Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jurek2050 napisał(a):
Nie byłem, jak odpowiadam na inne zapytanie, wyżej oficjalnym wizytatorem, więc choćby z tego powodu nie miałem obowiązku pisać protokołów.

Przecież choćby tu twierdzę, że istotnych uchybień nie widziałem, więc co takie twierdzenia w sporządzonym przeze mnie protokole miały dać?
Jurek

Przyznaje się Pan do słabej orientacji w sprawie schoniska w Swarzędzu. Widać to zresztą w konfrontacji z wpisami ludzi
którzy zaniedbania okreslają jasno po imieniu podają daty i fakty. Więc to co Pan tu opowiada o Swarzędzu i Pani Stefani to jest kogiel-magiel.Bicie piany ......nierzetelne.Pan po prostu nic nie widzi.Tak jest wygodniej.

Posted

[quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman]Ustosunkuję się do powyższego zapytania jednak, na początku chcę spytać, co ma prawdziwość, czy kłamliwość moich wypowiedzi na temat mojego stażu pracy, do Pana rozpoczętego tu na Forum wątku: "dlaczego zamknięto schronisko w Swarzędzu"?[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Chyba brak jest logiki. Gdybym w jakimś zakresie konfabulował, to i tak nie ma istotnego znaczenia do pozostałego, gdzie podaję fakty, które można w inny sposób skonfrontować. W swoich odpowiedziach staram się być ścisły. Jeśli pyta się mnie o ZNACZĄCY ZWIĄZEK, to nie mam obowiązku skupiać się na całym okresie.


Zaznaczałem wcześniej, że nie chciałem, aby ta dyskusja dotyczyła mojej pracy, gdyż ona na samo zamknięcie nie miała żadnego znaczenia. Nie byłem członkiem TOZ. Mały był udział w ewent. doradztwie p. Steni, która w swoich działaniach była autonomiczna. Nie widziałem w samym schronisku tego co ponoć widzieli ci, co chcieli je zamknąć.

Pewnie jako jedyny tu poznawalny, powoduje skupienie na mojej osobie clou tematu sprawy. Co jest oczywiście błędem.

Myślę, że jeśli już ta dyskusja ma być dalej prowadzona, winna się toczyć na temat przyszłości schroniska i pomocy błąkającym się po drogach. Co do samej przyczyny zamknięcia, ponieważ zahacza o decyzje administracyjne, warto jednak, aby odbywała się po uzyskaniu jakiś opinii organów lub władz TOZ.

Pozdrawiam,
Jurek[/FONT]


Moje pytanie odnosi się do wątku.Pan pracował w Swarzędzu więc wie Pan więcej albo winien Pan wiedzieć więcej o tym schronisku.Nie widzę tu nic nie logicznego.Pozdrawiam.Wiktor

Posted

Wiktor z Warszawy napisał(a):
Moje pytanie odnosi się do wątku.Pan pracował w Swarzędzu więc wie Pan więcej albo winien Pan wiedzieć więcej o tym schronisku.Nie widzę tu nic nie logicznego.Pozdrawiam.Wiktor

No wlaśnie ,jeśli dyskusja ma byc nadal prowadzona,winna się toczyć na temat przyszlości schroniska-nie przeszłosci!.Mimo to że przeszlośc mamy zapomnieć,
chcielibyśmy przejrzystosci wydatków itd.To nie my powinnismy sie prosić o przedstawianie jakis dowodow wplat na nieuregulowane sumy ,
i wysłuchiwać czy czytac jakieś komentarze od pana,Panie Jurku.To powinno być oglaszane na stronie internetowej danego schroniska,bez żadnej łaski,widoczne dla wszystkich!

Posted

Dla mnie. obecni ludzie z TOZ zupełnie stracili szacunek. Pani Mokrzycka i pani Czajka dążą do unicestwienia Swarzędza. I nie wiadomo dlaczego, tak się zawzięły. Przeciez tak niedawno, twierdziły, że walczyły o lepsze warunki dla schroniska w Obornikach. Jeżeli tak wyglądąła ta walka, to raczej w nia nie wierzę. Jeżeli ktoś bardzo kocha zwierzęta, to broni ich z całych sił. Dlatego, warto przypatrzyć się tej całej sprawie. Drogie panie, straciłyście twarz, przynajmniej dla mnie.Jesteście tyle warte ile warta jest p.Kozłowska, która zaczęła to schronisko niszczyć a wy dokańczacie tylko jej pracę. Naprawdę , tak wam te pieski przeszkadzają ? Dlaczego, przenosicie je do innego schroniska na stare lata ? Dlaczego nie pozwolicie, aby były wyadoptowane, tylko skazujecie je na poniewierkę ? Tak robią ludzie, którzy mają bronić zwierząt? Niedobrze mi się robi, kiedy to wszystko słyszę. Udławcie się wszyscy tym Swarzędzem, tym budynkiem, tymi pieniędzmi. Na krzywdzie nigdy nie buduje się dobrego nowego. Jeszcze bokiem wyjdzie wam ten interes, kosztem życia zwierząt. Ale po was, drogie panie, tego się nie spodziewałam. A może władza uderzyła wam do głowy ?

Posted

Ja takze przyznam jestem zaszokowany calkowitym brakiem obrony tych biednych psow zamkniętych w schronisku.I to zarowno ze strony p Jurka,ktory byl tylko zajęty
bronieniem Pani Steni,jak i osób z zarządu.Widac to juz dawno ,ze psy przeszkadzały,i szanownej pani Steni i reszcie.Szkoda,ze ci glupi darczyncy nie zapisują bezposrednio na dane osoby np schroniska w Swarzędzu,a na jakieś tam psy!!

Posted

puma10 napisał(a):
No wlaśnie ,jeśli dyskusja ma byc nadal prowadzona,winna się toczyć na temat przyszlości schroniska-nie przeszłosci!.Mimo to że przeszlośc mamy zapomnieć,
chcielibyśmy przejrzystosci wydatków itd.To nie my powinnismy sie prosić o przedstawianie jakis dowodow wplat na nieuregulowane sumy ,
i wysłuchiwać czy czytac jakieś komentarze od pana,Panie Jurku.To powinno być oglaszane na stronie internetowej danego schroniska,bez żadnej łaski,widoczne dla wszystkich!


Napisałem wcześniej, że wydatki mają być transparentne. De facto nie tylko wydatki. Wtedy tego typu fora nie miały by potrzeby. Jurek

Posted

[quote name='Zyga']Ja takze przyznam jestem zaszokowany calkowitym brakiem obrony tych biednych psow zamkniętych w schronisku.I to zarowno ze strony p Jurka,ktory byl tylko zajęty
bronieniem Pani Steni,jak i osób z zarządu.Widac to juz dawno ,ze psy przeszkadzały,i szanownej pani Steni i reszcie.Szkoda,ze ci glupi darczyncy nie zapisują bezposrednio na dane osoby np schroniska w Swarzędzu,a na jakieś tam psy!!

[FONT=Times New Roman]Czy na pewno bronię p. Steni i Zarządu w pełnym kontekście znaczenia? Kiedy Ona sama przyznała się do popełniania błędów w relacjach interpersonalnych, o czym kilka razy pisałem? Pisałem też, że przez to prawdopodobnie przyczyniała się do powstania konfliktów. Czy jest to całkowita obrona? Kiedy uznaję też zarzuty, że nadużyła telefonu służbowego? Podaję tylko okoliczności wskazujące, że nie była prawdopodobnie w pełni świadoma, gdyż była w traumie po śmierci męża. Owszem nadużyła telefonu, jednak dzwoniła w sprawie schroniska do bardzo drogiego doradcy i wątpliwego, gdy nie otrzymała pomocy prawnika z TOZ. Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne, gdyż znając się z daną osobą przez tak długi czas (ponad 20 lat) można również poznać zwyczaje. Przez to pewnie również brak właściwego nadzoru całego Zarządu. Jednak w końcu sprawę telefonów zauważono i jak pisałem ponoć (vide wcześniejsza dyskusja na temat dowodów) zostały już przez p. Stenię opłacone.

Więc na pewno nie bronię p. Steni, też Zarządu w kontekście, jakim by chciano tu wmówić. Krytyka jednak, to też widzenie dorobku i dlatego się odezwałem, bo oprócz totalnego negowania zachowań p. Steni, wcześniej nikt nie napisał, co przy tym też dobrego robiła. Stąd moje tu na Dogomanii moje wtrącenie się. Gdyby Ktoś inny wcześniej to wskazał, pewnie bym nie odezwał się.

Inaczej ma się sprawa do stanu psiaków i ich warunków w schronisku na koniec 2010 roku, kiedy p. Ireneusz Sobiak, powiatowy inspektor weterynarii, je finitywnie zamknął - o czym de facto ponoć ma się odbywać ta dyskusja. Wtedy nie widziałem istotnych naruszeń i będę to dalej twierdzić.
[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Nie widziałem gehenny psiaków w Swarzędzu, ponad miarę do podobnych w innych polskich schroniskach. Nie znaczy że mi nie jest żal [/FONT][FONT=Times New Roman]psiaków. Więc w czym takim to Schronisko się tak negatywnie "wyróżniało" od innych podobnych? [/FONT][FONT=Times New Roman]Jak bym mógł od razu bym je zabrał. Pytania do mnie kierowane, nie były przyjemne, ale nie znaczy, że odbieram Zadających je mnie jako wrogów zwierząt, czy im obojętnych na los. Jednak dyskusja nie dotyczy mojej osoby i moich uczuć. Dotyczy czy należało schronisko zamknąć!!!! [/FONT][FONT=Times New Roman]Na tym moim zdaniem winna się skupić nasza uwaga.
[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Bardzo psy przeszkadzały p. Steni. Truizm, który do niczego nie prowadzi. Tak, można pisać o każdym. Bo, zawsze może być lepiej. Ja, też mogę podobnie pisać. Choćby: "jestem zaszokowany, że ZYGA nie zaadaptował wszystkich psiaków, a wtedy by nie było schronu w Swarzędzu." Dobrze? Może w ten sposób mam pisać, aby się zrozumieć?
[/FONT][FONT=Times New Roman]
Tak jak widzę po zadawanych mnie tu pytaniach, że pytający nie zawsze przeczytał wszystkie moje wypowiedzi, tak jest możliwe że ja jakieś istotne info przeoczyłem i popełniam błąd w swoim uporze? Może, chodzi o to, że p. Stenia nie pozwalała na pomoc wolontariuszy? Choć jak początku podaję, żę p. Stenia przyznała się, że popełniała błędy w relacjach interpersonalnych, jednak jak chodzi o wolontariuszy, nie jest to dla mnie tak całkiem jasne. We wcześniejszych odpowiedziach już ukazałem swój punkt widzenia. Wszystko zależy też od okoliczności i nie jestem przekonany, że w każdej sytuacji popełniała błąd. Bywają również tzw. "nawiedzeni", którzy jak wejdą do schroniska, to już myślą, że są dyrektorami. Z takimi osobami w poznańskim (dot. lat 70-ych, kiedy tam pracowałem) nie raz miałem styczność.

Uważam, że darami należy się dzielić. Czy dochodziło do nadużyć, nie wiem.

Pozdrawiam, Jurek[/FONT]

Posted

[quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman]Czy na pewno bronię p. Steni i Zarządu w pełnym kontekście znaczenia? Kiedy Ona sama przyznała się do popełniania błędów w relacjach interpersonalnych, o czym kilka razy pisałem? Pisałem też, że przez to prawdopodobnie przyczyniała się do powstania konfliktów. Czy jest to całkowita obrona? Kiedy uznaję też zarzuty, że nadużyła telefonu służbowego? Podaję tylko okoliczności wskazujące, że nie była prawdopodobnie w pełni świadoma, gdyż była w traumie po śmierci męża. Owszem nadużyła telefonu, jednak dzwoniła w sprawie schroniska do bardzo drogiego doradcy i wątpliwego, gdy nie otrzymała pomocy prawnika z TOZ. Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne, gdyż znając się z daną osobą przez tak długi czas (ponad 20 lat) można również poznać zwyczaje. Przez to pewnie również brak właściwego nadzoru całego Zarządu. Jednak w końcu sprawę telefonów zauważono i jak pisałem ponoć (vide wcześniejsza dyskusja na temat dowodów) zostały już przez p. Stenię opłacone.

Więc na pewno nie bronię p. Steni, też Zarządu w kontekście, jakim by chciano tu wmówić. Krytyka jednak, to też widzenie dorobku i dlatego się odezwałem, bo oprócz totalnego negowania zachowań p. Steni, wcześniej nikt nie napisał, co przy tym też dobrego robiła. Stąd moje tu na Dogomanii moje wtrącenie się. Gdyby Ktoś inny wcześniej to wskazał, pewnie bym nie odezwał się.

Inaczej ma się sprawa do stanu psiaków i ich warunków w schronisku na koniec 2010 roku, kiedy p. Ireneusz Sobiak, powiatowy inspektor weterynarii, je finitywnie zamknął - o czym de facto ponoć ma się odbywać ta dyskusja. Wtedy nie widziałem istotnych naruszeń i będę to dalej twierdzić.
[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Nie widziałem gehenny psiaków w Swarzędzu, ponad miarę do podobnych w innych polskich schroniskach. Nie znaczy że mi nie jest żal [/FONT][FONT=Times New Roman]psiaków. Więc w czym takim to Schronisko się tak negatywnie "wyróżniało" od innych podobnych? [/FONT][FONT=Times New Roman]Jak bym mógł od razu bym je zabrał. Pytania do mnie kierowane, nie były przyjemne, ale nie znaczy, że odbieram Zadających je mnie jako wrogów zwierząt, czy im obojętnych na los. Jednak dyskusja nie dotyczy mojej osoby i moich uczuć. Dotyczy czy należało schronisko zamknąć!!!! [/FONT][FONT=Times New Roman]Na tym moim zdaniem winna się skupić nasza uwaga.
[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Bardzo psy przeszkadzały p. Steni. Truizm, który do niczego nie prowadzi. Tak, można pisać o każdym. Bo, zawsze może być lepiej. Ja, też mogę podobnie pisać. Choćby: "jestem zaszokowany, że ZYGA nie zaadaptował wszystkich psiaków, a wtedy by nie było schronu w Swarzędzu." Dobrze? Może w ten sposób mam pisać, aby się zrozumieć?
[/FONT][FONT=Times New Roman]
Tak jak widzę po zadawanych mnie tu pytaniach, że pytający nie zawsze przeczytał wszystkie moje wypowiedzi, tak jest możliwe że ja jakieś istotne info przeoczyłem i popełniam błąd w swoim uporze? Może, chodzi o to, że p. Stenia nie pozwalała na pomoc wolontariuszy? Choć jak początku podaję, żę p. Stenia przyznała się, że popełniała błędy w relacjach interpersonalnych, jednak jak chodzi o wolontariuszy, nie jest to dla mnie tak całkiem jasne. We wcześniejszych odpowiedziach już ukazałem swój punkt widzenia. Wszystko zależy też od okoliczności i nie jestem przekonany, że w każdej sytuacji popełniała błąd. Bywają również tzw. "nawiedzeni", którzy jak wejdą do schroniska, to już myślą, że są dyrektorami. Z takimi osobami w poznańskim (dot. lat 70-ych, kiedy tam pracowałem) nie raz miałem styczność.

Uważam, że darami należy się dzielić. Czy dochodziło do nadużyć, nie wiem.

Pozdrawiam, Jurek[/FONT]

Tak Pan cały czas powraca w swoich wpisach do "niewinności" Pani Kozłowskiej a prawda jest taka że za jej rządów doszło do likwidacji schroniska,że stwierdzono wiele nieprawidłowości w działalności Okręgu TOZ Poznań i schroniska Swarzędz.I w efekcie pozbawiono ją wszystkich funkcji.
Proszę .błagam niech Pan jej już na forum nie broni.
Szkoda czasu. Lepiej zrobić coś dla psów.

Posted

[quote name='Jurek2050']Napisałem wcześniej, że wydatki mają być transparentne. De facto nie tylko wydatki. Wtedy tego typu fora nie miały by potrzeby. Jurek
No właśnie, o to tylko chodziło,zeby wydatki i wpłaty były transparentne.
No i zeby osoba prowadząca interesowała się trochę i czystoscią w kojcach,
i jakie psy dostaja posiłki,żeby weterynarz był dostepny ,no i adpcją oczywiście,
bo nie należy do największych przyjemnosci spędzenie calago zycia w schronie w Swarzędzu.Czy to tak strasznie wiele?

Posted

[quote name='puma10']No właśnie, o to tylko chodziło,zeby wydatki i wpłaty były transparentne.
No i zeby osoba prowadząca interesowała się trochę i czystoscią w kojcach,
i jakie psy dostaja posiłki,żeby weterynarz był dostepny ,no i adpcją oczywiście,
bo nie należy do największych przyjemnosci spędzenie calago zycia w schronie w Swarzędzu.Czy to tak strasznie wiele?

[FONT=Times New Roman] Też o adopcji i edukacja przed adopcją. Jurek[/FONT]

Posted

[FONT=Calibri]Może się przydać: [/FONT]

[FONT=Calibri]Wykaz organizacji pożytku publicznego, które w 2011r. otrzymały 1% podatku należnego za 2010r. wraz z Informacją dotycząca kwot 1% należnego podatku dochodowego od osób fizycznych przekazanych organizacjom pożytku publicznego z rozliczenia za 2010r.
Ostatnia modyfikacja dokumentu : 2011-09-29 10:26
[/FONT]
[FONT=Calibri]Pełna treść[/FONT]
[FONT=Calibri][/FONT]

[FONT=Calibri]Wszystkiego Dobrego z Okazji Światowego Dnia Zwierząt![/FONT]
[FONT=Calibri]Jurek[/FONT]

Posted

[quote name='gigel']Tak Pan cały czas powraca w swoich wpisach do "niewinności" Pani Kozłowskiej a prawda jest taka że za jej rządów doszło do likwidacji schroniska,że stwierdzono wiele nieprawidłowości w działalności Okręgu TOZ Poznań i schroniska Swarzędz.I w efekcie pozbawiono ją wszystkich funkcji.
Proszę .błagam niech Pan jej już na forum nie broni.
Szkoda czasu. Lepiej zrobić coś dla psów.

[FONT=Times New Roman] Rozumiem zmęczenie, jednak nie zgadzam się z argumentacją. Odwołanie z funkcji nie musi stanowić o winie. Nieprawidłowości mogą być niczym, w aspekcie gdy "naprawiacze" całkowicie niszczą. Tego można było się obawiać w aspekcie historii TOZ w Poznaniu i Towarzystwa w Polsce. Nadto co takiego faktycznie było złego robione przez p. Stenię w samym Schronisku, ściśle czego dotyczy temat wątku?
[/FONT]

Posted

[quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman] Rozumiem zmęczenie, jednak nie zgadzam się z argumentacją. Odwołanie z funkcji nie musi stanowić o winie. Nieprawidłowości mogą być niczym, w aspekcie gdy "naprawiacze" całkowicie niszczą. Tego można było się obawiać w aspekcie historii TOZ w Poznaniu i Towarzystwa w Polsce. Nadto co takiego faktycznie było złego robione przez p. Stenię w samym Schronisku, ściśle czego dotyczy temat wątku?
[/FONT]


Nie mam już siły na Pana argumenty.Poddaje się.Niech Pan dalej brnie.Pozostawiam Pana w przeświadczeniu genialności Pani Steni.Pozdrawiam.

Posted

[quote name='gigel']Nie mam już siły na Pana argumenty.Poddaje się.Niech Pan dalej brnie.Pozostawiam Pana w przeświadczeniu genialności Pani Steni.Pozdrawiam.[/QUOTE]

[FONT=Times New Roman] Proszę nie wciskać. Nigdzie nie napisałem o genialności. Pisałem, tylko co robiła i ile w tym pomagała ludziom oraz zwierzętom. Nie jest to kłamstwo, ani naciąganie faktów.
Pozdrawiam,
Jurek
[/FONT]

Posted

[quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman] Rozumiem zmęczenie, jednak nie zgadzam się z argumentacją. Odwołanie z funkcji nie musi stanowić o winie. Nieprawidłowości mogą być niczym, w aspekcie gdy "naprawiacze" całkowicie niszczą. Tego można było się obawiać w aspekcie historii TOZ w Poznaniu i Towarzystwa w Polsce. Nadto co takiego faktycznie było złego robione przez p. Stenię w samym Schronisku, ściśle czego dotyczy temat wątku?
[/FONT]

Smutne to co Pan napisal, Tak wyglada wiekszosc schronisk prowadzonych przez TOZy. Moze odwrocimy pytanie: co takiego dobrego zrobila p. K dla zwierzat??? Dlaczego jestesmy swiadkami patologi w schroniskach? Co zrobila dobrego najwieksza org. pro zwierzeca w Polsce jaka jest TOZ??? Czego nauczyli was na wyjazdach do Niemiec i Angli? Czy to byly tylko wycieczki??? Co wprowadziliscie do schronisk po szkoleniach za ranicami Polski. Kto finanasowal te wyjazdy?

Posted

[quote name='Ada-jeje']Smutne to co Pan napisal, Tak wyglada wiekszosc schronisk prowadzonych przez TOZy. Moze odwrocimy pytanie: co takiego dobrego zrobila p. K dla zwierzat??? Dlaczego jestesmy swiadkami patologi w schroniskach? Co zrobila dobrego najwieksza org. pro zwierzeca w Polsce jaka jest TOZ??? Czego nauczyli was na wyjazdach do Niemiec i Angli? Czy to byly tylko wycieczki??? Co wprowadziliscie do schronisk po szkoleniach za ranicami Polski. Kto finanasowal te wyjazdy?

[FONT=Times New Roman] Powyższe pytania odnośnie TOZ nie do mnie, gdyż nie jestem jego członkiem - vide moje wcześniejsze oświadczenia. Właściwy ich adresat www.toz.pl .

Odnośnie zapytań dot. osoby p. Steni, jestem w trudnej sytuacji, w kontekście poprzedniej prośby Gigela, abym zakończył. Oczywiście w dobie obecnych różnych nagromadzonych spraw zaniechań ze strony p. Steni, wytłumaczenie jej zachowań jest bardzo trudne. Ale, mądry kto napisze jak należy ocenić zachowania człowieka w traumie? Zagubiła się po śmierci męża totalnie. Robiła bardzo dużo błędów. Jednak czy szkodziły zwierzakom w schronie? Nie widziałem i dlatego moje wątpliwości.

Moim zdaniem utrzymała przede wszystkim TOZ w Poznaniu. Urobiła p. Fitznerów, aby podarowali nieruchomość. Nadzorowała w swój specyficzny sposób TOZ i Schronisko. Pisałem, że coś się działo. Jak nie szkolenia, to wernisaże, interwencje, starania o kasę. O, międzygminne schronisko, wydawanie czasopism itp. Bardzo często udzielała wywiady, udzielała się w wielu konferencjach. Może w pewnym sensie Zosia samosia, jednak wiadomo było, że TOZ w Poznaniu coś robi. Jak się nie wierzy to wystarczy troszkę w necie poszperać. Mam nadzieję, że inni też co pozytywnego o niej dopiszą. Proszę obaczyć jest to okres ponad 20 lat. Są wzniesienia i upadki, jednak cały czas to się kręciło. Oczywiście, że może wiele było w tym jej ego i obaw o wtrącanie się nowych osób.

Prosiłbym jednak o udzielenie również odpowiedzi na moje pytania. Mam nadzieję, że nie chodzi o odwracanie, aby moje pozostawić bez echa. [/FONT] [FONT=Times New Roman]:)
Pozdrawiam,
Jurek

[/FONT]

Posted

[quote name='Ada-jeje']Smutne to co Pan napisal, Tak wyglada wiekszosc schronisk prowadzonych przez TOZy. Moze odwrocimy pytanie: co takiego dobrego zrobila p. K dla zwierzat??? Dlaczego jestesmy swiadkami patologi w schroniskach? Co zrobila dobrego najwieksza org. pro zwierzeca w Polsce jaka jest TOZ??? Czego nauczyli was na wyjazdach do Niemiec i Angli? Czy to byly tylko wycieczki??? Co wprowadziliscie do schronisk po szkoleniach za ranicami Polski. Kto finanasowal te wyjazdy?
Raczej były cele bardzo rozrywkowe,pewnie zblizone do słynnych wermisazy.Finansowały psy,jak sie domyslamy.A co wprowadzili ?Pewnie tylko bezsensowna nienawiśc do Niemcow,pewnie przez to tylko ze umieją wszystko lepiej zorganizować,że ich psy nie rodzą bezsensownie,że pomagają psom z innych krajów,że wydatki u nich są rzeczywiscie transparentne .

Posted

[quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman] Powyższe pytania odnośnie TOZ nie do mnie, gdyż nie jestem jego członkiem - vide moje wcześniejsze oświadczenia. Właściwy ich adresat www.toz.pl .

Prosiłbym jednak o udzielenie również odpowiedzi na moje pytania. Mam nadzieję, że nie chodzi o odwracanie, aby moje pozostawić bez echa. [/FONT] [FONT=Times New Roman]:)
Pozdrawiam,
Jurek

[/FONT]
Jak Pan smie odsylac z pytaniami do TOZu, przeciez to wlasnie Pan napisal o tych wycieczko-kursach na tym watku, moze Pan przejrzy swoje wczesniejsze wpisy, bo ja nie mam czasu na szukanie Pana wpisu na ten temat, ale jestem pewna ze znajdzie sie osoba ktora znajdzie Pana wpis jak Pan sam tego nie zrobi.

Posted

[quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman] Rozumiem zmęczenie, jednak nie zgadzam się z argumentacją. Odwołanie z funkcji nie musi stanowić o winie. Nieprawidłowości mogą być niczym, w aspekcie gdy "naprawiacze" całkowicie niszczą. Tego można było się obawiać w aspekcie historii TOZ w Poznaniu i Towarzystwa w Polsce. Nadto co takiego faktycznie było złego robione przez p. Stenię w samym Schronisku, ściśle czego dotyczy temat wątku?
[/FONT]


Widzimy,ze całkowicie zapomniał Pan co Pan pisał poprzednio oraz co Panu odpisano wiec załączam Panu cytaty -"co faktycznie było złego robione przez p Stenię w schronisku"
Boimy sie,że ujawni się przy okazji duzo wiecej
Brunet w typie bull Moderator

Dołączył Oct 2002Mieszka w MosinaPostów 1,709


Jurku a psy umierające na parwowirozę, zjadane przez pchły widziałeś? W piwnicach byłeś? A książeczki szczepień wypisane in blanco widziałeś? A to jak pracownicy potrafią psa uderzyć widziałeś? Psa który "przypadkowo" wyleciał z okna widziałeś?
http://www.gloswielkopolski.pl/stron...kie=1#pr_55007
już dwa lata temu interweniowaliśmy w Inspektoracie weterynarii - i p. S. wziął się za to dopiero kiedy nie miał już innego wyjścia, wcześniej wręcz bronił p. Kozłowskiej, doszło nawet do kuriozalnego z jego strony stwierdzenia, że może to i lepiej że psy umierają z powodu chorób, bo przynajmniej będzie ich mniej w tym i tak mocno przepełnionym schronisku!

Więc nie mów mi tu proszę, że wg. Twoich oględzin jest ok, bo albo nie patrzyłeś uważnie, albo nie chciałeś uważnie patrzeć.

I nie mów mi proszę, że Swarzędz był kontrolowany przez TOZ - co to za kontrola, w której wysoko postawioną koleżankę kontroluje koleżeństwo z tej samej organizacji? To jest żenada nie kontrola.

Posted

[quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman] Rozumiem zmęczenie, jednak nie zgadzam się z argumentacją. Odwołanie z funkcji nie musi stanowić o winie. Nieprawidłowości mogą być niczym, w aspekcie gdy "naprawiacze" całkowicie niszczą. Tego można było się obawiać w aspekcie historii TOZ w Poznaniu i Towarzystwa w Polsce. Nadto co takiego faktycznie było złego robione przez p. Stenię w samym Schronisku, ściśle czego dotyczy temat wątku?
[/FONT]


Zalączam Panu kolejne oswiadczenie,sądzę ze byśmy mogli tak zalaczac je przez wiele dni i nocy

Dołączył Feb 2009Mieszka w woj. mazowieckiePostów 300



Napisał Wiktor z Warszawy
Biedne te psy które są ubezpieczone tylko w ZUS są bez szans.



Nie wiem, gdzie był ubezpieczony mój pies, ale jedno jest pewne - gdyby nie udało nam się go (podstępem!) wyciągnąć ze swarzędzkiego schronu, nie dożyłby następnego dnia. Przez następnych kilka tygodni walczyliśmy o jego życie, które dzięki dwutygodniowemu pobytowi w Swarzędzu wisiało na włosku. Przeżył i ma się dobrze, ale nie przypuszczam, żeby chciałby pozdrowić panią Stenię...

Posted

[quote name='Zyga']Raczej były cele bardzo rozrywkowe,pewnie zblizone do słynnych wermisazy.Finansowały psy,jak sie domyslamy.A co wprowadzili ?Pewnie tylko bezsensowna nienawiśc do Niemcow,pewnie przez to tylko ze umieją wszystko lepiej zorganizować,że ich psy nie rodzą bezsensownie,że pomagają psom z innych krajów,że wydatki u nich są rzeczywiscie transparentne .[/QUOTE]

[FONT=Times New Roman] Sama nazwa "Galeria Pod Psem" (nie mylić z "Galerią Pies" przy ul. Dąbrowskiego) wiele mówi i uwidacznia cel. Psy tych imprez nie finansowały, tylko jak wcześniej pisałem p. Stenia osobiście z własnych pieniędzy. Wernisaż, to uroczyste otwarcie wystawy prac malarskich, rzeźb, rysunkowych itp. W tym wiele razy wykonywanych przez dzieci i młodzież, w tym z jej udziałem w samych wernisażach. Więc o jaką zabawę chodzi, szkodzącą zwierzętom? [/FONT]

Posted

[quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman] Sama nazwa "Galeria Pod Psem" (nie mylić z "Galerią Pies" przy ul. Dąbrowskiego) wiele mówi i uwidacznia cel. Psy tych imprez nie finansowały, tylko jak wcześniej pisałem p. Stenia osobiście z własnych pieniędzy. Wernisaż, to uroczyste otwarcie wystawy prac malarskich, rzeźb, rysunkowych itp. W tym wiele razy wykonywanych przez dzieci i młodzież, w tym z jej udziałem w samych wernisażach. Więc o jaką zabawę chodzi, szkodzącą zwierzętom? [/FONT][/QUOTE]
Kpisz Panie czy o droge pytasz? bo juz po woli zaczyna Pan byc bezczelnym odpowiadajac nie na to pytanie ktore bylo dosc wyraznie napisane, chodzilo o wycieczko kursy za granice Polski, czy i te finansowala p.Stenia. To ze jest z Pana kawal cwaniaka kutego na cztery lapy dowiedzialam sie z pierwszej reki w rozmowie telefonicznej, ale nie zdradze od kogo. Teraz ta bezczelnosc, cwianiactwo a nawet chamstwo powiedziala bym udowadnia Pan swoimi wpisami na kazdym kroku. Czyzbys Pan cos bral?? i nie pamieta co pisal kilka postow wczesniej? czyzby czlowieku az tak strasznie bylo z Twoja pamieicia. Wstydu Pan nie masz za grosz.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Kpisz Panie czy o droge pytasz? bo juz po woli zaczyna Pan byc bezczelnym odpowiadajac nie na to pytanie ktore bylo dosc wyraznie napisane, chodzilo o wycieczko kursy za granice Polski, czy i te finansowala p.Stenia. To ze jest z Pana kawal cwaniaka kutego na cztery lapy dowiedzialam sie z pierwszej reki w rozmowie telefonicznej, ale nie zdradze od kogo. Teraz ta bezczelnosc, cwianiactwo a nawet chamstwo powiedziala bym udowadnia Pan swoimi wpisami na kazdym kroku. Czyzbys Pan cos bral?? i nie pamieta co pisal kilka postow wczesniej? czyzby czlowieku az tak strasznie bylo z Twoja pamieicia. Wstydu Pan nie masz za grosz.[/QUOTE]

Uwazam,że dawno już p Jurek stał się bezczelny swoimi wpisami.A to ogłasza,za nasze psy spotyka nie wiadomo jaki los w Niemczech,a to że giną w transporcie.
A to,ze p Stenia splaciła długi wobec schroniska.Na wszystko mielismy dostac dowody,ale wynika ,ze sami bysmy mieli je zdobywac.A Pan Jurek rzuca tylko hasło,które niestety
nigdzie sie nie potwierdza .Odwraca w ten sposób uwage od istotnych problemow.Na kazde pytanie jest bardzo długa odpowiedz,tyle że nie na dany temat.

Posted

[quote name='Zyga']Uwazam,że dawno już p Jurek stał się bezczelny swoimi wpisami.A to ogłasza,za nasze psy spotyka nie wiadomo jaki los w Niemczech,a to że giną w transporcie.
A to,ze p Stenia splaciła długi wobec schroniska.Na wszystko mielismy dostac dowody,ale wynika ,ze sami bysmy mieli je zdobywac.A Pan Jurek rzuca tylko hasło,które niestety
nigdzie sie nie potwierdza .Odwraca w ten sposób uwage od istotnych problemow.Na kazde pytanie jest bardzo długa odpowiedz,tyle że nie na dany temat.[/QUOTE]
Dopoty dzban wode nosi. Za bledy popelnione bedac czlonkiem TOZu, mozna odpowiadac nawet jesli sie juz nim nie jest.

Posted

[quote name='Zyga']Uwazam,że dawno już p Jurek stał się bezczelny swoimi wpisami.A to ogłasza,za nasze psy spotyka nie wiadomo jaki los w Niemczech,a to że giną w transporcie.
A to,ze p Stenia splaciła długi wobec schroniska.Na wszystko mielismy dostac dowody,ale wynika ,ze sami bysmy mieli je zdobywac.A Pan Jurek rzuca tylko hasło,które niestety
nigdzie sie nie potwierdza .Odwraca w ten sposób uwage od istotnych problemow.Na kazde pytanie jest bardzo długa odpowiedz,tyle że nie na dany temat.[/QUOTE]

[FONT=Times New Roman]
SPRAWA TRANSPORTU ZWIERZAKÓW DO NIEMIEC.
Byłem świadkiem, gdy o tym mi wcześniej, niż p. Stenia mówiła, przekazały inne osoby. Stąd obawy p. Steni uznałem na rzeczy, jednak nie znaczy, że w całości akcję odrzucam. [/FONT][FONT=Times New Roman]Dlatego dyskusja, jeśli już winna się toczyć, czy właściwy jest nadzór nad tym co dalej się dzieje z ze zwierzakami? Osoby podejmujące się tej roli i realizujące je zgodnie z humanitarnymi zasadami, nie winny się obrażać na postulat kontroli. Nie kwestionuję zasady pomagania w ten sposób, tylko kieruję obawy, z powodu braku nadzoru. Sam mam rodzinę w Niemczech i mogę stwierdzić, że to nie jest ta sama nacja, co kiedyś.

SPRAWA DOWODÓW
Jeśli zamiast okazania dowodów z dokumentów, odsyłam do depozytariuszy tychże, to jest NAJLEPSZA DROGA. Co w tym jest nagannego? Inaczej nie mogę postąpić, bo bym sam złamał prawo. Sygnalizuję fakty do czego mam prawo, jeśli coś wiem (bez słania bezpodstawnych oskarżeń), ale nie muszę przedstawiać pełnych dowodów i tak proszę tego ode mnie nie oczekiwać. Sam pisałem, że czekam na dowody z prokuratury, Inspekcji Weterynaryjnej. Jak dostanę to oczywiście ich treść przekażę.

Osoba zaatakowana na forum ma prawo do pełnej wypowiedzi, nie zważając na objętość. Stąd warto się wcześniej zastanowić, co się chce na forum poruszać.
Jak chodzi o mnie, to mam na uwadze ograniczenia percepcji czytających i mimo wszystko staram się ciąć wcześniej rozpisany na brudno tekst.

Pozdrawiam,
Jurek
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...