Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Martens napisał(a):
To wspaniale. Naprawdę. Przynajmniej dla tych konkretnych psiaków.
Reszty nie będę komentować tutaj, bo robi się niesmacznie.


Niesmacznie to zrobiło się już na samym początku, więc teraz może być tylko lepiej o ile się wszyscy o to postaramy, o co nie powinno być trudno - w końcu wszyscy mają tu jeden cel, choć różny światopogląd :p

  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No, zobaczymy. :cool1:

Wiesz, moze lepiej było uśpić np. czwórkę - a zostawić jedno...?

Zresztą, skoro małe i tak będą tej nieszczęsnej suce odebrane w rekordowo krótkim terminie, to nawet tego nie można określić jako humanitaryzm wobec psiej mamy :-( - może jednak trzeba było pozwolić na ich uśpienie...

Bowiem tak młodymi szczeniorami to trzeba się zajmować na okrągło; ciężko będzie.
:shake:

Posted

Berek napisał(a):
No, zobaczymy. :cool1:

Wiesz, moze lepiej było uśpić np. czwórkę - a zostawić jedno...?

Zresztą, skoro małe i tak będą tej nieszczęsnej suce odebrane w rekordowo krótkim terminie, to nawet tego nie można określić jako humanitaryzm wobec psiej mamy :-( - może jednak trzeba było pozwolić na ich uśpienie...

Bowiem tak młodymi szczeniorami to trzeba się zajmować na okrągło; ciężko będzie.
:shake:


To może uśpijmy je teraz? BO ONE JUŻ SĄ.
Człowiek uczy się na błędach - choć jak się zakończy ta historia czas pokaże.
Gratuluję tym co zawsze wiedzą jak postąpić właściwie.

Posted

No oczywiście, lepiej było odebrać zaraz po porodzie i zostawić sukę z pokarmem, niech się męczy! a co tam!
Ludzie! Postanowiłam zająć się tymi szczeniakami i zapewne znajdę im domki... Nie na siłę, nie byle jak, byle gdzie.. Z wizytą przedadopcyjną i umową.
Jeżeli ktoś jeszcze ma zamiar pisać, że lepiej było uśpić, to oszczędźcie sobie.

Posted

Ciotki... spokojnie. Wszystkie macie rację... cóż po prostu nie każdy potrafi uśpić ślepy miot... szlachetne jest pomaganie staruszkom, psiakom chorym, nieadopcyjnym.. ale równie szlachetne może być nieuśpienie bezbronnych istotek... szanujmy swoje zdanie i chęć pomocy. Znam zdanie zasłużonych dogomaniaczek i dogomaniaków odnośnie usypiania maluchów i je szanuje i nie potępię. Ale gdyby mi się zdarzyło natknąć na taką sytuację jak Mosia.... jestem za słaba i tyle...

Ta prośba Mosi, odebrana jako "nie umiem, nie dam rady, nie ma mnie w domu" może była tylko wyolbrzymiona, czasem specjalnie pisze się coś krzykliwego, żeby ściągnąć parę ciotek, żeby chociażby czasem coś poradziły.. czasem ktoś ma wolną chwilę i zrobi parę ogloszeń..

może dobrze byłoby zorganizować klatkę na czas gdy nie będzie Cię w domu, wtedy psiaki będą bezpieczne (nie wlezą w jakąś dziurę, nie ściągną sobie niczego na głowę, a i zniszczeń będzie dużo mniej...)
Dobrze by było gdyby Państwo od matki pożyczyli też mamusię - żeby była ze szczeniakami przynajmniej do 6 a najlepiej 8-tygodnia życia. One się wiele muszą od niej nauczyć, mama zadba też o ich higienę, wymasuje brzuszki, a przede wszystkim - da mleko, które je uodporni!!!!!
Spróbuj o tym z nimi pogadać, bo to bardzo ważne dla dalszego losu maluchów!!!!!!!!!! A dla Ciebie "tylko" kłopot wyprowadzenia mamusi i trochę kalorycznej karmy dla matek karmiących (i szczeniaków tak naprawdę). A może Państwo dali by z sunią jej jedzenie...?
Mama może być z maluchami w klatce...

Bardzo ważne byłoby też przekonanie właścicieli do sterylizacji. Koniec z cieczkami, brudną wersalką od krwi, biegającymi psami, niechcianymi ciążami, a przede wszystkim - spadek ryzyka ropomacicza etc. Argumentów sto tysięcy.... a teraz jest miesiąc sterylizacji, czy jakoś tak, są lecznice w Krakowie, gdzie zabiegi są tańsze...

Gdzie obecnie są maluchy? u Państwa?
KONIECZNIE już je ogłaszaj! Wstaw zdjęcia to sama pomogę w wolnej chwili. Bo ludzie potrafią się zakochać w małej paróweczce i przygotować się na jej przyjęcie tygodniami. No i kwestia znalezienia najodpowiedniejszego domku, którego często szuka się własnie tygodniami... więc zacznij JUŻ.
To pewnie będą małe pieski, więc myślę, że w miarę łatwo znajdziemy im domki. BYLE BYŁY ODPOWIEDZIALNE. I koniecznie zgody na późniejszą sterylizację i wizyty.

Będzie dobrze. Tylko proszę od siebie - spróbuj "dać" szczeniakom więcej czasu z mamą. Przynajmniej do 6 tyg !

Posted

No to widzę, że na dogo jak i wszędzie są równi i równiejsi - to nie pierwszy wątek w ten deseń.
Szkoda, że na tym jak zwykle cierpią tylko te potrzebujące istoty.

2411magdalenka
- właśnie takich rozsądnych zdań mi zabrakło ;)
Rzeczowy i pełen świetnych pomysłów post !!

Posted

Tyle, że było lepiej, a tę energię włożyć w już urodzone i podrośnięte psy. Po prostu. Ewentualnie zostawić najsilniejszego, a resztę uśpić. Wiesz, sytuacja z psami jest, jaka jest. Po co dodawać kolejne, kiedy można było zminimalizować problem w pierwszej dobie? Być fer wobec pozostałych?

Posted

Szczeniaczki już są na świecie i trzeba im pomóc, znaleźć domy. bez sensu piszą osoby, które wcale pomóc nie chcą... Mosia już napisała, że domki będą sprawdzone, a Ona sama pomogła już wielu psom... chyba raczej trzeba się zastanowić nad myśleniem ludzi, którzy nie chcą sterylizować swoich zwierząt i dopuszczają do przyjścia na świat 'niechcianych' psów...

Posted

Sybel napisał(a):
Tyle, że było lepiej, a tę energię włożyć w już urodzone i podrośnięte psy. Po prostu. Ewentualnie zostawić najsilniejszego, a resztę uśpić. Wiesz, sytuacja z psami jest, jaka jest. Po co dodawać kolejne, kiedy można było zminimalizować problem w pierwszej dobie? Być fer wobec pozostałych?


Ale tę energię włoży Mosia - to jej wybór gdzie ją spożytkuje.
I albo ktoś chce pomóc albo oceniać.
I mam nadzieję, że ani żaden z tych szczeniaków, ani żaden z wyadoptowanych przez inne dogomaniaczki nie zawiśnie na drzewie.

Posted

Klatkę już mam, dużą po owczarku niemieckim, więc wystarczającą. Sterylizacją suki się zajmę, rzucę argumentami owszem, ale też postaram się pomóc finansowo. Karmę też dostarczę. Może uda się wtedy żeby szczenięta zostały trochę dużej z matką. Zdjęcia będą dzisiaj, tak więc ogłoszenia zacznę oczywiście robić.

Posted


"Ta prośba Mosi, odebrana jako "nie umiem, nie dam rady, nie ma mnie w domu" może była tylko wyolbrzymiona, czasem specjalnie pisze się coś krzykliwego, żeby ściągnąć parę ciotek, żeby chociażby czasem coś poradziły.. czasem ktoś ma wolną chwilę i zrobi parę ogloszeń..."


A, no chyba że tak.
Wyglądało, w pierwszym poście, bardzo dramatycznie.
:cool1:

Posted

I Ty, bohaterko, zgodziłaś się na odebranie szczeniaków matce po czterech tygodniach?

Może spróbuj się dogadać z tymi ludźmi, że CHOCIAŻ na te dwa-trzy tygodnie weźmiesz suczkę do siebie?
Może się zgodzą, jeśli im powiesz, że to dla dobra szczeniąt. Skoro już się podjęłaś opieki, to zrób wszystko, by skończyło się to dla nich jak najlepiej.

Posted

Cóz, "człowiek musi być odpowiedzialny za to, co oswoił" - albo też, w wersji "film noir" według Makuszyńskiego - kiedy pewien człowiek odratował samobójcę odcinając go z powroza, ten rzekł do niego:
- panie, obwiesiłem się z głodu, nie mogąc się wyżywić - teraz pan mnie będziesz żywił i odziewał, skoroś mnie ratował!
:evil_lol:

A swoją drogą, to podziwiam możliwości adopcyjne. Kurczę, znalezienie dobrego, odpowiedzialnego domu dla jednego psa idzie normalnie jak po grudzie, a dziewczyna ma najwyraźniej duże możliwości w tym zakresie.
:lol:

Posted

Z tego co obserwowałam na dogo większe szanse mają szczeniory - około dziewiątkę rodzeństwa mojego adopcyjnego łobuza jedna z użytkowniczek dogo wyadoptowała dość sprawnie i trafiły do świetnych domów.

Posted

Porozmawiałam z właścicielami i szczeniaki zabiorę dopiero po świętach. Więc myślę, że będzie ok. Teraz zdjęcia:
suczka1


piesek1


piesek2


suczka2


suczka3


mama


Posted

słodziaki :loveu::loveu::loveu:
a i mamusia piękna... ciekawe czy też będą miały taką sierść, czy gładką... myślę, że dobrze ogłaszane szybko znajdą właścicieli. Proszę doświadczone Ciotki o pomoc w wizytach, chyba że Mosia sama się "wyrobi".

niedługo trzeba będzie odrobaczyć stadko, niestety wraz z mlekiem mogą przejąć od mamy robale..
czy masz na to finanse?
i na karmę?
bo pisałaś że będziesz donosić właścicielom, żeby szczeniory dłużej przetrzymali...

można by ewentualnie zrobić bazarek imieninowy..

Posted

Szczeniaki zostaną odrobaczone bez wątpienia, finansowo uda się wyrobić też zapewne. Kilkoro zaufanych znajomych też zaoferowało pomoc więc nie będzie problemu :) A co do ich sierści, wygląda na to, że raczej nie będzie taka jak mamusi, aczkolwiek zobaczymy za jakiś czas czy nie będą mieć nieco dłuższych "farfocli" :)

Posted

To będą miały pięć tygodni, przecież to nic nie zmieni.
Minimum osiem tygodni.

Mosia, postaraj się porozmawiać z tymi ludźmi i weź suczkę do siebie.
Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, jakie to ważne?

Posted

Ech, szczeniaki powinny być z matką 7-8 tygodni, to byłoby najlepsze wyjście dla nich skoro już podjęliście się ich ratowania za wszelką cenę :roll:

Posted

No, evel ma rację. Jak coś robić, to porządnie. Pies mojego faceta musiał być odebrany od mamy, jak miał 4-5 tygodni (suka miała zapalenie sutka i tylko dwa młode z ośmiu przeżyły). Pies jest okropny, ma 14 lat, warczy o wszystko, do tego wysyła innym psom mylne komunikaty - po prostu nie miał okazji nauczyć się pewnych psich zachowań. Dla zdrowia maluchów lepiej je utrzymac przy mamie te 7-8 tygodni, to nie jest tak duzo więcej, a suce zaoszczędzi traumy.

Posted

Mosiu , ja zrobiłam to samo ze znalezioną sunią , która była zaciążona. Nie zdążyłam ze sterylką aborcyjną , bo na taką jestem wstanie się zgodzić. Dzień przed sterylką sunia się oszczeniła. Nie byłam wstanie uśpić szczeniaków i zostałam za to potepiona przez niektóre dogomaniaczki. Psiaki wzięłam do mieszkania i mieszkały w pokoju mojego syna w kennelce , którą pozyczyła mi długoletnia dogomaniaczka(oczywiście otwartej ). Jak były maniunie to sobie tam spały , a mama sunia mogła sobie chodzić po pokoju. W drugim pokoju mieszkałam sobie ja z moją sunią poschroniskową, 10 letnią , niedowidzącą , niedosłyszącą i po zabiegach wycięcia ogromnego tłuszczaka oraz guzków przysutkowych, która nie tolerowała ani suni ani szczeniaków. Dzieki dogomaniaczkom , które mnie poparły szczeniaki znalazły domki. I nie należy mysleć w ten sposób, że taki szczeniak zabiera potencjany dom starszemu psu. Jeśli ktoś jest zdecydowany na szczeniaka, to adoptuje szczeniaka,a jeśli bedzie chciał się zaopiekować starszym psem to takiego weźmie.
Jedno tylko , żeby szczeniaki faktycznie zostały przy mamie tak do 7-8 tygodnia. Moje pierwsze wyszły jak miały 8 tygodni , następna sunia około 10 tygodnia, a psiaczek 12 tygodni. No i sunia-mama też znalazła super domek. Nie utrącajmy chęci pomocy jakiemukolwiek psiakowi. Mamy chęc pomocy pomóżmy , nie to przynajmniej nie szkalujmy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...