Jump to content
Dogomania

Nadpobudliwa sunia - co robić.....?


Recommended Posts

Posted

Witam,

Szukam tu pomocy, bo wyczerpałam pomysły....jestem załamana...:(
Moja sunia jest ze schronu, mam ją prawie pół roku. Jest straszną przylepą, bardzo okazuje emocje i okropnie mocno się do nas (mnie i TZ-a) przywiązała. Okazujemy jej dużo uczucia, jednocześnie staramy się wyznaczać granice, co jej wolno, a co nie....

Problem polega na tym, że sunia NIE CIERPI zostawać sama..... Potwornie tęskni...o ile gdy wychodzimy rano do pracy jakoś się przyzwyczaiła, o tyle kiedy np. wychodzimy gdzieś w ciągu dnia lub wieczorem jest TRAGEDIA... piski, szczekanie, ujadanie - cały zestaw.... Sąsiedzi zaczynają tracić nerwy i dlatego tu piszę, bo strasznie ją kocham i nie wyobrażam sobie co będzie jak mi postawią ultimatum....

W ogóle zauważyłam, że moja Fruzia jest jakby nadpobudliwa...każdy ruch w kierunku drzwi, ubieranie butów, kurtki - ona od razu piszczy, poszczekuje - jakby się ekscytuje...biega wokół nas skacze - cieszy się jak wariatka:) ale to niestety staje się problemem:(:( Dodam, że codziennie spędzamy godzinę w lesie, ja biorę ją jak idę pobiegać, wychodzi 3-5 razy dziennie....ruchu ma duuużo:)

Proszę pomóżcie, jeśli tylko cokolwiek Wam przyjdzie do głowy....już nie wiem, może jakiś behawiorysta...niestety nie znam przeszłości mojej suni (ma 4 lata).

Pozdrawiam Was serdecznie:)

Posted

Właśnie walczymy z tym samym problemem. Był u nas behawiorysta i mogę napisać co nam zalecił, ale to było po zapoznaniu się ze wszystkimi szczegółami z życia psa i obserwacji jej zachowania.
2 razy dziennie bieganie bez smyczy, wykonywanie krótkich sesji ćwiczeń w ciągu dnia, kilkanaście razy dziennie wychodzenie na krótko, kilka razy wychodzę na dłużej, Tora jest też bardzo szczekliwa, więc mamy ignorować jej szczekanie, żeby nie chciała zwracać naszej uwagi szczekaniem :razz:

Posted

Kurcze, kilkanaście razy dziennie.....musiałabym wziąś urlop, a póki co niemożliwe:(
U mnie problem w tym, że sunia w naszej obecności zachowuje się jak aniołek, zero szczekania.... Płacze, jak nas nie ma....

Chyba poszukam jakiegoś psiego specjalisty, może jak poobserwuje Fruzię zaradzi coś....albo naprowadzi na jakąś metodę....:)

Posted

Pisałaś, że jak wychodzicie z rana to jest ok, tylko problem jest z takimi wyjściami jakby poza planem dnia, więc moim zdaniem uropu brać nie musisz :cool3:
Normalnie idziecie do pracy, a po powrocie wieczorem jest trochę czasu, nie musicie tego robić kilkanaście razy dziennie, wystarczy kilka jak nie da się więcej.
Tylko nie wychodźcie od razu. Jak ona zaczyna się tak zachowywać jak tylko się zbieracie to najpierw powinniście przez kilka dni(kilka razy, zależy jak będzie reagowała), ubierać się, podchodzić do drzwi, dotykać klamki i wracać, jak już przy tym będzie spokojna to wtedy otwierać drzwi i wychodzić na sekundę i wracać itd...później będzie kilka minut, aż w końcu powinna zobojętnieć na wyjścia. Długotrwałe, ale skuteczne :cool1:
Moja już nawet nie wstaje z miejsca jak wychodzę, a ćwiczymy dopiero 5 dzień :cool3:

Posted

OOOO może to jest trop:)

Dziś zaczynamy....do tej pory starałam się ją ignorować podczas wyjścia, ale skutek był średni...

U nas problemem jest też to, że sunia zaczyna cyrki np. godzinę po naszym wyjściu... różnie to bywa:(

Posted

Oczywiście przy tych wyjściach i wejściach psa trzeba ignorować. To ma być coś całkowicie normalnego. Życzę powodzenia ;) Napisz za kilka dni o postępach :cool3:

Posted

BORA napisał(a):
Właśnie walczymy z tym samym problemem. Był u nas behawiorysta i mogę napisać co nam zalecił, ale to było po zapoznaniu się ze wszystkimi szczegółami z życia psa i obserwacji jej zachowania.
2 razy dziennie bieganie bez smyczy, wykonywanie krótkich sesji ćwiczeń w ciągu dnia, kilkanaście razy dziennie wychodzenie na krótko, kilka razy wychodzę na dłużej,


Kilkanaście razy dziennie na krótko? :crazyeye: Boże, kto może sobie na to pozwolić....? Kiedy Sonia uczyła się czystości, wychodziłam z nią 8-9 razy dziennie - i tak przez parę miesięcy. Myślałam, że na twarz padnę ;)

Posted

Behemot napisał(a):
Kilkanaście razy dziennie na krótko? :crazyeye: Boże, kto może sobie na to pozwolić....? Kiedy Sonia uczyła się czystości, wychodziłam z nią 8-9 razy dziennie - i tak przez parę miesięcy. Myślałam, że na twarz padnę ;)

No ja do końca września mogę sobie pozwolić :roll: Wychodzę jednego dnia 18 razy, innego dnia 9, zależy co mam innego do roboty...naprawdę można świra dostać, ale staram się :cool3: Wychodzę różnie:raz na minutkę, raz na 10 minut, dzisiaj wyszłam na 18 minut, czasami tylko wyrzucić śmieci na 2 minutki :razz: Ja się po 5 dniach już przyzwyczaiłam :eviltong:

Posted

Bora, dopiero teraz do mnie dotaro, że chodzi o to, żebyś to Ty sama wychodziła z domu :lol: Myślałam, że masz kilkanaście razy dziennie z psem biegać na dwór :cool3: Strasznie zakręcona dziś jestem :cool3:

Posted

Behemot napisał(a):
Bora, dopiero teraz do mnie dotaro, że chodzi o to, żebyś to Ty sama wychodziła z domu :lol: Myślałam, że masz kilkanaście razy dziennie z psem biegać na dwór :cool3: Strasznie zakręcona dziś jestem :cool3:

Hehehe :-D To nie zmienia faktu, że jest to dość męczące. Jak uczyłam Torę czystości, myślałam, że nic trudniejszego mnie nie spotka, a tu masz :evil_lol: Następny pies najpierw będzie sam zostawał w domu, a później siusiał na podwórku :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...