Agnieszka P Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 [SIZE=3]Prezydent Miasta Wałbrzycha …………………………….. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami kilkakrotnie kontrolowało schronisko dla bezdomnych zwierząt przy ul. Łokietka w Wałbrzychu. W oparciu o informacje zebrane przez inspektorów KTOZ - Magdalenę Leśniak i Agnieszkę Pawlicką wszczęte zostało postępowanie karne, które toczy się w Prokuraturze Rejonowej w Wałbrzychu pod sygnaturą akt Ds 2856/07/3 RSD-367/07. W związku z licznymi zawiadomieniami o nieprawidłowościach, występujących w schronisku, w dniu 25.01.2008r. Inspektorzy KTOZ Magdalena Leśniak i Agnieszka Pawlicka chciały przeprowadzić w wymienionym wyżej schronisku kontrolę, informując o tym, na piśmie Urząd Miasta Wałbrzycha. Mimo, że schronisko oddalone jest od Urzędu Miasta o ok. 1 kilometr a na trasie łączącej Urzad Miasta i schronisko kursuje komunikacja miejska urzędnicy Wydziału Gospodarki Komunalnej nie mogli dojechać na miejsce kontroli, usprawiedliwiając swą nieobecność brakiem samochodu. Ostatecznie inspektorzy KTOZ pojechali, własnym samochodem po przedstawicieli Urzędu Miasta i przywieźli ich do schroniska. Podczas kontroli Urząd Miasta reprezentował Z-ca Naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej Tomasz Wieczorek i jedna z pracownic tego wydziału. Po przybyciu do schroniska nie pozwolono inspektorom KTOZ sprawdzić danych dotyczących: leczenia i szczepień ochronnych, ilości przyjętych i wydanych do adopcji zwierząt, jak również ilości zwierząt padłych .Z-cz Naczelnika Pan Wieczorek na pytanie o przyczyny braku udostępnienia ww. danych inspektorom KTOZ odpowiedział (cytat): „nie bo nie ,bo nie macie prawa” i odmówił podania przyczyn odmowy na piśmie. Na kolejne pytanie dlaczego w boksach kwarantanny jest na 5 psów i tylko jedna buda odpowiedział: „u nas mrozów nie ma”. Sposób w jaki Z-ca Naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej Tomasz Wieczorek zwracał się do inspektorów KTOZ uwłacza godności zajmowanego przez niego stanowiska. Kontrola schroniska utrudniana była także przez kierownika schroniska P. Nowak oraz pracowników schroniska. Inspektorom zasłaniano boksy w których znajdowały się zwierzęta , nie pozwolono robić zdjęć. Nie udostępniono informacji, czy w widoczny sposób chore zwierzęta są leczone, nie okazano ich kart leczenia. W związku z powyższym KTOZ uprzejmie prosi o wskazanie, na piśmie, podstawy prawnej w oparciu o którą odmówiono inspektorom KTOZ udziału w kontroli oraz podanie, również na piśmie, konkretnych przyczyn odmowy. Jednocześnie KTOZ zwraca się z uprzejmą prośbą o wyciągniecie konsekwencji prawnych względem wymienionych wyżej Urzędników Wydziału Gospodarki Komunalnej i pracowników schroniska, prosząc by niniejsze pismo potraktowane zostało jako skarga na te osoby. KTOZ przypomina również o treści art. 1 ust. 3 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (Dz.U.2003, nr 106, poz. 1002 ze zm.), który brzmi: „Organy administracji publicznej podejmują działania na rzecz ochrony zwierząt, współdziałając w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami i organizacjami krajowymi i międzynarodowymi.” Art. 3 tej Ustawy stanowi: „W celu realizacji przepisów ustawy organy samorządu terytorialnego współdziałają z organizacjami społecznymi, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Usytuowanie powyższych przepisów w art. 1 i art. 3 Ustawy o ochronie zwierząt świadczy o doniosłej randze, jaką ustawodawca przypisuje współpracy organów administracji i organizacji społecznych, celem zapewnienia realizacji celów ustawy. Ponadto, art. 40 Ustawy o ochronie zwierząt stanowi: „Organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą współdziałać z właściwymi instytucjami państwowymi i samorządowymi w ujawnianiu oraz ściganiu przestępstw i wykroczeń określonych w ustawie.” Istotne przy tym jest , że o ile art. 1 ust. 3 i art. 3 Ustawy obligują organ samorządu terytorialnego do współdziałania z organizacjami pro-zwierzęcymi, o czym świadczą kategoryczne zwroty („podejmują działania”, „współdziałają”) o tyle art. 40 uprawnia ale nie obliguje organizacji społecznych do działania, co interpretować należy w ten sposób, że organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt mogą zabiegać o współpracę z organami samorządu terytorialnego a organy te zobligowane są współpracę tę podjąć. odwolanie wkleje jutro bo musze zeskanowac Quote
Agnieszka P Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 odwolanie od umorzenia jutro wstawie bo musze zeskanowac Quote
malagos Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Ja bym słowa "uprzejmie prosi" zastątapiła "kategorycznie prosi" albo "żąda". Quote
pusia2405 Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Wałbrzych to jedna wielka klika. Wszyscy się znają i kryją jak mogą. Parę szalonych dziewczyn nic tutaj nie pomoże. To, że schronisko zdecydowało się niby na wolontariat nie oznacza, że tak będzie:cool3:. Mieszkałam tam chwilkę, dzięki Violi szybko poznalam to miejsce i zwyczaje tam panujące. Chodziłam i prosiłam się o to żeby być wolontariuszką (w sumie 3 razy). Potem zostałam wrogiem nr 1. Nie wpuszczali mnie na wszystkie boksy, chodzili za mną...ja wychodzilam z kluchą w gardle, przekleństwami na ustach i łzami w oczach. Miałam nadzieję, że SdZ szybciej zacznie działać w tej sprawie. Dowodów jest chyba wystarczająco dużo. Na dzień dzisiejszy mogę tylko podnosić ten wątek, żeby więcej osób z dogo go czytało... Może jednak ktoś ma wejścia w TV. Quote
Apbt_sól Posted February 25, 2008 Author Posted February 25, 2008 "nie , bo nie " - co to ma być? kurcze bezprawie i znajomości , słow mi brak normalnie . Ta dyrekcja chyba sie nie zmieni - p. N jest jak karaluch przezyje wybuch atomowy :( Quote
CASIA&ttb Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 widzę że to co wcześniej napisałam odnośnie wolontriatu i schronu ogólnie sprawdza sie w całości... brak słów dla tego jak kierownictwo i pracownicy schronu podchodzi do Swoich obowiązków,mam nadzieję że zeznania które składałam 10 lutego coś dadzą... Quote
darunia-puma Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 zastanawiam się nad calą sprawą i nie wiem czy nie lepiej pojechać tam i porozmawaić Quote
luśka Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 ale pytał się ktoś wreszcie, czy może pomagać? czy oni już nas tak zastraszyli, że każdy się boi tam chodzić? ja się przyznaję, boję się ale i tak nie popuszczę Quote
Apbt_sól Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Dziś znalazłam taki oto artykuł , jakiż wzruszjacy..... Do serca przytul psa Schronisko dla zwierząt w Wałbrzychu oddaje psy w dobre ręce – za darmo. W tym roku akcja potrwa dłużej niż zwykle, bo do końca grudnia. - Zwyczaj bezpłatnego wydawania psów jesienią trwa u nas już od kilku lat – mówi Ryszard Szparago, wieloletni pracownik schroniska. - Robiliśmy to zwykle od 4 listopada, kiedy przypada Światowy Dzień Zwierząt, do końca miesiąca. Teraz mamy w schronisku przepełnienie, więc staramy się zachęcić więcej ludzi, by ofiarowali dom naszym pieskom. Tutaj nikt im krzywdy nie robi, ale wiadomo, że przebywanie w klatkach, z innymi psami, to dla nich stres i bardzo przykre przeżycie, zwłaszcza, gdy wcześniej miały normalny dom. A przecież wystarczy obdarzyć je miłością i pełną miską, a będą wdzięczne do końca życia – zachęca Ryszard Szparago. Jedyny warunek, jaki trzeba spełnić, to pełnoletniość. - Trzeba sobie zdawać sprawę, że to nie jest zabawka na baterie, i że oznacza odpowiedzialność za żywe stworzenie. Dlatego dajemy psy tylko osobom dorosłym - dodaje Ryszard Szparago. Do schroniska przy ul. Łokietka 7 na Podgórzu można przychodzić codziennie. W dni powszednie od godziny 10.00 do 18.00, a w niedziele od 10.00 do 14.00. Trzeba mieć ze sobą smycz i obrożę, a dla większych psów kaganiec. W schronisku przebywa teraz ponad 130 psów i kilkanaście kotów, które również są do wzięcia. - Na szczęście obserwujemy zainteresowanie naszą akcją –dodaje Jadwiga Nowak, kierowniczka placówki. - Z drugiej jednak strony co roku powtarza się pewna prawidłowość - ludzie, którzy kupili sobie psa na wiosnę, nagle spostrzegają, że jesienią i zimą, kiedy aura spacerom nie sprzyja, z psem jednak trzeba wychodzić. Kiedy staje się to dla nich niewygodne, przynoszą psa do nas. Dlatego apeluję o rozsądek i zastanowienie. Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, lepiej, żeby zrezygnował z posiadania psa – tłumaczy Jadwiga Nowak. Pracownicy schroniska mają jednak nadzieję, że pieski, które podczas tegorocznej akcji znajdą dla siebie ciepły dom, więcej na ul. Łokietka nie wrócą. źródło -> http://www.30minut.pl/index.php?id=291 Quote
darunia-puma Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 nie wiem co na ten temat nawet napisac ....chyba no comment Quote
rotek_ Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 szkoda że prawdę znają nieliczni... o włabrzyskim schronie dowiedziłam się tylko dzięki Dogomanii wolontariat jest wazny ale jak dalej w schronisku psy będzie się traktowac tak przedmiotowo jak do tej pory to g** da jakiś wolontariat będą tylko odwalać czarną robote za pjanych pracowników to moje zdanie i nie każdy musi to podzielać Quote
Apbt_sól Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 oto to rottek.... nie ma to jak po psa jedzcie pijany pracownik ze az w samochodzie wymiotować sie chce... a mialam okazje jechać.... Quote
Kolchida Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Witam, jestem mieszkanką Wałbrzycha i szczerze mówiąc nie miałam pojęcia, że w schronisku jest aż tak źle. W tym roku nasi radni zadecydowali o podniesieniu podatku za posiadanie psa z 30zł do 50zł (jedna z najwyższych opłat w Polsce). Podobno - tak tłumaczył Pan Prezydent - pieniądze mają trafiać do schroniska. Chciałabym więc zobaczyć poprawę. Ściągalność podatku w zeszłym roku była fatalna (ściągnięto 120tyś zł, a żeby tego dokonać wydano podobno 80 tyś zł.) Nie wiem na co poszły te pieniądze, podobno na pojemniki na psie kupy (jeszcze żadnego nie widziałam). Nawet gdyby - nie rozumiem jak problem psich kup jest ważniejszy od problemu psiego życia. Będę śledzić ten wątek - jeśli osoby odwiedzające schronisko nie będą widziały poprawy, to już chociaż jako podatnik będę protestować - od 20 lat płacę podatek i chcę żeby pieniądze były przeznaczane zgodnie z celem i dobrze nimi ktoś gospodarował... Quote
Poker Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Kolchida,oby więce takich osób. A we Wrocławiu od tego roku podatek od psa został zniesiony, w sumie nie wiem czy to dobrze czy źle. Ale 50 zł w Wałbrzychu to już lekka przesada. Quote
Apbt_sól Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Tak , niestety ja przy 3 psach bulic mam 150 zł o zgrozo , kurde za co ? zadna nawet zlotowka nie idzie na schron - jak zostane to podatniką(om?) udowodnić . Od lat regularnie placilam ow "daninę" ale skonczylo , ani grosza nie dostanie ode mnie um w w-ch. Malo tego na moje psy w lato napadly psy bez opieki (a wlascieli mialy jak sie pozniej okazalo) , coż moje mniejsze ale sobie poradzily choć pocharatane byly i jeszcze mandat dostalam... psy zadnej opieki lekarskiej , sama musialam im robić obdukcje i wyklocac się w UM . na pojemniki na psie kupy ... tez kurde .,cel na sterylizacje powinni to wydac a chocby jednego psa tygodniowo sama zawioze na sterylizacje jesli schron nie ma czasu , ale kazdy pretekst jest dobry by zbierać kase . Zreszta wystaczy obejrzec budzet schoniska i ile dostaja pieniedzy , porownać to ze stanem technicznym , opieka plus wieczne datki ludzi i firm w postaci miesa pozywienia , to widac golym okiem jak pieniadze sa sponiewierzane. Samochod p.kierownik mowi sam za siebie a moze wodki , wina i piwa lejace sie w shcronisku przyprawia o bol glowy! Quote
Rapid63 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Wcale artykuł o Schronisku Wałbrzyskim nie jest wzruszający tylko prawdziwy. Gdyby nie ludzka głupota, to tam w jednej klatce byłoby po 1 lub 2 psach, a nie piesek sie znudził, zrobił się stary, albo nie pasuje do nowego mieszkania to co do Schroniska albo na ulice. Nikt do tej pory mi nie odpowiedział co z tym wolontariatem, czy tylko dobrze gadać przy komputerze i nic więcej. Pytałam- Schronisko ma wiele pomysłów na wolontariat ale nikt się nie zgłosił. Osoby chętne ale tak naprawdę mogą się kontaktować z Panią Grażyną Borowską, która jest tam pracownikiem administracyjnym i bardzo chętnie podejmie współpracę i wyjaśni wiele spraw .:shake: Quote
pusia2405 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Rapid63 napisał(a):Wcale artykuł o Schronisku Wałbrzyskim nie jest wzruszający tylko prawdziwy. Gdyby nie ludzka głupota, to tam w jednej klatce byłoby po 1 lub 2 psach, a nie piesek sie znudził, zrobił się stary, albo nie pasuje do nowego mieszkania to co do Schroniska albo na ulice. Nikt do tej pory mi nie odpowiedział co z tym wolontariatem, czy tylko dobrze gadać przy komputerze i nic więcej. Pytałam- Schronisko ma wiele pomysłów na wolontariat ale nikt się nie zgłosił. Osoby chętne ale tak naprawdę mogą się kontaktować z Panią Grażyną Borowską, która jest tam pracownikiem administracyjnym i bardzo chętnie podejmie współpracę i wyjaśni wiele spraw .:shake: Hm... A od kiedy ta Pani Grazyna tam czeka na wolontariuszy:roll:? Quote
Rapid63 Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 Z tego co wiem to od jakiegoś czasu .Ona sama pracuje tam od lata. I przez ten czas nikt konkretnie z nią nie rozmawiał. Wszystkim życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych i dużo zapału w realizacji wszystkich postanowień. Quote
pusia2405 Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Jezeli to jest ta mila Pani sekretarka, to ja nie wiem, czy ona ma cos do powiedzenia. Rozmawialam przy niej z Pania kierownik na temat wolontaritu. Zreszta z Pania kierownik rozmawialam nie raz na ten temat i nic z tego nie wyszlo. Nie chcieli wolontariuszy, zeby nie brac za nich odpowiedzialnosc (takie byly slowa pani kierownik). Najpierw schronisko zrazilo potencjalnych chetnych a teraz wywraca kota ogonem. Szkoda, poniewaz swojego czasu, jak mieszkalam jeszcze w tamtych stronach, mialam mozliwosc poznac sporo mlodziezy chetnej pomoc zwierzakom... Quote
darunia-puma Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 może trzeba z nimi porozmawiać , może uda się współpraca Quote
rotek_ Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 a czy w ogóle był ktoś z Was upewnić się... bo spekulacje naprawdę nic nie dają... a oczy wolontariusza i tak zawsze widzą najwięcej..... ;) Quote
luśka Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 obawiam się, co także tutaj widać, że nikt nie był nawet spytać, to jest chore. Tyle krzyku, a jak jest jakiś cień szansy, każdy się wypina. Typowe dla polaka. napisałabym coś, ale wiemy o szpiegostwie. odezwę się więc niedługo, z konkretami kto jest z lublina? potrzebny, niepewny jeszcze transport z walbrzcha, lub wroclawia, dla malego psiaka.. Quote
luśka Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 moich konkretów nie będzie, jakiś dłuższy czas... szukam dt w wałbrzychu, wrocłąwiu i okolicach, dla niedużego psa, z lękiem separacyjnym... pomóżcie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.