Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie, moze ktos cos doradzi... moja sunia na spacerach gdzies tylko przez 10 sekund powącha się z jakims psem czy sunią i szybciutko odchodzi:shake: tyle tego kontaktu... jak ktory probuje z nią pobawic się, to ona odskakuje od niego lub zaczyna gniewac się... pewnie to moja wina, bardzo ją pilnowalam, balam się zaraz, pchel i dopiero kiedy miala 5 miesięcy miala kontakt z drugim psem jej rasy, ale od wtedy i zaczęlo się te jej zachowanie.
Czy mozna jeszcze cos zrobic, bo bardzo nam nie wesolo na spotkankach yorkow:oops:

Posted

Powoli, ale systematycznie przyzwyczajac mala do innych psiakow. Na poczatku, niech sie nawet nie bawi - tylko niech drugi pies bedzie w poblizu. Potem krok po kroczku rozszerzac kontakty. Radze, byscie sie zaprzyjaznily z posiadaczami przyjaznych psiakow - teraz wazne jest, by mala nie zrazila sie do innych psow. Im wczesniej zaczniecie, tym lepiej. Powodzenia.

Posted

W jakim wieku jest Twoja sunia?
Moja ma nieco ponad rok i też jest raczej nietowarzyska :shake: W głowie jej tylko bieganie za piłeczką. Ludzie mi mówią, że powinnam sie cieszyć, bo dzięki temu mam nad nią kontrolę, ale czasami b. mi przykro, kiedy inne psiaki się bawią, a ona stoi z boku i nie zamierza podejść.

Czasami przyłącza się do zabawy albo sama ją inicjuje - i wtedy bawi się ślicznie, bez cienia agresji - ale jeśli ma do wyboru psa i piłeczkę, zawsze wybierze to drugie :razz:

Posted

Moja daszenka identycznie. Co prawda miala kontakt z psami od malego, ale takze woli pileczke :razz: Czasami wypatrzy sobie jakiegos malego pieska, gna do niego i odstawia taniec radosci, ale trwa to tylko chwile i gdy psiak sie nia zainteresuje- potrafi sie odszczeknac i ucieka do mnie :roll: Tez zaluje, ze nie ma psich przyjaciol, bylaby wtedy moze bardziej wybiegana :/

Posted

Behemot napisał(a):
W jakim wieku jest Twoja sunia?
Moja ma nieco ponad rok i też jest raczej nietowarzyska :shake: W głowie jej tylko bieganie za piłeczką. Ludzie mi mówią, że powinnam sie cieszyć, bo dzięki temu mam nad nią kontrolę, ale czasami b. mi przykro, kiedy inne psiaki się bawią, a ona stoi z boku i nie zamierza podejść.

Czasami przyłącza się do zabawy albo sama ją inicjuje - i wtedy bawi się ślicznie, bez cienia agresji - ale jeśli ma do wyboru psa i piłeczkę, zawsze wybierze to drugie :razz:

tez juz po miesięcu jej będzie 1,6 roku:cool1: z jednej strony to mnie cieszy, bo my nie chcemy zeby miala dzieci i nawet przez cieczki ona nie interesuje się psami, to jest dobrze, bo nie męczy się i nawet nie ma zapachu takiego jak inne suczki, za niej przez cieczkę nie ganiają się psy:razz: chociaz cieczkę ma normalną z krwią:roll: taka ona u nas indywidualistka Baranek, bardzo energiczna, spontaniczna, bardzo wesola, ale tylko z ludzmi:roll: moze powinnam się cieszyc? ale chcialoby się, ze choc troszenkę pobawila się:p a ona w ogole nie, nawet odwraca glowkę jak ją podnoszę do psow, cos w tym rodzaju, ze nawet mnie ich nie pokazywaj:evil_lol: mam nadzieję to nic takiego ze bawi się tylko z ludzmi, nie poszkodzi to jej? gdzies czytalam, ze psu konieczny jest kontakt z innymi psami... ale my jej nie zabraniamy, raczej ona sama sobie zabrania.
Taka to sytuacja wyszla, bo moja siostra ma kokerkę ale ona jest bardzo nie zadbana, ma pchly, bardzo jej oczy lzawieją, uszy są nieczyste, to ja nie pozwolilam z niej nawet wąchac się, zawsze swoją Jeannie trzymalam na rękach, moze to wszystko od tego, ale co mialam robic? w poblizu nikt nie mial normalnych, zadbanych psow, lub my nie mielismy czasu do nich pojsc, tak to i przeszlo 5 miesięcy do pierwszego normalnego kontaktu, a wtedy Jeannie juz nam odmowila.
I jeszcze problem w tym, ze ja nie pozwalam zeby obci ją glaskali:shake: nie chcę tego, to denerwuje nas to, ze ona tak by chciala wszystkich na ulicy oblizac:roll: my na to nie pozwalamy, bawi się ona tylko z tescia,i, szwagierką, moimi rodzicami, moją siostrą i jej corką i tez z moimi kolegami. Na ulicy nie pozwalamy, chociaz ona by chciala, nie wiem czy to dobrze robię, ale za duzo ją kocham i opiekuję się, zebym pozwolila obcym z niej się cieszyc i zebym ona ich lizala:shake: to tyle...
jezeli ktos ma jakies mysli czy uwagi, to piszcie nam:cool1:

Posted

Nie była socjalizowana z psami i widzisz efekt.To samo moze być z człowiekiem.Suczke jest młodziutka i to zrozumiałe,że garnie się do ludzi.Nie musisz co 5 metrów przystawać żeby ją ktoś poglaskal,ale nie możesz ją izolować od ludzi.Postepujac w tenm sposób dajesz jej do zrozumienia,że obcy są be.Może to skutkować w przyszłości nawet agresją wobec nich,lękiem,,itp.Nie moe byc tak,ze sunia ma lubić tylko wybrane osoby z twojej rodziny i kilku koleów.A co zrobisz jeśli na jakimś spotkaniu z innymi właścicielami piesków twoja sunia zacznie uciekać od obcych lub zacznie ostrzegawczo na nich warczeć?bedzie następny problem.
Naucz suczkę,ze przed czowiekiem,który chce się z nią przywitać się siada,wtedy człowiek głaszcze i tyle.Nie pozwalaj lizać po twarzy.Naprawdę ciezko jest potem odbudować takie zerwane więzi z człowiekiem.Pomyśl,że piesek to przynajmniej 10 lat opieki.W tym czasie może wydarzyc się wiele,może będziesz musiała wyjechać i zostawic suczkę na kilka u koleżanki,z którą nie spotykasz się zbyt czesto,bo akurat nikt z rodziny nie bedze mógł się nia zając.
A-z czasem może sunia zobojętnieje na zaczepki obcych.Sama sobie będzie decydować czy chce podejć czy nie.

Posted

JA mam podobny problem z Lady, ona też woli zabawy ze mną (zwłaszcza piłecze) niż z inny mi psami. I czasem jak na łące jakiś do niej podbiegnie, to ona się z nip powącha, a jak tylko będzie szybko biegał i ją rozbawiął, to ona warczy, tak jakby chciała go uspokoić :-(. Może właśnie troche zaniedbałam jej socjalizacje z innymi psami, ale za szczeniaka często się z nimi spotykała. Nawet nie wiem kiedy to sięzaczeło
Też bym chciała, żeby poganiała z innymi psami.

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
a ona w ogole nie, nawet odwraca glowkę jak ją podnoszę do psow, cos w tym rodzaju, ze nawet mnie ich nie pokazywaj:evil_lol:

To jest bardzo wyrazny CS- sygnał uspokajający. Takie zachowanie z Twojej strony musi ją bardzo stresować.

Posted

zakla napisał(a):
To jest bardzo wyrazny CS- sygnał uspokajający. Takie zachowanie z Twojej strony musi ją bardzo stresować.

to co mi robic? nigdy dla niej i nie pokazywac drugich psow? nawet nie probowac socializowac?:placz:

Posted

Chodzilo mi, jak mozna sie domyslic z cytatu, o podnoszenie jej i na sile wpychanie ja do innych psow. Suczka sama musi sie do psow przekonac, a Ty w taki sposob na pewnoi jej nie pomozesz ;) Moze na poczatek probuj z malymi psami, zeby sucz nie czula sie 'osaczona'?:roll: To powinno ja troche przelamac. Moze jakies mlode westiki czy yorki, czy inne nieduze ale chetne do zabawy psiaki i dac im sie zapoznac, bez innych psow i bez pomocy ludzi?

Posted

zakla napisał(a):
Chodzilo mi, jak mozna sie domyslic z cytatu, o podnoszenie jej i na sile wpychanie ja do innych psow. Suczka sama musi sie do psow przekonac, a Ty w taki sposob na pewnoi jej nie pomozesz ;) Moze na poczatek probuj z malymi psami, zeby sucz nie czula sie 'osaczona'?:roll: To powinno ja troche przelamac. Moze jakies mlode westiki czy yorki, czy inne nieduze ale chetne do zabawy psiaki i dac im sie zapoznac, bez innych psow i bez pomocy ludzi?

probowalam... bardzo nie wiele to pomaga...

Posted

[quote name='Vici i Jeannie'] z jednej strony to mnie cieszy, bo my nie chcemy zeby miala dzieci i nawet przez cieczki ona nie interesuje się psami, to jest dobrze, bo nie męczy się i nawet nie ma zapachu takiego jak inne suczki, za niej przez cieczkę nie ganiają się psy:razz:
Uważaj, żeby przez to nie stracić czujności :cool3: Ostatnio spotkałam w lecznicy szczenną suczkę, której pani opowiadała, że "ona NIGDY, przez 4 lata nie dopuszczała do siebie żadnego psa, nawet jej pilnować nie musieli", aż w końcu skorzystała z okazji... :shake:

bardzo nie wiele to pomaga...

Nie stresuj się za bardzo ;) Są psy, które są mało towarzyskie, taka ich natura. Ale jak już zakla pisała, nie zmuszaj jej, nie podnoś do psów, bo to dla niej dodatkowy stres, a nie zachęta.
Pozwalaj psom się witać na swoim poziomie i na swój sposób.

ps: A przy okazji, może pogadaj z siostrą, żeby zadbała o swoją sunię :roll:

Posted

Oczywiście najważniejsze, żeby pies się innych psów nie bał - socjalizacja musi być i to absolutnie nie na siłę.
Moim zdaniem jednak, nie ma absolutnie nic złego w braku zainteresowania innymi psami na spacerach, jeśli pies kieruję swoją uwagę na nas a nie inne psy. Przecież my tego psa bierzemy dla nas, a nie dla innych psów z podwórka, prawda?
Moja suka leje z góry na dół na psich kolegów z podwórka, bo zabawę ze mną uważa za o niebo fajniejszą (który psi koleżka będzie jej tak fajnie rzucał ukochane frisbee, czy piłeczkę? :p ) Jestem z tego niesamowicie dumna i absolutnie nie widzę tu powodów do zmartwień. Jest to wynikiem szkolenia i tego, że to ja z ogromną obopólną przyjemnością organizowałam psu czas na spacerze, a on nie musiał tego robić sam. Tak moim zdaniem powinien wyglądać bliski związek pies/właściciel.
To na ile pies jest nami zainteresowany jest wyznacznikiem rodzaju kontaktów jakie z nim mamy oraz ich częstotliwości.
Ilu jest właścicieli, których największym problemem jest skupienie psiej uwagi na nich, a nie np.innych psach? - to dopiero jest moim zdaniem problem.:roll:

  • 3 weeks later...
Posted

Tak ja to wszystko rozumiem i zgadzam się z wami, ale... ja nawet nie wymagam od niej zeby ona z nimi bawila sie, ale po prostu zwyczajnie chcialabym zeby na spotkaniach z innymi yorkami, ona byla przy wszystkich na zdjęciach, choc parę minut pomizgalaby wszystkim ogonkiem i po prostu nie stalaby z boku a byla przy wszystkich... tylko tyle chcę, ale ona nawet tyle nie robi:-( nie dawno bylysmy razem spotkac się jeczcze z 5 yorkami, to wszystkie 5 bawily się, tylko ona szosta nie:-( caly czas prosila się na ręce lub uciekala od innych a samemu mniejszemu nawet probowala ukąsic... ja w te chwile po prostu jej nie poznaję... w domu ona taka wesola, zabawna po prostu huragan, a na ulicy z psami - szkoda gadac...:-(

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
.
Taka to sytuacja wyszla, bo moja siostra ma kokerkę ale ona jest bardzo nie zadbana, ma pchly, bardzo jej oczy lzawieją, uszy są nieczyste, to ja nie pozwolilam z niej nawet wąchac się, zawsze swoją Jeannie trzymalam na rękach, moze to wszystko od tego, ale co mialam robic? w poblizu nikt nie mial normalnych, zadbanych psow, lub my nie mielismy czasu do nich pojsc, tak to i przeszlo 5 miesięcy do pierwszego normalnego kontaktu, a wtedy Jeannie juz nam odmowila.


No ja mysle ze to niestety twoja wina ze ona teraz sie tak zachowuje...i to jeszcze gorzej ze ja na rece bralas bo wtedy sie czula bardziej wazna od innych psow...
Teraz to jest trudno zeby sie przyzwyczaila....wazne jest zeby sie z nimi nie denerwowala bo jak trafi na zlego psa to wtedy moze znalesc sie w nie ladnej sytuacji.

  • 1 month later...
Posted

Ty_Asya napisał(a):
No ja mysle ze to niestety twoja wina ze ona teraz sie tak zachowuje...i to jeszcze gorzej ze ja na rece bralas bo wtedy sie czula bardziej wazna od innych psow...
Teraz to jest trudno zeby sie przyzwyczaila....wazne jest zeby sie z nimi nie denerwowala bo jak trafi na zlego psa to wtedy moze znalesc sie w nie ladnej sytuacji.

my nie idziemy na spotkania ze zlymi psami:cool1: tylko z przyjaznymi;) a to, ze bralam ją na ręce, to co mialam robic? puscic do chorego psa z pchlami?:crazyeye: lub na ulicy pozwalac wąchac się z byle kim, nieznanym??? ja potem nie chcę wydawac pieniędzy na krople przeciwko pchlom;) ale to chyba nie chodzi o to... nie malo są yorkow, ktore nie są towarzyskie i to naprawdę nie z braku kontaktow z psami. A drugia są towarzyskie wszystko jedno, choc tez do pol roku nie mialy kontaktow z psami, byly kupione w zimę i w ogole nawet ulicy nie widzialy, ale nie boi się ani ludzi, ani psow.
Więc chodzi mi o jakies fachowe rady, jezeli ktos wie co teraz mozna zrobic, zeby ona zrozumiala, ze kolegami mogą byc nie tylko ludzie, a i psy:cool1:

Posted

puli napisał(a):
Myślałaś o tym,zeby postarać się o drugiego psa?? Wszystkim byłoby weselej;) .

ale ja nie bardzo mam na to mozliwosci, a i chęci nie bardzo:roll: jakos lubię miec tą jedną jedyną, a więcej mi i nie trzeba:cool1: i tak rodzina juz zaczęla gadac, ze dzieci muszę rodzic, a nie psem jak dzieckiem zajmowac się...:oops:

Posted

Ja marzę o drugim psie z kolei;)
Liczę na to, że zostawimy w hodowli naszej rodzinnej jakąś sunię po mojej Mattie. Obiecałam sobie, że zrobię wszystko, żeby spełnić to marzenie. :)
Moja rodzina z kolei uwarza, że dobrze jak potrafi się najpierw wychować psa a potem bierze za rodzenie i wychowywanie dzieci;) (a wiek mam akurat adekwatny ponoć...:p)
Uwielbiam moją rodzinę:multi:

  • 2 weeks later...
Posted

po troszenkę cos juz mi wyjasnia się:roll: moja sunia nie lubi tych psow, ktore są dokuczające, bardzo aktywne i bardzo zwracają na nią uwagę:roll:
ona moze nawet godzinę spacerowac przy psu, ktory biegnie sobie obok niej i do niej nie podchodzi, wtedy ona zachowuje się normalnie, jest radosna jak zwykle, zajmuje się swoimi sprawami i obecnosc tego psa jej nie przeszkadza:cool1:
no i fructasa my mamy:lol:

Posted

Czy ja dobrze zrozumialam :do 5mies nie pozwalalas psince kontaktowac sie z innymi psami??????? Masz szczescie!! Ja bym na jej miejscu gryzla wszystkie psy jak popadnie!!! :shake: Powinno sie zawsze socjalizowac psiaka z innymi...Ja nigdy z rzadnym z moich psow nie mialam takich problemow...hmmm nie wiem co poradzic-zycze szczescia..!;)

Posted

wiska napisał(a):
Czy ja dobrze zrozumialam :do 5mies nie pozwalalas psince kontaktowac sie z innymi psami??????? Masz szczescie!! Ja bym na jej miejscu gryzla wszystkie psy jak popadnie!!! :shake: Powinno sie zawsze socjalizowac psiaka z innymi...Ja nigdy z rzadnym z moich psow nie mialam takich problemow...hmmm nie wiem co poradzic-zycze szczescia..!;)

no wiesz, jest tego i druga strona:roll: za to ja nigdy nie kupowalam kropli przeciwko pchel lub moja sunia nie miala drugich chorob, ktorymi mogą zarazic inne psy, np. grzybica w uszach... i ja przeciez wyraznie napisalam, ze tak juz wyszlo, ze w tym miasteczku, w ktorym zyją moi rodzice normalnie zaopiekanego psa jeszcze trza dobrze poszukac, tam prawie wszyscy bez smyczka ich prowadzają... a w tym miescie, co zyję teraz, wtedy, kiedy sunia byla jeszcze malutka w ogole nie mialam znajomych, bo bylam nie dawno tu przeprowadzona, więc tak to i wyszlo...

Posted

Pies powinien spotykac sie z innymi psemi od malego poniewaz praktycznie do 3mies uczy sie "jak byc psem"...;) Wtedy wlasnie powinien bawic sie z innymi pieskami itd Co do choroby uszu i innych to szanujacy sie wlasciciel dba by jego pies dobrze sie czul i nie byl chory. Trzebabylo wtedy kontaktowac z innymi psami.Teraz to chyba jest "po ptokach";) .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...