz: Quote
saJo Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Wiekszosc chorob, gdy "wchodzi" na nowy teren ma zazwyczaj ksizkowe, ostre objawy. Im dluzej choroba wystepuje, tym objawy sa bardziej nietypowe. Quote
Szira/Gosia Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 saJo napisał(a):Wiekszosc chorob, gdy "wchodzi" na nowy teren ma zazwyczaj ksizkowe, ostre objawy. Im dluzej choroba wystepuje, tym objawy sa bardziej nietypowe. No właśnie o to mi chodzi:lol: ta choroba coraz bardziej zadziwia. Ja już mam dość bo ile można się martwić, żeby chociaż objawy się zgadzały, ale nie za pierwszym razem dziąsła były jasne, brak apetytu i gorączka, za drugim łapy jej się plątały, gorączka, brak apetytu, ciemny mocz, a teraz tylko gorączka:-( no tylko gorączka sie powtarza:cool1: ale podobno nie jest to regułą:roll: dobrze że dzisiaj na badania się zdecydowałam:lol: bo myślałam że to osłabienie to przez cieczkę:oops: Quote
marmara_19 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 saJo napisał(a):Wiekszosc chorob, gdy "wchodzi" na nowy teren ma zazwyczaj ksizkowe, ostre objawy. Im dluzej choroba wystepuje, tym objawy sa bardziej nietypowe. hmm czyli jakie?? kiszkowe? mi sei to kojarzy z rozwolnieniem;p a takie ckein meiwa jak mu dam odpowiednia dawke kerabolu.. naraz... a jak nei dostae lub dziele na pol to kupki sa ok a nie lzuniejsze.. on ponad tydz temu zlapal kleszcza.. i w sumie neiw iem jakis objawow mam sie dosuzkiwac.. inna sprawa,z e kleszcz byl w nim pare godz.. jak go wyciagalam byl chudziutki, nienapity.. zywtony.. i niecalkiem jeszcze wkrecony.... Quote
saJo Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 marmara_19 napisał(a):hmm czyli jakie?? kiszkowe? mi sei to kojarzy z rozwolnieniem;p :roflt: :roflt: :roflt: wymieklam :roflt: Quote
BeataG Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Tak to jest, jak się polskich znaków nie używa. :eviltong: Marmara - książkowe. :evil_lol: Quote
mch Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 faktem jest choróbska i objawy ewoluują . niedawno zostalam skierowana przez naszego weta do zakł.mikrobiologi na AR , mamy problem z klarowa skórą , na powierzchni uszu głownie , wydrapala łysinki ,to samo nad oczami. kiedys miala atak nużycy wiec pierwsze szybkie zeskrobiny i nic . woda z octem do smarowania i dalej drapala . jedzenie bez zmian . wiec uznal ze sie nie bedzie wymądrzal , to co mógl zrobic w podst. zakresie zrobil a teraz trza do fachowca . tam tabun pań dostal ode mnie pytanie czy to wygląda na grzybice ,tak na oko , powiedzialy ze po tym z czym sie spotykają w zaden sposób nie próbują juz podejrzewac nawet co wyjdzie z ,,hodowli" pobranego materiału. coraz czesciej cos wygląda wrecz książkowo a wychodzi zupełnie co innego . jutro mija dwa tygodnie i podobno nadal nic nie wyrosło :multi: , ciesze sie mimo ze nadal trzeba bedzie szukac przyczyny . ale mając dwa psy wole jej szukac jeszcze rok, niz głowkowac jak np jedne pies ma nie zarazic drugiego jakąś chorobą skórną . źaba oczywiscie jak zawsze nie ma zadnych problemów skórnych . a ta mi co chwila jakis numer wywija . na wyniki badania na bebeszje kiedys czekalam raptem 25 min ,wiec lizka to sprawa do zalatwienia prawie od ręki. na szczescie u nas nie bylo b. co ciekawe moje burki zabezpieczane tak samo jak te w pracy , bywają w tak róznych trawiasto lesno polnych miejscach i kleszczy 3 na 2 futra od zawsze . suka w pracy (jej nisza ekologiczna jest ograniczona do pewnych terenów ) w tamtym roku zalapala B. 10 dni po zakropleniu fiprexu. Quote
saJo Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 BeataG napisał(a):Tak to jest, jak się polskich znaków nie używa. :eviltong: Marmara - książkowe. :evil_lol: Ojjjj tam, zepsulas cala zabawe :eviltong: Quote
marmara_19 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 hhehe a ja sie zastanawialam zcemu mnie wysmialas;p hmmm co mozna z ludzkch preparatow podawac psu ogolnie na siersc? mowia ludki o oleju z ogorecznika czy wiesiolka.. a jets jeszcze np tran z olejem z wiesiolka?czy cos takiego by mozna po 1 kaps dziennie?? Quote
lisica Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 saJo napisał(a):Ojjjj tam, zepsulas cala zabawe :eviltong: No właśnie, a ja czekałam na ciąg dalszy, ale i tak sie zryczałam i osmarkałam:megagrin::megagrin::roflt: Quote
lizka Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Kolejna wizyta u weta za nami :roll: Usg zastrzyle i antybiotyk - od jutra Augmentin 2xdziennie po tabl. zapalenie pęcherza (kamieni brak na szczescie) i prostata nie teges. Ponoc b.głęboko plus wynik usg - poki co jedziemy na tabletach, potem pełen pakiet badan i bedziemy ciachac jajka :diabloti: to tak w skrocie, bo padam na pysk Quote
lizka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 No mam taka nadzieje - w koncu ruszyło cos do przodu, bo Borys nie sika krwią :multi: co prawda mocz jeszcze nieco ciemniejszy ale dobre i to. O spacerach nie ma mowy, przejdzie pare metrów krokiem żółwia, siknie i wraca, widac ze zle sie czuje, nie ma siły, kilka dni nie jadł ale pije. Na szczescie połknał rano tabletke bez problemow :cool3: Do weta dopiero w pon.idziemy o ile bedzie w miare ok Quote
lizka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Cholera, nie moge sie dodzwonic do weta - myslicie ze moge podac Borysowi cos przeciwbólowego? Bo widze, ze go boli, antybiotyk swoja droga a bol swoja :shake: Quote
ayshe Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 mysle ze mozesz.trudno patrzec jak pies cierpi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.