chita Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 ares jest wyjatkowo pieknym psiakiem, macie szczescie bo znacie jego historie, tylko ta kolczatka razi...;) Quote
ageralion Posted April 10, 2011 Author Posted April 10, 2011 Mordus kochany :) A od kolczatki faktycznie sprobujcie go odzwyczaic, moze jakies szelki typowo dla amstaffa? Albo piekna szeroka obroza, taka 5cm? :cool3: Quote
phase Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Popieram szeroką obróżkę.:) Ja nie mam asta, ale obrożę mam dla psiaków ze schroniska. :) A Aresik cuudowny. Quote
adusiaa Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 psa mamy dopeiro 2 dni? nie znamy jego zachowan, pozniej jak go lepiej poznamy zmienimy na ta druga :) Quote
Enigma79 Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Całkiem możliwe, że wczoraj widziałam Aresa na stadionie ok 17.40 :) mam widok z kuchni na boisko i były tam 2 panie z 2 ttb, jeden miał umaszczenie czarno-białe (często go widuję na boisku) a drugi przypominał Aresa :) Psiak był mocno zaaferowany patyczkiem :D i fajnie reagował na towarzysza. Czy to był Ares, czy mam się udać do okulisty ? ;) Quote
adusiaa Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 przedwczoraj bylam z Aresem na boisku i bez pan :) Quote
Enigma79 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 :D :D oby tylko nam tego stadionu za szybko nie zlikwidowali stawiając np kolejny wieżowiec Quote
some Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 dziewczyny o ktorym boisku mowicie? tym przy potulickiej i kusocinskiego? jesli tak to teren firmy w ktorej pracuje Quote
Enigma79 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Potulicka-Sowińskiego-Piekary :) to chyba to samo boisko. Quote
some Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 chyba tak. no to macie jeszcze pare lat na spacerki z psiakami, potem bedzie tam II etap Osiedla Pionierów , ale spoko - 5 kondygnacji ;) Quote
adusiaa Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 o kurcze to nie dobrze ... niech wkońcu ktoś zrobi u nas na osiedlu jakis wybieg dla psów bo nie ma gdzie z psami wychodzić. u Aresika bardzo dobrze :) wlasnie sobie odpoczywa po spacerku. Dziś idę sobie potulicką z Aresem (zalozylam kaganiec bo ludzie sie boja) ide i nagle pani do swojego dziecka "zobacz jaki piesek, ale to grozny piesek" we mnie az sie zagotowalo poszlam dalej , dochodze do swojego bloku idzie znow kobieta z dzieckiem wraz z kolezanka i nagle do kolezanki "wez za reke małą, bo tu stoi grozny pies". To jeszcze nie koniec. Teraz bylam na spacerze i spotkalam kolege opowiadam mu jak dzis ludzie zareagowali na Aresa i jak bardzo mnie to denerwuje a slysze jak niedaleko pan mowi do swojego dziecka "no ladny piesek ale widac ze grozny". Nie wiem kto wymyslil liste ras groznych psow , wg mnie powinien byc tam zapisany czlowiek , bo to czlowiek jest wszystkiemu winny. Czemu na taka liste nie wpisza slynnego Yorka ? Mialam ostatnio sytuacje jak spacerowalam po grudziadzkiej. Wybiegl York z dzialki wprost z zebami na Aresa, a Yorka na liście nie ma. Dziwne. Quote
ageralion Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 adusia witamy w swiecie ludzi wykletych przez innych z powodu milosci do bulli :diabloti: Jeszcze nie raz spotkasz sie z takimi komentarzami, a wrecz mozesz natknac sie i na agresje co bardziej zacietych przeciwnikow "mordercow" :angryy: Nawiedzone mamusie z wozkami, znudzeni emeryci, milosnicy psow malych i niewychowanych... i wiele, wiele wiecej ;) Quote
Enigma79 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Bo ludzie kierują się nie rozumiem i potrzebą nabywania wiedzy tylko... stereotypami i własnymi teoriami. AMERCIAN STAFFORDSHIRE TERRIER : pies bardzo popularny w naszym kraju, niestety często trafia w ręce ludzi bez doświadczenia, co nie jest dobrym pomysłem. Wiele dobrych cech tej rasy, takich jak: komunikatywność, serdeczność, inteligencja, pogodny charakter oraz brak lękliwości – przysparzają jej zwolenników. Często jednak rekrutują się oni spomiędzy osób niepotrafiących realnie ocenić własnego psa i tego, na co go stać. O ile przeważająca większość amstaffów jest niezwykle przyjazna wobec ludzi, to w kontaktach z innymi psami często pojawiają się problemy. Amstaff doskonale nadaje się do szkolenia, ale bardzo dobre rezultaty osiągnie jedynie w rękach osób z dużym doświadczeniem i wyczuciem, bowiem wbrew obiegowej opinii jest to pies ze stosunkowo delikatną psychiką. http://pies.onet.pl/1442,12,1,20_najpopularniejszych_ras_psow_w_polsce,galeria.html Quote
gagatekk Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 adusiaa napisał(a):o kurcze to nie dobrze ... niech wkońcu ktoś zrobi u nas na osiedlu jakis wybieg dla psów bo nie ma gdzie z psami wychodzić. u Aresika bardzo dobrze :) wlasnie sobie odpoczywa po spacerku. Dziś idę sobie potulicką z Aresem (zalozylam kaganiec bo ludzie sie boja) ide i nagle pani do swojego dziecka "zobacz jaki piesek, ale to grozny piesek" we mnie az sie zagotowalo poszlam dalej , dochodze do swojego bloku idzie znow kobieta z dzieckiem wraz z kolezanka i nagle do kolezanki "wez za reke małą, bo tu stoi grozny pies". To jeszcze nie koniec. Teraz bylam na spacerze i spotkalam kolege opowiadam mu jak dzis ludzie zareagowali na Aresa i jak bardzo mnie to denerwuje a slysze jak niedaleko pan mowi do swojego dziecka "no ladny piesek ale widac ze grozny". Nie wiem kto wymyslil liste ras groznych psow , wg mnie powinien byc tam zapisany czlowiek , bo to czlowiek jest wszystkiemu winny. Czemu na taka liste nie wpisza slynnego Yorka ? Mialam ostatnio sytuacje jak spacerowalam po grudziadzkiej. Wybiegl York z dzialki wprost z zebami na Aresa, a Yorka na liście nie ma. Dziwne. wiesz co ludzie mają zakodowane że jak pies w kagańcu to groźny... z drugiej strony wyjdź bez to pretensje bo morderce prowadzisz... brak słów, no ale co zrobić na głupotę innych. po jakimś czasie człowiek nie reaguje na takie komentarze. a co do yorków i innych małych odważnych zaczepnych to plaga. ja praktykuje drzeryjstwo do właścicieli, a jak nie pomaga bo ich pies jest "nie groźny" (mimo że biega z wywalonymi zębami i irytuje mi psy) to w ostateczności używam buta. mało humanitarne ale jak właściciel nie reaguje to co robić :-? a wolę tak niż np miałby dostać kagańcem lub łapą od mojego Oktana Quote
ageralion Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 Agata Dymer napisał(a):ja praktykuje drzeryjstwo do właścicieli, a jak nie pomaga bo ich pies jest "nie groźny" (mimo że biega z wywalonymi zębami i irytuje mi psy) to w ostateczności używam buta. Ja tez dre ryja, a z moim wyrazem twarzy raczej wygladam przekonujaco. Na psy tez tupie i przeganiam, ale nie zawsze to daje rezultaty :( Najgorzej jest jak mam syna na rekach i Mambe na smyczy, cyrk na maxa.... wtedy juz sama moja wkurzona mina wystarcza, zeby ludzie podlecieli i zabrali swojego krzykacza, nawet przeprosic wtedy potrafia :diabloti: Quote
gagatekk Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 ageralion napisał(a):Ja tez dre ryja, a z moim wyrazem twarzy raczej wygladam przekonujaco. Na psy tez tupie i przeganiam, ale nie zawsze to daje rezultaty :( Najgorzej jest jak mam syna na rekach i Mambe na smyczy, cyrk na maxa.... wtedy juz sama moja wkurzona mina wystarcza, zeby ludzie podlecieli i zabrali swojego krzykacza, nawet przeprosic wtedy potrafia :diabloti: jak chodzimy z Danielem to ponoć ja wyglądam groźniej hihihihi a Ciebie podziwiam dziecko, wózek pies i intruz... Quote
ageralion Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 Agata Dymer napisał(a):jak chodzimy z Danielem to ponoć ja wyglądam groźniej hihihihi a Ciebie podziwiam dziecko, wózek pies i intruz... Tu nie ma co podziwiac, tu trzeba wspolczuc tym, ktorzy trafia na moj zly dzien :evil_lol: Quote
choleraa Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Wiecie, że się boja o dzieci to ja jestem w stanie zrozumiec- moje maluchy pchaja sie do kazdego psa i jaki by nie byl- duzy, maly, w kagancu czy bez, zawsze im mowie, ze nie wolno dotykac obcych psow.. Nawet moj wlasny szczerzy do nich zeby.. A co do "mordercow".. Jak wszyscy wiedza mam buldozke i mialam sytuacje m.in. w tramwaju-gdzie siedziala na krociutkiej smyczy pod siedzeniem, a przerazone staruszki staly metr ode mnie i kazaly zabierac tego morderce.. Jak zaczelam sie smiac to pytaly czy wiem co trzymam w domu, bo sobie chyba nie zdaje sprawy.. Konduktor w pociagu kazal jej zalozyc kaganiec, bo sie bał.. (gdyby jeszcze miala pyska kawalek..) Ale sa i smieszne sytuacje;) Myslalam, ze poloze sie na chodniku ze smiechu, jak pan z dzieckiem przechodzil kolo mnie i synek go spytal pokazujac na Sasze:"tato, co to jest?" na co tata mu odpowiedział: "tego nie wie nikt":D lepiej bym tego nie ujela:D Quote
Enigma79 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Jak wszyscy wiedza mam buldozke i mialam sytuacje m.in. w tramwaju-gdzie siedziala na krociutkiej smyczy pod siedzeniem, a przerazone staruszki staly metr ode mnie i kazaly zabierac tego morderce.. Też to znam z autopsji. Mój mały bulwik wzbudza w autobusie takie same emocje i spojrzenia, które, gdyby mogły, to by zabiły. Wczoraj oglądałam w telewizji (1) program o hodowli tygrysów (koszmar !!!) i zacytowano tam Mahatmę Ghandiego :"Wielkość narodu i jego postęp moralny można poznać po tym w jaki sposób obchodzi się on ze swymi zwierzętami". Co za mądry człowiek. Quote
Kajusza Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Agata Dymer napisał(a):wiesz co ludzie mają zakodowane że jak pies w kagańcu to groźny... z drugiej strony wyjdź bez to pretensje bo morderce prowadzisz... brak słów, no ale co zrobić na głupotę innych. po jakimś czasie człowiek nie reaguje na takie komentarze. a co do yorków i innych małych odważnych zaczepnych to plaga. ja praktykuje drzeryjstwo do właścicieli, a jak nie pomaga bo ich pies jest "nie groźny" (mimo że biega z wywalonymi zębami i irytuje mi psy) to w ostateczności używam buta. mało humanitarne ale jak właściciel nie reaguje to co robić :-? a wolę tak niż np miałby dostać kagańcem lub łapą od mojego Oktana zgadzam się, moja Wega po adopcji lękowo reagowała na takie małe g... szczekająco-doskakujące, pomimo mojej pracy i oczu dookoło głowy kilka razy małe "nie agresywne" pieski miały spięcia z nią .... i teraz nie stety Wega musi chodzic w kagańcu bo nigdy niewiadomo czy nie zechce ugryśc małego irytującego biegającego luzem psa a sąsiadzi .... "no nareszcie, TEN agresywny pies chodzi w kagańcu" i ich małe g... moga latac luzem i robic co chcą :-( a moja prace szlag trafił :-( Quote
strix Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 adusiaa napisał(a):o kurcze to nie dobrze ... niech wkońcu ktoś zrobi u nas na osiedlu jakis wybieg dla psów bo nie ma gdzie z psami wychodzić. u Aresika bardzo dobrze :) wlasnie sobie odpoczywa po spacerku. Dziś idę sobie potulicką z Aresem (zalozylam kaganiec bo ludzie sie boja) ide i nagle pani do swojego dziecka "zobacz jaki piesek, ale to grozny piesek" we mnie az sie zagotowalo poszlam dalej , dochodze do swojego bloku idzie znow kobieta z dzieckiem wraz z kolezanka i nagle do kolezanki "wez za reke małą, bo tu stoi grozny pies". To jeszcze nie koniec. Teraz bylam na spacerze i spotkalam kolege opowiadam mu jak dzis ludzie zareagowali na Aresa i jak bardzo mnie to denerwuje a slysze jak niedaleko pan mowi do swojego dziecka "no ladny piesek ale widac ze grozny". Nie wiem kto wymyslil liste ras groznych psow , wg mnie powinien byc tam zapisany czlowiek , bo to czlowiek jest wszystkiemu winny. Czemu na taka liste nie wpisza slynnego Yorka ? Mialam ostatnio sytuacje jak spacerowalam po grudziadzkiej. Wybiegl York z dzialki wprost z zebami na Aresa, a Yorka na liście nie ma. Dziwne. Dlatego, że niestety kiedy ktoś rozpuści yorka jak dziadowski bicz, to ten nawet jeśli by bardzo chciał, nikogo ani niczego nie zagryzie na śmierć. A z astami jest inaczej. Ja się z Toba zgadzam, bo sama zajmuję się psami z problemami, w tym agresywnymi. I niestety, osoby, które najpierw nie rozumieją, z jaką rasą mają do czynienia i traktują asta albo dobka jak pekińczyka, który im zdechł ileś tam lat temu, potem mają pretensje do wszystkich ale nie do siebie. Innymi słowy, ludzie nie znają się na rasach psów. Myślą, że taki astek albo dobek to to samo co ich poprzedni jamnik z nadwagą. A jak się okaże, że pies jest niewybiegany, niezsocjalizowany, traktowany jak pan i władca i zaczyna być agresywny to jest lament,że to pies-morderca,że rasa winna.... :P Tyle, że potem sprawiają sobie np yorka, który zachowuje się tak samo jak ast. Tzn też go nie uczą niczego, york szczeka, warczy, skacze do nóg, atakuje inne zwierzaki. Ale to jest dla tych ludzi zabawne. To,że ten pies zachowuje się jak ast, którego zmarnowali, w ogóle nie przychodzi im do głowy. Czyli kolejny raz przez ludzką ignorancję cierpią zwierzęta. Może w ogóle zakażemy trzymania psów większych niż kot, bo moga być niebezpieczne? Hmmm... pewnie będą jeśli trafią na, za przeproszeniem, głupich właścicieli. Jak ja wychodzę z podopiecznym na spacerek (a moi podopieczni mają to do siebie,że są duzi i sprawiają problemy), to zawsze najwięcej do powiedzenia w sprawie jak postępować z psem mają właściciele rozwydrzonych yorków i chichuachua. Ciekawe, że większość ich rad można o kant d***y rozbić. Nie sprawdzają się nawet wobec ich włąsnych psów, ale przecież jak ich chichuachua szarpie moją nogawkę, to jest ha ha ha taaaakie zabawne. Ale jak mój zrobi to samo, to go trzeba uśpić, bo jest niebezpieczny :P Nie mówię, że wszyscy tacy są. Ale część tak i to jest niezwykle frustrujące. Pies sztucznie nieukierunkowany na agresję nie zaatakuje człowieka. No, chyba, że że strachu. Co do dzieci, to niestety język psów i dzieci jest bardzo różny. Jesli psu wydaje się, że rządzi w domu (bo tak go właściciele nauczyli), to uścisk dziecka odbierze jako próbę konfrontacji. I to się może skończyć tragicznie. Ale kto tu jest winny? Bo moim zdaniem ludzie, którzy kupują dużego psa, a nie umieją wychować żadnego. Quote
gagatekk Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 choleraa napisał(a):Wiecie, że się boja o dzieci to ja jestem w stanie zrozumiec- moje maluchy pchaja sie do kazdego psa i jaki by nie byl- duzy, maly, w kagancu czy bez, zawsze im mowie, ze nie wolno dotykac obcych psow.. Nawet moj wlasny szczerzy do nich zeby.. A co do "mordercow".. Jak wszyscy wiedza mam buldozke i mialam sytuacje m.in. w tramwaju-gdzie siedziala na krociutkiej smyczy pod siedzeniem, a przerazone staruszki staly metr ode mnie i kazaly zabierac tego morderce.. Jak zaczelam sie smiac to pytaly czy wiem co trzymam w domu, bo sobie chyba nie zdaje sprawy.. Konduktor w pociagu kazal jej zalozyc kaganiec, bo sie bał.. (gdyby jeszcze miala pyska kawalek..) Ale sa i smieszne sytuacje;) Myslalam, ze poloze sie na chodniku ze smiechu, jak pan z dzieckiem przechodzil kolo mnie i synek go spytal pokazujac na Sasze:"tato, co to jest?" na co tata mu odpowiedział: "tego nie wie nikt":D lepiej bym tego nie ujela:D tej choleraa ale nikt Ci nie kazał ustąpić :D dobry patent hihiihihih a co do kagańca to Oktan miał z 14 tygodni a mnie strażnik miejski ganiał, że mam mu kaganiec kupić bo to morderca i nie wiem co mam. tak mnie zdenerwował taką mu awanturę zrobiłam, że do tej pory mnie omija. bo trzeba zaznaczyć, że mi obcej prawił morały a znajomym z kundlem nawet uwagi nie zwrócił. kawał... Quote
adusiaa Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Ares jest już po ściąganiu szwów :) Dzielny piesek leżał ładnie u p. Weterynarza :) http://img831.imageshack.us/i/picture0012wm.jpg/ http://img163.imageshack.us/i/picture0013x.jpg/ http://img690.imageshack.us/i/picture0017d.jpg/ http://img824.imageshack.us/i/picture0019v.jpg/ Quote
agnieszka32 Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Rycher napisał(a):Co tak nagle zniknęło zainteresowanie Aresem?Czy to forum jest tylko do plotek,do krytykowania właścicieli ,gdzie te wszystkie osoby które miały tyle do powiedzenia na temat sytuacji tego psiaka.Żenada dobrze że ten pies tego nie widzi,miłośnicy sensacji:shake:ręce opadają A Ty się dobrze czujesz? Quote
gagatekk Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Rycher napisał(a):Co tak nagle zniknęło zainteresowanie Aresem?Czy to forum jest tylko do plotek,do krytykowania właścicieli ,gdzie te wszystkie osoby które miały tyle do powiedzenia na temat sytuacji tego psiaka.Żenada dobrze że ten pies tego nie widzi,miłośnicy sensacji:shake:ręce opadają ????????????????????????????????????????????????? a o co Ci chodzi???? żenada to Twój post... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.