szafra Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Magija - dziękujemy za odwiedziny i przeczytanie wątku Nuki i chęć pomocy !!! Może jeszcze znajdzie się jakieś wyjście z sytuacji BEZ WYJŚCIA ! Magija napisał(a):dziewczyny, ja Nuce pomóc nie mogę, ja mam w domu 5 kotów Quote
Magija Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 a co to za pomoc kiedy nic nie można zrobić... Quote
szafra Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Przeczytałaś , pomyślałaś, na chwilę się zatrzymałaś na wątku - każde, nawet najmniejsze zainteresowanie się losem Nuki to w tej chwili dużo! Może komuś przyjdzie do głowy jakiś pomysł!Magija napisał(a):a co to za pomoc kiedy nic nie można zrobić... Quote
Isadora7 Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Dawno mnie żadna sytuacja tak nie podłamała :(:(:( Quote
shanti Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Ciotki, nigdy nie robiłam adopcji zagranicznych. Zawsze szukałyśmy domu tu, w kraju. W przypadku Nuki jednak może propozycja angie271295 jest jedynym wyjściem. Radźcie co robić. Angie twierdzi że sobie z takim psem jak Nuka da radę. Quote
Mariat Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Ja tez mysle i mysle, ale nie mam zadnego doswiadczenia ani z jamnikami ani z terierami... Ktos 8 lat z nia wytrzymal, wiec nie byla chyba taka zawsze. Gdyby malutka mogla nam powiedziec, co ostatnio wydarzylo sie w jej zyciu, ze teraz tak sie zachowuje:shake:. Quote
malagos Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Już sama nie wiem, czy Nukę tak nakręcają koty, świnka, te papugi czy ma taki charakter....... Moze dom bez zwierząt, ze spokojnymi ludźmi by jej dał radę. Plus uspokajacze. Bo ze to pies niespokojny, to i w schronisku było widać, i w tym, ze nie przyjechała z Dodą, bo by sobie z nią nie poradziła bez klatki. Tylko jak rozwiazać problem jej pozostania wdomu na czas nieobecności własciciela? nie podejmuję się próby sprawdzenia, w jakim tempie rozwali drzwi.... Proszę, do środy czekam na pomysły. Moze ktoś ma jakiś kojec, klatkę z mniejszymi otworami, gdzie Nuka nie wsadzi nosa, gdzieś na uboczu, żeby nie przeszkadzało innym mieszkańcom jej ciagłe szczekanie?....I ją zabierze na dalsze tymczasowanie?...... Quote
angie271295 Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Nuka to jest typowy zdrowy jamnik,ktory nie dostal dobrego wychowania U mnie nigdy nie bedzie sam,zawsze ktos jest w domu To ze jest ciagle zamknieta ,lub na smyczy robi ja zupelnie nerwowa Quote
Mariat Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 shanti napisał(a):Ciotki, nigdy nie robiłam adopcji zagranicznych. Zawsze szukałyśmy domu tu, w kraju. W przypadku Nuki jednak może propozycja angie271295 jest jedynym wyjściem. Radźcie co robić. Angie twierdzi że sobie z takim psem jak Nuka da radę. W przypadku Nuki ta propozycja to zbawienie. Tylko co z transportem? Jest tak mało czasu.:-( Quote
Magija Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Mariat napisał(a):W przypadku Nuki ta propozycja to zbawienie. Tylko co z transportem? Jest tak mało czasu.:-( też tak sądzę, skoro Angie uważa, ze da radę i ma warunki to trzeba by kombinować i dać suni szansę ile kosztowałby taki transport? Quote
shanti Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Magija napisał(a):też tak sądzę, skoro Angie uważa, ze da radę i ma warunki to trzeba by kombinować i dać suni szansę ile kosztowałby taki transport? Dużo. :-( Na razie wypytuję o darmowy, ale z marnym skutkiem. Quote
shanti Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Zależy jaki samochód i ile pali. Angie mówiła że to około 380 km do Wa-wy. Znowu jakieś 400 zł ? Nie wiem. Quote
Lolalola Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 ciotki...to jakby sie juz jakis parowoz pojawil.....to niech dokladnie powie ile za to wezmie.....bo ja mysle zeby tu pomoc malej......nie moge sie pogodzic z mysla,ze ona moze pojsc pod igle...:( Quote
Magija Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 to jest mniej więcej 400km w jedną stronę, jeśli patrzeć z Makowa do Rudy, czyli 800km bo kierowca musi wrócić ja z Łodzi mam dodatkowo 200km, czyli musiałabym zrobić 1200km czego nie dam rady w 1 dzień bez odpoczynku, jako jeden kierowca moje auto pali 10l, czyli jak smok ale wyliczając takie spalanie to po kosztach benzyny (licząc 5,10l) daje bardzo wysoką kwotę 610zł :( Quote
Lolalola Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 to masakrycznie duza kwota.....ale odleglosc niemala a i paliwo tanie nie jest........moze jeszcze ktos pojawi sie z transportem za mniej kaski.....napisalam do jednej znjomej mi ciotki,ale ma zapchana skrzynke......czekam az odkopie.. Quote
Magija Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 gaz byłby tańszy zapewne benzyna osiągnęła astronomiczne kwoty Quote
Lolalola Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 kurcze ciotki uruchomcie kontakty jak sie da......moze ktos za mniej zabralby mala.... Quote
Equus Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Dziewczyny, a czy Nuka miała robione może jakieś bardziej rozszerzone badania krwi? Bo może ten niepokój itp. to kwestie zdrowotne, jakieś zaburzenia hormonalne itp. Co do transportu trzeba szukać tańszego -10l na setkę to dużo, trzeba szukać kogoś z dieslem te potrafią palić 5-6l na 100km i do tego ropy (parę groszy tańsza) Quote
Magija Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Equus napisał(a):Dziewczyny, a czy Nuka miała robione może jakieś bardziej rozszerzone badania krwi? Bo może ten niepokój itp. to kwestie zdrowotne, jakieś zaburzenia hormonalne itp. Co do transportu trzeba szukać tańszego -10l na setkę to dużo, trzeba szukać kogoś z dieslem te potrafią palić 5-6l na 100km i do tego ropy (parę groszy tańsza) oczywiście, że trzeba szukać, ja nawet bym się w taką trasę nie wybrała, padło pytanie o koszty więc wyliczyłam na podstawie swojego spalania auta na gaz albo nowoczesne autka też nie palą jak smoki, spokojnie można by było te koszty o połowę zmniejszyć, tylko jakoś lasu rąk nie widać, a szansa dla suni jest i czasu coraz mniej :( Quote
tanitka Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Malagos a może Neris awaryjnie zgłodziłaby sie wziac suczkę na DT ? Quote
szafra Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Raczej żadnych badań nie miała. Ja się też zastanawiałam nad hormonami : łysienie ( może to nie jest alergia), nadpobudliwość i jeszcze inne. Może coś z tarczycą (nadczynność), może być wiele różnych. A może ona taka jest, chociaż w schronisku zachowywała się trochę inaczej. Może koty, papugi, świnka, żółwie w jednym domu to dla niej trochę za dużo! Ale teraz raczej nie ma czasu na badania i gdybanie! :shake:Equus napisał(a):Dziewczyny, a czy Nuka miała robione może jakieś bardziej rozszerzone badania krwi? Bo może ten niepokój itp. to kwestie zdrowotne, jakieś zaburzenia hormonalne itp. Co do transportu trzeba szukać tańszego -10l na setkę to dużo, trzeba szukać kogoś z dieslem te potrafią palić 5-6l na 100km i do tego ropy (parę groszy tańsza) Quote
Lolalola Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 doloze do transportu jesli znajdzie sie tanszy......lecz 600 zl nie jestem w stanie dac:( Quote
dorota1 Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Cioteczki, a czy dał ktoś to na wątek transportowy? Szkoda by było, żeby taka szansa się zmarnowała. Dużo psów z dogo, tych starych, trudnych, chorych i tych pozornie nieadopcyjnych znalazło w Niemczech dobre domy. Propozycja Angie pojawiła się w sama porę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.