Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

13 marca na świat przyszło 5 pięknych szczeniaków. 2 pieski i 3 suczki.
Matką jest nieduża sunia ważąca ok 8-9kg.
Mieszkają w bloku i póki co nic im nie zagraża. Już nie zagraża. Szczenięta miały zostać uśpione zaraz po narodzinach. Udało mi się uprosić właścicieli (proszę, nie komentujcie już ich zachowania bo ja dość nerwów zjadłam, na jaką cholerę dopuszczać sukę skoro nie chce się szczeniąt?! Sterylizacja przecież najlepsze wyjście! Jednak starszym ludziom nie można tego tak łatwo wytłumaczyć, ale tym ja już się zajmę!) aby szczenięta zostały przy matce dopóki nie staną się samodzielne. Muszę je zabrać za ok 2tyg ;| Nie poradzę sobie z 5 maluchami i całymi dniami na uczelni, proszę pomóżcie znaleźć dla tych cudeniek dom.
Zdjęcia maluchów dodam wieczorem. Bardzo proszę o pomoc.


Zostały 2 suczki i 1 piesek :)
Psiaki mają się bardzo dobrze, są z mamą do początku Maja, później trafią do mnie.
Będą wydane po pierwszym szczepieniu a warunkiem będzie podpisanie umowy i obowiązkowa kastracja/sterylizacja.


Piesek Łozu


Suczka Lola


Suczka Fanta


Zarezerwowane szczeniaki
Sunia:

Piesek:

  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja skomentuję raczej Twoje zachowanie - po co tak koniecznie nie pozwalałaś na uśpienie tych szczeniąt, skoro sama teraz piszesz, że jesteś caly dzień na uczelni i sobie nie dasz z nimi rady?? Co się stanie jak nie znajdą się domki - zatrzymasz 5 psów czy upchniesz byle gdzie, gdzie może będą dalej rozmnażane? Problem bezdomności jest tak ogromny, że kolejne szczeniaki naprawdę nie pomagają; za te 5 szczeniąt szansę na dom może stracić 5 starszych psów, które już długo są na świecie - im nikt nie wynagrodzi krzywdy którą zaznały od człowieka.
Szczeniaki żyją dzieki Twojej decyzji i Ty teraz jesteś za te 5 istnień odpowiedzialna, to zakasaj rękawy i rób ogłoszenia - papierowe, w internecie. Tu ludzie mają full psów, którym szukają domów, nie starcza kasy i czasu na te które już tu są, i jak niby ktoś miałby Cię wyręczać w ogłaszaniu? Tu są psy do adopcji, tysiące - a nie chętne domki na kopy.

Posted

Twoje podejście jest niesamowite... Niesamowite w negatywnym znaczeniu. Jak wiadomo, jest to portal na którym MOŻA umieszczać tego typu ogłoszenia, a komentowanie w stylu "po co ratować takie psy skoro jest mnóstwo innych do adopcji" jest co najmniej debilne ;| Jeżeli nie interesuje Cię ten temat i jeżeli masz zamiar komentować tylko w taki sposób, proszę nie wchodź tutaj i nie komentuj wcale. W powyższym poście nie ma zdania o tym, że proszę kogokolwiek o pomoc w ogłaszaniu a o znalezienie wśród forumowiczów domu. Ogłaszać będę sama i owszem jestem odpowiedzialna za te psy i zapewne nie "upcham" ich w byle jakie ręce. Pomogłam już wielu psom i zawsze odbywało się to na zasadzie podpisania umowy, wizyt przed i poadopcyjnych. Dziękuję za uwagę i proszę Martens o nie wchodzenie na ten wątek.

Posted

W ramach mojej pomocy:
http://www.dogomania.pl/threads/122313-Spis-stron-og%C5%82oszeniowych-post-1-i-2

I jakbyś nie zauważyła, jesteśmy na publicznym forum i za bardzo nie możesz wyprosić kogoś z wątku, bo to nie Twój prywatny blog. Po to jest m. in. forum - żeby wyrazić swoje zdanie. Uważam, że Twoja decyzja nie była właściwa, ba, była mniej właściwa od decyzji właścicieli suki, biorąc pod uwagę Twoje warunki (czy raczej ich brak) na trzymanie gromadki szczeniąt i sytuację psów w Polsce w ogóle. Oczywiście już nie łudzę się, że zrozumiesz dlaczego ;) Na dom wśród odwiedzających ten dział też bym zbytnio nie liczyła, bo zwykle mają go już dość wypchany własnymi i pozbieranymi z ulicy psami, a jak już, to przyjmują psy w ciężkim stanie, wyciągnięte z umieralni, a nie wypieszczone małe kluseczki, które zachciało się komuś odchowywać. No, ale może Ci się poszczęści, może ktoś skusi się na czekoladową puchatą kuleczkę, podczas gdy jakiś chory starszy pies będzie dalej zdychał w schronisku na betonie tęskniąc za swoim człowiekiem. Nie wiem, jakiego odzewu się spodziewałaś, pisząc bardzo mądrego posta, że "uratowałaś" 5 szczeniaków, tylko teraz za bardzo nie masz jak się nimi zająć i nie masz na to czasu...?
Wiesz, rzadko komentuję tego typu rzeczy, ale jak się patrzy jak niektórzy "pomagają" psom to naprawdę, ręce opadają.
Są jakieś zdjęcia maluchów?

Posted

oczywiście popieram Mosię w tym, co zrobiła, bo każdy psiak (jak i człowiek) ma prawo do życia. to raczej problem jest z tym, że ludzie nie potrafią zrozumieć, iż sterylizacja nie jest bezpodstawnym okaleczaniem psa, tylko walką z bezdomnością i to powinno się zmienić. osobiście jestem za tym, aby wprowadzono nakaz sterylizacji wszystkich psów, a za nieprzestrzeganie powinny być kary pieniężne. pozwolenie na rozmnażanie powinny posiadać tylko hodowle, tam, gdzie zwierzętom nic nie zagraża i na pewno nie będą narażone na śmierć.
mam nadzieję, że pieski znajdą dobre domki. niestety jest o nie trudno, ale trzeba wierzyć, że zaznają miłości w swoim życiu.
Mosiu, wstaw zdjęcia szczeniaków. :D

Posted

natalek napisał(a):
oczywiście popieram Mosię w tym, co zrobiła, bo każdy psiak (jak i człowiek) ma prawo do życia. to raczej problem jest z tym, że ludzie nie potrafią zrozumieć, iż sterylizacja nie jest bezpodstawnym okaleczaniem psa, tylko walką z bezdomnością i to powinno się zmienić. osobiście jestem za tym, aby wprowadzono nakaz sterylizacji wszystkich psów, a za nieprzestrzeganie powinny być kary pieniężne. pozwolenie na rozmnażanie powinny posiadać tylko hodowle, tam, gdzie zwierzętom nic nie zagraża i na pewno nie będą narażone na śmierć.
mam nadzieję, że pieski znajdą dobre domki. niestety jest o nie trudno, ale trzeba wierzyć, że zaznają miłości w swoim życiu.
Mosiu, wstaw zdjęcia szczeniaków. :D


Bo sterylizacja jest okaleczeniem, mającym poważne podstawy, ale nadal okaleczeniem, które ma nie tylko pozytywny wpływ na zdrowie psa i paranoiczny jest dla mnie pomysł zmuszania wszystkich jak leci do tego zabiegu.
Ale my chyba jesteśmy z innej bajki :diabloti:

A wiadomo po jakim psie są szczeniaki? Bo kiedy wyadoptowywałam małe po suni tej wielkości, dwa były też 8-9 kilogramowe, a jeden o dziwo wyrósł na blisko 20-kilogramowego zwierza na długich łapach :razz: Na szczęście nowym właścicielom to nie przeszkadzało, ale gdyby trafił w inne ręce mogło być różnie.
Obejrzyj dokładnie maluchy, czy są w jednym typie, czy któreś są wyraźnie większe, grubokościste, żeby się nie okazało, że starsza pani chcąca małego pieska będzie później miała zwierza wielkości bordera ;)

Posted

Mosia, z całym szacunkiem ale ja bym uśpiła ten miot... Ci ludzie dobrze myślą...
Pomyśl, co te pieski czeka... Wiesz jak trudno znaleźć dom JEDNEMU? Pomyśl troche, poczytaj... Najlepsze co możesz dla nich zrobić to właśnie uspić..

Nie mówiąc o czekającej je bezdomnosci, spójrz na same koszta - z tego co zrozumiałam - uczysz się. Dasz rade wykarmić, doprowadzić do stanu adopcyjnego taką ilosć szczeniąt? Jeśli dasz - ok. Jeśli znajdziesz im domy - ok... ale pomyśl, że jest już cholernie dużo takich 6 - 10 tygodniowych robaczków, którym odbierzesz szanse na nowy dom czy dobrą opieke - dając szanse tym, które jeszcze tego swiata nie znają. Pomyśl.

Tu nie ma zasady - "ratujmy wszystkich za wszelką cene" bo trzeba ratować z głową - wszystkich bezdomnych zwierząt NIE URATUJESZ, choćbyś stawała na głowie i chodziła po suficie - JEST ICH ZA DUŻO.

Co jest mniejszym złem:

uśpienie ślepego, nieświadomego szczeniaka
czy
zabicie (zagłodzenie, nie wyleczenie czy inne zaniedbanie) np 7 miesciącznego psa?

Posted

To dwa tygodnie temu trzeba bylo ten wątek założyc i to przemyśleć. Teraz - cóż. Rozumiem... że tak powiem po staropolsku "kolejne mordy do wykarmienia" ;). Życze powodzenia.

Posted

Na dogo było przynajmniej kilkadziesiąt wątków jak to zaangażowane dogomaniaczki odkarmiły ślepe mioty butelkami, strzykawkami itd i im było wolno, a przynajmniej nikt na nie napadał. A często pomagał, ale do tego trzeba widać mieć "plecy".
Dziewczyna URATOWAŁA piątkę i poradzi sobie z tym, a po tym doświadczeniu sama będzie wiedziała jakie będzie najlepsze wyjście następnym razem.

Martens napisał(a):
.No, ale może Ci się poszczęści, może ktoś skusi się na czekoladową puchatą kuleczkę, podczas gdy jakiś chory starszy pies będzie dalej zdychał w schronisku na betonie tęskniąc za swoim człowiekiem.


Jeśli cokolwiek ma się u nas zmienić (np. warunki w przepełnionych schroniskach czy jak piszesz mordowniach) i taki pies powinien być uśpiony podobnie jak ślepy miot.
Nikogo się nie zmusi do przyjęcia pod swój dach i wciąż kosztownej w Polsce opieki nad często przewlekle chorym zwierzęciem. Choć nie powiem - serce rośnie jak to się udaje:lol:

I nie chodzi o zmuszanie ludzi do okaleczanie swoich psów tylko o poszerzenie świadomości zwłaszcza na obszarach wiejskich.
Jakie tam "okaleczenia" odchodzą z powodu braku kastracji to dopiero jest koszmar !!

Posted

skrzeli napisał(a):

Dziewczyna URATOWAŁA piątkę i poradzi sobie z tym


Szczerze? Chciałabym mieć Twój optymizm w tej sprawie. Może po prostu jeszcze za mało się naoglądałaś. Mam szczerą nadzieję, że te psy nie znajdą się za miesiąc w wydarzeniu na facebooku pod tytułem "weźcie nas do domu bo inaczej pójdziemy do schroniska", bo nagle się okaże, że o domek nie łatwo, a 5 szczeniaków piszczy, sika, demoluje i chce jeść - w być może wynajmowanym mieszkaniu studentki, której cały dzień nie ma. Ani że oddane w pośpiechu nie wrócą na dogo jako bidy do ratowania - one albo ich potomstwo.

Dziewczyny, które odkarmiały ślepe mioty na butelce nie robiły na dogomanii lamentu, że wzięły miot, a nie mają jak się nim opiekować. Nie pisały infantylnych postów, że bohatersko wyciągnęły miot spod igły, a teraz "ludzie ratujcie, bo ja nie mam czasu i warunków"... Btw szczeniaki mają teraz 2 tygodnie, za 2 tyg. czyli w wieku ok. 4 mają być zabrane od matki - wspaniała będzie ich odporność na choroby zakaźne przy tak szybkim odsadzeniu, o problemach behawioralnych w przyszlości wskutek tego nie mówiąc.

Posted

Martens napisał(a):
Szczerze? Chciałabym mieć Twój optymizm w tej sprawie. Może po prostu jeszcze za mało się naoglądałaś. Mam szczerą nadzieję, że te psy nie znajdą się za miesiąc w wydarzeniu na facebooku pod tytułem "weźcie nas do domu bo inaczej pójdziemy do schroniska", bo nagle się okaże, że o domek nie łatwo, a 5 szczeniaków piszczy, sika, demoluje i chce jeść - w być może wynajmowanym mieszkaniu studentki, której cały dzień nie ma. Ani że oddane w pośpiechu nie wrócą na dogo jako bidy do ratowania - one albo ich potomstwo.

Dziewczyny, które odkarmiały ślepe mioty na butelce nie robiły na dogomanii lamentu, że wzięły miot, a nie mają jak się nim opiekować. Nie pisały infantylnych postów, że bohatersko wyciągnęły miot spod igły, a teraz "ludzie ratujcie, bo ja nie mam czasu i warunków"... Btw szczeniaki mają teraz 2 tygodnie, za 2 tyg. czyli w wieku ok. 4 mają być zabrane od matki - wspaniała będzie ich odporność na choroby zakaźne przy tak szybkim odsadzeniu, o problemach behawioralnych w przyszlości wskutek tego nie mówiąc.


Szczerze? Nie jesteś jedyna co się naoglądała. Pochodzę z tak zabitej dechami wsi, że się przez x lat naoglądałam niezłych cudów.

Ja tam się żadnego strasznego "lamentu" nie dopatrzyłam. KAŻDY temat na dogo zawiera zdania "nie damy rady bez pomocy", bo głównie po to wątki się zakłada. Większość osób potrzebuje albo wsparcia finansowego albo kogoś kto odciąży w obowiązkach.

Doskonale wiem co się może dziać z maluchami w przyszłości, ale dlaczego zakładasz, że zostaną wyadoptowane nieodpowiedzialnie?
Może dzięki dobrym radom na dogo tak się właśnie nie stanie - trzymam za to kciuki !!

Posted

ja jestem za sterylko-kastracjami,usypianiem NIECHCIANYCH ślepych miotów.ale cóż jest jak jest,dziewczyna prosi o pomoc,pomózmy jej na tyle ile możemy.może właśnie dzięki waszej pomocy te piękne mini czekoladki znajdą kochajace domy ?spróbować nie zaszkodzi.

Posted

Tu się większość naoglądała, więc chyba nie ma co się licytować.

skrzeli napisał(a):

KAŻDY temat na dogo zawiera zdania "nie damy rady bez pomocy", bo głównie po to wątki się zakłada. Większość osób potrzebuje albo wsparcia finansowego albo kogoś kto odciąży w obowiązkach.


Nie każdy zawiera to:
Mosia napisał(a):
Nie poradzę sobie z 5 maluchami i całymi dniami na uczelni

Stwierdzenie, że nie da się sobie rady z podstawową opieką nad wziętymi sobie z własnej woli na głowę szczeniakami, które miały w alternatywie zostać po prostu humanitarnie uśpione (a nie zagłodzone, wywalone na ulicę, przebite widłami). Owszem, masa ludzi wchodzi tu po pomoc, ale co jak tej pomocy tu akurat nie będzie, nie starczy jej, może również ze względu na kontrowersyjną decyzję?

skrzeli napisał(a):
Doskonale wiem co się może dziać z maluchami w przyszłości, ale dlaczego zakładasz, że zostaną wyadoptowane nieodpowiedzialnie?


Ja nie zakładam, ja uważam, że to bardzo prawdopodobne przy warunkach jakimi dysponuje Mosia - łudzisz się, że osoba, która nie ma czasu na szczeniaki, nie ma jej cały dzień w domu plus inne wspomniane kwiatki nie będzie chciała (czy wręcz musiała) wyadoptować psiaków jak najszybciej? A adopcje na chybcika cóż, wiadomo jak się zazwyczaj kończą.

Posted

Ale nie oceniajmy po jednym stwierdzeniu. Często nam się wydaje, że nie damy rady i mamy wątpliwości, a jak przychodzi co do czego to się zakasuje rękawy i do roboty - w końcu jesteśmy kobietami ;)
Wciąż chodzi mi tylko o to, że 5 nowych "bid" już jest i tego nie zmienimy, a debata jest na temat i tak "rozlanego już mleka".

Posted

Martens czy Ty naprawdę nie masz innych zajęć? Najlepiej jest najeżdżać na innych a samemu prawdopodobnie nie robiąc nic wiele więcej jak tylko siedzenie na forum i ubliżanie ludziom. Pomogłam znaleźć domy już 10 psom i to nie tylko tym umierającym za schroniskowymi kratami ale również miotom wyłowionym z rzeki które trzeba było karmić butelką. Nigdy nie "wpycham" na siłę nikomu psa bez (jak już pisałam ale widać jesteś na tyle owładnięta chęcią ubliżania innym, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem) sprawdzenia wcześniej domu chętnego do adopcji. Mieszkanie jest moje i nie będę lamentować przez zniszczenia wyrządzone przez szczenięta. Na chwilę obecną obeszło się bez dogomanii i mam na 90% pewne 3 domy tymczasowe, więc zostaną mi dwa szczeniaki.
Poza tym Martens jak wyczytałam na jednym z Twoich wątków też nie byłaś za uśmiercaniem nienarodzonego miotu jednej suni, więc o co do jasnej cholery się teraz rzucasz? ;)

Posted

Więc może ktoś z okolic bliższych by pomógł Mosi przy szczeniakach - zajrzał do nich kiedy ona jest na uczelni? Bo z tym chyba jest największy problem, miot raczej nie może siedziec cały dzień sam, szczególnie w bloku - a szukanie domków swoją drogą, ja też domków dla "swoich" psów osiedlowych szukam, a one są na ulicy, a nie w domu, więc dla mnie mają pierwszeństwo; z tym dużo nie pomogę.

Posted

Spokojnie Martens, bez Twojej pomocy sobie poradzę. Jakoś nie darzę zaufaniem ludzi którzy pierwsze pokazują się z niezbyt dobrej strony, potrafią naubliżać a później, nie wiem.. chcą odkręcić swoje wypowiedzi i okazują jakąś dziwną troskę. Szczerze dziękuję :)

Posted

[quote name='Mosia']Martens czy Ty naprawdę nie masz innych zajęć? Najlepiej jest najeżdżać na innych a samemu prawdopodobnie nie robiąc nic wiele więcej jak tylko siedzenie na forum i ubliżanie ludziom. Pomogłam znaleźć domy już 10 psom i to nie tylko tym umierającym za schroniskowymi kratami ale również miotom wyłowionym z rzeki które trzeba było karmić butelką. Nigdy nie "wpycham" na siłę nikomu psa bez (jak już pisałam ale widać jesteś na tyle owładnięta chęcią ubliżania innym, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem) sprawdzenia wcześniej domu chętnego do adopcji. Mieszkanie jest moje i nie będę lamentować przez zniszczenia wyrządzone przez szczenięta. Na chwilę obecną obeszło się bez dogomanii i mam na 90% pewne 3 domy tymczasowe, więc zostaną mi dwa szczeniaki.
Poza tym Martens jak wyczytałam na jednym z Twoich wątków też nie byłaś za uśmiercaniem nienarodzonego miotu jednej suni, więc o co do jasnej cholery się teraz rzucasz? ;)

To wspaniale. Naprawdę. Przynajmniej dla tych konkretnych psiaków.
Reszty nie będę komentować tutaj, bo robi się niesmacznie.

Posted

Owszem, zrobiło się niesmacznie za Twoją przyczyną. Postanowiłam zająć się tymi szczeniętami a tu, jako że jest to portal taki a nie inny, postanowiłam poszukać dla nich domu. Oczywiście mogłaś wyrazić swoją opinię ale nie karcić mnie jak jakąś małolatę w każdym poście i dodatkowo najeżdżać na osoby które stanęły po mojej stronie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...