Maia Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 (edited) Witam bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dwóm znalezionym przeze mnie szczeniaczkom. 8 marca podczas spaceru z moimi psami, w ruinach starego opuszczonego domu znalazłam 2 wychudzone i przemarznięte około 8 tygodniowe sunie. Szukam tym kruszynkom domu i odpowiedzialnego opiekuna który zrekompensuje im to czego doświadczyły na początku swojego życia. W chwili znalezienia mniejsza sunia ważyła 700g, większa 1200g. Obecnie są już odrobaczone i ważą już dwa razy więcej niż na początku :). Poza tym suczki - mniejsza Buśka i większa Pyśka są zdrowe skore do zabawy i kochane, najlepiej się czują na kolanach i nie chcą schodzić z rąk nawet na chwilę. Jak dorosną będą nieduże. Zdjęcia piesków można zobaczyć tu -> http://maiaaa.fotosik.pl/albumy/820963.html . Te fotki były robione w kilka dni po znalezieniu piesków. Teraz są już 2x większe. Buśka i Pysia są u mnie, ale muszę jak najszybciej znaleźć im domek ponieważ sama mam 3 psy i mieszkam przy mojej mamie która coraz bardziej zadręcza mnie tym że mam jak najszybciej te pieski oddać. Proszę o pomoc, DS ewentualnie DT Edited August 19, 2012 by Maia Quote
kaszanka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 widziałam ogłoszenia na Bo - czy ktoś sie odzywał w sprawie tych ślicznotek? Quote
jaanna019 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Sprawdzaliśmy jeden domek ale pełna porażka. Słuchajcie, może ktoś wziąłby je na dt. To kruszynki maleńkie i śliczne długo nie posiedzą. Ja nie mogę mam parwowirozę w domu :( Quote
gawronka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 f@%& to o osobie która wyrzuciła sunie :angryy: Piękne dziewczynki :loveu: Quote
kaszanka Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 jaanna019 napisał(a):Sprawdzaliśmy jeden domek ale pełna porażka. Słuchajcie, może ktoś wziąłby je na dt. To kruszynki maleńkie i śliczne długo nie posiedzą. Ja nie mogę mam parwowirozę w domu :( a nie mogą posiedzieć tam gdzie teraz są? Quote
jaanna019 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Nie mogą. Sytuacja jest mocno napięta. W domu 3 dorosłe psy + 2 maluchy na 17 metrach i niezadowolona mama. Nie jest miło. Quote
Vicky62 Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Śliczne są ...miały szczęście, że je znalazłaś Quote
kaszanka Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 najlepiej żeby od razu do domków stałych poszły. Może wrzućcie je jutro na BO - ktoś przez weekend wypatrzy. Quote
Maia Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Jutro będą prawdopodobnie w Pupilach a na BO codziennie ogłaszam... Quote
Maia Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Jeden z piesków trafił do nowego domu, ale za bardzo ten domek mi się nie podoba zwłaszcza że były tam już psy które zostały oddane... No i zorientowałam się ze ta pani dzwoniła do mnie dużo wcześniej bo szukała pieska na prezent, tylko wtedy dzwoniła z innego nr tel. Quote
Vicky62 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Szkoda,że tak późno sie zorientowałaś co do domku, one i tak juz wiele przeszły...powinnaś zrobić za jakiś czas wizytę po adopcyjną i zobaczyć co z pieskiem ...piesek na prezent- nie wydaje mi się to dobrym pomysłem;-( Quote
jaanna019 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Maia jeśli masz wątpliwości to zabierz psa. Quote
Vicky62 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 jaanna019 napisał(a):Maia jeśli masz wątpliwości to zabierz psa. Też tak myslę ...to by było najlepsze rozwiązanie. Quote
kaszanka Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 [quote name='Maia']Jeden z piesków trafił do nowego domu, ale za bardzo ten domek mi się nie podoba zwłaszcza że były tam już psy które zostały oddane... No i zorientowałam się ze ta pani dzwoniła do mnie dużo wcześniej bo szukała pieska na prezent, tylko wtedy dzwoniła z innego nr tel. skąd masz te informacje? Bo jeżeli wiedziałąś wcześniej - to nie rozumiem dlaczego wydałaś psiaczka? Quote
Maia Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Nie wiedziałam wcześniej, ta pani dzwoniła wcześniej mówiła o tym prezencie itd i ja postanowiłam nie dawać tej osobie psiaka, ale ona potem zadzwoniła do mnie z innego nr tel. z zupełnie inna wersją. O tym że te dwie osoby to tak naprawdę ta sama kobieta dowiedziałam się podpisując umowę adopcyjną. Pani do umowy podała mi nr tel. stacjonarnego a ja poprosiłam jeszcze o komórkę, no i ten numer kom. wydał mi się znajomy i w domu sprawdziłam ze to ten sam numer z którego ona dzwoniła wcześniej... Generalnie gdyby nie ten fakt to ten domek nie wygląda najgorzej, ale niepokoi mnie ta nieuczciwość stąd może moje niechętne nastawienie... Byłam tam dzisiaj, była cała rodzina, wszyscy mili, piesek ma się dobrze, jak przyszłam spał, więc myślę, że nie mogę tak po prostu go zabrać. Ale boję się żeby rzeczywiście nie był tym prezentem komuś tam... Zapytałam wprost, czy nie zamierzają tego pieska oddać, powiedzieli że nie. No i jeszcze to, że rok temu oddali psa wziętego ze schroniska, bo wtedy mieszkali w bloku i sąsiedzi narzekali... Ja się czuję bardzo odpowiedzialna za te psiaki i może jestem zbyt nadwrażliwa i nadgorliwa... Na razie piesek jest u tych ludzi, będę go odwiedzać powiedziałam ze zajadę tam jeszcze za parę dni... Co o tym myślicie? Czy mój niepokój jest uzasadniony czy przesadzam?... Quote
Vicky62 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Najlepiej nie uprzedzaj wcześniej o wizycie,żeby nie byli przygotowani ...bądź niezapowiedziana,może wtedy coś zauważysz nie pokojącego Quote
kaszanka Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Uszy do góry - może to tylko takie złe przeczucie - a prezent to może miał być dla któregoś z domowników. Np. u nas siostrzeniec dostał na urodziny królika :). Zwierzak nie poszedł dalej był z nimi do końca. Więc nie ma co sie na zapas martwić :) Ale jeszcze raz należałoby odwiedzić rodzinkę - i przyjrzyj się psu - czy karmiony jest i pielęgnowany i jak oni na niego reagują a on na nich - i wtedy będzie wiadomo czy dobrze trafił. Trzymam kciuki. Quote
Maia Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Witam, ciągle jeszcze nie ma domku mniejsza sunia, jest bardzo spokojna bez siostry. O dziwo moja mama ją bardzo polubiła :) ,ale zostać u nas nie może, za dużo było by piesków, a za mało rąk do głaskania, bo przecież każdy piesek chce aby poświęcić mu trochę uwagi. Mam nadzieję, że maleństwo ma gdzieś swoich ludzi i swój dom, tylko trzeba pomóc im się odnaleźć :) Quote
jaanna019 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Odnajdą się, nie martw się, gdzieś na nią czeka jej dom ;) Edit. Zrób jej nowe zdjęcia i poogłaszamy, tzn ja poogłaszam :) Quote
Maia Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Witam, przedstawiam zdjęcia mniejszej suni- Buśki ;) (Trudno zrobić wiercipiętce fotki w pełni oddające jej urok) no i czekamy z Buśką na nową super chatę... Quote
kaszanka Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 śliczna śliczna - tylko nie wiem czy nie za dużo zdjęć wrzuciłaś. Można max. 5 szt, ale w nieco większej rozdzielczości. :) Quote
kaszanka Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Czy Buźka na ostatnim zdjęciu puszcza oczko? :) Quote
Maia Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Nom to ewidentnie było "oczko" ;). Dzwoniłam dziś do domu Pyśki, mieli dziś ok. 16 ją szczepić i pani która odebrała mówiła że wszystko w porządku. W najbliższy weekend ich odwiedzę. Quote
Maia Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Byłam dziś u Pysi, jeszcze jej nie szczepili, mają w tym tyg. zaszczepić. Dowiedziałam się, że przed tym psem którego oddali mieli też psa - sznaucera, ale im uciekł... Wiele psów się przewinęło przez ich dom i trochę mnie to martwi...Poza tym ogólnie chyba wszystko Ok, Pysia podrosła i sierść jej pociemniała, jest wesoła, ale wydaje mi się że za mocno się z nią bawią tzn zbyt ostro... Ta sunia co jest u mnie może ma mniejszy temperament ale jest o wiele spokojniejsza i nawet jak gryzie palce to delikatniej od Pyśki. Mam nadzieję że dobrze wychowają pieska... No a ja nadal szukam domu dla maleńkiej Buśki... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.