Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej!
Chciałabym sie dowiedzieć jakich sztuczek nauczyliście swoje Maltańczyki, Yorki itp.? No i oczywiście jak to zrobiliście?
Ja mogę sie pochwalić, że moja Maltusia umie:
-siad (b.dobrze)
-stój(też b.dobrzem a to jest wazna komenda)
-stójka(b. dobrze)
-leżeć(ja ją uczylam, niedawno, i umie tak... no na 4 w skali 1-6)
i od dzisiaj "stań" (gdy siedzi, a ja chcę żeby wstała).
Teraz uczę ją podawać łapę, i robić "kółko"(czyli obrót o 360stopni, w okół własnej osi)
Ja uważam, że jak na taki malusieńki móżdżek, to i tak baaardzo wiele...:smile:
Już Wam mówię, jak tego dokonałam!

A więc, siad robiliśmy tak, że gdy mieliśmy nagrodę w ręce, trzymaliśmy ją za głową psa, aby się cofał, do tego momentu, aż usiądzie i wtedy mówiliśmy(jak już posadziła te swoje słodkie 4litery) "siad" i od nowa, powtarzaliśmy to monotonnie, ale efekt jest!

stój nauczyłyśmy ją na smyczy(niestety) przytrzymywałyśmy, np. przed torami, ulicą itp. i mówiłyśmy "stój".Potem już nie musialyśmy "hamować"smyczy, sama stawała, no i w końcu bez smyczy(co prawda tylko na ogrodzie, ale jak chce "wyskoczyć" nam przez płot, też się przydaje:P) też się udało.

stójka to chyba najprostsze, poprostu, tak wysoko trzymaliśmy nagrodę zeby wystarczyło jak stanie na dwóch łapkach, nie za wysoko i mówiliśmy "stójka", dopiero potem kazaliśmy jej sidać pupą i wyciągać łapy( bo tak powinna wyglądać prawdziwa stójka, siedzi pies i tylko "tułów" na u góry).

Leżeć... leżeć, nauczyłam ją sama:P
poprostu z pozycji "siad" kładłam na ziemi nagrodę, w odpowiedniej odległości tak aby musiała się położyć i <niestety;/> przytrzymywałam jej pupę jedną ręką, a drugą pokazywałam "gest".

no i stań...
trudno wytłumaczyć... hmm
poprostu,zawsze gdy "stała" (a wcale to nie było często!) to mówiłam "stań" pokazywałam "gest" i dawałam nagrodę:P teraz jeszcze jej nie wychodzi, ale, to się wyćwiczy...:P

do wszystkiego stosujemy gesty, przydaje się, bo nasza sunia stoi bez radnie gdy powiem "siad" i nie wie co się dzieje, ale jak spojrzy na rękę, to nagle widzę po jej oczach taką dumę "aha!" i siada!:P

Czekam na wasze rady i wychwałki!

specjalnie dla Kassy:

"przeproś" polega na tym, że pies jedną łapką zasłania oko, jakby się wstydził. widziałam to w jednym z programów, a robili to tak że oko zaklejali taśmą klejącą, i psy jak próbowali ją zdjąć, to właśnie robili to co miały:P
al moja malta, to i tak przez kudły nic nie widzi, więc taśma to dla niej nic, nawet nie zauważyła:P
No i nic... bd trzeba spróbować jakoś inaczej

Posted

Malta-GD napisał(a):

"przeproś" polega na tym, że pies jedną łapką zasłania oko, jakby się wstydził. widziałam to w jednym z programów, a robili to tak że oko zaklejali taśmą klejącą, i psy jak próbowali ją zdjąć, to właśnie robili to co miały:P


Masakra :cool1:

Posted

Malta-GD napisał(a):

Ja uważam, że jak na taki malusieńki móżdżek, to i tak baaardzo wiele...:smile:
(...)
Czekam na wasze rady i wychwałki!



Gratulacje :-) Ale nie pisz, że jak na taki malusieńki móżdżek, to bardzo wiele. Małego pieska możesz nauczyć dokładnie tyle samo co dużego! :-) Twój maltańczyk może umieć tyle różnych rzeczy, co owczarek niemiecki - naprawdę :-)

Posted

Behemot napisał(a):
Masakra :cool1:


dokladnie
dla wlasnej fanaberii meczyc psa
sama sie zaklej tasma

moje psy doskonale dla odmiany znaja komendy: tunel, przeszkoda, hop
Warowac nie chca sie nauczyc za chiny udowe - siad, łapa ok, ale nie waruj. Ale co tam, w nosie - to york to niech juz nie waruje, tasma go do podłogi nie przykleje, lepie pojdziemy poskakac gdzies.
i to sa komendy ktore sa z pozytkiem dla psa, bo chociaz sobie pobiega
polecam agility z pieskiem potrenowac - fajna sprawa dla malucha!

Posted

i to sa komendy ktore sa z pozytkiem dla psa, bo chociaz sobie pobiega
polecam agility z pieskiem potrenowac - fajna sprawa dla malucha!

A rozwijanie psiego umysłu, pamięci to nie jest z pozytkiem dla psa?
Nie mówię tu o tym zaklejaniu psu oczka taśmą , bo to zachowanie można wyłapać.

A jeszcze jedno, nie każdy ma gdzie trenować agillity. To też warto wziąśc pod uwagę. ;)

Posted

Hyhyhy... Moje psy nie znaja zadnych sztuczek, tylko komendy (i ograniczylam sie do tych najwazniejszych, czyli chodzenia przy nodze przywolania i zatrzymania psa puszczonego luzem w biegu). Jedyna fanaberia na jaka sobie pozwolilam bylo "popros", ale specjalnie spryciarzy tego nie trzeba bylo uczyc. Acha, Tysiek daje lape, ale tego nauczyl sie w hodowli od dzieci hodowczyni :evil_lol: Czy ta umiejetnosc w jakis sposob usprawni nasze zycie? Watpie :eviltong:

Posted

Ja myślę, że nauka różnych komend i sztuczek to nie tylko sposób na usprawnienie życia, to również świetna droga do wzmocnienia więzi między psem a przewodnikiem - oczywiście pod warunkiem, że nauka opiera się na wspólnej przyjemności i zabawie. Poza tym za pomocą uczenia odpowiednich zachowań można wyeliminować te, które nam się nie podobają.

Posted

Zgadza się Marto, zagadza. Jednak ja pozostanę przy wzmacnianiu więzi poprzez wspólną zabawę (typu aportowanie, szuknie ukrytych zabawek) czy spacery, a sztuczki pozostawię psom cyrkowym. Kiedyś ktoś z oburzeniem zapytał czemu nie nauczyłam psów komendy "siad". Odparłam, iż ta komenda jest w naszym przypadku zupełnie niepotrzebna, bo z powodzeniem zastępuje ją komenda "stój" - czy to przy ulicy, czy zakładaniu obroży ;) A to, że 80% właścicieli nauczyło swoje psy siadać na zawołanie kosztem ważniejszych komend, np. przywołania. Gdyby nie to nasze nieszczęsne "stój" moje przyjazne przytulaki zostały by zjedzone przy próbie przywitania się z dużymi psami lub wpadły pod samochód.

Oczywiście - nauka sztuczek - jest lepszą formą spędzania czasu z psiakiem, niż wspólne oglądanie telewizji :evil_lol: Ale każdemu radzę, by najpierw nauczył psa niezbędnych w życiu codziennym komend (często minimalizujących niebezpieczne sytuacje), a dopiero potem dawania łapy czy czołgania się ;)

Posted

Ja wychodzę z założenia że im więcej pies umie tym lepiej reaguje na nasze polecenia. Moja suka ma bezbłędną reakcję na mój głos. Na głos moich rodziców niekoniecznie. Jak dla mnie to u psa reakcja na polecenia jeśli treningi ma urozmaicone i umiejętności sporo, jest już w pewnym momencie mechaniczna. Pies nie zastanawia się opłaca się czy nie, tylko reaguje bo ma taki odruch. Uczy się jakie zasady obowiązują i że polecenia nie można sobie ot tak olewać. Ale zgadzam się też z SuperGosią, że najpierw warto się zastanowić czy pies umie podstawowe rzeczy które mogą mu uratować życie, w takim stopniu żeby mieć chociaż 90 % pewność że pies zareaguje. Ja polecenia stój i siad nie uzywam poza placem, bo jest mi to niepotrzebne. Do wstrzymywania używam komendy na warowanie, bo wg mnie jest to stabilniejsza pozycja. Jakoś tak bardziej jestem spokojna jak ona waruje niż jak siedzi czy stoi. Pamiętam też moje rozgoryczenie jak wygrałyśmy zawody. Mam problem z odwoływaniem gdy dostanie napadu szczekania i po odebraniu pucharu miałam w głowie jedynie gorzką myśl, że co mi po psie który wygrywa na placu jak na zwykłym spacerze boję się ją spuścić bo jest nieprzewidywalna.

Posted

Sara napisał(a):
co mi po psie który wygrywa na placu jak na zwykłym spacerze boję się ją spuścić bo jest nieprzewidywalna.

Eee, czepiasz się :diabloti::evil_lol: - ciesz się, że wygrała, a kto by pomyślał, w końcu ma taki mały móżdżek. :evil_lol:

Posted

Kala_Gracja_Kiwi napisał(a):
Co do tej komendy ,,prosi" to polecam metodę kilkierową:p Zbędne jest zaklejania maluchowi oczka:smilecol:


Chodzi chyba o klikerową :-)
Ale rzeczywiście - jeśli chcesz uczyć psa różnych sztuczek tak, żebyście oboje z psem mieli z tego fajną zabawę, to kliker jest naprawdę super. Nic nie trzeba psu zaklejać, tylko ukształtować zachowanie kroczek po kroczku. Ale ja najpierw nauczyłabym psa klikerem prostszych rzeczy, ta komenda moze byc trudna dla psa na poczatek.

Posted

ale przecież my juz dużo umiemy,a z tym prosz,e to tylko raz spróbowałam, wiecej nie chce. malta juz umie'łapa' kółko' i 'turlaj się'(trzeba tylko dopracować)

Posted

nathaniel napisał(a):

A rozwijanie psiego umysłu, pamięci to nie jest z pozytkiem dla psa?
Nie mówię tu o tym zaklejaniu psu oczka taśmą , bo to zachowanie można wyłapać.

A jeszcze jedno, nie każdy ma gdzie trenować agillity. To też warto wziąśc pod uwagę. ;)


jak pies uczy sie komend jak ma biegac czy chodzic to tez rozwija umysł!!
a tor do cwiczen mozna zrobic samemu - pare kałuż lub kijow (u nas na yorkach widzialam takie twory) - mozna swoja wyobraznie przy tym rozwinac

Posted

julita104 napisał(a):
jak pies uczy sie komend jak ma biegac czy chodzic to tez rozwija umysł!!
a tor do cwiczen mozna zrobic samemu - pare kałuż lub kijow (u nas na yorkach widzialam takie twory) - mozna swoja wyobraznie przy tym rozwinac


A gdzie postawic takie hopki?
(zapraszam do Zabrza, chętnie się dowiem gdzie moge spuścić psa, na polach na Zaborzu to wiem , bo ludzi tam mało :D , ale hopek autobusem wozić nie będe)
Narazie korzystam z architektury mojego miasta.
Murki, płotki, żywopłoty, trzepaki.
Przez kałuże nie przeskoczy, bo nei cierpi moczyć nóg w syfie ;)
Nie wszystkim ludziom odpowiada to , że z psem wogóle do parku wychodzę, bo ograniczam ich ruch , teoretycznie , a przecież nie bede biegać z psem bez smyczy , bo :
a. debile po świecie chodzą i psy prowokuję
b. straż miejska.

jak pies uczy sie komend jak ma biegac czy chodzic to tez rozwija umysł!!

Ja dzisiaj mam problemy z rozumowaniem (dwie kartkówki :D , ogólnie rzecz biorąc ciężki dzień . ) Możes zmi wytłumaczyc o co Ci chodzi? :oops:

Wracając do sztuczek to:
siad
leży
do mnie
chodź tu
tyk (target)
skrzynia (wchodzi przednimi łapami na skrzynkę z narzędziami)
buda (idzie na swoje posłanie, wcześniej było miejsce, odwrażliwiam go na pukanie do drzwi )

Posted

[quote name='nathaniel']
Narazie korzystam z architektury mojego miasta.
Murki, płotki, żywopłoty, trzepaki.

Dokladnie tak robilam przez wiele miesiecy.
Jak sie dobrze rozejrzysz, czy nie ma strazy miejskiej, i wybierzesz odpowiednia pore (np. wczesnie rano) to swietna infrastrukture agilitowa maja place zabaw dla dzieci ;-)


Przez kałuże nie przeskoczy, bo nei cierpi moczyć nóg w syfie ;)


No to wlasnie dlatego przeskoczy :evil_lol:


Wracając do sztuczek to:


U nas sztuczką do zadziwiania gości jest "posprzątamy?" i pies kręci głową na "nie" :evil_lol: Ukształtowane klikerem. Mój brat to uwielbia i jak się bawi z Wiką, to zanim rzuci jej sznurek za którym ona uwielbia latać to zawsze pyta "posprzątamy?" :lol:
M.

Posted

"Nie wszystkim ludziom odpowiada to , że z psem wogóle do parku wychodzę, bo ograniczam ich ruch , teoretycznie , a przecież nie bede biegać z psem bez smyczy , bo :
a. debile po świecie chodzą i psy prowokuję
b. straż miejska."

O kurcze, popatrz, myślałam że moje względy dla innych ocierają się o przesadę, a tu widzę kogoś dalej na tej drodze. :lol:

W życiu by mi nie przyszło do glowy przejmować się że ograniczam czyjś ruch w parku :evil_lol: ; moje psy spuszczam w miejscach publicznych, ponieważ są tak wychowane, że mają olewać współużytkowników owych miejsc.
Ponieważ skrzętnie omijają ludzi i nie zwracają na nich najmniejszej uwagi, to muszę powiedzieć, że szalenie rzadko zdarza się żeby ktoś zareagował jakoś nerwowo czy agresywnie na fakt ze psy chodzą luzem.
Czasem zdarzają się sytuacje w ktorych ktoś do zwierzaków ciumka, to i owszem. :lol:

A straż miejska? No cóz... bawimy się w Hansa Klossa. :lol:

"jak pies uczy sie komend jak ma biegac czy chodzic to tez rozwija umysł!!

Ja dzisiaj mam problemy z rozumowaniem (dwie kartkówki :-D , ogólnie rzecz biorąc ciężki dzień . ) Możes zmi wytłumaczyc o co Ci chodzi? :oops:"


Ja nie Julita, ale podejrzewam, że chodziło o to, że niejednokrotnie możemy znacząco rozwijać psi umysł, nie ucząc "sztuczek" trochę sztucznych, czy eee powiedzmy - nietypowych.
Widuję psy świetnie rozwinięte intelektualnie ktorych właściciele zdumieliby się slysząc, iz w ogóle z nimi pracują. ;) Psy, ktore w szalenie naturalny, nienachalny sposób zostały nauczone, na przykład - spokojnego zostawania i czekania na pana, zatrzymywania się przed krawężnikami, obchodzenia drzewa na smyczy tak, żeby się odplątać, podawania po kolei łap do wytarcia itd.

Oczywiście że wszelki kontakt z psem jest dobry i pożądany; muszę jednak powiedzieć że chyba wolę patrzeć na dobrze zgraną parę towarzyszy - człowieka i psa - ktorzy sobie na tym spacerze luźno wędrują, niż na psa ktory umie stawać na komendę na głowie, klaść prawą łapę na grzbiecie a lewą na uchu i parzyć kawe, ale spuszczony ze smyczy nie wraca na wołanie, na linie ciągnie jak parowóz, obskakuje przechodniów itd. :roll: - a takie przypadki naprawdę się zdarzają i... pewnie to miała Julitka na myśli. :lol:

Guest Mrzewinska
Posted

Berek napisał(a):
chyba wolę patrzeć na dobrze zgraną parę towarzyszy - człowieka i psa - ktorzy sobie na tym spacerze luźno wędrują, niż na psa ktory umie stawać na komendę na głowie, klaść prawą łapę na grzbiecie a lewą na uchu, ale spuszczony ze smyczy nie wraca na wołanie,


Hehehe, a nie chciałabyś podziwiać pieska, który puka się łapką w czółko:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ????
BTW, regulaminy niektorych zawodow zaczynaja isc w takim kierunku...

Zofia

Posted

"Hehehe, a nie chciałabyś podziwiać pieska, który puka się łapką w czółko?"

A to zależy, na jaki temat on się puka... :lol: :lol: :lol: :lol:

"BTW, regulaminy niektorych zawodow zaczynaja isc w takim kierunku... "

Oj zgadza się, zgadza. :cool1:

Posted

Berek napisał(a):
"Nie wszystkim ludziom odpowiada to , że z psem wogóle do parku wychodzę, bo ograniczam ich ruch , teoretycznie , a przecież nie bede biegać z psem bez smyczy , bo :
a. debile po świecie chodzą i psy prowokuję
b. straż miejska."

O kurcze, popatrz, myślałam że moje względy dla innych ocierają się o przesadę, a tu widzę kogoś dalej na tej drodze. :lol:

W życiu by mi nie przyszło do glowy przejmować się że ograniczam czyjś ruch w parku :evil_lol: ; moje psy spuszczam w miejscach publicznych, ponieważ są tak wychowane, że mają olewać współużytkowników owych miejsc.
Ponieważ skrzętnie omijają ludzi i nie zwracają na nich najmniejszej uwagi, to muszę powiedzieć, że szalenie rzadko zdarza się żeby ktoś zareagował jakoś nerwowo czy agresywnie na fakt ze psy chodzą luzem.
Czasem zdarzają się sytuacje w ktorych ktoś do zwierzaków ciumka, to i owszem. :lol:

A straż miejska? No cóz... bawimy się w Hansa Klossa. :lol:

"jak pies uczy sie komend jak ma biegac czy chodzic to tez rozwija umysł!!




No widzisz , bo Twój pies nie zwraca na nich uwagi, a mój i owszem.
Nie cierpi pijaków , i wymieniać by tu w nieskończoność.
Taki już jest i tu wiele jest moich błędów.
No to w fajnej okolic mieszkasz ;). Że nikt się nie czepia.

Posted

"No widzisz , bo Twój pies nie zwraca na nich uwagi, a mój i owszem.
Nie cierpi pijaków , i wymieniać by tu w nieskończoność.

Ależ dwa z nich miały absolutnie inklinacje żeby stać się Zmorami Spacerujących!
:lol: One nie majątego bynajmniej same z siebie!
:evil_lol:

"No to w fajnej okolic mieszkasz ;-). Że nikt się nie czepia."

Czepiają się - psów ktore faktycznie utrudniają ludziskom życie... ;)

Posted

Rozumiem.
:lol:

Za to pomyśl, co to będzie za satysfakcja kiedy będziesz już w stanie... bawić sieze strażą miejską w Hansa Klossa... :lol: i spokojnie ćwiczyć agility w parku na własnoręcznie rozstawionych przeszkódkach... :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...