Jurek2050 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 [quote name='Zyga']Wszyscy czekamy na te dowody.Mamy nadzieję,że będa to konkretne zdjęcia z opisem i datą oraz z danymi osób przewożacych.Proszę pamietać,że za pomówienia grozi Panu odpowiedzialność karna.Pozdrawiam [FONT=Times New Roman]Widzę, że coś zabolało. Domniemam, że bardziej moje wcześniejsze ostrzeżenia odnośnie karalności pomówień skierowanych wobec pracowników schroniska . Waga tamtych, a moich stwierdzeń (jak tego typu można nazwać pomówieniami?) jest chyba cięższa. Dopiero teraz pewnie ta dyskusja wywoła lawinę informacji i może nawet dowody w postaci nagrań, zdjęć itp. Dobrze by był ich brak, ale mam wrażenie, że niestety się znajdą. Jak nie zdjęcia, to relacje. Namawiam, do przedstawienia ich, aby jedna lub druga strona się przekonały o celowości realizowania tego zadania. Swoją drogą, gdzie są zdjęcia wszystkich zwierząt w nowych domach w Niemczech? Brak zdjęć, może mieć silny wpływ na argumentację przeciwników transportu do Niemiec.[/FONT] Quote
Jurek2050 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 [quote name='gigel']Panie Jurku czy Pan pracuje UOP? Cały czas Pan straszy. [FONT=Times New Roman]Więcej już nie przewiduję ostrzegać. To, nie znaczy że osoby, które poczuły się dotknięte, że ich dobre imię zostało naruszone, nie będą dochodzić swoich racji. [/FONT] Quote
Jurek2050 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='Wiktor z Warszawy']Może Pan szerzej wyjaśni jaki to" wkład materialny " do schroniska przekazała Pani S. Jestem bardzo ciekawy. [FONT=Times New Roman]Z tego co w tym momencie pamiętam, to : samochód wraz z paliwem, codzienny zakup karmy, przez kilkanaście lat z prywatnych swoich pieniędzy. Też biuro TOZ w Poznaniu, dzięki jej sprzętowi biurowemu: komputer, drukarki, fax mogło funkcjonować. Wydawanie czasopisma "Zostań moim Przyjacielem". Gdyby nie jej pieniądze wiele spraw mniej by się odbyło. Zakup konsumpcji na wernisaże wystawiennicze, konferencji szkoleniowych, organizacyjnych TOZ. To, było za jej prywatne pieniądze. Rachunki darła, nawet wówczas kiedy ją informowałem, że zakup artykułów biurowych może zaliczyć w koszty TOZ. Szkoda, że niszczyła, mogła zachować i choćby teraz, gdy się ją za wydzwonione telefony prześladuje, mogła dla przeciwwagi przedstawić, jeśli nie chce się jej wcześniejszego wkładu uznać, chociażby zapisania dla TOZ nieruchomości w Swarzędzu. [/FONT][FONT=Times New Roman]Swoją drogą wystosowała zobowiązanie do pokrycia rozmów. [/FONT] [FONT=Times New Roman] Nigdy wagi do swoich pieniędzy nie przywiązywała, jeśli wiedziała, że to ma być na zwierzęta. Ile załatwiała interwencji w terenie swoim samochodem i paliwem. Potrafiła poszukując na prośbę jednej z organizacji niemieckich za swoje pieniądze objechać pół Wielkopolski, aby sunię znaleźć. Proszę spytać, czy jej nawet cokolwiek odpisano? Za swoje pieniądze, jeździła po terenie organizując oddziały i koła. Ile osób przekupywała, aby maltretowanego psiaka od nich wykupić. Łatwo teraz p. Stenię się dyskredytuje. Najbardziej smuci fakt, że wcale nie chciała trzymać psów w Schronisku!!! Za wszelką cenę starała się, aby powstało co najmniej międzygminne. Zawsze mówiła, że wszystkie zwierzaki tam umieści, jak będą stosowne warunki. Czy Ktoś z tego forum uczestniczył w spotkaniach w latach 2004 i 2005, poświęconych zagadnieniu? Ile nachodziła się do Agencji Rolnej, aby załatwić teren pod międzygminne schronisko. Nawet 10 dni temu nikogo z tego grona osób krytykujących jej poczynania, a rzekomo są zaangażowanymi w rozwiązaniu problemu, nie uczestniczył w Starostwie Poznańskim. !!! Tylko my dwoje. 20 lat utrzymania TOZ w Poznaniu. Jak, to środowisko było wówczas skłócone, gdy obejmowała urząd. Jednak udało jej się przez te lata, utrzymać. Nie zwracała uwagi na inne sprawy, które na pewno były poważne, tego nie kwestionuję. Zdaję sobie doskonale sprawę. Co, dalej nie wiem. Daj Boże, że będzie lepiej. [/FONT] Quote
xxxx52 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman]Potrzeba jest informacji, jak długo przetrzymuje się psiaki w schroniskach. Pokutuje informacja, że po 3 dniach się usypia. Stąd de facto brakuje tam psiaków do adopcji i stąd taka popularność m.in. polskich. Nadto, czy wożenie zimą w nieogrzewanych mikrobusach, psiaków które w klatkach są wożone prawie 1000 km, to jest najwłaściwsze? Sam słyszałem, że kilka odeszło w czasie takiego transportu.[/FONT] Gdzie sa dowody ,bez dowodow sa to pomowienia oskarzenia nadajace sie do sadu(prosimy o zdjecia) Jak moje kolezanki zaczna nowic i pokazywac dowody to dopiero bedzie ambaras.Mozemy miec dowody jak i wypowiedzi i zdjecia reporterki z tele.niemieckiej dotyczace tego schroniska. Przeciez wczesniej to psy umieraly w schronisku stojac,byl brud ,smrod i nic wiecej.Psy wydawano ina ladne oczy ,nigdy nie czyniono kontroli .Nie bylo oprocz biednych psow nic.wszystko co tam jest wybudowane zawdzieczaja psy osobom tylko prywatnym. A wlasciwie ,nie wiem dlaczego Pan Panie Jurku sie wypowiada na temat schroniska swarzedzkiego ? Pana nigdy sprawy psow nie ineresowaly.Czy Pan teraz jest tam na pol etatu? Pytam sie milon razy dlaczego P.Kozlowaka wydzwaniala wszedzie i prosila o zabieranie psow i o pomoc finasowa o,a teraz takie bzdury pleciecie.Przeciez ona wie doskonale gdzie psy jechaly. Prosze odpowiedziec na to pytanie ? To jest typowa P.Kozlowska do kamery sie usmiecha ,kamery zniknie zaczynaja sie intrygi. Panie Jurku wogole co Pan wie ,przeciez pan wogole ,ani razu nie byl w schronisku swarzedzkim i pan psami sie nigdy nie interesowal tylko swiniami? jak mam wrazenie i widze dobrze u was funkcjonuje "jedna baba drugiej babie" Naprawde wstyd mnie za was ,czy to swiadczy o glupocie,nienawisci z zazdrosci? Bo normalnie myslacy czlowiek kochajacy zwierzeta wie ,jak jest prawda,a zazdrosny bedziem kambinowal ,zeby mobingiem zniszczyc tych co kochaja i pomagaja te biedne psiaki.. Pytam gdzie w waszych dzialaniych tylko za biurkiem i stukaniem w klawisze komputera sa psy i ich dobro????????????????? Prawdziwa groteska! Quote
xxxx52 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Panie Jurku ,mam zapytanie czy pan zatrudniony jest jako rzecznik prasowy ,adwokat hobbista na rzecz Pani Kozlowskiej?? Dlaczego sie nie wypowiada osoba bezposrednio zainteresowana i obrazona? Dlaczego jeszcze 3-4 tygodnie temu wydaliscie psy do Niemiec jak wiecie ,ze beda za 3 dni uspione,albo wyladuja jako stek na talerzu,albo ............. ,ach brak mnie juz pomyslow co bzdurne rzeczy wyczytalam To ci parodia! szkoda czasu na czytanie tych glupot.mam wraznie ciagle ,ze tu nie chodzi o dobro zwierzat tu chodzi.............zostwie bez komentarza Ps na zakonczenie dodadam ,ze na zyczenie Pani Kozlowskeij mialam w Niemczech prosic o pomoc w szukaniu organizacji niemieckich ,czy by mogly zabierac psy ze schroniska swarzeckiego ,gdyz schronisko mialo byc zamkniete i byla obawa ze beda uspione(tak mnie przekazano)Niestety niektore organizacji byly tylko raz ,stwierdzajac ,ze osoby ktore w tym schronisku pracujace tylko sie miedzy kloca (osoby tych slow klotni nie rozumieli),i nie sa zupelnie kompetentne. Z ilosci ponad 200 psow zostalo 75 ,ale zadne nie zaplacilo zyciem porzez uspienie ?.(lekarz Powiatowy nigdy by psa swarzedzkiego nie uspil) Uwazam ,ze P.Kozlowska powinna byc tylko wdzieczna ,ze org,niemieckie pomogly jej zmniejszyc ilosc psow wschronisku.psy w Niemczech dostaly pomoc wet gdzie w chronisku nigdy by nie otrzymaly tak jak ostatnio(pies z rana wargi) I ze P.Kozlowska nie musi placic duzych kar pienieznych za nie dotrzymanie nakazu zredukowania psow. Pani Kozlowska co Pani banialuki opwiada J.Duszynskiemu,ktorego znam i wiem,ze jest dobrym pisarzem i kaznodziejem .Powinien zglosic sie do wyborow do rzadu polskiego to moze by duzo uczynil dla polepszenia zwierzat gospodarskich ,wspanialych madrych swinek ,a nie zajmowal sie psami i schroniskiem Panie Jurku to nie pana jest dzialka. Quote
Jurek2050 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [FONT=Times New Roman][quote name='xxxx52']Gdzie sa dowody ,bez dowodow sa to pomowienia oskarzenia nadajace sie do sadu(prosimy o zdjecia) Jak moje kolezanki zaczna nowic i pokazywac dowody to dopiero bedzie ambaras. Przeciez wczesniej to psy umieraly stojac,byl brud ,smrod i nic wiecej.Psy wydawano ina ladne oczy ,nigdy nie czyniono kontroli .Nie bylo oprocz biednych psow nic.wszystko co tam jest wybudowane zawdzieczaja psy osobom tylko prywatnym. A wlasciwie ,nie wiem dlaczego Pan Panie Jurku sie wypowiada na temat schroniska swrazedzkiego ? Pana nigdy sprawy psow nie ineresowaly.Czy Pan teraz jest tam na pol etatu?[/FONT][quote name='xxxx52'] [FONT=Times New Roman] Pytam sie milon razy dlaczego P.Kozlowaka wydzwaniala wszedzie i prosila o zabieranie psow i o pomoc finasowa o,a teraz takie bzdury pleciecie.Przeciez ona wie doskonale gdzie psy jechaly.[/FONT] [FONT=Times New Roman] Prosze odpowiedziec na to pytanie ? To jest typowa P.Kozlowska do kamery sie usmiecha ,kamery zniknie zaczynaja sie intrygi. Panie Jurku wogole co Pan wie ,przeciez pan wogole ,ani razu nie byl w schronisku swarzedzkim i pan psami sie nigdy nie interesowal tylko swiniami? jak mam wrazenie i widze dobrze u was funkcjonuje "jedna baba drugiej babie" Naprawde wstyd mnie za was ,czy to swiadczy o glupocie,nienawisci z zazdrosci? Bo normalnie myslacy czlowiek kochajacy zwierzeta wie ,jak jest prawda,a zazdrosny bedziem kambinowal ,zeby mobingiem zniszczyc tych co kochaja i pomagaja te biedne psiaki.. Pytam gdzie w waszych dzialaniych tylko za biurkiem i stukaniem w klawisze komputera sa psy i ich dobro????????????????? Prawdziwa groteska![/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [SIZE=4]Nie jest prawdą, że nigdy w Swarzędzkim Schronisku nie byłem. Widać, że mało się czyta moje posty, gdzie właśnie przy tej sprawie informowałem, że będąc w Schronisku w Swarzędzkim nie stwierdziłem zarzutów stawianych przez p. Ireneusza Sobiaka, powiatowego lekarza weterynarii. Dysponuję nagraniem i zdjęciami. Nadto, przy tym przedstawiałem również opinię p. Aliny Kasprowicz, prezes Fundacji "Zwierzęta i my" . Która niezależnie ode mnie w tym samym czasie była, i podobnie jak ja stwierdziła i może osobiście potwierdzić, jako wieloletni inspektor ds. schronisk przy ZG TOZ. [/FONT][FONT=Times New Roman] Nie jest prawdą, że nigdy się zwierzętami domowymi nie zajmowałem i nie zajmuję. [/FONT][FONT=Times New Roman] De facto już jako dzieciak, przyjmowałem w TOZ w Poznaniu telefony interwencyjne i już umiałem wiele wyjaśnić dzwoniącym. :) Później od 1972 roku głównie zajmowałem się interwencjami w sprawie zwierząt domowych. Pracowałem też poznańskim schronisku dla zwierząt w latach 70-tych. W latach 1976 i 1977 byłem inspektorem tylko od spraw zwierząt domowych przy Zarządzie Głównym TOZ!!! Nie mówiąc, że opiniowałem projekty ustaw o ochronie zwierząt. Razem z p. Stenią Kozłowską prowadziłem szkolenia dla strażników miejskich i nauczycieli dot. tychże zwierząt. Od 11 lat zajmuję się zwierzętami hodowlanymi, bo mało kto się zajmuje losem tych istot. Jednak pracując jednocześnie we Fundacji "Zwierzęta i my", która głównie się obecnie zajmuje zwierzętami domowymi, często sprawy ich dotyczące omawiamy i załatwiamy. [/FONT][FONT=Times New Roman]:-( [/FONT][FONT=Times New Roman]Jak się ukazują rzekome b. wolontariuszki ze Schroniska w Swarzędzu. W programie telewizji WTK ponoć wolontariuszka z tego schroniska, stawiając wiele zarzutów wobec p. Steni, oświadczyła że była też potem wolontariuszką innego schroniska. Tę informację wieczorem po emisji rozesłałem m.in. do fundacji prowadzącej to schronisko. Na zaś zadzwoniła do mnie prezes tej fundacji i oświadczyła, że nikt taki u nich nie pracował. Nie jest prawdą co ponoć ta "wolontariuszka" oświadczyła w wywiadzie, że w tym schronisku się udzielała, nie mówiąc o tym, że podana przez nią liczba psów, była o 2/3 zaniżona. Również mylnie wmawiała widzom, że ta fundacja utrzymuje się tylko z wpłat prywatnych, a nie z odpisu z 1% z podatku. [/FONT][FONT=Times New Roman]Kończę już dyskusję w tym temacie. Może [/FONT][FONT=Times New Roman]Wszystkich z Państwa moje odpowiedzi nie satysfakcjonują. Trudno. [/FONT][FONT=Times New Roman]Każdy ma swój rozum i może rozważyć racje. W każdym razie starałem się w miarę obiektywnie moje przedstawić w tym temacie. [/FONT][FONT=Times New Roman] Polecam obejrzenie dzisiejszego wydania [/FONT][FONT=Times New Roman]wtorek, godz. 05.04.2011, godz. 21:50, TVP2 Magazyn Ekspresu Reporterów - o znęcaniu się nad zwierzętami [/FONT][FONT=Times New Roman]Wydania internetowe:[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Do mnie można pisać na j.duszynski@rsepliz.most.org.pl[/FONT] [FONT=Times New Roman]Gotów jestem się spotykać, wyjaśniać sprawy, sorry, ale tu już mam dosyć. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrawiam, :) Jurek [/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] Quote
Wiktor z Warszawy Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman]Z tego co w tym momencie pamiętam, to : samochód wraz z paliwem, codzienny zakup karmy, przez kilkanaście lat z prywatnych swoich pieniędzy. Też biuro TOZ w Poznaniu, dzięki jej sprzętowi biurowemu: komputer, drukarki, fax mogło funkcjonować. Wydawanie czasopisma "Zostań moim Przyjacielem". Gdyby nie jej pieniądze wiele spraw mniej by się odbyło. Zakup konsumpcji na wernisaże wystawiennicze, konferencji szkoleniowych, organizacyjnych TOZ. To, było za jej prywatne pieniądze. Rachunki darła, nawet wówczas kiedy ją informowałem, że zakup artykułów biurowych może zaliczyć w koszty TOZ. Szkoda, że niszczyła, mogła zachować i choćby teraz, gdy się ją za wydzwonione telefony prześladuje, mogła dla przeciwwagi przedstawić, jeśli nie chce się jej wcześniejszego wkładu uznać, chociażby zapisania dla TOZ nieruchomości w Swarzędzu. [/FONT][FONT=Times New Roman]Swoją drogą wystosowała zobowiązanie do pokrycia rozmów. [/FONT] [FONT=Times New Roman] Nigdy wagi do swoich pieniędzy nie przywiązywała, jeśli wiedziała, że to ma być na zwierzęta. Ile załatwiała interwencji w terenie swoim samochodem i paliwem. Potrafiła poszukując na prośbę jednej z organizacji niemieckich za swoje pieniądze objechać pół Wielkopolski, aby sunię znaleźć. Proszę spytać, czy jej nawet cokolwiek odpisano? Za swoje pieniądze, jeździła po terenie organizując oddziały i koła. Ile osób przekupywała, aby maltretowanego psiaka od nich wykupić. Łatwo teraz p. Stenię się dyskredytuje. Najbardziej smuci fakt, że wcale nie chciała trzymać psów w Schronisku!!! Za wszelką cenę starała się, aby powstało co najmniej międzygminne. Zawsze mówiła, że wszystkie zwierzaki tam umieści, jak będą stosowne warunki. Czy Ktoś z tego forum uczestniczył w spotkaniach w latach 2004 i 2005, poświęconych zagadnieniu? Ile nachodziła się do Agencji Rolnej, aby załatwić teren pod międzygminne schronisko. Nawet 10 dni temu nikogo z tego grona osób krytykujących jej poczynania, a rzekomo są zaangażowanymi w rozwiązaniu problemu, nie uczestniczył w Starostwie Poznańskim. !!! Tylko my dwoje. 20 lat utrzymania TOZ w Poznaniu. Jak, to środowisko było wówczas skłócone, gdy obejmowała urząd. Jednak udało jej się przez te lata, utrzymać. Nie zwracała uwagi na inne sprawy, które na pewno były poważne, tego nie kwestionuję. Zdaję sobie doskonale sprawę. Co, dalej nie wiem. Daj Boże, że będzie lepiej. [/FONT] Pisze Pan że 10dni temu na spotkaniu w Starostwie był tylko Pan i Pani Kozłowska.Stawia Pan zarzut ze nikogo więcej nie było.A czyja to wina? Moja?Dlaczego nie byli obecni członkowie zarządu TOZ, Komisji Rewizyjnej czy sadu koleżeńskiego albo aktywni członkowie TOZ? Przecież to ich rola statutowa a wręcz obowiązek. Ja Panu powiem czemu nie byli bo ich nie ma. I tu jest" pies pogrzebany". Wywodzi Pan że schronisko było utrzymywane z własnych środków finansowych Pani Kozłowskiej jej własny samochód benzyna,komputer i t d. A środki z 1%,dotacje z Centralnego Zarządu TOZ, opłaty z Gmin czy darczyńcy? To bajka? Dlaczego strona internetowa schroniska jest martwa?Przecież tą tanią drogą można dostarczać wiadomości. Quote
Jurek2050 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='Wiktor z Warszawy']Pisze Pan że 10dni temu na spotkaniu w Starostwie był tylko Pan i Pani Kozłowska.Stawia Pan zarzut ze nikogo więcej nie było.A czyja to wina? Moja?Dlaczego nie byli obecni członkowie zarządu TOZ, Komisji Rewizyjnej czy sadu koleżeńskiego albo aktywni członkowie TOZ? Przecież to ich rola statutowa a wręcz obowiązek. Ja Panu powiem czemu nie byli bo ich nie ma. I tu jest" pies pogrzebany". Wywodzi Pan że schronisko było utrzymywane z własnych środków finansowych Pani Kozłowskiej jej własny samochód benzyna,komputer i t d. A środki z 1%,dotacje z Centralnego Zarządu TOZ, opłaty z Gmin czy darczyńcy? To bajka? Dlaczego strona internetowa schroniska jest martwa?Przecież tą tanią drogą można dostarczać wiadomości. [FONT=Times New Roman]Nie pisałem, że schronisko było utrzymywane li tylko za pieniądze prywatne p. Steni. Proszę uważniej czytać zanim postawi się zarzut. Brak udziału w spotkaniu w Starostwie, adresuję bardziej do pozostałych poznańskich organizacji. Zarzut postawiłem, bo mogę domniemać, że osoby z tych organizacji jak nie czynnie zajmują tu głos, to chociażby czytają. My z p. Stenią, jak chodzi o TOZ byliśmy, jednak gdzie były pozostałe organizacje, które poprzez strony informacyjne powiadamiałem? Ponawiam, prośbę, aby już tu na forum do mnie nie kierować spraw, bo nie planuję już nawet jego czytać. Swoje moim zdaniem wystarczająco napisałem. Sprawę schroniska przekazałem do Krajowego Lekarza Weterynarii i do Zarządu Głównego TOZ z prośbą o bardziej wnikliwe zbadanie. Są sprzeczności, stawianie w mediach sobie p. Steni i p. Sobiak nawzajem, z zarzucaniem kłamstw włącznie. Trzeba pisać do tych naczelnych władz o pełną informację i o wyjaśnienia. Nic więcej. Na razie wszystko jest na zasadzie różnego typu oskarżeń, pomówień itp. Sorry, ale już więcej nie mogę. J.[/FONT] Quote
Syllepsis Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Czytam i niewiele z tego rozumiem. Skoro od dawna było aż tak źle dlaczego nikt nie interweniował wcześniej, nie zapobiegał? Quote
xxxx52 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Syllepsis napisał(a):Czytam i niewiele z tego rozumiem. Skoro od dawna było aż tak źle dlaczego nikt nie interweniował wcześniej, nie zapobiegał? zapominasz ciagle ,ze pewnego sytemu jest ciezko wykorzenic i czasami to jest walka z wiatrakami Quote
Huski Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Bo każdemu , który działa na rzecz zwierząt, taka sytuacja nie mieści się w głowie.Jak można dorabiać się na najsłabszych?Poza tym było poparcie TOZ-u i tak trwało to latami.Ludzie byli przeganiani aby za dużo nie kablowali i sielanka trwała.Sponsorzy, jak zasponsorowali to byli wyrzucani, wolontarusze jak robili za dużo zdjęć także.Wolność Tomku w swoim domku.Cierpiały najbardziej psy.Nieleczone, opuszczone i w beznadziei.Czy P.Kozłowska i jej pracownicy nie mają wyrzutów sumienia ?Ja bym nie pała spokojnie.Choć myślę, że gehenna tych zwierząt ujrzy światło dzienne i się zemści.A Pan P.Jurku niech już przestanie się ośmieszać, bo to jest smutne i żenujące,.Skończ Waszmość, wstydu oszczędź.I proszę nie straszyć Prokuratorem, bo to też jest karalne. Quote
Syllepsis Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Przecież nam wszystkim chodzi o to żeby zwierzakom było dobrze, a wiec dlaczego tak jest? Wie ktoś.........? Quote
Zyga Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='Jurek2050'][FONT=Times New Roman]Widzę, że coś zabolało. Domniemam, że bardziej moje wcześniejsze ostrzeżenia odnośnie karalności pomówień skierowanych wobec pracowników schroniska . Waga tamtych, a moich stwierdzeń (jak tego typu można nazwać pomówieniami?) jest chyba cięższa. Dopiero teraz pewnie ta dyskusja wywoła lawinę informacji i może nawet dowody w postaci nagrań, zdjęć itp. Dobrze by był ich brak, ale mam wrażenie, że niestety się znajdą. Jak nie zdjęcia, to relacje. Namawiam, do przedstawienia ich, aby jedna lub druga strona się przekonały o celowości realizowania tego zadania. Swoją drogą, gdzie są zdjęcia wszystkich zwierząt w nowych domach w Niemczech? Brak zdjęć, może mieć silny wpływ na argumentację przeciwników transportu do Niemiec.[/FONT] Widzę,że wciaz Panu ciezko odpowiadać na temat.Coś tych zdjeć tych zamarzniętych w Niemczech kociąt i psiąt pewnie nie ujrzymy.Swoją drogą czy coś Panu się nie pokickało pytajac mnie o zdjecia wszystkich zwierzat w Niemczech?To chyba Pan jeśli pracuje w schronisku/na to pytanie też pewnie Pan nadal nie odpowiedział powinien nam je zaprezentować.Mozna jedynie to Pana roztargnienie tłumaczyć niedospaniem i przemęczeniem.Sorry:cool3: Quote
Zyga Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='Jurek2050'] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Nie jest prawdą, że nigdy w Swarzędzkim Schronisku nie byłem. Widać, że mało się czyta moje posty, gdzie właśnie przy tej sprawie informowałem, że będąc w Schronisku w Swarzędzkim nie stwierdziłem zarzutów stawianych przez p. Ireneusza Sobiaka, powiatowego lekarza weterynarii. Dysponuję nagraniem i zdjęciami. Nadto, przy tym przedstawiałem również opinię p. Aliny Kasprowicz, prezes Fundacji "Zwierzęta i my" . Która niezależnie ode mnie w tym samym czasie była, i podobnie jak ja stwierdziła i może osobiście potwierdzić, jako wieloletni inspektor ds. schronisk przy ZG TOZ.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie jest prawdą, że nigdy się zwierzętami domowymi nie zajmowałem i nie zajmuję. [/FONT] [FONT=Times New Roman]De facto już jako dzieciak, przyjmowałem w TOZ w Poznaniu telefony interwencyjne i już umiałem wiele wyjaśnić dzwoniącym. :) Później od 1972 roku głównie zajmowałem się interwencjami w sprawie zwierząt domowych. Pracowałem też poznańskim schronisku dla zwierząt w latach 70-tych. W latach 1976 i 1977 byłem inspektorem tylko od spraw zwierząt domowych przy Zarządzie Głównym TOZ!!! Nie mówiąc, że opiniowałem projekty ustaw o ochronie zwierząt. Razem z p. Stenią Kozłowską prowadziłem szkolenia dla strażników miejskich i nauczycieli dot. tychże zwierząt. Od 11 lat zajmuję się zwierzętami hodowlanymi, bo mało kto się zajmuje losem tych istot. Jednak pracując jednocześnie we Fundacji "Zwierzęta i my", która głównie się obecnie zajmuje zwierzętami domowymi, często sprawy ich dotyczące omawiamy i załatwiamy.[/FONT] [FONT=Times New Roman]:-( [/FONT][FONT=Times New Roman]Jak się ukazują rzekome b. wolontariuszki ze Schroniska w Swarzędzu. W programie telewizji WTK ponoć wolontariuszka z tego schroniska, stawiając wiele zarzutów wobec p. Steni, oświadczyła że była też potem wolontariuszką innego schroniska. Tę informację wieczorem po emisji rozesłałem m.in. do fundacji prowadzącej to schronisko. Na zaś zadzwoniła do mnie prezes tej fundacji i oświadczyła, że nikt taki u nich nie pracował. Nie jest prawdą co ponoć ta "wolontariuszka" oświadczyła w wywiadzie, że w tym schronisku się udzielała, nie mówiąc o tym, że podana przez nią liczba psów, była o 2/3 zaniżona. Również mylnie wmawiała widzom, że ta fundacja utrzymuje się tylko z wpłat prywatnych, a nie z odpisu z 1% z podatku. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Kończę już dyskusję w tym temacie. Może [/FONT][FONT=Times New Roman]Wszystkich z Państwa moje odpowiedzi nie satysfakcjonują. Trudno. [/FONT][FONT=Times New Roman]Każdy ma swój rozum i może rozważyć racje. W każdym razie starałem się w miarę obiektywnie moje przedstawić w tym temacie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Polecam obejrzenie dzisiejszego wydania [/FONT][FONT=Times New Roman]wtorek, godz. 05.04.2011, godz. 21:50, TVP2 Magazyn Ekspresu Reporterów - o znęcaniu się nad zwierzętami [/FONT] [FONT=Times New Roman]Wydania internetowe:[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow[/FONT] [FONT=Times New Roman]Do mnie można pisać na j.duszynski@rsepliz.most.org.pl[/FONT] [FONT=Times New Roman]Gotów jestem się spotykać, wyjaśniać sprawy, sorry, ale tu już mam dosyć.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrawiam, :)[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jurek [/FONT] Nie za bardzo dobrze to wyglada jak "dzieciaki"odbieraja telefony interwencyjne. Współczuje tym biednym zwierzetom dla których dzwoniono o pomoc. Co do tych szkoleń to też tu sa ogromne luki w wykształceniu prozwierzecym nauczycieli i strazy.Na ogół nie sa zainteresowani zgłoszeniem np psa biegjacego po jezdni , a tym bardziej np leżącego przy drodze żywego lub nie.Więc te szkolenia też sa pod dużym znakiem zapytania.Gdzie sa teraz prowadzone? Quote
xxxx52 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Co do udostepnienia zdjec i nformacjo o psach , co wyjechaly do Niemiec podalam na e-mail Panu Jurkowi nazwiska osob w Niemczech do ktorych musi sie Pani Kozlowska zwrocic ,. Do schroniska ,tam gdzie obecnie p.Kozlowska osobiscie zawozi psy w Niemczech musi sama sie sie zglosic. Tak wogole jestem ciekawa ;chetnie bym zobaczyla zdjecia psow wyadoptowanych przez P.Kozlowska ,albo jej pracownikow ze schroniska swarzedzkiego .Czy wiedza komu wyadptowuje,czy chociaz raz zrobili kontrole swoich psow. Uwazam ze nalezy wpierw porzadkowac swoje podworko ,a pozniej zwracac uwage sasiadowi ze ma balagan. Quote
xxxx52 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Informacje o ponoc zamarznietych zwierzetach przekazalam wszystkim osobom z ochrony zwierzt w Niemczech . Wszyscy czekamy na zdjecia tych zwierzat,date transportu ,ktory weterynarz 48 godzin przed wyjazdem przebadal te zwierzeta,dokad jechaly ,skad bylo auto i miejsce docelowe? Quote
Huski Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 A ja tak się zastanawiam, czy klu całego tego problemu nie stanowi i działka i dom? Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie o pieniądze.A może poszukamy spadkobierców i zapytamy się ich, czy taka była ostatnia wola ich rodziców? Czy tak miały żyć psy pod kierownictwem P.Kozłowskiej? Co z tego, że w testamencie jest wymieniona P.Kozłowska, ale Pani ta miała dbać o zwierzęta a nie doprowadzać do ich nieszczęścia?Może dlatego TOZ tak pozwalał i przymykał oczy, bo chodzi o posiadłość?Przecież testament można zawsze zmienić, skoro wykonawca woli nie spełnia jej? Co na to prawnicy? Może ktoś podejmie się i wyrwie tą kartę przetargową? Zobaczymy wtedy, czy poniektórzy walczyć będą tak zawzięcie, kiedy będzie chodziło tylko o psiaki? Quote
xxxx52 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Huski napisał(a):A ja tak się zastanawiam, czy klu całego tego problemu nie stanowi i działka i dom? Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie o pieniądze.A może poszukamy spadkobierców i zapytamy się ich, czy taka była ostatnia wola ich rodziców? Czy tak miały żyć psy pod kierownictwem P.Kozłowskiej? Co z tego, że w testamencie jest wymieniona P.Kozłowska, ale Pani ta miała dbać o zwierzęta a nie doprowadzać do ich nieszczęścia?Może dlatego TOZ tak pozwalał i przymykał oczy, bo chodzi o posiadłość?Przecież testament można zawsze zmienić, skoro wykonawca woli nie spełnia jej? Co na to prawnicy? Może ktoś podejmie się i wyrwie tą kartę przetargową? Zobaczymy wtedy, czy poniektórzy walczyć będą tak zawzięcie, kiedy będzie chodziło tylko o psiaki? czy nie sa znane osoby zwiazane z rodzina spadkobiercow?nazwiska ,adresy ,numery telefonow ? Quote
Zyga Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Jurek2050 napisał(a):[FONT=Times New Roman]Potrzeba jest informacji, jak długo przetrzymuje się psiaki w schroniskach. Pokutuje informacja, że po 3 dniach się usypia. Stąd de facto brakuje tam psiaków do adopcji i stąd taka popularność m.in. polskich. Nadto, czy wożenie zimą w nieogrzewanych mikrobusach, psiaków które w klatkach są wożone prawie 1000 km, to jest najwłaściwsze? Sam słyszałem, że kilka odeszło w czasie takiego transportu.[/FONT] Już wszystko wiem!!!!! Podobno nasze psy mają specyficzny ekoaromat który jest wyczuwalny w wyrobach z nich.Podobno przodują te ze Swarzędza.Jeśli ktoś chce to sprawdzić wystarczy ponoć powąchać psa adoptowanego ze schroniska w Swarzedzu nawet po miesiącu!!.I dlatego są tak pożądane!!!Tylko nie wiadomo po co biorą przedtem inne ,ktore wg pana Jurka 2050 usypiają po 3 dniach.Ale to juz Pan Jurek wyjaśni jak ja wyjasniłem przyczyne atrakcyjnosci naszych psow! Quote
rafio Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Wiktor z Warszawy napisał(a):Mam do Pana pytanie. Czy Pan aktualnie pracuje w schronisku w Swarzędzu? Pozdrawiam. Raczej na pewno jest Pan Jurek na etacie u Pani Kozłowskiej stąd taki czołobitny stosunek do byłej prezesowej bo przecież usunął ją Zarząd i jest teraz Pani Berdychowska. Nikt Pana Jurka nie widzi w schronisku swarzędzkim przy pracy. Szkoda dyskusji z Panem Jurkiem który uprawia demagogię broniąc złej sprawy.:-( Quote
Pola17 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ale w co nie wieże ??? Jurek2050 napisał(a):[FONT=Times New Roman]Sorry, ale też jak Pola17, nie wierzę. Nadto, transport tam ok. 1000 km. Zimą to już makabra. Nie pisze się, ile psiaków i kociaków zamęczonych odeszło na amen. :placz: [/FONT] Quote
Wiktor z Warszawy Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 rafio napisał(a):Raczej na pewno jest Pan Jurek na etacie u Pani Kozłowskiej stąd taki czołobitny stosunek do byłej prezesowej bo przecież usunął ją Zarząd i jest teraz Pani Berdychowska. Nikt Pana Jurka nie widzi w schronisku swarzędzkim przy pracy. Szkoda dyskusji z Panem Jurkiem który uprawia demagogię broniąc złej sprawy.:-( Dziękuje bardzo.Teraz rozumiem że na moje proste pytanie Pan Jurek nie odpowiadał.Mam nadzieje że nowe kierownictwo (sądzę ze tymczasowe) do czasu wyboru władz przez Walne Zgromadzenie zrobi porządek. Niestety jeszcze się nie dowiedziałem się ilu członków posiada TOZ Poznań, są oni niezbędni bez nich nie ma żadnej organizacji. A może ktoś wie ilu ich liczy TOZ Poznań? Quote
gigel Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Mam pytanie. Czy ktoś z odwiedzających to forum miał szczęście złapać jakiś kontakt ze schroniskiem w Swarzędzu czy TOZ Poznań? Jak to zrobić? Telefon milczy. Quote
rafio Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 gigel napisał(a):Mam pytanie. Czy ktoś z odwiedzających to forum miał szczęście złapać jakiś kontakt ze schroniskiem w Swarzędzu czy TOZ Poznań? Jak to zrobić? Telefon milczy. Tak,telefony milczą,na zarzuty nikt nie odpowiada,żadnych działań edukacyjnych młodzieży,interpelacji w obronie zwierząt,inicjatywy ustawodawczej,żadnych hepeningów-tak wygląda instytucja fasadowa.Przez lata prezesury Pani Kozłowskiej Towarzystwo traciło członków, znaczenie w mieście i regionie rozmijało się z ideą Towarzystwa i statutem a czasem i ze zdrowym rozsądkiem a napewno z wielkopolską rzetelnością.Czyżbysmy nie potrafili się z tym uporać?Odpowiedzialność za zwierzęta nas ludzi ciągle obliguje do działania. Quote
Zyga Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 gigel napisał(a):Mam pytanie. Czy ktoś z odwiedzających to forum miał szczęście złapać jakiś kontakt ze schroniskiem w Swarzędzu czy TOZ Poznań? Jak to zrobić? Telefon milczy. Bo to jest Telefon Widmo Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.