Wiktor z Warszawy Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman] SPRAWA TRANSPORTU ZWIERZAKÓW DO NIEMIEC. Byłem świadkiem, gdy o tym mi wcześniej, niż p. Stenia mówiła, przekazały inne osoby. Stąd obawy p. Steni uznałem na rzeczy, jednak nie znaczy, że w całości akcję odrzucam. [/FONT][FONT=Times New Roman]Dlatego dyskusja, jeśli już winna się toczyć, czy właściwy jest nadzór nad tym co dalej się dzieje z ze zwierzakami? Osoby podejmujące się tej roli i realizujące je zgodnie z humanitarnymi zasadami, nie winny się obrażać na postulat kontroli. Nie kwestionuję zasady pomagania w ten sposób, tylko kieruję obawy, z powodu braku nadzoru. Sam mam rodzinę w Niemczech i mogę stwierdzić, że to nie jest ta sama nacja, co kiedyś. SPRAWA DOWODÓW Jeśli zamiast okazania dowodów z dokumentów, odsyłam do depozytariuszy tychże, to jest NAJLEPSZA DROGA. Co w tym jest nagannego? Inaczej nie mogę postąpić, bo bym sam złamał prawo. Sygnalizuję fakty do czego mam prawo, jeśli coś wiem (bez słania bezpodstawnych oskarżeń), ale nie muszę przedstawiać pełnych dowodów i tak proszę tego ode mnie nie oczekiwać. Sam pisałem, że czekam na dowody z prokuratury, Inspekcji Weterynaryjnej. Jak dostanę to oczywiście ich treść przekażę. Osoba zaatakowana na forum ma prawo do pełnej wypowiedzi, nie zważając na objętość. Stąd warto się wcześniej zastanowić, co się chce na forum poruszać. Jak chodzi o mnie, to mam na uwadze ograniczenia percepcji czytających i mimo wszystko staram się ciąć wcześniej rozpisany na brudno tekst. Pozdrawiam, Jurek [/FONT] Mam do Pana pytanie czy 'Zwierzęta i My' wysyłały swoich podopiecznych do adopcji do niemiec? Quote
Jurek2050 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Ada-jeje']Dopoty dzban wode nosi. Za bledy popelnione bedac czlonkiem TOZu, mozna odpowiadac nawet jesli sie juz nim nie jest. Gdzie to jest napisane? Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (Dz. U. z 2001 r., Nr 79, poz. 855 z późn. zm.), art. 2 ust. 2 i art. 10 ust. 1 http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19890200104 Statut TOZ: http://www.toz.pl/czlonkostwo/statut.pdf Rozdział III Członkowie, ich prawa i obowiązki Quote
Jurek2050 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Wiktor z Warszawy']Mam do Pana pytanie czy 'Zwierzęta i My' wysyłały swoich podopiecznych do adopcji do niemiec? Tak. Fundacja "Zwierzęta i my" kilka razy za moich czasów wysyłała zwierzaki do Niemiec. Ewentualne pytania o szczegóły na ten temat proszę słać do prezes Aliny Kasprowicz fundacja@zwierzetaimy.pl , gdyż realizacja wywózki mnie nie podlegała. Pozdrawiam, Jurek Quote
Jurek2050 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Ada-jeje']Kpisz Panie czy o droge pytasz? bo juz po woli zaczyna Pan byc bezczelnym odpowiadajac nie na to pytanie ktore bylo dosc wyraznie napisane, chodzilo o wycieczko kursy za granice Polski, czy i te finansowala p.Stenia. To ze jest z Pana kawal cwaniaka kutego na cztery lapy dowiedzialam sie z pierwszej reki w rozmowie telefonicznej, ale nie zdradze od kogo. Teraz ta bezczelnosc, cwianiactwo a nawet chamstwo powiedziala bym udowadnia Pan swoimi wpisami na kazdym kroku. Czyzbys Pan cos bral?? i nie pamieta co pisal kilka postow wczesniej? czyzby czlowieku az tak strasznie bylo z Twoja pamieicia. Wstydu Pan nie masz za grosz. Czy zgodnie z moją prośbą to pytanie również przesłano na mój priv jwd@tlen.pl , o co to kilka razy tu wcześniej prosiłem? Duplikatu tego zapytania w swojej skrzynce w każdym razie nie zauważyłem. Więc proszę o przyhamowanie. Nie siedzę cały czas na forum i nie przeglądam wszystkich wypowiedzi. System powiadomień jest wadliwy, o czym cały czas informuję. Kilka razy też zauważyłem, że nie wszystkie skróty myślowe są dla mnie jasne i nie od razu prawidłowo je odczytuję. Stąd może też wrażenie, że uciekam od odpowiedzi. Wystarczy mi na to zwrócić uwagę. Net dla mnie nie jest najlepszą drogą komunikowania się. Pisanie wypracowań nie należało do moich mocnych stron. Więc bądźmy dla siebie bardziej wyrozumiali. W każdym razie nie uciekam i nie obrażam się, jak ktoś w zwyczajowy sposób mnie powiadomi, że nie otrzymał stosownej odpowiedzi. Nie mam, aż takiej wiedzy, żebym mógł na wszystkie nurtujące okoliczności dot. funkcjonowania TOZ i schroniska pisać. Nie było to normalne schronisko, jak na współczesne standardy, jednak przy braku całkiem innych schronisk, dla samych psiaków było to jakieś tymczasowe rozwiązanie. Same zwierzaki moim zdaniem i p. Kasprowicz dobrze wyglądały. Na koniec bytności de facto miały "nadmetraż", bo przebywały w pojedynkę w dużych boksach. Oprócz bud, obszerne postumenty do wylegiwania na zewnątrz. O sprawie psiaków w piwnicy nie zapomniałem. Owszem popełniłem dwa razy gafę, aby przy pytaniach nawiązać, że pamiętam to, a pytam jeszcze o inne. Co niniejszym czynię. Mam wrażenie, że ta wypowiedź nie będzie odebrana jako jedna z moich cwaniackich. W każdym razie wówczas napisałem swoją opinię. Też dopiero dowiedziałem o niej tu na forum i jak będę w kontakcie z p. Stenią będę starać się uzyskać jej opinię. Obecne kontakty to co miesiąc rozmowa 2-3 minutowa i nie mam czasu spytać o tę sprawę. Na pewno to poruszę jak będzie więcej czasu i spytam, również ewent. o inne, podobne. Szkoda tylko, że oprócz rozmowy z p. Sobiakiem nie była ta sprawa choćby WÓWCZAS nagłośniona. Wiem też, że był lekarz weterynarii i on chyba najszybciej wówczas winien udzielać pomocy. Wracając do pytania o wycieczki i szkolenia w tej materii nigdy mi p. Stenia nie mówiła. Pierwszy razy o tym słyszę. Z powodu choroby przez długi okres byłem w ogóle wyłączony z działania i nie miałem m.in. z p. Stenią kontaktów. Może chodzi o ten okres. Wiem, że dawno były szkolenia w Polsce organizowane dla TOZ przez angielską organizację RSPC. Pozdrawiam, Cwany Jurek :) Quote
Zyga Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Wiktor z Warszawy']Mam do Pana pytanie czy 'Zwierzęta i My' wysyłały swoich podopiecznych do adopcji do niemiec? Ja słyszałem,ze wysylali.No i dobrze,bo przynajmniej nie zginęły na naszych drogach lub w takich schroniskach jak Swarzędz. Quote
Zyga Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman] SPRAWA TRANSPORTU ZWIERZAKÓW DO NIEMIEC. Byłem świadkiem, gdy o tym mi wcześniej, niż p. Stenia mówiła, przekazały inne osoby. Stąd obawy p. Steni uznałem na rzeczy, jednak nie znaczy, że w całości akcję odrzucam. [/FONT][FONT=Times New Roman]Dlatego dyskusja, jeśli już winna się toczyć, czy właściwy jest nadzór nad tym co dalej się dzieje z ze zwierzakami? Osoby podejmujące się tej roli i realizujące je zgodnie z humanitarnymi zasadami, nie winny się obrażać na postulat kontroli. Nie kwestionuję zasady pomagania w ten sposób, tylko kieruję obawy, z powodu braku nadzoru. Sam mam rodzinę w Niemczech i mogę stwierdzić, że to nie jest ta sama nacja, co kiedyś. SPRAWA DOWODÓW Jeśli zamiast okazania dowodów z dokumentów, odsyłam do depozytariuszy tychże, to jest NAJLEPSZA DROGA. Co w tym jest nagannego? Inaczej nie mogę postąpić, bo bym sam złamał prawo. Sygnalizuję fakty do czego mam prawo, jeśli coś wiem (bez słania bezpodstawnych oskarżeń), ale nie muszę przedstawiać pełnych dowodów i tak proszę tego ode mnie nie oczekiwać. Sam pisałem, że czekam na dowody z prokuratury, Inspekcji Weterynaryjnej. Jak dostanę to oczywiście ich treść przekażę. Osoba zaatakowana na forum ma prawo do pełnej wypowiedzi, nie zważając na objętość. Stąd warto się wcześniej zastanowić, co się chce na forum poruszać. Jak chodzi o mnie, to mam na uwadze ograniczenia percepcji czytających i mimo wszystko staram się ciąć wcześniej rozpisany na brudno tekst. Pozdrawiam, Jurek [/FONT] Co to znaczy"byłem swiadkiem,gdy o tym mi wcześniej,niż p Stenia ,przekazały inne osoby".Przypomina mi to słynne porzekadło-"jedna baba drugiej babie w maglu......" Quote
Jurek2050 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Zyga']Co to znaczy"byłem swiadkiem,gdy o tym mi wcześniej,niż p Stenia ,przekazały inne osoby".Przypomina mi to słynne porzekadło-"jedna baba drugiej babie w maglu......" Faktycznie coś za mocno okroiłem. Byłem świadkiem jak wywożono psy i nadto również o innych wywózkach mi mówiono, m.in. ze Szczecina. Jeszcze przed rozmowami z p. Stenią. Miała obawy, co do nierzetelności wywożących. Chyba już lepiej to brzmi? :) Quote
xxxx52 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Mowiono ,mowiono,tylko mowiono,proszono proszono,o zabieranie psow ,.....................a za plecami gadano ,gadano,gadaja!I co czytam cyt"miala obawy ,co do nierzetelnosci wywozacych" Czy to jest specyfistyczny charakter naszego spoleczenstwa,czy mam jedynie nadzieje ,ze tylko jednostek ,ze sie usmiecha ,usmiecha milutko,prosi o pomoc,a za plecami sie noz w plecy wsadza!Brzydko ,obrzydliwa wada.Wlasnie to mnie bulwersuje .Powtarzam ,powtrzam milion razy jak sie nie ma zaufania ,ma sie zastrzezenia do adopcji niemieckich to sie ich nie wsciska , prosi o pomoc o przejecie zwierzat, org.niemieckich.Na miejsce w schroniskach ,czy org.bazujacych na DT czekaja inne psy z calej Europy ,gdyz na miejsca dla polskich zwierzat nalezy czekac w kolejce. Pani Kozlowska przeciez byla w schronisku niem ,zawozila osobiscie psy i prosila ciagle o wywoz,ale jak tylko noga p.Kozlowskiej poczula ziemie polska zaczely sie watpliwosci ,i wypowiedz cyt w poscie powyzej. Czy to sie trzyma "kupy"? Ja widze tylko jedna przyczyne tej anomali w zachowaniu wielu ludzi(przykre ,ze i wsrod milosnikow zwierzat) To jest jedno : zazdrosc ,zawisc.Zwierzeta to tylko sa pionki ,elementy dekoracji. Ps co Pan z tym Szczecinem? Quote
Zyga Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='Jurek2050']Faktycznie coś za mocno okroiłem. Byłem świadkiem jak wywożono psy i nadto również o innych wywózkach mi mówiono, m.in. ze Szczecina. Jeszcze przed rozmowami z p. Stenią. Miała obawy, co do nierzetelności wywożących. Chyba już lepiej to brzmi? :) Jeżeli Państwo mieli obawy co do nierzetelnosci wywożacych to trzeba było nie dawać psow.A jakie to obawy byly? Oprocz tego Niemcy to nie koniec świata,wiec zamiast latami rzucac pomówienia nie lepiej mogliscie po prostu tam pojechać? Czyli Państwo podejrzewali,ze warunki mogły by tam byc jeszcze gorsze niz w Swarzedzu? Quote
Ada-jeje Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='xxxx52'] Pani Kozlowska przeciez byla w schronisku niem ,zawozila osobiscie psy i prosila ciagle o wywoz. [/QUOTE] No i dalas nam odpowiedz, gdzie laduja psy wywozone z Polski. Napisalas A, napisz i B. Co sie dzieje z psami w niemieckich schroniskach? Bo ze sa przepelnione o tym juz nie raz czytalo sie w niemieckiej prasie. Na taka ilosc wwozonych psow z calej Europy jak sama piszesz nie jest mozliwe zeby te psy znalazly DS w Niemczech. Uwazasz ze nikt z nas nie umie logicznie myslec? Quote
Jurek2050 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='xxxx52']Mowiono ,mowiono,tylko mowiono,proszono proszono,o zabieranie psow ,.....................a za plecami gadano ,gadano,gadaja!I co czytam cyt"miala obawy ,co do nierzetelnosci wywozacych" ... Pani Kozlowska przeciez byla w schronisku niem ,zawozila osobiscie psy i prosila ciagle o wywoz,ale jak tylko noga p.Kozlowskiej poczula ziemie polska zaczely sie watpliwosci ,i wypowiedz cyt w poscie powyzej. Czy to sie trzyma "kupy"? ... Ps co Pan z tym Szczecinem? Mimo wszystko może się trzymać "kupy". Można zawozić z Polakami zwierzęta do Niemiec i im pokazywać psiaki w schronisku, Polacy wyjeżdżają i wtedy "piekła nie ma". Co gwarantuje, że potem psiakami się nie handluje, a nie sprzedane uśpi? Nie zarzucam, ale taki wariant niestety mi ukazywano. Swoją drogą w Polsce wiele razy już udowodniono podobne. Jeszcze raz powtarzam internetem nie udowodni ani jedna, ani druga strona racji. Możemy tylko opisywać dane zdarzenia ze swojego punktu widzenia, jednak daleko jeszcze do wyroku, w świetle braku choćby obowiązkowej konfrontacji z drugą stroną. Dlatego piszę, że o MOŻLIWOŚCI opisywanych zdarzeń. Nie, że na sto procent miały miejsca. Często przecież punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dopóki podsądny nie opisze tego od siebie, można pochopnie osądzić negatywnie. Stąd taki upór z moje strony. Ze Szczecinem, to tylko uzupełnienie, mojego wywodu, że stamtąd inne osoby również wywoziły psiaki do Niemiec. Jurek Quote
xxxx52 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Ada-jej -zapytaj sie p.kozlowska ona wie bo zawozila. czytaj ze zrozumieniem, mowimy o czasie przeszlym nie obecnym.Nie jestem duchem sw czy obecnie psy jada czy nie to nie wiem.Ktora ogrnaizacja niemiecka przyjedzie i pomoze jak sie je oczernia.musialyby miec nie spelna rozumu.zal im tylko psow ,a nie chorych z zazdrosci ludzi pelnych insynuacji.tylko tyle org.moga przyjac psy do siebie ile maja miejsc.nie tak jak unas psy pekaja umieraja z zagryzien.schroniska niem jezeli maja 5 miejsc zabieraja 5 pieskow nie wiecej .ada-jej co ty piszesz.jezeli na te 5 miejsc wolnych (bo psy byly zaadoptowane)nie przyjada polskie psy to czekaja juz "pod furtka"psy z innych panstw .wiec nie rozumiem Twojego gdybania.Po co czytac lepiej wsiasc w auto i pojechac i sie naocznie przekonac ,a nie filozofowac. Pani Kozlowska i tylko p.kozlowska wie gdzie psy jechaly ,ja nalezy scigac.Do jakich rak oddawala ,zaufala. jezeli na watku ta pani nie pisze to po co wymaslac i insynuowac.To tak jak "gdby babcia miala wasy bylaby dziadkiem" Ps dowody przekazania psow ,metamorfoz psow swarzedzkich adoptowanych przed kilkoma latami ma moja znajoma.Sa to dokumenty psow zdjeciowe psow zabranych ze schroniska ,podczas pobytu w niem schronisku do czasu adopcji,adresy osob wyadoptowych ze zdjeciami.mozna tylko ze szczescia plakac ,a ludzi za te insynuacje nienawidiec i zalowac.tylko do wgladu dokumenty sa na miejsu Quote
xxxx52 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Panie Jurku - rodacy jada ,ale nie celem zobaczenia jak maja sie pieski tylko jada do roboty.role gra tylko kalkulacja Ps.na szczescie jest garstka milosnikow zwierzat co jedzie ,jechala do org.niem czy holenderskich zeby zobaczyc w jakie rece oddaja ich psiaki,ale te osoby nie pienia piane na watkach ,te osoby zajmuja sie psami.Te wszastkie tego typu watki przypominaja mnie sredniowieczne hecowanie ze spaleniem na stosie . Ma Pan.racje zawiesc samemu psy i zobaczyc naocznie ,porozmawiac z ludzmi na miejscu. Quote
puma10 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Nagonka na Niemcow,czy niemieckie schroniska to proba odwrócenia uwagi od karygodnych warunków w naszych schroniskach.Zajmijmy się uczciwie naszymi psami,nie rozmnazajmy ich nawet w schroniskach,stwórzmy im jak najlepsze warunki u nas.Nie będa musiały wyjeżdzac,a wielu pozornie zainteresowanych nie bedzie miało co pisac na watku. Wiem tez,ze np w Swarzedzu Niemcy którzy wspołpracowali ze schroniskiem przyjeżdzali odrobaczac psy,chipować itd.I po co?Pewnie żeby je potem zjesc z wiekszym smakiem?A nie jest wstyd tym ,którzy tak na nich najeżdzają,że sami Polacy nie umieją,czy sa za leniwi odrobaczyc itd? Quote
Jurek2050 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='Zyga']Jeżeli Państwo mieli obawy co do nierzetelnosci wywożacych to trzeba było nie dawać psow.A jakie to obawy byly? Oprocz tego Niemcy to nie koniec świata,wiec zamiast latami rzucac pomówienia nie lepiej mogliscie po prostu tam pojechać? Czyli Państwo podejrzewali, ze warunki mogły by tam byc jeszcze gorsze niz w Swarzedzu? Zgadza się, że można było jeździć sobie, tam i z powrotem 1000 km! Jeżeli piszę, że podobnie w Polsce miały te procedery miejsca, to kto zagwarantuje pełną tam uczciwość. Oczywiście bez pełnej kontroli nie powinno się wydawać. Nie ja byłem decydentem. Jednak też wielkiego wyboru nie było. Była okoliczność, że mimo wszystko Niemcy lepiej tym pokierują. Jednak pośredniczyli Polacy i stąd pewnie obawy. Podobnie dlaczego dopiero po 20 latach dano p. Steni polewkę, przy tak ponoć dużych zarzutach. Tego pewnie wszystkiego nie dojdziemy. Quote
xxxx52 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='puma10']Nagonka na Niemcow,czy niemieckie schroniska to proba odwrócenia uwagi od karygodnych warunków w naszych schroniskach.Zajmijmy się uczciwie naszymi psami,nie rozmnazajmy ich nawet w schroniskach,stwórzmy im jak najlepsze warunki u nas.Nie będa musiały wyjeżdzac,a wielu pozornie zainteresowanych nie bedzie miało co pisac na watku. Wiem tez,ze np w Swarzedzu Niemcy którzy wspołpracowali ze schroniskiem przyjeżdzali odrobaczac psy,chipować itd.I po co?Pewnie żeby je potem zjesc z wiekszym smakiem?A nie jest wstyd tym ,którzy tak na nich najeżdzają,że sami Polacy nie umieją,czy sa za leniwi odrobaczyc itd? ach moze zaczipowane pieski lepiej smakuja?:hmmmm: Quote
xxxx52 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 A jak swarzedzkie pieski sie maja ,co musza opuscic to schronisko ?Przeciez maja sie ,wierze dobrze.Mysle, ze przy wspoludziale wolontariatu z prawdziwego powolania i osob prywatnach uda sie wyadoptowac psiaki na miejscu.To schronisko jakie jest w Swarzedzu powinno byc przykladem dla innych schronisk a przede wszystkim wladz gmin ,ze nalezy budowac nie kolchozy zwierzece ,gdzie dochodzi do zwierzecych tragedi ,gdzie czzlowiek nie moze dac sobie rady z tym molochem,a budowac duzo malych schronisk z mala iloscia zwierzat .tylko takie schroniska ,male schroniska z iloscia do najwyzej 100 psow spelnia swoja role.Takie miejsce mozna nazwac schroniskiem pozostale to sa obozy przetrwania ,obozy koncentacyjn dla zwierzat.Nie oto chodzi przeciez milosnikom zwierzat. Dlaczego nalezy walczyc o pozostawienie psiakow w tym swarzedzkim schronisku.Walczyc o dobra reklame tego miejsca i reklame psow tam znajdujacych sie . Quote
xxxx52 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='puma10']Nagonka na Niemcow,czy niemieckie schroniska to proba odwrócenia uwagi od karygodnych warunków w naszych schroniskach.Zajmijmy się uczciwie naszymi psami,nie rozmnazajmy ich nawet w schroniskach,stwórzmy im jak najlepsze warunki u nas.Nie będa musiały wyjeżdzac,a wielu pozornie zainteresowanych nie bedzie miało co pisac na watku. Wiem tez,ze np w Swarzedzu Niemcy którzy wspołpracowali ze schroniskiem przyjeżdzali odrobaczac psy,chipować itd.I po co?Pewnie żeby je potem zjesc z wiekszym smakiem?A nie jest wstyd tym ,którzy tak na nich najeżdzają,że sami Polacy nie umieją,czy sa za leniwi odrobaczyc itd? zgadzam sie . nalezy wpierw posprzatac swoje podworko ,a nie zagladac przez plot sasiadowi. Poza tym jak ktos np.szefostwo schroniska ,nie ma zaufania do osob czy organizacji innych krajow nie wydaje psow!!!!!!!!!!!!!!!! Przeciez organizacje zachodnie nie kradna polskich psow .sa one o zabieranie ,ratowanie ,pomoc proszone. Swarzedzkie wladze tez prosily o pomoc dostaly nie tylko w postaci pomocy w adopcjach na zachodzie psiakow,ale otrzymywaly duza pomoc materilna.Psy sa szczesliwe i ludzie zadowlenia.Po co znowu szukanie "czarownicy"i sensacji??????? w temacie adocje psow swarzedzkich zagranice juz wiecej nie mam nic do powiedzenia. zaopraszam serdecznie niedowiarkow do obejzenia schronisk i dokumentacji psow swarzedzkich ktore mialy szczescie znalezc DS .psy sa kosmopolityczne i nie wazne gdzie znajduja DS,w jakim zakatku swiata,najwazniejsze ze sa uratowane i bezpieczne. Quote
Ada-jeje Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Badz spokojna xxxx52, wracam do Niemiec, zrobie sobie wycieczke po schroniskach i napewno dowiem sie wiecej, bo mi zalezy a Tobie nie. Zaznaczam nie wkladam wszystkich do jednego wora. Quote
xxxx52 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='Ada-jeje']Badz spokojna xxxx52, wracam do Niemiec, zrobie sobie wycieczke po schroniskach i napewno dowiem sie wiecej, bo mi zalezy a Tobie nie. Zaznaczam nie wkladam wszystkich do jednego wora. na czym mnie nie zalezy?????:hmmmm: Quote
Wiktor z Warszawy Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='puma10']Nagonka na Niemcow,czy niemieckie schroniska to proba odwrócenia uwagi od karygodnych warunków w naszych schroniskach.Zajmijmy się uczciwie naszymi psami,nie rozmnazajmy ich nawet w schroniskach,stwórzmy im jak najlepsze warunki u nas.Nie będa musiały wyjeżdzac,a wielu pozornie zainteresowanych nie bedzie miało co pisac na watku. Wiem tez,ze np w Swarzedzu Niemcy którzy wspołpracowali ze schroniskiem przyjeżdzali odrobaczac psy,chipować itd.I po co?Pewnie żeby je potem zjesc z wiekszym smakiem?A nie jest wstyd tym ,którzy tak na nich najeżdzają,że sami Polacy nie umieją,czy sa za leniwi odrobaczyc itd? Masz rację Puma. Typowo po polsku.Najpierw prosi się Niemców o pomoc w adopcji psów,korzysta się z ich chipowania (bo to kosztuje) ich odrobaczania (też kosztuje) przywiozą paszę (i to też są pieniądze) wezmą psy (zapłacą) no i jeszcze dadzą parę euro. Wszyscy są zadowoleni przez 5 minut przypisują sobie sukces chwalą się...........a za chwilę zwrot o 180stopni. Co za mało dali? Czy raczej widząc co działo się w Swarzędzu przestali dawać?????? No tak, teraz są źli!!!!!!!! Quote
natalia.aleksandrov Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Ludzie, powiem Wam jedno: siedzicie na dupach i dyskutujecie, a jest to bez sensu. Nie podoba się Wam coś? To ZRÓBCIE coś, by to zmienić lub naprawić. Chcecie pomóc psom? Super, zapraszamy. Nigdy nie widziałam sensu w internetowych przepychankach słownych i dziwię się, że komuś się chce. Quote
puma10 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='Jurek2050']Zgadza się, że można było jeździć sobie, tam i z powrotem 1000 km! Jeżeli piszę, że podobnie w Polsce miały te procedery miejsca, to kto zagwarantuje pełną tam uczciwość. Oczywiście bez pełnej kontroli nie powinno się wydawać. Nie ja byłem decydentem. Jednak też wielkiego wyboru nie było. Była okoliczność, że mimo wszystko Niemcy lepiej tym pokierują. Jednak pośredniczyli Polacy i stąd pewnie obawy. Podobnie dlaczego dopiero po 20 latach dano p. Steni polewkę, przy tak ponoć dużych zarzutach. Tego pewnie wszystkiego nie dojdziemy. Tak,prosze Pana.Dla dobra psow powinno sie pojechac tam i sprawdzić.A nie pisac takie brednie na forum.Powinien Pan byl zamiast to wypisywac pojechac z p Stenia i p Kasprowicz i sprawdzić,a nie wyrządzac im tyle krzywdy psujac to co inni zrobili.A czemu nie wzieliscie sobie po 100 piesków do domkow? A czemu nie znalezliscie im tych "domkow" w Polsce? Quote
Jurek2050 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='xxxx52']zgadzam sie . Poza tym jak ktos np.szefostwo schroniska ,nie ma zaufania do osob czy organizacji innych krajow nie wydaje psow!!!!!!!!!!!!!!!! [/QUOTE] [FONT=Times New Roman]Też o tym wówczas p. Steni przedstawiałem, że winna brać pod rozwagę, co wcześnie się obawiała. Jednak wtedy już była sytuacja podbramkowa. Wizja terminowej eksterminacji schroniska. Nie ma co bronić Niemców, bo ja już od dziecka słyszałem, o tym że psiaki usypiają i dlatego był okres poszukiwania z innych krajów, gdy obywatele z krajów wschodnich zaczęli tam masowo przyjeżdżać i chcieć zwierzaka. I, to przeważnie małe. Nadto pośredniczą często Polacy w wywózce, więc sprawa jest problematyczna. Ktoś z tego Forum zna dobre przykłady, ale nikt nie zaręcza, że nie ma złych. W tym kontekście jest dyskusja. Nadto jeśli te dane są faktyczne o przepełnieniu, to też może wiele mówić. Jurek[/FONT] Quote
Jurek2050 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='puma10'] Tak,prosze Pana.Dla dobra psow powinno sie pojechac tam i sprawdzić.A nie pisac takie brednie na forum.Powinien Pan byl zamiast to wypisywac pojechac [FONT=Times New Roman]Czy bezpośrednia relacja osoby przewożącej, informującej mnie, że nie przeżyły 3 szczeniaki, gdy transport był bez przerwy ca 1000 km w nieogrzewanym tyle samochodu zimą, jest brednią? Mnie w każdym razie ten jeden wypadek wystarczy, żeby pisać. Nie głoszę o organizacjach niemieckich złej reklamy, chcę tylko tak jak walczę o dobry inspektorat nad UOZ w Polsce, o podobne dobre kontrole w Niemczech. Jestem przekonany, że nie jestem jedyny co tak pisze. A wpis o przepełnieniu schronisk, tym bardziej burzy. [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.