Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
to bardzo ładnie, lepiej popatrz w jakim stanie jest pies, ktory mial jechac do niemiec. pisze o tym co widzialam. chcesz - przyjedz i zobacz.
mrunio jest rowniez w swarzedzu i sieje zamet. nie mowie o sprawdzonych organizacjach, jesli ta, o ktorej piszesz taka jest.
zwrot za benzyne? no wybacz, ze nie rosna mi w ogrodku pieniadze i nie przeznaczam ich na bezdomne zwierzeta ;]


Pies ,czyli właściwie suczka miała na imię Kama ,była starsza ale bardzo zadbana,więc proszę nie wymyslać jakis historii.Siedziała wiele lat w schronie i jakoś nie pamiętalas o niej.Nie wiem też o co Ci chodzi z jakimś mruniem ,bo kotów od dawna tam raczej nie ma.Proszę nie obrażaj ludzi którzy tam pracują,bo rozmawiałem z nimi/czyli z p Piotrem /i nie widziałem zaniedbanych psow.
Szkoda,że nie byłas tam np 3 lata temu.
A pieniążków to chyba masz dużo ,bo przecież chciałaś pomagać p SK, a na nią to chyba trzeba mieć pełną kiesę....

Posted

Ja mówię nie o Kamie, a o Bubie z mojego podpisu. http://www.dogomania.pl/forum/threads/229809-Buba-zaniedbana-przez-pseudofundację-miała-trafić-do-Niemiec-potrzebne-wsparcie! O tej właśnie. Była na tymczasie u pracownika schroniska zanim trafiła do mnie... U tego, z którym rozmawiałeś. Wejdź, zobacz zedjęcia i orzeczenia weterynaryjne. Zobaczysz psa, który miał jechac do Niemeic i nikogo nie obchodziło, ze nie je. Piotr trzymał ją w kojcu z niekastrowanym psem - jakby nie była w ciąży wcześniej ,to pewnie zaszłaby u niego.
Dużo mi sprawa Buby zweryfikowała odnośnie ludzi... Nie tylko ze Swarzędza...
Buba w takim stanie miała jechać w swiat, z dwutygodniowymi szczeniętami. Paranoja. Mrunio nie zajmuje się, niestety, tylko kotami, ale i psami. Razem z pracownikiem schroniska w swarzędzu wywozi owa fundacja psy do Niemiec.
Nie jestem wolontariuszem swarzędzkim, więc nie muszę o nikim/niczym pamiętać. pomagam kiedy tylko mogę, jestem w kontakcie z Iwoną i tyle mi wystarczy, mam dużo roboty w swojej sekcji i dużo interwencji.
Pomoc Sk nie oznacza fundowania wszystkiego. Pomoc to nie zawsze także sprawy materialne... Poinformowałam kogoś, kto być może będzie w stanie bardziej jej pomóc materialnie i tyle.
Moje finanse natomiast nie powinny nikogo obchodzić. Coraz bardziej mam wrażenie, że nie o psy tutaj chodzi ,tylko o jakieś inne rzeczy, o których nie chce nawet wiedzieć.

Posted

[quote name='natalia.aleksandrov']Ja mówię nie o Kamie, a o Bubie z mojego podpisu. http://www.dogomania.pl/forum/threads/229809-Buba-zaniedbana-przez-pseudofundację-miała-trafić-do-Niemiec-potrzebne-wsparcie! O tej właśnie. Była na tymczasie u pracownika schroniska zanim trafiła do mnie... U tego, z którym rozmawiałeś. Wejdź, zobacz zedjęcia i orzeczenia weterynaryjne. Zobaczysz psa, który miał jechac do Niemeic i nikogo nie obchodziło, ze nie je. Piotr trzymał ją w kojcu z niekastrowanym psem - jakby nie była w ciąży wcześniej ,to pewnie zaszłaby u niego.
Dużo mi sprawa Buby zweryfikowała odnośnie ludzi... Nie tylko ze Swarzędza...
Buba w takim stanie miała jechać w swiat, z dwutygodniowymi szczeniętami. Paranoja. Mrunio nie zajmuje się, niestety, tylko kotami, ale i psami. Razem z pracownikiem schroniska w swarzędzu wywozi owa fundacja psy do Niemiec.
Nie jestem wolontariuszem swarzędzkim, więc nie muszę o nikim/niczym pamiętać. pomagam kiedy tylko mogę, jestem w kontakcie z Iwoną i tyle mi wystarczy, mam dużo roboty w swojej sekcji i dużo interwencji.
Pomoc Sk nie oznacza fundowania wszystkiego. Pomoc to nie zawsze także sprawy materialne... Poinformowałam kogoś, kto być może będzie w stanie bardziej jej pomóc materialnie i tyle.
Moje finanse natomiast nie powinny nikogo obchodzić. Coraz bardziej mam wrażenie, że nie o psy tutaj chodzi ,tylko o jakieś inne rzeczy, o których nie chce nawet wiedzieć.

A ja właśnie jasno pisałem o Kamie.Widziałem schronisko zanim nastał pan Piotr i pamiętam syf
jaki tam istniał i chyba temu nikt uczciwy nie zaprzeczy.Proszę więc nie szkalować ludzi ,
którzy naprawdę pomagaja i dbają o psy.O tym drugim piesku nie pisalem bo nie znam dokładnie tematu.Watpię też bardzo,żeby jakieś mrunie porywaly psy ze schroniska i tam rządziły.
Co do SK to wciaż wątpię,o czym wszyscy mówią czy rozliczyła się chociaż z tego z czego powinna.
Ale jak nikomu nie zależy na tym żeby co psie zostało psim to taki burdel u nas zawsze będzie.
Powodzenia w pomocy!

Posted

[quote name='natalia.aleksandrov']O Kamie nic nie wiem, cieszę się, że wszystko zostało wyjaśnione. Obysmy mieli kiedyś okazję pomóc razem ;)
Sprawę Buby znam od wewnątrz i to jest przykra sprawa... Niestety.[/QUOTE]
W zasadzie dobrze by było gdyby ktoś co zna tę historię tej Buby dokładnie opowiedział
o co chodzi bo po co rąbać komuś ....jak nie wiadomo.Dokładnie kto przywiozl,kto
powinien leczyć,i co złego zrobili ci Niemcy.Ja lubie jasne sprawy

Posted

[quote name='natalia.aleksandrov']Zapraszam do kontaktu telefonicznego lub osobistego w Swarzędzu. Opowiem, pokażę dokumenty i przedstawię świadków ;)[/QUOTE]

Ale gdzie po tym Swarzędzu mam biegać i kogo szukać?

Posted

[quote name='natalia.aleksandrov']Mnie ;) Numer mój widnieje w wątku Buby (która znalazła już dom), możesz zadzwonić, napisać. Na pewno odpowiem i wszystko objaśnię lepiej niż w internecie ;] A tymczasem - skończmy offtopować, jak coś, to przejdź na pw.
pozdrawiam.[/QUOTE]

A ja nie rozumiem,czemu mamy tak ukrycie działać.Jezeli było coś zle to trzeba to
wyjasnic i żeby wiecej do tego nie doszło.Nadal nie mogę sie dowiedziec prawdy,
a szkoda,bo przeciez niby wszyscy chcemy pomoc psom,a zremy się jak dzikie świnie
za przeproszeniem.Ogłos dokladnie co masz do powiedzenia,oczywiście prawdę.

Ja po Swazredzu ani pw nie bede latac,mam swoja pracę i niestety musze zarabiac
żeby z tego moc psom pomoc.Koniec.kropka...

Posted

Ok, wiec szybko i na temat: suka zostala zabrana z Klembowa w ciazy, byla chora, wyglodzona. U Piotra nie zostala ogolona (skoltuniona i brudna byla), trzymal ja w kojcu z niekastrowanym samcem. Nie zauwazyl, ze suka nie je i jest wychudzona. Nie zauwazyl krwawych biegunek, ktore swiadczyly o zaawansowaniu choroby. Kiedy suka zaczela rodzic, chcial to ukryc przed swiatem i byl zly, ze my wiemy. Potem usilnie chcial psy zabrac ode mnie do siebie, caly czas piejac pean na czesc domow w niemczech, gdzie psy mialyby jechac. dwutygodniowe szczenieta i ich chora matka mialy jechac do niemiec - wiec nie oddalam psow i zalozylismy sprawe piotrowi i prezesce mrunio o znecanie sie nad zwierzetami. chcielismy tego uniknac, ale pan piotr pierwszy przyjechal do mnie do domu z policja, weszli do sasiadow i narobili narabanu, bo nie bylo mnie w domu.
Teraz piotr opowiada nieletnim wolontariuszom ze mnie zniszczy, ze zna czlowieka, ktory 'zalatwi" sprawe, ze gowno robie dla psow i bezsensownie kloce sie o tego jednego psa. Dodam, ze po zlozeniu zeznan NIKT nie zainteresowal sie losem tych pieskow - ani on, ani prezes mrunia. Psy mogly zdechnac, o czym wiedzieli.
to jest duuuzy skrot wszystkich wydarzen. czekam na to, co bedzie dalej.

Posted

[quote name='lew']Beryl jest starszym owczarkiem i ma chory kregoslup i powiekszone serduszko. Do konca swoich dni musi miec podawane leki. Jest to piesek pelen zycia . Ma duzy apetyt. Natomiast badania u Baksa wykazaly zmiany skorne, rany przylysienia, bardzo liczne nuzence oraz jaja, dosc liczne zarodniki grzybow. Leczenie psiakow jest dlugotrwale i kosztowne.[/QUOTE]

Dziekuje za wiadomość.Z tego widze jasno że Dobrzy Ludzie pomagają i pomogą.

Posted

Natalia-za te klamstwa co piszesz,oby ci jezyk w gardle stanal. Masz niesprawdzone informacje bo pan Piotr ma tylko kastrowane psy. Nie bylas u Piotra i nie wiesz w jakich warunkach zyja tam psiaki. My wolontariusze wiemy bo bylismy. Oby tak wszystkie psiaki mialy na tamczasie.Wiesz jak bylo , ale caly czas lgarz, zdziera cie od srodka nienawisc i zlo. KORA - Buba z Klembowa przyjechala wychudzona, ale bez biegunki i widoc

Posted

Natalia-za te łamstwa co piszesz,oby ci jezyk w gardle stanął.Masz niesprawdzone informacje,bo Pan Piotr ma TYLKO kastrowane psy.Nie byłas u Piotra i nie wiesz w jakich warunkach żyją tam psiaki.My wolontariusze wiemy bo byliśmy.Oby tak wszystkie psiaki miały na tymczasie.wiesz jak było,ale cały czas łgarz,zżera cie od środka nienawiść i zło.KORA-Buba z Klembowa przyjechała wychudzona,alebez biegunki i widocznej ciąż,co mogą potwierdzić wszyscy wolontariusze wraz z koordynatorem ze Swarzędza,bo byliśmy z psiną na festynie przy Lizawce dn.26.05.br. Dlaczego nie piszesz,że Kora zaczęła rodzić u Ciebie,bo Pan Piotr był w tym czasie w szpitalu.Po twoim przywłaszczeniu stan psiaka uległ pogorszeniu.Nie wiemy,czy celowo nie przyczyniłaś sie do tego.Liczyłaś na zysk bo to rasowy piesek.Przypomnij sobie jak sprzedawałaś za bezcen puszki ofiarowane przez darczyńców na bezdomne koty,ale nie dziwimy się,bo pobierałaś nauki u pani S.K. Nic nie robisz bezinteresownie,we wszystkim widzisz zysk.Dlaczego w sposób cywilizowany nie adoptowałaś Kory od fundacj MRUNIO.Jeszcze jedno. Jesteś niedoinformowana.Kora przeznaczona byłado adopcji w Polsce.Nie wiemy dlaczego ciągle piszesz NIEMCY i NIEMCY,skoro psiaki maja tam lepiej niż u ciebie w domu.Natalia,dora rada:przejedz się i zobacz dom tymczasowy u Pana Piotra i schroniska w Niemczech,a potem język strzęp.MY BYLIŚMY.

Posted

Piotr nie ma tylko kastrowanych psów - z tego, co wiem. Nicola zeznała na policji właśnie w ten sposób i ja jej wierzę.
Kora była chora - a choroba była zaawansowana, co potwierdziło dwóch niezależnych lekarzy.
Kora nie zaczęła rodzić u mnie, ale u Nicoli, do mnie trafiła po tym jak Nicola do mnie zadzwoniła. Po moim interwencyjnym odebraniu psa stan psa się polepszył - zaczęła jeść i zbiliśmy biegunkę.
Nie sprzedawałam żadnych puszek i nie znam pani Kozłowskiej - chyba mnie mylisz z kimś innym, ja kiedy pani Kozłowska była w schronisku, miałam paręnaście lat i nie chodziłam do schronu. Oskarżanie mnie o kradzież to dość ryzykowna sprawa, ponieważ jest to pomówienie. Pies został legalnie odebrany, interwencja została zgłoszona do gminy.
Nie adoptowałam Kory, ponieważ nie chcę psa aktualnie i nie ja ją "ukradłam", ale została odebrana interwencyjnie przez fundację Mondo Cane - tam proszę kierować zażalenia.
Informacje o wyjeździe Kory do Niemiec mam o pani Śmigielski i od pana Piotra, mówił mi o domu w Niemczech ze 3 razy, kiedy był odwiedzić u mnie Korę. Nie wiem, czy pies miałby lepiej, ponieważ chcieli ją wywieźć - pan Piotr opowiadał cuda niewidy o tym jak jest w Niemczech i mówił, że nie ma sensu szukać psom domów w Polsce, chociaż byli chętni.
Ja liczę na zysk? Pomijam fakt mylenia mnie z jakimiś ludźmi od sprzedawania puszek, ale oskarżanie mnie o czerpanie zysków to śmiechu warte. Sama utrzymywałam psa przez ponad dwa miesiące, wyleczyłam ją i dokarmiłam. Swoją drogą - na komisariacie pan Piotr mówił, że pies nie przyjechał do niego wychudzony, więc bardzo dziwna sprawa, że na policji mówi jedno, a Wam drugie.
Nie obchodzi mnie - szczerze mówiąc -w jakim stanie są inne psy u pana Piotra, skoro ten konkretny pies prawie odszedł przez to, ze był nieleczony i dopiero u nas zaczął dochodzić do siebie. Zresztą - jak w 2 dni miałabym zarazić psa pasożytem i rozwinąć go do takiego stopnia, ze pies prawie zdechł?
Przykre, że wolicie wierzyć komuś, kogo lubicie zamiast faktom. A fakty są takie, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam psa na oczy (w dzień porodu), to pies był bardzo wychudzony i chory.

Posted

[quote name='natalia.aleksandrov']Piotr nie ma tylko kastrowanych psów - z tego, co wiem. Nicola zeznała na policji właśnie w ten sposób i ja jej wierzę.
Kora była chora - a choroba była zaawansowana, co potwierdziło dwóch niezależnych lekarzy.
Kora nie zaczęła rodzić u mnie, ale u Nicoli, do mnie trafiła po tym jak Nicola do mnie zadzwoniła. Po moim interwencyjnym odebraniu psa stan psa się polepszył - zaczęła jeść i zbiliśmy biegunkę.
Nie sprzedawałam żadnych puszek i nie znam pani Kozłowskiej - chyba mnie mylisz z kimś innym, ja kiedy pani Kozłowska była w schronisku, miałam paręnaście lat i nie chodziłam do schronu. Oskarżanie mnie o kradzież to dość ryzykowna sprawa, ponieważ jest to pomówienie. Pies został legalnie odebrany, interwencja została zgłoszona do gminy.
Nie adoptowałam Kory, ponieważ nie chcę psa aktualnie i nie ja ją "ukradłam", ale została odebrana interwencyjnie przez fundację Mondo Cane - tam proszę kierować zażalenia.
Informacje o wyjeździe Kory do Niemiec mam o pani Śmigielski i od pana Piotra, mówił mi o domu w Niemczech ze 3 razy, kiedy był odwiedzić u mnie Korę. Nie wiem, czy pies miałby lepiej, ponieważ chcieli ją wywieźć - pan Piotr opowiadał cuda niewidy o tym jak jest w Niemczech i mówił, że nie ma sensu szukać psom domów w Polsce, chociaż byli chętni.
Ja liczę na zysk? Pomijam fakt mylenia mnie z jakimiś ludźmi od sprzedawania puszek, ale oskarżanie mnie o czerpanie zysków to śmiechu warte. Sama utrzymywałam psa przez ponad dwa miesiące, wyleczyłam ją i dokarmiłam. Swoją drogą - na komisariacie pan Piotr mówił, że pies nie przyjechał do niego wychudzony, więc bardzo dziwna sprawa, że na policji mówi jedno, a Wam drugie.
Nie obchodzi mnie - szczerze mówiąc -w jakim stanie są inne psy u pana Piotra, skoro ten konkretny pies prawie odszedł przez to, ze był nieleczony i dopiero u nas zaczął dochodzić do siebie. Zresztą - jak w 2 dni miałabym zarazić psa pasożytem i rozwinąć go do takiego stopnia, ze pies prawie zdechł?
Przykre, że wolicie wierzyć komuś, kogo lubicie zamiast faktom. A fakty są takie, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam psa na oczy (w dzień porodu), to pies był bardzo wychudzony i chory.[/QUOTE]

Raczej ,Natalio piszesz całkowite bzdury.Sugerujesz,ze Piotr jest psudohodowcą.Pomyśl sama,
co Ty wyprawiasz .Słyszłam dziwne rzeczy.Wstrzymam się chwilowo,ale jak będziesz nadal judzić na Piotra,a słyszałam o nim wiele i to raczej dobrego,to też to napisze.
Dobrze wiesz,że ten właśnie pies/zorientowalam się dokladnie/trafil z Klembowa we fatalnym stanie.
Poniewaz mial duzo siersci mylil że jest dosc dobrze.Naprawde zajełabyś się wazniejszymi sprawami.
A jak wciąz szczekasz na tych Niemców to załacz choc jeden obrazek psa pokrzywdzonego przez nich.Jest to przykre i nieprzyjemne podgryzać gałez na której się siedzi.Czy Ty zdajesz sobie sprawę,ze mówiać i pisząc nieprawdę,bardzo szkodzisz psom?Nawt jakbyś częsciej odwiedzala,
pieski w Swarzędzu to byś zauwazyła ,ze np chyba Fobos chorował na nowotwor.Gdyby pojechał do Niemiec na pewno dostawalby chociaz lepsze i w ogole srodki usmierzajace ból,a tu niezbyt.
Mogłabym Ci wiele powiedzieć jak szkodzisz tym głupim gadaniem,ale jestes tak zadufana w sobie
i wcale nie myslisz o psach.Judzisz i szkodzisz psom.Bardzo przykro było wszystkim czytac Twoje słowa,z elepiejzeby pies zd....niz wyjechał.Głupi kosmopolityzm,ale to nie Ty cierpisz ze pies nie wyjechał,Tylko jak zwykle cierpi pies!!!!!

Posted

OPIEKUNKO biednych zwierzat. JESLI MASZ NA UWADZE DOBRO PIESKOW powinnas zainteresowac sie w jakich warunkach prxzebywaja psy u pana Piotra.Mysmy byli. Zrob to samo. Przypomnij wszystkim jak pol roku temu wyludzilas ze schroniska w Swarzedzu kojec, celem adopcji Guru. Pies jak byl tak jest do dzisiaj w schronisku. Co zrobilas z kojcem. Sprzedalas. Potrafisz tylko pisac i gadac, ale pomocy od ciebie zwierzaki nie maja. Gubisz sie juz w faktach. NIE PAMIETASZ jak chcialas naszym kosztem pomagac pani S, A TERAZ MOWISZ, ZE JEJ NIE ZNASZ.

Posted

[quote name='natalia.aleksandrov']Ja mówię nie o Kamie, a o Bubie z mojego podpisu. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229809-Buba-zaniedbana-przez-pseudofundację-miała-trafić-do-Niemiec-potrzebne-wsparcie![/URL] O tej właśnie. Była na tymczasie u pracownika schroniska zanim trafiła do mnie... U tego, z którym rozmawiałeś. Wejdź, zobacz zedjęcia i orzeczenia weterynaryjne. Zobaczysz psa, który miał jechac do Niemeic i nikogo nie obchodziło, ze nie je. Piotr trzymał ją w kojcu z niekastrowanym psem - jakby nie była w ciąży wcześniej ,to pewnie zaszłaby u niego.
Dużo mi sprawa Buby zweryfikowała odnośnie ludzi... Nie tylko ze Swarzędza...
Buba w takim stanie miała jechać w swiat, z dwutygodniowymi szczeniętami. Paranoja. Mrunio nie zajmuje się, niestety, tylko kotami, ale i psami. Razem z pracownikiem schroniska w swarzędzu wywozi owa fundacja psy do Niemiec.
Nie jestem wolontariuszem swarzędzkim, więc nie muszę o nikim/niczym pamiętać. pomagam kiedy tylko mogę, jestem w kontakcie z Iwoną i tyle mi wystarczy, mam dużo roboty w swojej sekcji i dużo interwencji.
Pomoc Sk nie oznacza fundowania wszystkiego. Pomoc to nie zawsze także sprawy materialne... Poinformowałam kogoś, kto być może będzie w stanie bardziej jej pomóc materialnie i tyle.
Moje finanse natomiast nie powinny nikogo obchodzić. Coraz bardziej mam wrażenie, że nie o psy tutaj chodzi ,tylko o jakieś inne rzeczy, o których nie chce nawet wiedzieć.[/QUOTE]

Dla jasności wyjaśnię że z Natalią mam kontakt nie w sprawie jakiejś afery z Buba ale w sprawie adopcji psów które potrzebuja domu na terenie Swarzędza. Zajmuje sie adopcjami i tylko adopcjami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Na dogo nie wchodze czesto z powodu braku czasu, więc też nie jestem w temacie o co tu właściwie chodzi?!!!! Tyle psów potrzebuje pomocy, wiec skierujcie tę energie w tę strone.
Jason ze schroniska w Swarzedzu traci swój dom, bo rodzina ma teraz bardzo trudną sytuacje finansowa i musiala się wyprowadzic z mieszkania kt do tej pory zamieszkiwała. Na wynajętym nie mogą mieć psa. Pilnie poszukujemy dla niego domu choćby tymczasowego. Ma czas do niedzieli!!!!To jest pies w typie owczarka niemieckiego, cichy spokojny, mało wymagający. Ma 8 lat. Podpowiadam jakby ktoś z was nie miał nic do roboty.

Posted

[quote name='Wiktor z Warszawy']Słyszę że Zarząd Główny chce zlikwidować Okręgi.To znaczy zmienić statut.
Proszę o wypowiedzina ten temat.Jakie macie zdanie??? Czy zasadne jest skupianie całej władzy w Warszawce???[/QUOTE]
dyktatura zaprogramowana ,zatraca myszka i przeszloscia

Posted

[quote name='Wiktor z Warszawy']Słyszę że Zarząd Główny chce zlikwidować Okręgi.To znaczy zmienić statut.
Proszę o wypowiedzina ten temat.Jakie macie zdanie??? Czy zasadne jest skupianie całej władzy w Warszawce???[/QUOTE]
Pali im sie grunt pod nogami, ale i tak beda musieli odpowiedziec za nieprawidlowosci jakich sie dopuscili, niezaleznie od tego czy zlikwiduja okregi czy tez nie.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Pali im sie grunt pod nogami, ale i tak beda musieli odpowiedziec za nieprawidlowosci jakich sie dopuscili, niezaleznie od tego czy zlikwiduja okregi czy tez nie.[/QUOTE]

A kto ich rozliczy????Sami siebie nie będą rozliczać.Według nich wszystko jest ok.

Posted

[quote name='Wiktor z Warszawy']A kto ich rozliczy????Sami siebie nie będą rozliczać.Według nich wszystko jest ok.[/QUOTE]
Znajac dzialania naszego wymiaru sprawiedliwosci, zapewne przyjdzie nam poczekac na ich rozliczanie, najwazniejsze ze sprawa juz sie zajeli co niektorzy.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Znajac dzialania naszego wymiaru sprawiedliwosci, zapewne przyjdzie nam poczekac na ich rozliczanie, najwazniejsze ze sprawa juz sie zajeli co niektorzy.[/QUOTE]
Jezeli masz na mysli p.Wypycha ,no to sobie poczekamy kilka ladnych lateczek?

Posted

Warszawa zmierza do zmian organizacyjnych? Moje pytanie brzmi w jakim celu? Czy zwiększy to efektywność pracy ludzi w terenie w poszczególnych regionach Polski? Teraz to trzeba błagać o przeprowadzenie interwencji. Jak zlikwidują Okręgi to jak Warszawa zamierza tym bałaganem zarzadzać?!
Takie nawyki już raz były stosowane w KOMUNIE!!!!!!!!!! I nie wyszło!!!Ten cały TOZ runie z głośnym hukiem. Moze o to chodzi?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...