pusia2405 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Ja niestety też nie mogę...:-( Darunia, rozumiem co przezywasz i jak bardzo chcesz tym psiakom pomóc, ale na razie, tak jak mówi apbt trzeba się wstrzymać. Jedyne co, to wskazana delikatna wizyta, bez zbyt dociekliwych pytań... Quote
malagos Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 ale moze warto spróbować? konieczne sa zdjecia jako dowod, tylko czy uda Ci sie je zrobić? Psów, klatek,misek, żarcia, czego sie da. Quote
Apbt_sól Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 mozna jesli potrafo sie robić zdjecia tzn.Biodra - z ukrycia lub nawet telefon - świrować ze sie cos pisze .... czyta takie tam . Quote
darunia-puma Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 mogę powystawiać zdjęcia psiaków i szukać im domów Quote
alispo1 Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Tez moge zrobic fotki przy najblizszej okazji,moze niedlugo,ale nie obiecuje,poza tym tez mnie chyba kojarza za bardzo:roll:darunia-puma-i tak chyba najlepiej telefonem,bo latwiej wtedy ukryc ze robisz fotki,tam juz nie jest tak spokojnie jak kiedys..wiedza,ze jest na nich nagonka..a prezydenta to by trzeba bylo tam zawiezc,niech sam sobie zobaczy.. :/ Quote
darunia-puma Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 dziewczynki juz sama nie wiem czy mam tam jechac bo ostatnio jak sie widzialam z rita to stwierdzilysmy ze na razie wstrzymujemy akcje sa inne plany...:roll: wiec nie wiem nie chce narobic balaganu jak sie ma cos szykowac? Quote
Apbt_sól Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 chodzi o orientacje tylko - przeciez mozesz sie tylko po schronie przejsc. nikt nie chce zadymy...... Zreszta zrob jak uwazasz. Quote
luśka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 dziś postaram się tam podjechać i porobić fotki. mam tak poprostu robić zdjęcia i to wszystko? czy coś jeszcze? pogadać z pracownikami, o co pytać? Quote
Apbt_sól Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 a kimjestes luśka? mozesz napisać? Quote
darunia-puma Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 lusia moze razem pojedziemy ?postaralabym sie znalezc chwilke tylko o ktorej bedziesz jechac i skad jestes? Quote
luśka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 przykro mi, ale już wróciłam... mam masę zdjęć,gdy naładuję aparat-może dziś-postaram się dodać tutaj na stronę. Choć wątpię, że mi się to uda. Mógłby się zgłosić ktoś, komu będę mogła te zdjęcia przesłać i on je tutaj wgra? bo ja z techniką na bakier.... Kto chce się dowiedzieć, jaka jestem, zapraszam na fora papuzie, w których uczestniczę jako luska-luśka. Stamtąd znam alispo. Bywam też na forum króliczym. Staram się pomagać wszelkim zwierzakom w taki sposób, jaki wpadnie mi do głowy. O moich psach- miałam 2 boksery, teraz trzeci u rodziców. Jeden z tegoż właśnie schronu, dwa lata temu. Niestety Korka była z nami tylko rok...to osobna, tragiczna historia. W tym wątku, w połowie jest chyba moja Kora wymieniona :-( Obecny nasz boksio też z drugiej ręki. Uwielbiam właśnie boksery, może już niedługo adoptuję jakiegoś piszę bez skłądu,ani ładu,ale spieszę się. Wieczorem napiszę dokłądnie o dzisiejszej wizycie. trafiłam na porę karmienia- około 14-stej. Wodnisty ryż-kasza, z chlebem,ale przynajmniej gorący. Psy walczące o jedzenie, tej samej wieklkości miski u psów dużych i małych. Tym, co mały się naje, duży się nawet nie obliże. Poranione, zaświerzbione strasznie jedne cudny mieszaniec bokser z shar-peiem, 3 owczarki, pointer na kwarantannie, jedna suka w zaawansowanej ciąży brud i smród. straszne zimno :-( Quote
Apbt_sól Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Poszlo PM do ciebie luśka! Kojce sa juz osloniete? Quote
luśka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 nie ma żadnych huskowatych. chociaż tyle dobrze :) dodaję do wymienionych wcześniej- dobermana ślicznego (nie wiem, jaka płeć; chwilkę go widziałąm, później widocznie był schowany w budzie). i dużego psa kaukazowatego, zajęty był akurat jedzeniem w odległym kącie boksu. W szczeniakarni- byłym miejscu trzymania kóz; małe psy= niewielkie, niekoniecznie szczeniaki... Rozmawiałam z pracownikiem. Mówił, że jest ok 150psów, nie znał psów z górnej części, bo jego jest część dolna. Na interwencje jeździ- kto akurat jest; on czasem też. Psy cieszą się na jego widok, kojarząc pewnie z jedzeniem. Sprzątają "haczką". Wodę na noc wylewają, bo zamarza. Dziś popołudniu było -1,5 stopnia masa śniegu :( Podczas dzisiejszego posiłku psy miały tylko jedzenie w miskach. Wodę nalewają do tych samych misek później. Małe psy nie dojadały zawartości miski, duże pochłaniały w sekundę. Parujący ryż z chlebem i ciemnymi kawałkami czegoś- może mięso... nalewane z wiadra. Podkarmiałam ile się dało suchym pokarmem, pochłaniały błyskawicznie. A domowe psiaki wybrzydzają, jeść nie chcą :( Najgorsze dla mnie walki pomiędzy psami o jedzenie, o zainteresowanie człowieka... i ten świerzb, blizny po ugryzieniach Duże psy w kojcach po ok 3 szt, średnie nawet po 6-7. Jedynie jeden piękny owczarek sam jeden. Jeden boks całkowicie pusty, co za marnotrastwo miejsca :( aha, kojce osłonięte zdjęcia poszły :) więcej na maila, na specjalne życzenie, zakładam teraz teoretycznie- gdyby zrobić jakąś zbiórkę pieniędzy na budowę ogrzewanego budynku dla psów z kojcami, jak taka budowa reanie by wyglądałą od strony prawnej? zna się ktoś? czy trzeba mieć jakieś zezwolenie od miasta, burmistrza, czy dyrektorki schronu...jak to jest? Quote
Apbt_sól Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Luśka , powiem tak , fajnie ze masz checi i wogle ale tutaj my szarzy ludzie niewiele zrobimy , bo nad tym wszystkim siedzi wiele osob. takie cos nic nie da dopoki psy nie beda ospowiednio segregowane ani zywione. dluga hitroria, przeczytalas cały watek? wtedy bedziesz miala mniejj wiecej zarys z\calosci..... o wszelkich pracach budowlanych decyduje urzad miasta - panie od ochrony srodowwiska bo pod nie podlega schronisko a takze "inwencja "pracownikow... Quote
Apbt_sól Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Fotki ze schonu od Luśki sama jeszcze ich nie ogladalam wiec pozniej bede pytala co pewnie... Quote
Edi100 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Bosz, ile tam smutku:placz::placz::placz::placz: Quote
basiagk Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Ja się chyba upije!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
luśka Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 zapomniałam, jedna psina, średnia, miałą głowę na prawy bok wciąż przechyloną, w ogóle jej nie prostowała, stała taka krzywa, szczekając... jeden pies kulejący, z uniesioną łapą, pokuśtykał do budy.... i co najgrosze REMONT DACHU BIURA, budynku, w jakim biuro się znajduje ja mogę i co miesiąc jeździć i robić fotki. ale co to daje? Czy po zdjęciach ktoś tutaj wybiera psy i znajduje im domy? jak wybrać jednego psa ze 150-ciu?? Moje gadanie do pracownika, o brudzie i głodzie, chorobach, co to da? Myślicie, że on się przejmie? Myślę, że rozmowy z pracownikami dadzą sens w wypytywaniu się ich o warunki, braniu pod włos. Taki zarys tego, co tam się robi i czego się nie robi, wskaże kierunek działania. idę szukać na stronach wałbrzyskich, sama nie wiem czego, co może pomóc :( edit ważne byłoby załatwienie u tej dyrektorki zgody na pomoc materialną. Dożywianie. Ode mnie jakoś przyjęli worek pokarmu, dlaczego więc nie chcieli od tego kogoś ze strefy, z resztek ze stołówki? szkoły podstawowe roią zbiórki na recz schroniska, gdzie więc te koce, które dzieci oddają? Quote
pusia2405 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Czwarte i piąte zdjęcie, to przecież druga Rudzia! Dziewczyny, po przeczytaniu całego wątku łatwo się zorientować, że bez afery ogólnopolskiej nic się nie da z tym zrobić. Z pewnych względów była cisza na wątku... Ja już nie wyrabiałam psychicznie w lipcu jak nie pozwalali mi wchodzić na górne boksy. Tam działa się jakaś tragedia...Piski, jęki, skowyty i okropny upał... Ja już nie wiem, czy organizacja, która miała zająć się tą sprawą robi coś w tym kierunku. Jeżeli chodzi o zdjęcia, to zawsze warto robić i pokazywać. można zakładać osobne wątki tym najbardziej potrzebującym i tym "rasowym". APBT sama może powiedzieć ile psiaków w ten sposób znalazło dom. Najpierw jednak dobrze by było, aby odezwała się osoba, która zobowiązała się do chociaż spróbowania rozwiązania tego problemu, czy nagłaśniać na dogo sprawę wałbrzyskiego schroniska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.