malagos Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 To ja czekam niecierpliwie. Pati-c była u mnie juz 3 czy 4 razy, trafi bez problemu. Quote
shanti Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Ciotki, bazarek na podróż Nuki do domu. Kwota do nazbierania ogromna, bazarków dużo, więc pomóżcie w podnoszeniu i rozsyłaniu. http://www.dogomania.pl/threads/206389-450-km-dzieli-Nuk%C4%99-po-operacji-od-DT.Pom%C3%B3%C5%BC-jej-tam-dotrze%C4%87!Kup-1-litr-paliwa.?p=16731677#post16731677 Quote
alina71 Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 http://allegro.pl/jamniczka-nuka-schronisko-jastrzebie-zdroj-slask-i1571922025.html Quote
monika55 Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 Dzięki Alinko. Podnoście bazarek. Niech jedzie Nuka. Quote
alina71 Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Ja wciąż mam nadzieje, że ona znajdze dom w okolicy. Quote
shanti Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Zdjęcia ziarniste, ale może coś się da zobaczyć. Quote
szafra Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Ładniejsze - widzę, że nie ma tej bani, którą miała wcześniej!:lol: Quote
malagos Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 A na drogę może załóżcie jej kaftanik, potem go wypiorę i odeślę. Quote
shanti Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Miała kaftanik, ale zjadła. :roll: Teraz jest w kołnierzu. Kubraczek jej nie powstrzyma przed wyciaganiem szwów, niestety. Ma obróżkę i smycz. Malagos, dzwoniłaś do mnie niedawno? Nr 692......? Quote
monika55 Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Shanti napisze co cwaniara z kaftanikiem robi. Doczekać sie nie moge. Quote
shanti Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Już dostałam pw od Moniki z nr. tel i adresem. Przekażę temu, kto z nią pojedzie. W razie czego będzie dzwonił. Quote
malagos Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Martwi mnie tylko ta nadpobudliwość Nuki.......... Quote
shanti Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 U Ciebie będzie inaczej. Regularne spacerki załatwią wszystko, ona się szybko męczy, ma jednak 8 lat i troszkę nadwagi. U nas miała spacer raz dziennie. Potem w boksie robiła co chciała, czytaj gmerała przy kubraczku i szwach. Nowe miejsce, inni ludzie i jej ciekawość odwrócą uwagę od rany, a naprawdę niewiele brakuje do zagojenia. Powinna od razu dostać kołnierz i już rana była by zasklepiona. Quote
malagos Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 To ja idę spać i nabieram sił na spotkanie z tym diablikiem. chyba mam cykora - ta żywiołowość ..... A jak ona rozwaliła klatkę, mówiła coś M onika55 o tym?....... Quote
shanti Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Po tym jak sobie wyciągnęła sama szwy, wet zalecił zostawiać ją w kennelu. Klateczka druciki ma słabe, więc Nuka je troszke powyginała. Toż to jamnior, widzieliście kiedy spokojnego jamniora? :evil_lol: Chyba już jadą. Dam znać jak coś będę wiedzieć. Pewnie zadzwoni na postoju. Quote
monika55 Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Jak zadzwoni, to daj znać. Shanti, jesteś wieelka baba duchem i sercem. Jak się cieszę. Quote
shanti Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Jeszcze 30 kilometrów...... Będzie troszkę cuchnąć, bo się sfajdała w aucie i w tym wyciorała :roll: Mimo że była kilka razy na spacerku. Ale tyle godzin w samochodzie.... Quote
monika55 Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 To faktycznie długa podróż. Malagos nie przestrasz się. Odwołałam transport u Dody i pati c. Quote
monika55 Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Nuka już w rękach malagos.:lol::multi: Quote
shanti Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Malagos, dziękujemy! A naszemu Grzesiowi za transport z watpliwymi atrakcjami. Quote
szafra Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Dzięki , dzięki.:Rose: Dotarła na miejsce - to najważniejsze !!!!:multi: Malagos teraz będzie mogła poznać bliżej nasza Nukę ( na początku głównie po zapachu) :glaszcze:... Quote
malagos Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Nie mam czasu usiąść do komputera, wiec w skrócie: ADHD rzeczywiście. Koty goni jak cholera, a to był najważniejszy warunek -NIGDY NIE BIORĘ NA DT PSÓW GONIĄCYCH KOTY i tm razem nie był pies sprawdzany - pierwszy i ostatni raz tak zrobiłam. Koty nie wchodzą do domu, tak się boją. Świnkę z klatką (Nuka tak zaatakowała świnkę, ze przesunęła klatkę o pół metra) przeniosłyśmy z córką do łazienki na piętrze i zamykamy tam drzwi. W domu i w ogrodzie tylko na smyczy, żeby tych biednych kotów nie dorwała. Poza tym pije hektolitry wody i siusia co 15 min-nie ważne, czy jesteśmy w ogrodzie, czy w domu. Dren z rany wyjęliśmy, dostała osłonowo antybiotyk (ma zresztą niewoelką gorączkę. Teraz, na noc, wyleciała do kojca z kołnierzem an szyi - szczeka i awanturuje się ogromnie........ Rano ja wypuszczę, pobiega i znów muszę zamknąć, bo idę do pracy. a tu święta, porządki by robić, ciasto by piec....... No nic, może jutro będzie lepiej...... Quote
szafra Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 :shake: Nie ogarniam i nie bardzo rozumiem :shake:. Co do klatki ze świnką - można się było spodziewać! Psy tak robią ze świnkami, szynszylami, chomikami i innymi futrzakami jak zobaczą pierwszy raz takiego zwierza i to jeszcze w klatce - jak nie ucieka. Przyzwyczai się do świnki!:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.