Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Jurek2050']


[FONT=Times New Roman]Czy bezpośrednia relacja osoby przewożącej, informującej mnie, że nie przeżyły 3 szczeniaki, gdy transport był bez przerwy ca 1000 km w nieogrzewanym tyle samochodu zimą, jest brednią?

Mnie w każdym razie ten jeden wypadek wystarczy, żeby pisać. Nie głoszę o organizacjach niemieckich złej reklamy, chcę tylko tak jak walczę o dobry inspektorat nad UOZ w Polsce, o podobne dobre kontrole w Niemczech. Jestem przekonany, że nie jestem jedyny co tak pisze. A wpis o przepełnieniu schronisk, tym bardziej burzy. [/FONT]


A moze cos dokladniej o tych szczeniaczkach?Rzuca Pan jakies metne hasla i co mamy z tego zrozumiec?Moglby Pan dokladniej wszystko opisywac..A o naszych szczeniaczkach w
Polsce mordowanych codziennie w olbrzymich ilosciach,bo suczki rodzą i na wsiach i w schroniskach nic Pan nie wspomni?A szkoda!Jesteśmy potęgą pod tym względem.Tylko nikt
nam tego nie gratuluje,niestety.A może by się wreszcie zabral Pan bedac w fundacji prozwierzęcej za szukanie domow,lub zorganizowal jakąs akcje sterylizacji?
A nie wciaż prowokowal i niszczył i tak juz nie najlepsze kontakty z osobami pomagającymi z innych krajów?

Posted

[quote name='Jurek2050']
[FONT=Times New Roman]Czy bezpośrednia relacja osoby przewożącej, informującej mnie, że nie przeżyły 3 szczeniaki, gdy transport był bez przerwy ca 1000 km w nieogrzewanym tyle samochodu zimą, jest brednią? [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Mnie w każdym razie ten jeden wypadek wystarczy, żeby pisać. Nie głoszę o organizacjach niemieckich złej reklamy, chcę tylko tak jak walczę o dobry inspektorat nad UOZ w Polsce, o podobne dobre kontrole w Niemczech. Jestem przekonany, że nie jestem jedyny co tak pisze. A wpis o przepełnieniu schronisk, tym bardziej burzy. [/FONT]
No to ci naprawde jest brednia,kto to powiedzial ,kto jechal,kiedy to bylo,kto byl kierowca,skad jechaly te psy dokad jechaly?
Panie Jurku wie Pan co mam wrazenie ,ze teraz pan to ma informacje tzw gluchego telefonu.Byl pan przy tym ,chce wiedziec tylko date,i te 1000km to gdzie to do Francji jechaly?Jakim to samochodem jechaly ,i kogo byl to samochod????????Kto organizowal transport? W jakim wieku byly szczeniaki?W jakim miesiacu niby mialy jechac?
Tak dla pana informacji,chociaz psy pana zupelnie nie interesuja tylko swinie,i nie z poczty pantoflowej ,to nigdy zaden pies co ze Swarzedzkiego schroniska wyjechal nie ulegl w aucie kontuzji,czy umarl.Psy byly ratowane bo umieraly w tym schronisku ,bylam swiadkiem jak umieraly w budynku schroniska na parwo ,siedzialy w pomieszczeniu ze zdrowymi psami i sie wzajemnie zarazaly(Gdzie Pan wtedy byl,dlaczego Pan nie uratowal zadnego zwierzecia?A teraz zgrywa pan "filozofa od swietej bolesci"Wstyd ,nie wiadomo czy sie smiac czy plakac.
Ps przekaze to co Pan napisal dalej (prosze tylko odpowiedziec na zadane pytanie )i zobacze co z tym fantem zrobie?
A tak poza tym te osoby co mialyby te szczeniaki przewozic tym autem sa winne ,ze nie robily kontroli zwierzat co 100km,szczegolnie szczeniakow,ze im nie daly wody,ze je nie przykryly jezeli byl mroz Hmm.Dlaczego pan sie do nich nie zwroci osobiscie ,do tych wlasnie osob i sklada zarzalenie,a nie tu na watku swarzedzkim robi niezdrowa sensacje wyssana z palca.niech pan lepiej sie natleni idzie ze swoimi biednymi psami na spacer!
ps zal mnie innych osob co ratowaly zwierzeta z tego schroniska i nie moga sie wypowiedziec.jak Pan mnie da odpowiedz na moje pytania te org.powiadomie o pana poscie i smierci rzekomej szczeniakow w aucie podczas transportu 1000km.

Posted

Czy P.kozlowska juz zrobila bilans,czy wszystkie dlugi samodzielnie spalcila?
Czy sprawa sadowa p/bylej p.K sie zakoczyla czy jeszcze sie nie zaczela?
Co z tymi dzialkami?Czy wiadomioo na czyje konto przelane zostaly pieniadze ze sprzedazy tych dzialek? Mialy isc na pomoc zwierzat,a poszly na ....?

Posted

[quote name='xxxx52']No to ci naprawde jest brednia,kto to powiedzial ,kto jechal,kiedy to bylo,kto byl kierowca,skad jechaly te psy dokad jechaly?
Panie Jurku wie Pan co mam wrazenie ,ze teraz pan to ma informacje tzw gluchego telefonu.Byl pan przy tym ,chce wiedziec tylko date,i te 1000km to gdzie to do Francji jechaly?Jakim to samochodem jechaly ,i kogo byl to samochod????????Kto organizowal transport? W jakim wieku byly szczeniaki?W jakim miesiacu niby mialy jechac?
Tak dla pana informacji,chociaz psy pana zupelnie nie interesuja tylko swinie,i nie z poczty pantoflowej ,to nigdy zaden pies co ze Swarzedzkiego schroniska wyjechal nie ulegl w aucie kontuzji,czy umarl.Psy byly ratowane bo umieraly w tym schronisku ,bylam swiadkiem jak umieraly w budynku schroniska na parwo ,siedzialy w pomieszczeniu ze zdrowymi psami i sie wzajemnie zarazaly(Gdzie Pan wtedy byl,dlaczego Pan nie uratowal zadnego zwierzecia?A teraz zgrywa pan "filozofa od swietej bolesci"Wstyd ,nie wiadomo czy sie smiac czy plakac.
Ps przekaze to co Pan napisal dalej (prosze tylko odpowiedziec na zadane pytanie )i zobacze co z tym fantem zrobie?
A tak poza tym te osoby co mialyby te szczeniaki przewozic tym autem sa winne ,ze nie robily kontroli zwierzat co 100km,szczegolnie szczeniakow,ze im nie daly wody,ze je nie przykryly jezeli byl mroz Hmm.Dlaczego pan sie do nich nie zwroci osobiscie ,do tych wlasnie osob i sklada zarzalenie,a nie tu na watku swarzedzkim robi niezdrowa sensacje wyssana z palca.niech pan lepiej sie natleni idzie ze swoimi biednymi psami na spacer!
ps zal mnie innych osob co ratowaly zwierzeta z tego schroniska i nie moga sie wypowiedziec.jak Pan mnie da odpowiedz na moje pytania te org.powiadomie o pana poscie i smierci rzekomej szczeniakow w aucie podczas transportu 1000km.[/QUOTE]

Na użytek internetu podałem tyle ile uważam za stosowne i nie mam zamiaru tu wymieniać więcej.
Jak pisałem internet nie służy do osądu konkretnych sytuacji. Sami pytający są anonimowi :), ale oczekują nazwisk! Dobre? Należy widzieć sens sprawy. Nie podając nazwisk i miejscowości mogę się wydawać mało prawdziwy, jednak nie tu miejsce na nazwiska. Pytam tylko, czy są takie kontrole? Nic więcej. A, powyższe niech traktują hipotetycznie.

Posted

[quote name='Jurek2050']Na użytek internetu podałem tyle ile uważam za stosowne i nie mam zamiaru tu wymieniać więcej.
Jak pisałem internet nie służy do osądu konkretnych sytuacji. Sami pytający są anonimowi :), ale oczekują nazwisk! Dobre? Należy widzieć sens sprawy. Nie podając nazwisk i miejscowości mogę się wydawać mało prawdziwy, jednak nie tu miejsce na nazwiska. Pytam tylko, czy są takie kontrole? Nic więcej. A, powyższe niech traktują hipotetycznie.[/QUOTE]
to prosze mnie wszystkie dane podac Na WP ,bo w innym przypadku sa to zwykle oszczerstwa.Ale o ile jest to prawda?

To WINNE ponosza osoby przewozace psy i wet,gdyz zeby psa przewiesc szczegolnie szczeniaka musi weterynarz obejrzec i zaswiadczyc ,ze 48 godzin przed wyjazdem pies jest zdrowy.jezeli psy zostaly np..przed wyjazdem nieuczciweie zaszczepione p/wirusowkom to tez sie naraza psy na choroby.przyklad mlodego psa od pani K,ktora zszczepila psa dzien przed wyjazdem ,ana miejscu pies za kilka dni umarl na parwo.tak sie zdarzylo jeszcze raz z 3 psami ,ze zaszczepiono na parwo chore psy dzien przed wyjazdem ,gdzie psy mialy biegunki smierdzace typowe dla parwo.Psy mieszkaly na ul.D...
Jak nie patrzac Panie Jurku prosze zwrocic sie i miec pretensje do osob co jechaly z tymi psami ,ze sie zupelnie w czasie transportu nie zajely sie nimi,ze nie znaja sie zupelnie na zwierzetach,ze zapomnialy ze to zywe istoty ,a nie jest to przewoz kartofli.Miec mozna pretensje do weterynarza ,ze moze nie zbadal psow,nie zaszczepil min 2 tygodnie do wyjazdu .
nawet w transpotach swin czy koni musza przewoznicy zadbac o te zwierzeta w czasie drogi.
Czego Pan szuka na dogo sensacji ,dowartosciowania,sensacji,czy zwrocenia na siebie uwagi?Nic nie wnosi Pan konstruktywnego w tych postach.W temacie swinki jest Pan mocniejszy i informacje na te tematy sa rzetelniejsze i ciekawsze.Szkoda ze pan sie degraduje.nawet pana lubilam sluchac ,ale teraz nie wiem co myslec.(to tak prywatnie)
Ach nie zauwazylam ,ze pyta sie pan"gdzie sa takie kontrole?"no wlasnie nie ma w schroniskach zadnych kontroli,psy umieraja sa nieszczepione,zagryzane,zapladniane,wydawane sa psy byle jak byle gdzie ,a kontroli psow np.ze swarzedzkiego schroniska nikt nie czynil?a dlaczego pan nie czyni kontroli psow tylko pisze?Od gdybania nalezy przejsc do czynow!
Pamietam ,ze zglosilam p.K S przeprowadzenie kontroli w schronisku Gnieznienskim gdzie psy umieraly na parwo ,nie ma ewidencji itd.No i co to byla za kontrola .P.SK uprzedzila kierwownictwo ,ktore wysprzatalao schronisko.oczywiscie wyniki kontroli byly zadawalajace.Dostalam taka odpwiedz cyt"Ach tam jest wszystko okey,kierownik jest bardzo mily ,bo przesyla mnie co roku kartke swiateczny z zyczeniami"koniec cyt.Zostawie bez komentarzy.Do dnai dzisiajszego to schronisko jest schroniskiem koszmar dla psow tam przebywajacych ,chociaz na pozor tego nie widac.panie Jurku ma Pan pole do popisu ,prosze pomoc psom z tego schroniska i skontrolowac.Prosze w imieniu psow.

Posted

[quote name='Jurek2050']Na użytek internetu podałem tyle ile uważam za stosowne i nie mam zamiaru tu wymieniać więcej.
Jak pisałem internet nie służy do osądu konkretnych sytuacji. Sami pytający są anonimowi :), ale oczekują nazwisk! Dobre? Należy widzieć sens sprawy. Nie podając nazwisk i miejscowości mogę się wydawać mało prawdziwy, jednak nie tu miejsce na nazwiska. Pytam tylko, czy są takie kontrole? Nic więcej. A, powyższe niech traktują hipotetycznie.

Sugeruje Panu po raz kolejny.Zrób pan coś konkretnego w pomocy zwierzętom!

Posted

Wszystkie te wpisy Pana Jurka to słyszałem, dowiedziałem się ktoś mi powiedział i tak dalej...
Do tego wysuwa takie wnioski jakby tam był ,widział ,brał czynny udział.
Jak to się nazywa?
Czy nie czasem manipulacja????
Proszę Pana o czysty klarowny przekaz.Bez tych wywodów z których nic nie wynika mało tego są nie zrozumiałe.Tyle że dużo napisanie ale bez treści!!!!
Proponuje Panu zamiast pisania popracować przy adopcji psów ze schroniska w Swarzędzu.Będzie to większy pożytek a Pan będzie miał satysfakcje . Coś na ten temat wiem.Pozdrawiam.

Posted

[quote name='Jurek2050']Faktycznie coś za mocno okroiłem.

Byłem świadkiem jak wywożono psy i nadto również o innych wywózkach mi mówiono, m.in. ze Szczecina. Jeszcze przed rozmowami z p. Stenią. Miała obawy, co do nierzetelności wywożących.

Chyba już lepiej to brzmi? :)

Kto miał obawy co do nierzetelności wywożących???? Pani Stenia????? To po co pozwalała?Bez jej zgody to było niemożliwe.Mogła sprawdzić.Przecież to był jej obowiązek.
Dałby Pan spokój.To nic nie daje.
Jedynie utwierdza nas czytających o braku kompetencji władz TOZ.

Posted

[quote name='Wiktor z Warszawy']Kto miał obawy co do nierzetelności wywożących???? Pani Stenia????? To po co pozwalała?Bez jej zgody to było niemożliwe.Mogła sprawdzić.Przecież to był jej obowiązek.<br>
Dałby Pan spokój.To nic nie daje. <br>
Jedynie utwierdza nas czytających o braku kompetencji władz TOZ.

Zanim na powyższy pozwolę sobie na komentarz, o chipowaniu i odrobaczaniu.
Chyba bez chipowania i odrobaczenia nie mogły być wiezione. Wtedy w każdym razie był taki rygor.

[FONT=Times New Roman]Wywożenie psiaków nie było najgorszym rozwiązaniem. Tak jak w latach 60 i 70 tych ówczesne schrony były rewelacją, tak obecnie nie, podobnie jest z wywożeniem. Psiaki zapłaciły frycowe, poznawania jak ten sposób się sprawdza. [/FONT][FONT=Times New Roman]Ponieważ, czytający mogą łączyć wywózki gdzie uczestniczyła p. Stenia, z informacją jaką podałem wcześniej odnośnie zamarzniętych [/FONT][FONT=Times New Roman]szczeniaków[/FONT][FONT=Times New Roman], od razu informuję, że wtedy z tym nie miała nic wspólnego.
[/FONT][FONT=Times New Roman]
Dla wielu schronów i organizacji, gdzie było potężne przepełnienie, wywózka to był dar z Niebios. Jednak okazuje się, że nie we wszystkim. Trzeba wprowadzić w czyn prawidłowy nadzór. Sama wiara, że tam jest zawsze dobrze, moim zdaniem nie jest słuszne. Ponoć ja Państwo robię wariatami, ale przecież z kolei czego Państwo oczekują ode mnie obecnie inwalidy II stopnia, p. Steni lub innych osób z Polski? Aby jeździli do Niemiec i kontrolowali? Przecież wiadome jest jakie są koszty paliwa i hoteli dla ludzi. Sama jazda tam i z powrotem to czas ca 24 godziny, bez odpoczynku. Jeśli piszę o kontrolach, to aby były wykonywane przez dobrze funkcjonujące niemieckie organy lub niezależne od bezpośrednich wykonawców inne niemieckie organizacje. To mogę i nawet pod tego typu petycjami śmiało się podpisywać.

Domniemam, że na tym forum są osoby, które mają w sobie krztę humanitaryzmu. Pisałem, że p. Stenia na samym końcu działa pod presją zamknięcia schroniska. Przy kłopotach związanych z jednoczesnym likwidowaniem biura, traumie po śmierci męża i ciężkiej chorobie matki, która po paru tygodniach odeszła. Czy to tak trudne do zauważenia? Miała po prostu nadzieję, że te niemieckie organizacje, krzywdy psiakom nie zrobią. Bo nie było ją na kontrole najnormalniej stać finansowo, jak i czasowo, gdy była konieczność opieki nad matką.

Też informowałem, że w internecie nie powinniśmy WYROKOWAĆ konkretnych spraw, wobec konkretnych osób? Nie można ukazać dowodów. Tu też brak w ogóle w udziale bezpośrednio zainteresowanych stron. Jaką wartość mają oświadczenia uczestników ukrytych pod loginami?

Nawet gdybym z jakiegoś nie wiadomego powodu konfabulował w sprawie szczeniaków, to czy padła tu od kogoś innego; wiarygodna informacja, że takie kontrole są i krzywda zwierzakom się dalej już nie dzieje?

Mam pomysł:

Apel o porozumienie się organizacji i ewent. dalsze realizację wdrożenia tego typu pomysłu, gdyby tych mechanizmów nie było.

Może choć to da ta dyskusja.
Pozdrawiam,
Jurek
[/FONT]

Posted

[quote name='Jurek2050']Zanim na powyższy pozwolę sobie na komentarz, o chipowaniu i odrobaczaniu.
Chyba bez chipowania i odrobaczenia nie mogły być wiezione. Wtedy w każdym razie był taki rygor.

[FONT=Times New Roman]Wywożenie psiaków nie było najgorszym rozwiązaniem. Tak jak w latach 60 i 70 tych ówczesne schrony były rewelacją, tak obecnie nie, podobnie jest z wywożeniem. Psiaki zapłaciły frycowe, poznawania jak ten sposób się sprawdza. [/FONT][FONT=Times New Roman]Ponieważ, czytający mogą łączyć jej wywózki, z informacją jaką podałem wcześniej odnośnie tych zamarzniętych [/FONT][FONT=Times New Roman]szczeniaków[/FONT][FONT=Times New Roman], od razu informuję, że wtedy p. Stenia z tym nie miała nic wspólnego.
[/FONT][FONT=Times New Roman]
Dla wielu schronów i organizacji, gdzie było potężne przepełnienie, wywózka to był dar z Niebios. Jednak okazuje się, że nie we wszystkim. Trzeba wprowadzić w czyn prawidłowy nadzór. Sama wiara, że tam jest zawsze dobrze, moim zdaniem nie jest słuszne. Ponoć ja Państwo robię wariatami, ale przecież z kolei czego Państwo oczekują ode mnie obecnie inwalidy II stopnia, p. Steni lub innych osób z Polski? Aby jeździli do Niemiec i kontrolowali? Przecież wiadome jest jakie są koszty paliwa i hoteli dla ludzi. Sama jazda tam i z powrotem to czas ca 24 godziny, bez odpoczynku. Jeśli piszę o kontrolach, to aby były wykonywane przez dobrze funkcjonujące niemieckie organy lub niezależne od bezpośrednich wykonawców inne niemieckie organizacje. O, to mogę postulować i nawet pod tego typu petycjami śmiało się podpisywać.

Domniemam, że na tym forum są osoby, które mają w sobie krztę humanitaryzmu. Pisałem, że p. Stenia na samym końcu działa pod presją zamknięcia schroniska. Przy kłopotach związanych z jednoczesnym likwidowaniem biura, traumie po śmierci męża i ciężkiej chorobie matki, która po paru tygodniach odeszła. Czy to tak trudne do zauważenia? Miała po prostu nadzieję, że te niemieckie organizacje, krzywdy psiakom nie zrobią, bez sprawdzania. Bo nie było ją na to najnormalniej stać finansowo, jak i czasowo konieczność opieki nad matką.

Też informowałem, że w internecie nie powinniśmy wyrokować konkretnych spraw? Nie można ukazać dowodów. Tu też brak w ogóle w udziale bezpośrednio zainteresowanych stron. Jaką wartość mają oświadczenia uczestników ukrytych pod loginami? Proszę obaczyć jak się z tym urządzeniem niektórzy utożsamili, myśląc że mogą jak obywatel wobec organu tu ŻĄDAĆ takich wyjaśnień z zakresu postępowania administracyjnego, czy karnego od takiego innego takiego samego jak on uczestnika forum! Łatwo klikać, jednak nie wie się czego można oczekiwać, a czego nie.

Nawet gdybym z jakiegoś nie wiadomego powodu konfabulował w sprawie szczeniaków, to czy padła tu od kogoś innego; wiarygodna informacja, że takie kontrole są i krzywda zwierzakom się dalej już nie dzieje?

Mam pomysł:

Apel o porozumienie się organizacji i ewent. dalsze realizację wdrożenia tego typu pomysłu, gdyby tych mechanizmów nie było.

Może choć to da ta dyskusja.
Pozdrawiam,
Jurek
[/FONT]

Nawet jeżeli jest Pan inwalidą drugiego czy trzeciego stopnia nie usprawiedliwia to Pana przy rzucaniu cały czas pomówień.Sugeruje Pan jakieś pozamarzane pieski,ale od miesięcy nie idzie się dowiedziec kto je zamroził i czemu.Mamy juz dosć takich bzdur.Dowiadujemy sie tylko znowu,ze to nie pani Stenia je zamroziła.

Posted

[quote name='Zyga']Sugeruje Panu po raz kolejny.Zrób pan coś konkretnego w pomocy zwierzętom!

Jak się nie akceptuje piszącego, to wystarczy milczeć, a nie wysyłać głupio-mądrych uwag.

Posted

[quote name='puma10']Nawet jeżeli jest Pan inwalidą drugiego czy trzeciego stopnia nie usprawiedliwia to Pana przy rzucaniu cały czas pomówień.Sugeruje Pan jakieś pozamarzane pieski,ale od miesięcy nie idzie się dowiedziec kto je zamroził i czemu.Mamy juz dosć takich bzdur.Dowiadujemy sie tylko znowu,ze to nie pani Stenia je zamroziła.

Napisałem, że tę informację otrzymałem od osoby bezpośrednio realizującej tę wywózkę, więc wiem kto. Dlaczego nie działałem. Bo nie znałem się na półciężarówkach i nie przypuszczałem, że rzekomo (znałem tę osobę) miłośnik psów zimą nie włączył z tyłu pojazdu ogrzewania przez ca 1000 km non stop jazdy. Bo, jak miałem sprawdzić przez telefon, co było przyczyną? Potem dopiero dowiedziałem się, że tył samochodu był NAJPRAWDOPODOBNIEJ nieogrzewany. Jednak mam wrażenie, że piszę odpowiedzi podobnej osobie, jak ta która wtedy przekazała mnie tę hiobową wiadomość. Jako miłośnik zwierząt ucieszyłbym się z propozycji sprawdzenia stanu realizowania adopcji psiaków m.in. z Polski. Ale nie. Tylko jakaść ciekawość kto z nazwiska. Podawaj Pan dalej fakty swojej sensacji, to rozpatrzę, czy jest wiarygodny. Nie muszę niczego dowodzić, bo de facto jesteśmy do siebie anonimowi. Sami Państwo nałożyli sobie taki kaganiec. Też w sumie nie o dowody z tej wieści o zamarzniętych szczeniakach chodzi. Sensem tej dyskusji jest stwierdzenie ogólnie jakich brak było działań systemowych, aby móc zaradzić w przyszłości cierpieniom zwierzaków. Gdybyśmy chcieli każdy przypadek roztrząsać z detalami, to ale by była jatka. Podobna do tej z p. Stenią. Możecie Państwo pisać co chcecie o p. Steni, a i tak całkowitej prawdy nie Znacie. Bo się po prostu nie da. Są okoliczności, które oczywiście ukazują pewne zjawisko w pozytywnym, czy negatywnym, ale to tylko tyle można.


Jurek

Posted

Jak tak czytam to forum to Panie Jurku polecam może forum dla FILOZOFÓW tam bardziej się Pan dogada, bo tutaj pewne Pana posty można opisać w jednym zdaniu, a Pan się rozpisuje jakby Pan miał za dużo czasu, a czas ten można przecież przeznaczyć na pomoc zwierzętom.

Posted

nadeszla jesien,dnie i noce staja sie coraz to chlodniejsze.Czy cieple pomieszczenia budynku ,w ktorych zawsze byly psy ,przeznaczone sa obecnie dla starszych ,gladkowlosych ,chorych psow?

Posted

[quote name='natalia.']Psy starsze i krótkowłose mają zapewnione bardzo dobre warunki na zimę :)[/QUOTE]

A mozna trochę wiecej o warunkach?bardzo się cieszymy wszyscy,że mają lepiej

Posted

[quote name='marcinn']jak tak czytam to forum to panie jurku polecam może forum dla filozofów tam bardziej się pan dogada, bo tutaj pewne pana posty można opisać w jednym zdaniu, a pan się rozpisuje jakby pan miał za dużo czasu, a czas ten można przecież przeznaczyć na pomoc zwierzętom.

raczej dla pseudofilozofów!!!!!!

Posted

[quote name='puma10']A mozna trochę wiecej o warunkach?bardzo się cieszymy wszyscy,że mają lepiej[/QUOTE]
Jasne, dziś będę w schronisku i dam znać później, jak dokładnie wyglądają warunki na zimę. Aktualnie psy mają ŚWIETNIE - duże, czyste boksy, ocieplane i wygodne budy :)

Posted

[quote name='marcinn']Jak tak czytam to forum to Panie Jurku polecam może forum dla FILOZOFÓW tam bardziej się Pan dogada, bo tutaj pewne Pana posty można opisać w jednym zdaniu, a Pan się rozpisuje jakby Pan miał za dużo czasu, a czas ten można przecież przeznaczyć na pomoc zwierzętom.

Gdyby to było tak całkiem prawdziwe nie było też dalszych pytań.

Prosiłbym mimo wszystko o więcej cierpliwości i nie uogólnianie. To forum czytane jest przez osoby o różnych sposobach myślenia. Nie jest też czatem. Owszem część z osób zna sprawę i nie potrzeba im, aż takich wywodów, jednak nie tylko do tych osób piszę. Inne osoby się nie ujawniają, ale czytają.

Oczywiście, bardzo dużo z tego co piszę dotyczy całkiem ogólnych zasad udzielania się na forach.

Dopiero teraz też doszedłem do wniosku, że przy początku tej dyskusji powinno się z góry ustalić, co chcemy uzyskać i na jakich zasadach. Uwzględniając, to co z takim uporem piszę, że pomimo dobrej chęci nie można tu wszystkiego ustalić i podawać z detalami. Można powoływać się na zdarzenia, które się widziało, słyszało i zobaczyć czy są sposoby zaradzeniu na przyszłość. Na pewno nie wchodzić w rolę organów (lub w tym przypadku też władz TOZ). Internet nie do tego. Najwyżej jako podstawa do wniosku o wyjaśnienie, czy postawiony w necie zarzut danej osobie spowodował łamanie prawa (statutu). Można najwyżej wykorzystać net, do nagłośnienia faktu nie otrzymania odpowiedzi.

Wtedy mniej byłoby moich "wywodów". Ponieważ to nie zostało z góry ustalone, wykorzystując wątek schroniska, przedstawiałem również jak widziałbym prawidłową dyskusję. Pewnie bym też z takim zaangażowaniem nie pisał na forach "filozoficznych", jak tu, gdzie mimo wszystko, w tych 20 latach p. Steni w TOZ, nie było mojej cząstki. Dużo z jej pracy widziałem i w wielu organizowanych przez nią spraw uczestniczyłem.

Dlaczego też tyle czasu zabieram? Wzajemna edukacja, choć w danym momencie może być czasochłonna, jednak w całym kontekście może ułatwić. Taki w sumie jest cel tego typu forów.

Ta dyskusja ukazała mi wiele. Jest dla mnie też dobrym doświadczeniem, którego jeszcze w internecie nie uświadczyłem. Także też pewne uwagi przyjmuję do siebie.

Edukacja we wzajemnym zrozumieniu, to też pomoc dla zwierząt. Chyba nie muszę rozpisywać się jak szkodliwe w sumie dla zwierząt, jest przeświadczenie opinii społecznej, że środowisko obrońców praw zwierząt jest skłócone i nie umie się dogadać. Dlatego też moje autorstwo założenia Ruchu o nazwie "Pomoc LUDZIOM i zwierzętom", aby ukazać m.in. że nasze środowisko nie jest nastawione li tylko na dobro zwierząt, kosztem ludzi, nie widząc tych ostatnich w ogóle.

Gdyby obecnie młodzi mnie staremu nie pokazywali lepszych schronów, bym mógł twierdzić, że za moich czasów to się budowały. Też nie wiedziałem o sprawach, które dopiero w czasie całej dyskusji zaczęły wychodzić.

"Powtórki" są adresowane nie do tych co już wcześniej zapoznali i zrozumieli, ale tych co jak widzę w pytaniach albo nie wystarczająco zrozumieli, albo wręcz przeoczyli. Prawdopodobnie gdybym jeszcze bardziej ukrócił, tym mniej byłbym zrozumiany.

Istotne również, że do tych tekstów mogą zaglądać inne osoby (otwarte forum) np. za kilka lat pisząc prace analityczne o ruchu praw zwierząt. Jeśli tylko będą informacje od osób negatywnie nastawionych, wnioski z lektury mogą wypaczyć obraz. Inaczej jest, jak mimo wszystko taki Jurek napisze coś odmiennego, ukazując swój też może wypaczony punkt widzenia, nawet zajmując teraz czas. :smile:

Pozdrawiam,
Jurek

Posted

[quote name='Jurek2050']

Na pewno nie wchodzić w rolę organów (lub w tym przypadku też władz TOZ). Internet nie do tego. Najwyżej jako podstawa do wniosku o wyjaśnienie, czy postawiony w necie zarzut danej osobie spowodował łamanie prawa (statutu).

Pozdrawiam,
Jurek
Prosze rozroznic Panie Jurku lamanie prawa od lamania statutu. Lamanie statutu to jest wewnetrzne prawo org. i jego naruszenie powinno byc regulowane przez ustanowione wladze org. Statut nie ma jednak nic wsplnego z lamaniem prawa zapisanego przez ustawodawce.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Prosze rozroznic Panie Jurku lamanie prawa od lamania statutu. Lamanie statutu to jest wewnetrzne prawo org. i jego naruszenie powinno byc regulowane przez ustanowione wladze org. Statut nie ma jednak nic wsplnego z lamaniem prawa zapisanego przez ustawodawce.

Rozróżniłem, proszę zwrócić uwagę na LUB w nawiasie. Pewnie jakbym dodał też w nawiasie: "(LUB w statucie)" byłoby bardziej zrozumiałe.

Posted

[quote name='natalia.']Co do warunków na zimę:
- psy mają ocieplane budy
- zapewniony ciepły posiłek
- jeśli przyjdą ostre przymrozki, to psy, które tego będą tego potrzebować, będą przebywać w pomieszczeniach
Pozdrawiam ;)[/QUOTE]

To jest reklama?

Posted

[quote name='Jurek2050']To jest reklama?[/QUOTE]
jezeli psy maja dobrze dlaczego nie reklamowac i sie cieszyc.Brakuje tylko adoptujacych.Panie Jurku do roboty prosze reklamowac teraz psy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...