piołun Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Mówią o nas seter irlandzki, podobno potrzebujemy dużo ruchu, biegania, podskoków, roznosi nas energia. Ja jestem "wariat", a tata spokojny, nauczył się, że nie ma tu miejsca, można się uderzyć o wannę lub o jakąś wystająca rurę. Poza tym jest ciemno, można przyzwyczaić się do ciemności, ale nie do braku wody. Czasami tak mi się chciało pić, że zasypiałem i marzyłem, że pada deszcz, a ja piję wprost z kałuży, piję, piję a woda nigdy się nie kończy. A najgorsze było wtedy, gdy dostałem miskę zupy a potem długo nie wychodziłem na spacer, często nie wytrzymywałem i musiałem zrobić na podłogę ... ale, nie - nie chcę tego pamiętać. Pewnego dnia przyjechała miła Pani, tuliła mnie i poszła ze mną na długi spacer. Mogłem się wybiegać i wyskakać za wszystkie czasy, potem nakarmiła mnie jakimiś pysznościami, których wcześniej nigdy nie widziałem. Od razu ją polubiłem... Teraz mieszkam u niej. Martwię się tylko o mojego tatę, taki był smutny, czuł się źle, bardzo dokuczał mu ból brzucha i to coś co miał z tyłu, co sprawiało mu straszliwy ból. Mój tata już nie marzy, pogodził się ze swoim losem. Jednak martwię się o niego, nie wiem czy coś dzisiaj jadł, ja najadłem się do woli i wypiłem całą miskę czystej wody. Kilka dni temu otrzymaliśmy zgłoszenie o dwóch seterach irlandzkich, których opiekun, nie radzi sobie z opieką nad nimi. Oba pieski są niemiłosiernie wychudzone, prawdopodobnie mają chorą trzustkę, na pewno układ pokarmowy jest rozregulowany, nie pracuje prawidłowo. Młodszy piesek Bafi, trzylatek, w szczenięctwie przeszedł chorobę wirusową, ledwo uszedł śmierci... Starszy piesek, Tymek, ok. 10 lat, ma również problemy z ukł.pokarmowym, częste biegunki, tylną lewą łapkę po urazie, z tyłu pod ogonem duży guz, który sprawia pieskowi spory ból. Tymek jest bardzo spokojnym pieskiem, przyjaznym, mimo bólu jaki przeżywa nie jest agresywny w stosunku do obcych, kocha ludzi, mimo tego jak jest traktowany. Dzięki błyskawicznej akcji Grażyny z adopcji seterów, Bafi dziś został przewieziony do domu tymczasowego, obecni opiekunowie dali mu bezpieczną przystań, gdzie będzie mógł powrócić do normalnego życia, jednak nie mogą opłacić badań i opieki wet., Tymek we wtorek pojedzie na hospitalizacje do zaprzyjaźnionego gabinetu weterynaryjnego. Imiona piesków są zmienione, musimy jeszcze wyciągnąć z tego domu Tymka. Prosimy pomóżcie nam, dajmy Bafiemu i Tymkowi szansę na życie bez bólu i strachu. Potrzebna diagnostyka, badania, operacja guza. Potrzebna Wasza pomoc. [FONT=Arial Black]Stowarzyszenie Humanitarno-Ekologiczne "Dla Braci Mniejszych[/FONT][FONT=Arial Black]" [/FONT][FONT=Arial Black]NR KONTA 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220[/FONT][FONT=Arial Black] [/FONT][FONT=Arial Black]tytułem : [/FONT][FONT=Arial Narrow][FONT=Arial Black]DLA SETERÓW[/FONT] [/FONT] [SIZE=4]ROZLICZENIE WPŁATY: Iwona71 ......................+50 zł Poker ....................... +150 zł P. Małgorzata /Poker/ ...+100 zł Elżbietka_Cieszyn ..........+60 zł Iwona71 /bazarek/........ +27 zł POKER / bazarek/.......... +93 zł PIOŁUN /bazarek/.......... +51 zł WYDATKI: łącznie ........................- 550 ZŁ: BADANIE KRWI KASTRACJA OPERACJA GUZA BADANIE PATOM. GUZA ODROBACZENIA PROFILAKTYKA P/KLESZCZOWA SZCZEPIENIE ANTYBIOTYK ............- 22 ZŁ KARMA..................... -50 ZŁ [FONT=Arial Black]saldo: - 91 zł[/FONT] Quote
piołun Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Bafi jedzie do domu tymczasowego, Tymek zastaje w łazience Quote
togaa Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Młodszy ma 3 lata i nigdy nie był spuszczony ze smyczy...........:shake: Quote
piołun Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 pieski są przekochane, przeurocze i takie dobre, potrzebują jednak pomocy wet., maja poważne problemy z brzuszkami, ciągłe biegunki, były bardzo nieregularnie karmione i byle czym, pomożemy im, jednak sami potrzebujemy pomocy Quote
togaa Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Mam wiadomości z DT Bafika. Młody szaleje, kompletny wariatuńcio. Od 16-stej,od chwili przyjazdu nie usiadł na sekundę.... Pierwszy raz w zyciu ma dla siebie tyle przestrzeni....Dom, ogród.....Dostaje amoku na widok jakiegokolwiek jedzenia. Pan próbuje ocalić nowy telewizor, pani chowa bibeloty...Bafi zalicza w pędzie kanapy i fotele ..... Quote
Poker Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Jacy oni są chudzi, koszmar. Durni ludzie, po co biorą psy . Quote
Lenurek Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Jestem, jestem... ale szkieleciki:shake:. Jak sprawa się ma z wypróżnianiem piesków? Czy są biegunki? Jak kwestia odrobaczenia? Quote
Lenurek Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 aaa teraz doczytałam, że są biegunki...:shake: Quote
piołun Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 młodszy był odrobaczany w 2009, starszy niewiadomo - pies nie ma książeczki, nie były również szczepione Quote
togaa Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Szukamy w B-B na gwałt dla staruszka Tymka Dt na czas rekonwalescencji. On nie może czekać... W tym tygodniu musi byc zoperowany a nie stac nas na przyszpitalny hotelik.:-(:shake: Quote
piołun Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 Tymek jest wspaniałym pieskiem, tyle w nim dobroci, jest taki dzielny potrzebny pilnie domek na czas powrotu do normalności Tymuś nie będzie stwarzał żadnych problemów tylko sobie leży na wpół zamkniętymi oczami, nie wykonuje żadnych zbędnych ruchów Quote
beataczl Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 moze w tytule dopisac ze dt na cito potrzebny... Quote
togaa Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Tymek bedzie miał DT poza Bielskiem, ale tam może pojechac już zdiagnozowany i zoperowany. Z ustawionym leczeniem.... Na gwałt potrzebny jest tymczas tu, na miejscu...Na krótki czas.... Quote
Lenurek Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Togaa na jak krótki czas potrzebny DT? Tak na OKO? Quote
piołun Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 na czas diagnostyki, myślę, że do 3 tyg max, potem Tymek jedzie na dt do Nowego Sącza, ale musi być wiadomo na co jest chory Quote
togaa Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Piołunku, diagnostyka ale i zabieg i rekonwalescencja po...Dlatego najlepsze jest Bielsko bo kto go bedzie woził z Żywca czy skądinad tu, do lecznicy ? Quote
piołun Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 tak, tak, ten guz trzeba koniecznie operować, bo go boli, cały się kuli jak się go z tyłu dotyka ale nic nie robi, jest taki pokorny i delikatny Quote
Evelka Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Dopiero trafiłam na wątek. Co za koszmar:shake: Cieszę się, że synek już bezpieczny, ale teraz faktycznie na cito trzeba znaleźć DT dla tatusia. Ja niestety teraz kompletnie nie mam jak pomóc... Quote
caldien Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Niestety w Bielsku Białej nie jestem w stanie pomóc... :( Czemu ludzie biorą psy i nie są w stanie nawet minimum : woda, jedzenie, i spacer dwa razy dziennie? Trzymac takie psy w lazience ? Nie jestem juz taka zupelnie "nowa" na dogomanii ale zaskakuje mnie to wszystko... :( Quote
zozolina Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Piołun dzieki za zapro,przegladałam watek rano i zamarłam ...narazie nie jestem w stanie chyba wziazc psiaka na dt,pare godz temu uspiłam mojego mikrusa niespełna 3 letniego,był z nami tylko 14 mcy,narazie siedze i rycze...bo na nic innego nie mam sił...przepraszam ale z kasa tez ciezko bo walczyłam o niego 2 tygodnie:placz::placz::placz::placz::placz:...przepraszam Tymus ...:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
halbina Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 piękne psy, niestety coraz częściej i rasowce są ofiarami człowieka... niestety też, dt mogę dać jedynie szczeniakom, Platon nie toleruje konkurencji... Quote
piołun Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 dziękuję za wpisy, podnośmy wątek, Tymuś musi znaleźć dt Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.