Kana Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Dziewczyny dajcie znać jak ktoś fajny się odezwie :) Quote
ageralion Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Narazie cisza :( W poniedzialek dodam go na poczekalnie TOZ, tam duzo ludzi zaglada, a maly juz bedzie bezjajeczny ;) Quote
azalia Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Powodzenia w szukaniu domku,pozwólcie że zapytam dlaczego psem nie może się zająć wnuczka tych ludzi no i jej rodzice. Quote
gagatekk Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 a ja znowu weszłam pooglądać tego słodziaka... nie mogę napatrzeć się na jego wspaniałe kolory. cudo choleraa jak Ty cudnie piszesz :))))) Quote
choleraa Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Ja mam zawsze problem od czego zaczac... napisze pierwsze zdanie, reszta sama leci:) Jak to kiedys przeczytalam: "Ograniczenieniem jest tylko moja wyobraznia.." Quote
ageralion Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Ares zostal dzisiaj odjajczony :) Zabieg poszedl gladko, nie bylo zadnych komplikacji :) Maly wciaz jest troszke zakrecony ;) Quote
ageralion Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 azalia napisał(a):Powodzenia w szukaniu domku,pozwólcie że zapytam dlaczego psem nie może się zająć wnuczka tych ludzi no i jej rodzice. Gdzies na poczatku napisalam, ze Ares byl psem Blanki czyli wnuczki, ale zmienila im sie sytuacja zyciowa, przeszlo na swiat drugie dziecko, maz musial zmienic prace, wychodzi wczesnie rano, wraca w nocy, wiec oddali psa dziadkom. To mialo byc rozwiazanie tymczasowe, do momentu znalezienia psiakowi nowego domu. Niestety przez dwa lata zglaszali sie do nich sami podejrzani ludzie, wiec nie oddawali Aresa. Blanka sama nie da rady z dwojka malych dzieci i Aresem. Nie wiem co z jej rodzicami, nie pytalam tak naprawde. Quote
choleraa Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Jak to czytam,to brzmi jakos znajomo.. 2 dzieci, pies, wsparcia niewiele.. tylko ja bym chciala, zeby moj maz wracal na noc do domu.. a jest tak, ze nie widzialam go 3 miesiace, bo musi pracowac za granica.. Z psem wychodzimy grupowo o 8 rano przed przedszkolem i dajemy rade.. a ja nie mam grzecznego kanapowca.. mam skrzywioną psychicznie suke, ktora 2 lata zyla w pseudo i czasami kilka razy dziennie sprzatam siki po katach i naprawaim porozwalane sprzety.. Ale to moj pies! Kocham go i przemecze sie z ta sytuacja. Pojsc na latwizne mozna zawsze.. Quote
ageralion Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 A ja rozumiem ich decyzje, ich swiadomosc, ze nie daja psu tego co potrzebuje i dac nie moga... uwazam, ze robia bardzo rozsadnie, nie postepujac samolubnie i szukajac mu nowego, lepszego domu... gdyby nie prawie codzienna pomoc moich rodzicow, moja Mamba tez bylaby nieszczesliwa ze mna, bo teraz jak jestem sama, nie moge jej zapewnic tyle ruchu i zabawy oraz tak czestych spacerow ile potrzebuje... Quote
choleraa Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Byc moze.. ale mnie bardziej przekonuje swiadomosc tego, ze z moim psem nikt by nie wytrzymal, zanim trafila do mnie przewinela sie przez x domow.. bylo ich tyle ze gdzies po drodze przestali liczyc.. Gdybym musiala jej to zrobic znowu.. Nie chce o tym myslec.. Quote
ageralion Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Choleraa ale Ty swiadomie adoptowalas psa trudnego i wiedzialas jaka masz sytuacje osobista :) Im sie w trakcie wszystko pozmienialo, zycie pisze rozne scenariusze. Ares niewybiegany przegalopowal po niemowlaku lezacym na kanapie i to nie byla jego wina... Quote
choleraa Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Taki maly, nieprzewidziany szczegol wyskoczyl- teraz nie ma mojego meza.. no i wcale nie wiedzialam, ze psa bede musiala zabierac robic herbate, czy zapalic, bo gryzie dzieci.. Ale koniec.. Kazdy orze jak moze.. Chcialam tylko wyjasnic, ze taka sytuacje ma masa ludzi.. Quote
agnieszka32 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Zgadzam się w choleraa. Ja też mam trudną sukę, bardzo trudną, za kilka miesięcy przychodzi na świat moje dziecko i wiem, że nie obejdzie się bez problemów, że może być różnie, ale wiem też, że dam radę. Jednak nie wszyscy są na tyle silni, by sobie poradzić. W tej całej sytuacji dobre jest to, że ludzie się przyznają do porażki, że się przyznają do tego, że nie dają sobie rady, wiedzą, że nie są dobrym domem dla psa, proszą o pomoc i myślą też o psie, szukając mu lepszego domu. Quote
choleraa Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 zapraszam na psio koci bazar http://www.dogomania.pl/threads/205519-Psio-kocie-gad%C5%BCety-na-TTBS-do-polnocy-12.04?p=16644887#post16644887 Quote
ageralion Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 Wlasciciele Aresa sa wlasnie po wizycie przedadopcyjnej, z ktorej sa bardzo zadowoleni :) W piatek, po wizycie u weterynarza, psiak zamieszka w nowym domu :) Przyszly wlasciciel niedawno pochowal swoja starowinke rottweilerke, ktora mial od szczeniaka. Zakochali sie w Aresie od pierwszego lizniecia :) Quote
azalia Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Cudowna nowina,niech Areskowi się wiedzie w nowym domku.A co do poprzednich właścicieli,to myślę że to nie kwestia siły,lecz odpowiedzialności i miłości.Jak się psa kocha,to się go tak łatwo nie pozbywa i się nie rozgrzesza swojego postępowania. Quote
Kana Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Cieszę sie że moje ogloszenia pomogly psiakowi znaleźć dom! Quote
adusiaa Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Na pewno otoczymy Aresika miłością i mamy nadzieję, że szybko się u nas zaklimatyzuje :) To fakt, jesteśmy w nim zakochani. Quote
choleraa Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Wspaniale, nowi czlonkowie forum.. Badzcie przygotowani na to, ze my kochamy zdjecia:) Bardzo sie cieszę, ze Ares dalej moze byc szczesliwy:) Quote
Kana Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Witaj na forum! Mam nadzieję że będziecie co jakiś czas relacjonować co tam u was gdy Ares u was już zamieszka! Quote
phase Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Super wieści !! Nie dziwię się, że od razu się zakochaliście, każdy chyba na waszym miejscu by to zrobił. :) Powodzenia no i dołączam się co do fotek. ;) Quote
Enigma79 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Czyli jednak Państwo od rottweilerka :) Bardzo się cieszę i jeśli dobrze pamiętam, co mówiła Marta, to będziemy z Aresem sąsiadami :) Wszystkiego dobrego !! Quote
ageralion Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 adusiaa napisał(a):Na pewno otoczymy Aresika miłością i mamy nadzieję, że szybko się u nas zaklimatyzuje :) To fakt, jesteśmy w nim zakochani. Witamy serdecznie na forum :multi: To ze mna na poczatku rozmawialiscie o adopcji Aresa. Wiedzialam, ze odrazu Was w sobie rozkocha :multi::multi: Kana napisał(a):Cieszę sie że moje ogloszenia pomogly psiakowi znaleźć dom! To Ares dziekuje za ogloszenia, ktore pomogly znalezc mu dom :) Enigma79 napisał(a):Czyli jednak Państwo od rottweilerka :) Bardzo się cieszę i jeśli dobrze pamiętam, co mówiła Marta, to będziemy z Aresem sąsiadami :) Wszystkiego dobrego !! Dobrze pamietasz, Aresika bedziesz teraz czesto spotykala :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.