Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

shanti napisał(a):
No cóż. Eutanazja nie zrobiła takiego wrażenia jak adopcja do Niemiec. Mam nadzieje że ktoś ma lepszy pomysł, bo czas leci nieubłaganie.

Wlasnie mnie tez to zastanawia.
Na dogo widze psy zwracane z DS za to,...ze sa psami,bo czasem pokaza zeby, bronia swych zabawek, biegaja, kopia, placza gdy zostaja same.
I to moze byc. Prosi sie o nowe deklaracje, laduje psy do DT i szuka nowych ludzi.
Zamiast od razu posadzac kogos o najbardziej niecne zamiary, nie mozna spokojnie poprosic o informacje, jaki bedzie dalszy kontakt z psem,kto zajmie sie adopcja, jak bedzie wygladac resocjalizacja i inne, madrzejsze niz moje, pytania.
Czemu od razu z grubej rury, ze ktos na tym zarobi?
Dopoki zagwarantuje,ze psu krzywda sie nie stanie, to w mojej opinii niech nawet zarabia.To sprawa miedzy nim, a urzedem podatkowym kraju zamieszkania.
A malo zarabiaja co niektore polskie DT i hoteliki przetrzymujac psy w nieskonczonosc i wyszukujac coraz to nowe problemy, zeby nie oglaszac psow?nie wspomne juz o patologiach jak u Arktyki.
A malo to biega i ginie psow po drogach polach i lasach, bo nie dostaly sie do schroniska i nikt nad nimi lezki nie uroni?
A i w samych schroniskach ile smutnych i zrezygnowanych par oczu wypatruje bezskutecznie swego czleka?
Odpowiednia umowa przekazania psa na pewno nie obrazi nikogo majacego szczere intencje.

  • Replies 397
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Malagos!!!
Ja trzymam kciuki, zeby wszystko sie ulozylo.
Energii teraz nie przesle, bo musze wpierw uzbierac, ale potem bede juz tylko wspierac i dopingowac.

Posted

Mariat napisał(a):
Wlasnie mnie tez to zastanawia.
Na dogo widze psy zwracane z DS za to,...ze sa psami,bo czasem pokaza zeby, bronia swych zabawek, biegaja, kopia, placza gdy zostaja same.
I to moze byc. Prosi sie o nowe deklaracje, laduje psy do DT i szuka nowych ludzi.
Zamiast od razu posadzac kogos o najbardziej niecne zamiary, nie mozna spokojnie poprosic o informacje, jaki bedzie dalszy kontakt z psem,kto zajmie sie adopcja, jak bedzie wygladac resocjalizacja i inne, madrzejsze niz moje, pytania.
Czemu od razu z grubej rury, ze ktos na tym zarobi?
Dopoki zagwarantuje,ze psu krzywda sie nie stanie, to w mojej opinii niech nawet zarabia.To sprawa miedzy nim, a urzedem podatkowym kraju zamieszkania.
A malo zarabiaja co niektore polskie DT i hoteliki przetrzymujac psy w nieskonczonosc i wyszukujac coraz to nowe problemy, zeby nie oglaszac psow?nie wspomne juz o patologiach jak u Arktyki.
A malo to biega i ginie psow po drogach polach i lasach, bo nie dostaly sie do schroniska i nikt nad nimi lezki nie uroni?
A i w samych schroniskach ile smutnych i zrezygnowanych par oczu wypatruje bezskutecznie swego czleka?
Odpowiednia umowa przekazania psa na pewno nie obrazi nikogo majacego szczere intencje.


Wiesz nie przejmowj sie z regoly mieszaja osoby co sa zupelnie zielone.Najwazniejsze jest zawsze dobro psow ,a nie glupoty bez dowodow.
Najwazniejsze ,ze psiaki dostana pomoc i juz nigdy nie trafia do schronisk .Zarobki ,o jakich zarobkach sie mowi?Czy to znowu zalatuje na zazdrosc bez pokrycia?Proponuje tym osobom co maja watpliwosci ,zabrac te psiaki do siebie do domu i leczyc i wyadoptowac ,moze wtedy zmienia zdanie.
Podziwiam osoby co ratuja zwierzeta ,a nie zaprzatam sobie glowy innymi sprawami.

Posted

malagos napisał(a):
Hej, spokojnie!
Jak pisała Isadora (dzieki za dobre słowo) nie próżnuję i myślę od rana do nocy. Nawet nie miałam czasu włączy komputera.

Podjęłam decyzję po licznych wczorajszych gorących liniach - Nuka nie pojedzie do Niemiec.
Adoptowana jest na moje nazwisko i zadecydowałam, ze stanę na głowie i coś wymyślę.
Dziś juz 8 dzien u nas.
Mam pewien pomysł, od 2 dni czynię pewne starania. Asia Jo27 wie, o czy mówię. Raczej wszystko jest na dobrej drodze.
Teraz mam pilną pracę, ale za godzinę .....
Bądźmy dobrej mysli i wspierajcie nas swą pozytywną energią.

Malagos trzymam kciuki za powodzenie misji.......strasznie balam sie tu zajrzec.....w ogole wczoraj oslablam...

Posted

Malagos, nie wiem co Ci sie tam w główce urodziło, :lol: ale aż do Jastrzębia zawiało nadzieją. Pisz jak sprawy postępują, bo tu wszyscy z przejęcia i nerwów wykończeni. Wysyłam w poczcie gołębiej troszkę pozytywnej energii, aby pozytywnie się wszystko skończyło :lol:

Posted

Witajcie. Trafiłam na ten wątek przypadkiem i chcę Ci, Malagos, pogratulować decyzji nie wysyłania Nuki do Niemiec.Nie jestem rasistką ani ksenofobką, nie zależy mi, żeby pies potrzebujący pomocy był Polskim Psem słyszącym tylko Polską Mowę, ale troska o los psa, tak bardzo już skrzywdzonego przez ludzi wymaga, by mieć kontrolę nad jego dalszym losem, gdziekolwiek by nie był. Dlatego jedyną możliwością w adopcjch zagranicznych, która ma sens,są adopcje do konkretnego domu, z którym można mieć normalny kontakt,bo nowej rodzinie psiaka zależy na jego dobru tak samo jak Wam. Chyba, że komuś nie zależy na dobru psa, a tylko na opróżnieniu kolejnych boksów. Wtedy to juz całkiem inna historia.
Ja sama 2 lata temu zaufałam osobie, o której wtedy myślałam, że jest najbardziej oddanym pomocy bezdomnym, skrzywdzonym zwierzętom człowiekiem.W wyniku kłamstwa tej osoby(miały jechać do wspaniałego DT) moje psy, które przecież miały dom (chociaż był to dom zatłoczony przez nadmiar psów), wylądowały w schronisku w Świnoujściu, skąd część z nich została wywieziona do Niemiec i ślad po nich zaginął. Do dziś nie wiem, co stało się z Calinka, Bratkiem, Keri,Amelką i Supełkiem. Szukam ich cały czas i nie przestanę, aż się dowiem, co stało się z nimi. Nie wierzcie nikomu, kto chce wywieźć psy do Niemiec do jakichkolwiek fundacji. Nie oddawajcie psów, jeśli nie będziecie wiedzieć, gdzie psy będa się znajdować docelowo.
Angie, a o jakiej to zawiści i zazdrości mówisz?Bo z tego,co zauważyłam, ludzie zazdroszczą sobie nawzajem pieniędzy, które dają władzę.Czyżbyście zarabiały na psach tyle,że już można wam zazdrościć?

Posted

Lilek, ja nie jestem za nieograniczonym wywozem zwierzat do innych krajow (nie tylko do Niemiec). Na dogomanii stosuje sie glownie zasade wzajemnego zaufania. Jak sie to konczy, wiemy z opisow afer , ktore czesto pojawiaja sie na dogomanii.
Umowy powinny obowiazywac zawsze, nie tylko przy adopcji. Kazde przekazywanie psa czy to do platnego czy bezplatnego DT, czy hoteliku, powinno byc formalne. Uchroniloby to wiele BDT przed pozostawianiem ich samych ze wszystkimi problemami, bo tak tez czesto bywa...
Umowa przy przekazywaniu zwierzat za granice musi brac pod uwage prawo drugiego kraju, zeby nie okazalo sie ,ze po drugiej stronie granicy nic nie jest warta. Powinna uwzgledniac mozliwosc zwrotu zwierzecia. Tu trzeba prawnikow.
Natomiast kwestie, czy w danym kraju ktos moze pobrac oplate od DS i korzysta z tego i cos tam zarobi, naprawde nie interesuje mnie, dopoki sa gwarancje i dowody ,ze niechciany w Polsce pies znalazl tam swoj dom.
Nie mozna dzialac na hurrraaa. A tak widze dogomanie. Od skrajnych zachwytow, do nienawisci, nagonki.
Co do Nuki, ciesze sie ,ze malagos zdecydowala sie ja zatrzymac. Takie ciagle wozenie psa setki kilometrow w krotkim czasie na pewno mu nie pomogloby.
Malagos, interesuje sie Nuka od poczatku tego watku.
Jamniki to nie moja dzialka. Bylam przestraszona Twoja opinia,tym bardziej,ze glownie z jamnikami masz do czynienia i znasz je.
Tym bardziej ciesze sie, ze postanowilas ja zatrzymac.
Chyba zobaczylas jakies swiatelko w tunelu....
Szczerze, Tobie i Nuce zycze z calego serca, zeby wszystko sie ulozylo.

Posted

Mariat napisał(a):
Lilek, ja nie jestem za nieograniczonym wywozem zwierzat do innych krajow (nie tylko do Niemiec). Na dogomanii stosuje sie glownie zasade wzajemnego zaufania. Jak sie to konczy, wiemy z opisow afer , ktore czesto pojawiaja sie na dogomanii.
Umowy powinny obowiazywac zawsze, nie tylko przy adopcji. Kazde przekazywanie psa czy to do platnego czy bezplatnego DT, czy hoteliku, powinno byc formalne. Uchroniloby to wiele BDT przed pozostawianiem ich samych ze wszystkimi problemami, bo tak tez czesto bywa...
Umowa przy przekazywaniu zwierzat za granice musi brac pod uwage prawo drugiego kraju, zeby nie okazalo sie ,ze po drugiej stronie granicy nic nie jest warta. Powinna uwzgledniac mozliwosc zwrotu zwierzecia. Tu trzeba prawnikow.
Natomiast kwestie, czy w danym kraju ktos moze pobrac oplate od DS i korzysta z tego i cos tam zarobi, naprawde nie interesuje mnie, dopoki sa gwarancje i dowody ,ze niechciany w Polsce pies znalazl tam swoj dom.
Nie mozna dzialac na hurrraaa. A tak widze dogomanie. Od skrajnych zachwytow, do nienawisci, nagonki.
Co do Nuki, ciesze sie ,ze malagos zdecydowala sie ja zatrzymac. Takie ciagle wozenie psa setki kilometrow w krotkim czasie na pewno mu nie pomogloby.
Malagos, interesuje sie Nuka od poczatku tego watku.
Jamniki to nie moja dzialka. Bylam przestraszona Twoja opinia,tym bardziej,ze glownie z jamnikami masz do czynienia i znasz je.
Tym bardziej ciesze sie, ze postanowilas ja zatrzymac.
Chyba zobaczylas jakies swiatelko w tunelu....
Szczerze, Tobie i Nuce zycze z calego serca, zeby wszystko sie ulozylo.


Cudownie ,ze piesek znalazl kacik w Dt tak szybciutko.Napewno szybko dojedzie do sil i znajdzie odpowiedzialnych opiekunow.

Posted

Czyżbym ja znów czegoś nie rozumiała? Nuka jest w tej chwili od 21-go u Malagos na DT i to wlaśnie to DT musi pilnie opuścic. Na chwile obecną Malagos ma jakieś rozwiązanie. Trzymam kciuki za powodzenie nowego rozwiazania.

Posted

AnnaA napisał(a):
Czyżbym ja znów czegoś nie rozumiała? Nuka jest w tej chwili od 21-go u Malagos na DT i to wlaśnie to DT musi pilnie opuścic. Na chwile obecną Malagos ma jakieś rozwiązanie. Trzymam kciuki za powodzenie nowego rozwiazania.

Ale skomplikowane hi hi

Posted

AnnaA napisał(a):
Czyżbym ja znów czegoś nie rozumiała? Nuka jest w tej chwili od 21-go u Malagos na DT i to wlaśnie to DT musi pilnie opuścic. Na chwile obecną Malagos ma jakieś rozwiązanie. Trzymam kciuki za powodzenie nowego rozwiazania.

Tak, wziełam Nukę na dt z Jastrzębia , niesprawdzajac jej reakcji na koty (bo w schronisku nie ma kotów!) i i tego zaraz pożałowałam. Nuka to pies myśliwski i to, ze mój poprzedni jamnik Pelasia, ignorowała koty, mnie zgubiło.
Dlatego nadal szukam innego dt i oczywiście domu stałego dla Nuki, takiego bez kotów i świnek, papug i zółwi. U mnie jest, ale jest tak podminowana obecnoscią innych zwierzaków, ze trudno jej uzyskac równowagę duchową. W domu już zachowuje czystośc, jak nie widzi kotów, ładnie sie zachowuje. Jest widoczna zmiana na korzyśc, ale inny dom tymczasowy wskazany jak najbardziej! Nuka kocha kontakt z człowiekiem, tuli się, pokazuje brzuszek, łasi się nawet do obcych osób, w tym mężczyzn - nie ma zupelnie jakiejś traumy zwiazanej z człowiekiem.
To moje swiatełko w tunelu dziś wieczorem albo rozbyśnie, albo zgasnie-będzie rozmowa z domkiem z dwiema paniami emerytkami nt. próby pobycia z Nuką, na początyek jedna noc, dzień, zobaczymy. To moje niedalekie sąsiadki.

Posted

Ja koty mam 3. I pracuje po 12 godz dziennie. Miałam 2 tymczasowiczki, ale to były oazy spokoju i pracowały ze mną całe dnie.
Naprawde chętnie bym pomogła ale brak mi możliwości. Robie ogłoszenia. I wciąż mam nadzieję, że komuś spodoba się ten diabeł.

Posted

malagos napisał(a):
Tak, wziełam Nukę na dt z Jastrzębia , niesprawdzajac jej reakcji na koty (bo w schronisku nie ma kotów!) i i tego zaraz pożałowałam. Nuka to pies myśliwski i to, ze mój poprzedni jamnik Pelasia, ignorowała koty, mnie zgubiło.
Dlatego nadal szukam innego dt i oczywiście domu stałego dla Nuki, takiego bez kotów i świnek, papug i zółwi. U mnie jest, ale jest tak podminowana obecnoscią innych zwierzaków, ze trudno jej uzyskac równowagę duchową. W domu już zachowuje czystośc, jak nie widzi kotów, ładnie sie zachowuje. Jest widoczna zmiana na korzyśc, ale inny dom tymczasowy wskazany jak najbardziej! Nuka kocha kontakt z człowiekiem, tuli się, pokazuje brzuszek, łasi się nawet do obcych osób, w tym mężczyzn - nie ma zupelnie jakiejś traumy zwiazanej z człowiekiem.
To moje swiatełko w tunelu dziś wieczorem albo rozbyśnie, albo zgasnie-będzie rozmowa z domkiem z dwiema paniami emerytkami nt. próby pobycia z Nuką, na początyek jedna noc, dzień, zobaczymy. To moje niedalekie sąsiadki.

Malagos to cudownie,ze dalej walczysz o sunie ...badzmy dobrej mysli,ze swiatelko nie zgasnie!!!!!
czekam na relacje i zycze powodzenia!!!

Posted

AnnaA napisał(a):
Czyżbym ja znów czegoś nie rozumiała? Nuka jest w tej chwili od 21-go u Malagos na DT i to wlaśnie to DT musi pilnie opuścic. Na chwile obecną Malagos ma jakieś rozwiązanie. Trzymam kciuki za powodzenie nowego rozwiazania.

Witam wszystkich.
AnnaA - Drugi raz piszesz od kiedy Nuka jest u Malagos - jakie to ma znaczenie dla Ciebie ? Czegoś chyba nie rozumiem w Twoich wypowiedziach ? Możesz jaśniej o co chodzi ?

Malagos - uważam, że podjęłaś słuszną decyzję. Szacun za odwagę i rozsądek. Trzymam kciuki za powodzenie 'akcji' :lol:
Jeśli intencje opcji 'zagranicznej' są szczere i chodzi o Nukę - poczekają z pewnością.

Posted

Tutaj dla poprawienia nastrojow...swietna Berlinska Fundacja...
Sa watki, zdjecia , info...tez robia to Polki z Berlina.
Przyklad Promyczka (operacja kregoslupa niedowlad, etc...Melonik)
http://www.dogomania.pl/threads/135543-Niepełnosprawny-Promyczek-znalazł-dom-w-Niemczech-)/page32

Promyk po operacji
Promyczek stoi !





"Przygotowywam ci sie ja do waznych egsssaminow" na naczelna pigule i dlatego troche zaniedbalam sie wirtualnie
Ale prosze: tu chodzacy Melonik




Oba pieski juz chodza....oba z Polski ...tutaj dalabym Nutke bez zastanowienia.

Posted

Wzruszające zdjęcia. Zawsze cieszy jak psiakowi dobrze się wiedzie. Wolę jednak adopcje polskie mimo wszystko.
Malagos , trzymam mocno żeby Nuka się opamiętała i oczarowała Panie.

Posted

Zajrzałam na pierwszą stronę i chyba nam Moniko umknęła jedna wpłata z 25.04

A na konto paypal wczoraj wpłynęło 100 zł od Pani M.W. To osoba spoza dogomanii. Bardzo serdecznie dziękujemy. To będzie akurat chyba ta brakująca kwota do opłacenia weta. Miał mi już przed świetami wystawić specyfikację z ogólnym kosztem.

Posted

Rany, musze pracowac, a siedzę jak na szpilkach.........
Aż sie do pracy spóźniłam, zaraz mam posiedzenie Rady Gminy.
wiec tak - szwy rano Tomek zdjął, jest ślicznie zagojone, tylko niewielkie zgrubienie, w jednym miejscu, taki wałeczek pod szwem, ale to jest normalne, zniknie po kilku dniach. Pani przyszła po nią przed ósmą rano i zabrała do siebie, miała jeszcze ja troche przepędzic spacerkowo, ale raniutko już w ogrodzie była kupa i dłuuuugie siusiu.
O g. 15 umówiłyśmy się na relację.

muka, babo, pokaż sie od jak najpszej strony........Ona od racu pokazuje brzuszek albo opiera łapki i kolana i prosi o dotyk...

Isadora, poczekajmy z tym, o czym mówilyśmy wczoraj, na razie po prostu nie mam siły......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...