saJo Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 ayshe napisał(a): czy to znaczy saJo ze mamy nowego weta w polsce?:cool3: Jeszcze nie, jutro mam ostatnie zajecia, a jeszcze trzeba zaliczyc semstr (po chorobie mam srasznie zaleglosci) a potem zdac sesyje. Ostatni egzamin 28 marzec. Quote
Nanami Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 I tak Ci zazdroszcze, bo juz prawie masz całe studia weterynaryjne w garści, no i szkolisz psy, te zamierzam isc w tym kierunku, ale ja mam cała droge przed soba no i musze sie najpierw dostac na wet i przemóc moje lenistwo heh :cool1: :lol: Trzymam kciuki :) Quote
saJo Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Ja se wcale nie ciesze, ze koncze studia. To najpiekniejszy okres w zyciu, a tera co zostalo....praca, praca, praca i tak az do emerytury... Quote
ayshe Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 saJo napisał(a):Ja se wcale nie ciesze, ze koncze studia. To najpiekniejszy okres w zyciu, a tera co zostalo....praca, praca, praca i tak az do emerytury.......no fakt.dodam tylko "i zus,i zus i zus i tak az do emerytury":diabloti: Quote
mch Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 czy zmeczonemu łokietkowi :placz: psiemu ,moge pomóc jeszcze jakos poza kilkudniowym oszczedzaniem ? nie hopkaniem ,nie świrowaniem itd ? jakies oklady cieple ? czy zimne ? oczywiscie dostaje caly czas dawke leczniczą ,nie profilaktyczną preparatu dla dysplastyków . pies świr wiec tylko w domu widać zmęczenie łokcia , na dworze dostaje powera i brykać chce jak młody bóg ,idiota jeden. Quote
ayshe Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 mch-jaki sliczny avatarek:loveu: dr.zel.posmarowalabym tak co 6 godzin+po 24 godzinach glinka konska[wcale tak nie syfi baaardzo ale troche nie da sie ukryc].albo zel effoltylko po 24 godzinach juz tylko odprezajacy. Quote
mch Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 mi tez sie ta foteczka strasznie podoba :lol: napisz mi prosze łopatologicznie jak baba babie przy płocie :evil_lol: dr.zel - to nazwa specyfiku ? czy szukac u koniarzy ? czy u wetów ? to samo glinka końska - tak sie to nazywa ? czy to jakas nazwa potoczna ? żel effol ? - j.w. Quote
ayshe Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 dr.zel kupujesz w aptece. effol albo glinke-w sklepie jezdzieckim albo normalnym albo netowym.glinka...no to glinka:roll: .rozrabiasz,nakladasz,wyschnie,wykruszy sie=cale mieszkanie biale:evil_lol: ...nie no przesadzam...ale tak serio-serio to glinka dobra rzecz jest. a chita ulamala sobie dwa kly na rekawie:crazyeye: .gorny i dolny.po cholere tak sie wgryza jak fruwa?:mad: Quote
Nanami Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Chita zebów miec nie bedzie i sie bedzie wgryzac :evil_lol: Generalnie ma swieze kontuzje sie robi zimne ochładzające okłady, na stare ciepłe i rozgrzewające. Quote
ayshe Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 shado nie ma a czyms trzyma:evil_lol: . tak to prawda.ale ja nie mowilam o okladach:cool1: Quote
mch Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 jutro wybiore sie do weta ,podobno dobrego koniarza zapytac o te specyfiki . bo tak na chłopski rozum jak to dla koni to moze to wiadrami tylko sprzedają? jesuuu ,niech te zlodowaciale bruzdy , oslizgłe krawędzi sie juz skończą :placz: . cala jesien i praca z pozorantem i raz na tydzien nawet przeszkoda metrowa raz czy dwa pokonywana i nic ,lato dzien długi -długie spacery ,pola, haszcze ,nierówny teren , bieganka i bylo super . a teraz sie odzywa cholerstwo . Quote
ayshe Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 nie czekaj az bedzie zle-po obciazeniu treningiem jesli nie da rady odprezyc sie np.plywajac to sa zele np.schladzajace wylacznie-konskie.glinka jest dobra bo nie ma w niej tyle mentolu.glinki rzeczywiscie sa w wiaderkach:evil_lol: .ale tez malych:cool3: Quote
KOT I MYSZ Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 mam prośbę:roll: czy możecie polecić weta z Warszawy specjalistę od dysplazji? goldenka znajomej[z dogo] ma podejrzenie dysplazji D.:cool1: Właściwie zostały postawione dwie sprzeczne diagnozy.Jeden wet stwierdził tylko luz w stawie,zero dyspalzji drugi[dr.Fabisz] dysplazję D:shake: . Dr Fabisz proponuje operację (wycięcie mięśnia), leki homeopatyczne i dostawowe zastrzylki w światło stawu z kwasu hialuronowego. Operacja najlepiej żeby odbyła się jak najszybciej bo to ostatni gwizdek-wg Dr Fabisza. :cool1: Quote
SAWA Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Z tego co wiem ,to najbardziej racjonalna jest Dr.Blenau ,ale jeszcze Sławski . Co do innych ,to bardzo lubią straszyć i stwierdzać ,że pies do cięcia. Quote
Eddiii Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 wg mnie Blenau zawsze asekuracyjnie powie ze jest gorzej niz jest naprawde. ma uprawnienia do wpisu w rodowod. Kot i Mysz - wyslalam ci PW Quote
shida Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 znajoma miala suke operowana na dysplazje w wawie - na sggw... moge sprawdzic ktory lekarz to robil...dzis owa seterka lata jak glupek wiec wsyzstko dobrze wyszlo :) Quote
shida Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 o mam - Pani dr Beata Degórska przyjmuje w dwoch miejscach: http://www.sggw.pias.pl lub tu.. http://www.bemowo-wet.com.pl osobiscie nie znam tylko z opowiesci ale bardzo dokladnych :) - wiem tylko ze wlasnie tamtej suce zrobila to dobrze... a kolejna dobrze zdiagnozowala - tez tej samej osoby ... gdzie inny wet chcial ciac a suka miala stawy w dobrym stanie... Quote
saJo Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Ksieciunio dzis nie je, wymiotuje zolcia ze sluzem i nie ma humoru (pobawil sie troche z Gnojkiem na spacerze, ale pileczka juz byla beee). Dopiero co Gnojek przechorowal polknieta skore z kurczaka (stanela mu w jelitach i niemal zaczela gnic, bo gdy ja zwymiotowal po prawie dobie to zapaszek byl niezbyt mily dla nosa), teraz Bolsowi cos dolega. Najgorsze, ze nie mam pojecia od czego. On nie zbiera zarcia na spacerach, oprocz suchego nic nie dostawal, wyjadl tylko miche Gnojkowi gdy tej jeszcze strajkowal z jedzeniem, ale on czesto mu wyjada, wiec to nie jest kwestia innej karmy. No i troche zbyt dlugi odstep czasu. Bede go musiala jutro zostawic w domu na czas treningu......a on tak nie lubi gdy wychodze z Gnojkiem na trening, a on musi zostac :-( Mielismy tez slady ukladac :-( Quote
saJo Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Ksieciunio spi na luzku, pomimo ze Gnojek sie na niego wewalil, a to znacz, ze narawde zle sie czuje :placz: Quote
SAWA Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 W zeszłym roku moja suka jak się najadła lodu ,nie śniegu ,to właśnie podobnie było.Może on na spacerkach zjada zimny lód i to moze mu zaszkodziło .Zobacz gardło i dietka , ryż z marcheweczką.Biedaczek ,życzę szybkiego powrotu do zdrowia.:glaszcze: Quote
ayshe Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 a shado fatalnie znoisl lapanie kulek sniegowych.bol brzucha i sransko.tylko wytlumaczyc mu nie mozna zeby sie odczepil od tego sniegu.na szczescie to sie nie powtorzylo ale jak tylko spadl snieg to byla jazda z tym brzuchem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.