puma10 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Pewnie rozważył Pan tę budowę jakby miała być prowadzona przez panią Stenię. Za takie kwoty pewnie by mozna normalnie kilka schronow zbudować Quote
Jurek2050 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='puma10']Pewnie rozważył Pan tę budowę jakby miała być prowadzona przez panią Stenię. Za takie kwoty pewnie by mozna normalnie kilka schronow zbudować[/QUOTE] Czy Pani w ogóle "rozważa" co pisze? Kończmy Waść, szkoda czasu. Pozdrawiam, Jurek Quote
Ada-jeje Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='Jurek2050']Czy Pani w ogóle "rozważa" co pisze? Kończmy Waść, szkoda czasu. Pozdrawiam, Jurek[/QUOTE] Niestety panie Jurku ale potwierdzam wpis puma 10. Jak do tej pory nie slyszalam zeby ktorys z wybudowanych nowych schronow kosztowal kilkadziesiat milionow zl. Quote
Jurek2050 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='Ada-jeje']Niestety panie Jurku ale potwierdzam wpis puma 10. Jak do tej pory nie slyszalam zeby ktorys z wybudowanych nowych schronow kosztowal kilkadziesiat milionow zl.[/QUOTE] Ja słyszałem o schronisku w powiecie poznańskim 30 mln zł - to jeszcze na planach. Gdzie ta kwota miała nawet być zwiększona. Owszem, mają one całkiem być zmienione. Według budżetu miasta Poznania, sprzed dwóch lat kwota 1,5 mln. zł to samego prowadzenia rocznie. Są plany budżetowe i można do nich zajrzeć. Quote
puma10 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='xxxx52']Panie Jurku kto Pana i P.K zapraszal do schroniska? Mysle ,ze o ile zajrzycie do schroniska to tylko po to zeby adoptowac psa ,a pod pacha ex szefowej , nie zabraknie oplaconych rachunkow za prywatne rozmowy telefoniczne tj do wrozki .Zastanawiam sie jak sie mozna nazywac milosnikiem zwierzat i do tego szefowa, jak sie wlasne schroniskowe psy okrada. Panie Jurku Proszę nie zapomnieć o przypomnieniu Pańskiej koleżance o zabranie tych opłaconych rachunków.I za te rozmowy i za inne moze tez . Mozna to pokazać psom,to moze bedą trochę mniej wyć.... Quote
puma10 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='Ada-jeje']Niestety panie Jurku ale potwierdzam wpis puma 10. Jak do tej pory nie slyszalam zeby ktorys z wybudowanych nowych schronow kosztowal kilkadziesiat milionow zl.[/QUOTE] bo to dlatego Ado to schronisko ma kosztować 30 mln bo będą wsadzać psy jakie się da,psow jest coraz wiecej,To biuro dla p Steni też ma wreszcie być,bo na ratuszu obok koziolków nie odpowiada...No i nie wiadomo co jeszcze ma być w tym schronie,moze schron na wypadek wojny atomowej,ale też nie dla psow oczywiście Quote
Ada-jeje Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Polecam schronisko w Szczecinku, ktore spelnia wszystkie normy europejskie, zostalo oddane o ile dobrze pamietam przed 3 ma laty i kosztowalo kilka mln. zl. http://schronisko-szczecinek.flog.pl/wpis/670694/schronisko-dla-zwierzat-w-szczecinku Za 30 mln. to chyba bedzie hotel dla prominentow TOZu. :evil_lol: Quote
Jurek2050 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='puma10']Panie Jurku Proszę nie zapomnieć o przypomnieniu Pańskiej koleżance o zabranie tych opłaconych rachunków.I za te rozmowy i za inne moze tez . Mozna to pokazać psom,to moze bedą trochę mniej wyć.... Jeżeli już też ile wydała w ciągu tych 20 lat , ze swoich pieniędzy na wsparcie ludzi i psiaków. Choćby razem z p. Kasprowicz na bank mogliśmy zawsze przewidzieć, że za swoją kasę będzie organizować przypadające święta dla pracowników. Dla mnie na przykład wiele mówiące zdarzenie, to gdy stojąc na światłach dała proszącemu najpierw 5,- , a potem zawołała go jak się oddalił i dała jeszcze 10,- , bo znalazła. Mówi, się że po tego typu drobnych sytuacjach poznaje się prawdziwą psyche. Pani Pumo, to pastwienie się też szkodzi!!! Co, innego jest powiedzieć raz wskazać > ten popełnił grzech, a co innego stale do tego nawracać. Myślę, że na tym forum Wszyscy już wiemy o tych zdarzeniach. Choć nie we wszystkim jeszcze wyjaśnionych. Też, czy dzwoniąc ma się licznik rozmów przed sobą? Czy śmierć męża, brak odzewu ze strony władz, a przez to silna trauma i zagubienie nie stanowią DLA NAS PONOĆ OBROŃCÓW HUMANITARYZMU w jakieś mierze usprawiedliwienia. Chciałoby się powiedzieć ciekawy jestem jak by się Pani w takich okolicznościach zachowała, mając jej charakter. Nie pytam, bo nie jesteśmy w sądzie i nie pastwię się. Swoją drogą w sądzie za stołem też siedzą LUDZIE i analizują wszystkie okoliczności przed wyrokowaniem. Ta Pani "pisanina" jest już zaocznym wyrokowaniem. Co warte jest ono? Bo, dla mnie taka postawa to jest normalna zawiść. Mojemu wrogowi powinęła się noga to go dobiję. Jak spotykam tych, którzy wcześniej mnie opluwali, a teraz są w biedzie, to im pomagam. Na pewno krzywdy zwierzakom nie robiła. Możliwe, że były poważne zaniedbania, których nie umiała opanować. Na pewno nie, ażeby zwierzaki cierpiały. Jeśli już nie analizowała, tego np. jak Pani. Nie odbieram Pani argumentacji racji, jednak trzeba widzieć kto to robił i czy W PEŁNI ZDAWAŁ SOBIE Z TEGO SPRAWĘ ? Taki ma charakter. jak by do niej ta argumentacja na prawdę dotarła, że w ten sposób również można krzywdzić zwierzęta, to pewnie by dom zastawiła i zwróciła. Do niektórych osób nie była łatwa, do innych zbyt tolerancyjna, którzy to nadużywali. W wielu aspektach tuszowała różne machlojki mając nadzieję, że się poprawią i dalszej krzywdy nie będą robić. A, czy wie Pani, że obecnie Pani Stenia nie ma prądu, gazu. jednak stara się jak może i nadal dokarmia zwierzaki? Jeszcze raz apeluje do Tych, którym pomagała i to nawet znacznie, aby teraz choć trochę jej w tej niedoli pomogli. Jurek Quote
marcinn Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='Jurek2050'] A, czy wie Pani, że obecnie Pani Stenia nie ma prądu, gazu. jednak stara się jak może i nadal dokarmia zwierzaki? Jeszcze raz apeluje do Tych, którym pomagała i to nawet znacznie, aby teraz choć trochę jej w tej niedoli pomogli. Jurek Nie znam sprawy, ale myślę że takich rzeczy jak wyżej nie powinien Pan pisać! Quote
Ada-jeje Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='Jurek2050'] A, czy wie Pani, że obecnie Pani Stenia nie ma prądu, gazu. jednak stara się jak może i nadal dokarmia zwierzaki? Jeszcze raz apeluje do Tych, którym pomagała i to nawet znacznie, aby teraz choć trochę jej w tej niedoli pomogli. Nie naleze do ludzi ktorzy ciesza sie z nieszczescia innych osob, niemniej jednak czy aby nie jest to fakt, ze jak pracowala w schronisku nie miala tego typu klopotow. Swoja droga statut mowi ze org. ma pomagac osobom ktore sa w trudnej sytuacji materialnej a maja zwierzeta ktorym wczesniej daly dom. Pani Stenia jezeli chce pomagac zwierzetom powinna sie zwrocic do ZG TOZ na pismie o zakup karmy dla swoich podopiecznych lub tez za pokrycie kosztow weterynaryjnych. To jej sie nalezy i zadnej laski TOZ nie robi majac do dyspozycji 6 mnl. zl. na koncie aby p. Stenia zamiast oplacic sobie prad i gaz wydawala pieniadze na zwierzeta. Quote
marcinn Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Dokładnie TOZ jest od tego aby pomagać takim ludziom! Zbierają pieniądze m.in na takie cele więc powinni tej kobiecie pomóc! Tylko z TOZ bywa różnie... Quote
natalia.aleksandrov Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 A gdzie można znaleźć panią Stenię? Tak z ciekawości - na pewno jeśli zobaczyłabym to na własne oczy, pomogłabym tej kobiecie choćby i z własnej kieszeni. Quote
gigel Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='Jurek2050']Jeżeli już też ile wydała w ciągu tych 20 lat , ze swoich pieniędzy na wsparcie ludzi i psiaków. Choćby razem z p. Kasprowicz na bank mogliśmy zawsze przewidzieć, że za swoją kasę będzie organizować przypadające święta dla pracowników. Dla mnie na przykład wiele mówiące zdarzenie, to gdy stojąc na światłach dała proszącemu najpierw 5,- , a potem zawołała go jak się oddalił i dała jeszcze 10,- , bo znalazła. Mówi, się że po tego typu drobnych sytuacjach poznaje się prawdziwą psyche. Pani Pumo, to pastwienie się też szkodzi!!! Co, innego jest powiedzieć raz wskazać > ten popełnił grzech, a co innego stale do tego nawracać. Myślę, że na tym forum Wszyscy już wiemy o tych zdarzeniach. Choć nie we wszystkim jeszcze wyjaśnionych. Też, czy dzwoniąc ma się licznik rozmów przed sobą? Czy śmierć męża, brak odzewu ze strony władz, a przez to silna trauma i zagubienie nie stanowią DLA NAS PONOĆ OBROŃCÓW HUMANITARYZMU w jakieś mierze usprawiedliwienia. Chciałoby się powiedzieć ciekawy jestem jak by się Pani w takich okolicznościach zachowała, mając jej charakter. Nie pytam, bo nie jesteśmy w sądzie i nie pastwię się. Swoją drogą w sądzie za stołem też siedzą LUDZIE i analizują wszystkie okoliczności przed wyrokowaniem. Ta Pani "pisanina" jest już zaocznym wyrokowaniem. Co warte jest ono? Bo, dla mnie taka postawa to jest normalna zawiść. Mojemu wrogowi powinęła się noga to go dobiję. Jak spotykam tych, którzy wcześniej mnie opluwali, a teraz są w biedzie, to im pomagam. Na pewno krzywdy zwierzakom nie robiła. Możliwe, że były poważne zaniedbania, których nie umiała opanować. Na pewno nie, ażeby zwierzaki cierpiały. Jeśli już nie analizowała, tego np. jak Pani. Nie odbieram Pani argumentacji racji, jednak trzeba widzieć kto to robił i czy W PEŁNI ZDAWAŁ SOBIE Z TEGO SPRAWĘ ? Taki ma charakter. jak by do niej ta argumentacja na prawdę dotarła, że w ten sposób również można krzywdzić zwierzęta, to pewnie by dom zastawiła i zwróciła. Do niektórych osób nie była łatwa, do innych zbyt tolerancyjna, którzy to nadużywali. W wielu aspektach tuszowała różne machlojki mając nadzieję, że się poprawią i dalszej krzywdy nie będą robić. A, czy wie Pani, że obecnie Pani Stenia nie ma prądu, gazu. jednak stara się jak może i nadal dokarmia zwierzaki? Jeszcze raz apeluje do Tych, którym pomagała i to nawet znacznie, aby teraz choć trochę jej w tej niedoli pomogli. Jurek Panie Jurku, Widzę że Pan zmienił optykę obrony Pani Steni. Poprzednia nie dawała efektów to teraz "bierze Pan na litość". Ale czy to da jakieś efekty???? Powątpiewam. Quote
Jurek2050 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='natalia.']A gdzie można znaleźć panią Stenię? Tak z ciekawości - na pewno jeśli zobaczyłabym to na własne oczy, pomogłabym tej kobiecie choćby i z własnej kieszeni.[/QUOTE] Poznań,ul. Przełom 15. Tel. kom. 789 218 869. Quote
Jurek2050 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='gigel']Panie Jurku, Widzę że Pan zmienił optykę obrony Pani Steni. Poprzednia nie dawała efektów to teraz "bierze Pan na litość". Ale czy to da jakieś efekty???? Powątpiewam.[/QUOTE] Raczej pisałem, że trzeba wziąć wszystko pod osąd. Proszę przeczytać posty innych, którzy najlepiej by ją zlinczowali. Nie przyjmowali, tego co pisałem. Jeśli ktoś potrzebuje na prawdę pomocy, czy to branie na litość? Głosi się, że zwierzęta ją potrzebują. A, jak ci, którymi się nimi zajmują, też, to mamy być cicho? Pozdrawiam, Jurek Quote
natalia.aleksandrov Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='Jurek2050']Raczej pisałem, że trzeba wziąć wszystko pod osąd. Proszę przeczytać posty innych, którzy najlepiej by ją zlinczowali. Nie przyjmowali, tego co pisałem. Jeśli ktoś potrzebuje na prawdę pomocy, czy to branie na litość? Głosi się, że zwierzęta ją potrzebują. A, jak ci, którymi się nimi zajmują, też, to mamy być cicho? Pozdrawiam, Jurek[/QUOTE] Właśnie dlatego, że ludzie również potrzebują pomocy - może być Pan pewien, że ja tam zadzwonię i wybiorę się. Postaram się również pomóc pani Steni w miarę moich możliwości. Quote
Jurek2050 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='natalia.']Właśnie dlatego, że ludzie również potrzebują pomocy - może być Pan pewien, że ja tam zadzwonię i wybiorę się. Postaram się również pomóc pani Steni w miarę moich możliwości.[/QUOTE] Super. :) Z pozdrowieniem, Jurek Quote
Wiktor z Warszawy Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Panie Jurku, Czy Pani K.nie ma emerytury? Jeżeli nie ma to może Pan jako jej przyjaciel skieruje ją do Opieki Społecznej tam dostanie pieniądze na prąd i dodatek mieszkaniowy.W Opiece społecznej można się również ubiegać o stały dodatek pieniężny. Pozdrawiam Wiktor. Quote
Jurek2050 Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 [quote name='Wiktor z Warszawy']Panie Jurku, Czy Pani K.nie ma emerytury? Jeżeli nie ma to może Pan jako jej przyjaciel skieruje ją do Opieki Społecznej tam dostanie pieniądze na prąd i dodatek mieszkaniowy.W Opiece społecznej można się również ubiegać o stały dodatek pieniężny. Pozdrawiam Wiktor.[/QUOTE] Są sytuacje, które nie pasują do niby tak prostego rozwiązania J. Quote
Jurek2050 Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 [FONT=Calibri]POKÓJ 114 URM Poznań pl. Kolegiacki 17 w czwartek 13.10.2011 o godz. 16:00 spotkanie o kociarni. Choć wiem na razie tylko co niżej, jednak domniemam, że spotkanie jest w kontekście protestu z 07.10.2011 przed Urzędem Miejskim , w sprawie konieczności miejsc dla kotów nagle oczekujących na udzielenie pomocy - z wypadku, domowe, które nie zaadoptują się w dzikim środowisku - zmarł opiekun lub musi pilnie udać się do szpitala itp., małe porzucone przez matkę lub której matkę zabito.[/FONT] [FONT=Calibri]Z FORUM KOCIARNIA:[/FONT] Małgocha Pe Temat postu: Re: P-ń - UMP spotkanie w sprawie kociarniWysłany: Śro Paź 12, 2011 16:28 Dołączenie: Wto Paź 30, 2007 15:30 Posty: 2826 Miejscowość: Poznań Dotarła do mnie dzisiaj informacja na temat jutrzejszego spotkania z p.Kretkowską ( godź 16:00 ) w UMP w sprawie kociarni. Czy ktoś coś wie na ten temat ? http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=104571&p=8068415#p8068415 Quote
Jurek2050 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Temat: NA DZISIEJSZE SPOTKANIE Kociarnia w Poznaniu [FONT=Calibri]W związku z dzisiejszym spotkaniem proponuję materiały:[/FONT] [FONT=Calibri]1. [/FONT][FONT=Calibri]http://bip.um.poznan.pl/bip/public/bip/uchwaly.html?co=print&uc_id_uchwaly=36707[/FONT][FONT=Calibri] uchwała Rady Miasta Poznania [FONT=Calibri][SIZE=2]Ściągnij dokument w MS WORD[/FONT][/FONT] [FONT=Calibri]2. regulamin schroniskowy http://schronisko.com/?pgs=8 [/FONT] [FONT=Calibri]3. Projekt naszych organizacji wspólnie wypracowany razem z p. radną Katarzyna Kretkowską "Program Zapobiegania Bezdomności" - może ktoś tekstem tego projektu dysponuje, bo nie mogę na razie go w swoim kompie odszukać.[/FONT] [FONT=Calibri]Jurek[/FONT] [FONT=Calibri]----- Wiadomość oryginalna ----- [/FONT] [FONT=Calibri][/FONT][FONT=Calibri]Do: [/FONT][FONT=Calibri]poz-zwierzeta@googlegroups.com[/FONT] [FONT=Calibri]Wysłano: 7 października 2011 16:27[/FONT] [FONT=Calibri]Temat: Re: [poz-zwierzeta] Fundacja "Zwierzęta i my" woła do prezydenta Poznania o ratowanie kotów, przed odrzuceniem przez Schronisko w Poznaniu[/FONT] [FONT=Calibri]Witam wszystkich, Biorąc pod uwagę dotychczasową obojętność Prezydenta Grobelnego wobec opisywanych przez Państwa wielokrotnie problemów, jego niechęć do podjęcia działań mogących te problemy stopniowo rozwiązać (sterylizacje w odpowiadającej zapotrzebowaniu ilości, ambulatorium, miejsce na kwarantannę, pogotowie dla zwierząt, szerszą akcję promującą adopcję porzuconych zwierząt, etc., etc), bezwolność w tej sprawie jego zastępców, brak procedur w Urzędzie Miasta, niekompetencję urzędniczą, a często zwykłą arogancję wobec problemu i zgłaszających go ludzi, brak partnerskiej współpracy w tych sprawach z organizacjami społecznymi i ludźmi dobrej woli, buta, a w najlepszym razie ironiczne uśmieszki, często jako jedyna reakcja na podobne do niżej opisywanych zgłoszeń... to wszystko nie zapowiada, że znajdziecie Państwo w naszych urzędnikach rozumiejącego problem partnera i wolę polityczną by szukać dla niego rozwiązania. Po szeregu wspólnych spotkań z Państwem, jedyną reakcją Urzędu na nasze postulaty ( sterylizacje, Kociarnia, przyjęcie uchwały na wzór rozwiązań warszawskich, etc., etc) było pozorowane zrozumienie i brak działań. W wyborach samorządowych Poznaniacy wybrali tego samego prezydenta i jego dotychczasową politykę, czemuż zatem miałby on teraz nagle wykazać się troską wobec problemu, na którego rozwiązaniu ewidentnie mu nie zależy? Ja konsekwentnie zgłaszam te problemy przy okazji każdej sesji budżetowej, także do tegorocznego budżetu postulowałam wniesienie kwoty pozwalającej problemom tym zaradzić. Wniosek ten poparł cały klub SLD, od strony budżetu miasta była to kwota śladowa, ale pan Prezydent wniosek odrzucił, a w ślad za nim odrzuciły pozostałe kluby w Radzie. Czyżby koty były lewicowe? Jedyną nadzieją na to, by problem braku miejsca w dotychczasowym schronisku na ambulatorium i kwarantannę dla kotów rozwiązać upatruję obecnie w dążeniu deweloperów budowlanych do zabudowania działki, na którym schronisko stoi. W związku z tymi planami Urząd podjął starania o przeniesienie schroniska w inne miejsce. Miejmy jasność- nie dla dobra zwierząt, ale by uwolnić teren pod zabudowę. Niemniej stwarza to możliwość wywalczenia przestrzeni dla kocich spraw w nowym schronisku, prawdopodobnie w Kobylepolu. Wymagałoby to jednak BARDZO SKONSOLIDOWANEJ POSTAWY I SILNEGO SPOŁECZNEGO NACISKU na Prezydenta i radnych wszystkich organizacji działających na rzecz dobra zwierząt oraz mediów. Apeluję zatem do wszystkich Państwa o zorganizowanie się w tej sprawie, skonsolidowanie, odłożenie na bok jakiś ewentualnych wzajemnych uszczypliwości czy pretensji do tej czy innej organizacji, i stworzenie WSPÓLNEGO FRONTU w tej sprawie. Za miesiąc będziie dyskutowany Budżet Miasta na rok przyszły, sprawa ta jest zatem pilna, jeżeli mamy stworzyć próbę skutecznego jej przeprowadzenia. Proponuję spotkanie w tej sprawie w przyszłym tygodniu w czwartek o godz. 16.00 w sali 114 Urzędu Miasta Poznania (pokój wiceprzewodniczących, 1 piętro), lub o mailowy czy telefoniczny kontakt tych, którzy na spotkanie nie przybędą. Serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam, Katarzyna Kretkowska Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Poznania tel: 602272083 [/FONT][FONT=Calibri]Dnia 6 paź 2011 o godz. 19:40 "Jurek Duszynski" <[/FONT][FONT=Calibri]jwd@tlen.pl[/FONT]> napisał(a): [FONT=Calibri] [/FONT] [FONT=Calibri]Aktywiści z kotem okupowali gabinet prezydenta[/FONT] [FONT=Calibri]KaT | aktualizacja: Czw, 2011.10.06 15:34[/FONT] [FONT=Calibri]Przez kilka godzin gabinet prezydenta Ryszarda Grobelnego w Urzędzie Miasta był okupowany przez aktywistów z Fundacji "Zwierzęta i my". Członkowie fundacji przynieśli ze sobą... kota. [/FONT] [FONT=Calibri]Członkowie[/FONT][FONT=Calibri]Fundacji "Zwierzęta i my"[/FONT][FONT=Calibri]okupowali gabinet prezydenta domagając się wybudowania w Poznaniu kociarni. Do Urzędu Miasta przyszli z kotem, którego wraz z dwoma innymi kociakami w środę nie chciano od nich przyjąć w schronisku dla zwierząt. Schronisko jest bowiem przepełnione. O wypowiedź w sprawie okupacji gabinetu poprosiliśmy samego Ryszarda Grobelnego, który był w tym czasie na konferencji związanej z 12 Poznań Maratonem. - Mieszkańcy donoszą nam o kolejnych inwestycjach, które trzeba przeprowadzić w mieście. O konieczności stworzenia kolejnych żłobków, remontowaniu następnych dróg - mówi. - Teraz dochodzi do tego kociarnia. Na da się zrealizować tych wszystkich postulatów. Nie mogę stanąć przed mieszkańcami i powiedzieć im, że to kociarnia jest najważniejsza, bo inni poznaniacy mają kolejne problemy. Czy prezydent Poznania przyjmie pod swój dach kota, z którym w gabinecie pojawili się aktywiści? - Ja już mam koty i myślę, że kolejny nie zostałby dobrze przyjęty przez kocią rodzinę - wyjaśnia. - Najlepiej będzie jeśli fundacja znajdzie dla niego nowy dom - kończy. Prezydent nie spotkał się z aktywistami. Członkowie fundacji Zwierzęta i My otrzymali jednak zapewnienie, że w trakcie dwóch najbliższych tygodni prezydent spotka się z nimi, by porozmawiać na temat ich postulatów. Zagrozili, że jeśli do spotkania nie dojdzie, zorganizują marsz, a następnie podejmą kolejne działania.[/FONT] [FONT=Calibri]W czasie swojej blisko 50-cio letniej działalności, Schronisko dla Zwierząt było zawsze ostoją dla poznańskich psów i kotów potrzebujących pomocy. Obecnie osierocone kocięta nie są przyjmowane do schroniska, a przywożący je ludzie często zostawiają je pod bramą. Koty szukając matki i jedzenia kończą swą podróż pod kołami samochodów. Ludzi, którzy znajdują na ulicach miasta Poznania chore lub ranne koty i zawiadamiają o tym schronisko informuje się, że nie udziela ono kotom pomocy - czytamy w piśmie od Fundacji Zwierzęta i my.[/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]http://epoznan.pl/news-news-28054-Aktywisci_z_kotem_okupowali_gabinet_prezydenta[/FONT] [FONT=Calibri]-- [/FONT] Quote
Jurek2050 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 http://tozpoznan.pl/ Drodzy Państwo, nasza strona jest aktualnie w budowie. Pod numerem telefonu: 792 542 207 czekamy na Państwa prośby o interwencje w sprawach, w których zachodzi prawdopodobieństwo nie przestrzegania praw zwierząt. Informujemy również, że zmienił się zarząd naszego oddziału. W skład obecnego zarządu wchodzą: Prezes .......................... Krzysztof Stawowy Wiceprezes .................. Waldemar Beyme Skarbnik ....................... Anna Stawowa Sekretarz ...................... Marcin Świniarski Członkowie Zarządu ..... Aleksandra Berdychowska Piotr Stajszczyk NAPISZ DO NAS: biuro.tozpoznan@gmail.com Quote
Ada-jeje Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 [quote name='Jurek2050']http://tozpoznan.pl/ Drodzy Państwo, nasza strona jest aktualnie w budowie. Panie Jurku co Pan ma na mysli piszac nasza strona podobno nie jest juz Pan czlonkiem TOZu. Quote
Jurek2050 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 [quote name='Ada-jeje']Panie Jurku co Pan ma na mysli piszac nasza strona podobno nie jest juz Pan czlonkiem TOZu. Bo, to po prostu jest forward ze strony, którą bez cenzury skopiowałem. TOZ (wraz z LOP - z którym wówczas TOZ było połączone) i PCK należy do moich pierwszych organizacji, gdzie się udzielałem jeszcze jako dzieciak. Jako jedyny w Poznaniu uzyskałem legitymację nie mając jeszcze 18 lat. Coś chyba to mówi? Stąd pozostanie w moim sercu. Scysje to koszt działania. W sumie najważniejsze, że były możliwości pomagania ludziom i zwierzętom. Co nie miłe, w sumie to było w zeszłym wieku. :) Pozdrawiam, Jurek Quote
rafio Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Widzę ponownie Panią Berdychowską wieloletniego skarbnika Pani Kozłowskiej!!!! Myslę,że powinna dzielić sukcesy i porażki szefowej. A propos czy ten zespół zorganizował Światowy Dzień Zwierząt? A może jakieś interwencje? Akcje? Akcje zerwij łańcuchy? Interpelacje do posłów? Żywo ujawnijcie się z jakimś działaniem, CZEKAMY!!!![quote name='Jurek2050']http://tozpoznan.pl/ Drodzy Państwo, nasza strona jest aktualnie w budowie. Pod numerem telefonu: 792 542 207 czekamy na Państwa prośby o interwencje w sprawach, w których zachodzi prawdopodobieństwo nie przestrzegania praw zwierząt. Informujemy również, że zmienił się zarząd naszego oddziału. W skład obecnego zarządu wchodzą: Prezes .......................... Krzysztof Stawowy Wiceprezes .................. Waldemar Beyme Skarbnik ....................... Anna Stawowa Sekretarz ...................... Marcin Świniarski Członkowie Zarządu ..... Aleksandra Berdychowska Piotr Stajszczyk NAPISZ DO NAS: biuro.tozpoznan@gmail.com Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.