Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ok, bo znowu jestem załamana, czy to sie kiedyś skończy???/
dlaczego zawsze na mnie trafiają.
Zawsze na mojej drodze stoi potrzebujący pies, a ja nie umiem sie go pozbyć...:-( :-( :-(
nie mam czasami siły...

Posted

basiagk napisał(a):
Na tych zdjęciach trudno uwierzyć, że jest tak tam tragicznie:shake:


Trudno uwierzyć, ponieważ tam jest ciągła rotacja. Właśnie chyba jest "nowa dostawa". Ciekawe co z resztą się stało:-(

Posted

Asia, bądz konsekwentna, jeśli chodzi o spotkanie, sprawa pilna, bardzo pilna.
ok 10 marca.[/quote]

Jasne, tak jest;)
Tylko nie wiem, dlaczego uważasz, że ja jestem niekonsekwentna.:oops:
Czy zawaliłam coś:razz:

Posted

SPRAWA BARDZO PILNA, POTRZEBNY JEST TRANSPORT AMSTAFFA ZE SCHRONISKA W PABIANICACH DO DOMKU DO KATOWIC !!!!! Pies zostal przygotowany na jutro do transportu (04.03.07) niestety dziewczyna sie plany pokrzyzowaly i transport zostal odwolany. Jesli masz mozliwosc i checi pomoz nam przewiezc Bola do domku, nie kaz mu siedziec w zimnej budzie jak czeka na niego cieple lozeczko !!!!!!!
Kontakt w sprawie transportu albo do mnie 662243881 - Dominika, moj mail malenka_79@o2.pl, nr gg 5263195, lub dzwon do dziewczyny z pabianic ktora zajmowala sie przygotowaniem psa do adopcji tel 0603 046 770 - Agnieszka, jej mail modliszka84@poczta.fm
POMOZ !!!

Posted

Postanowilam sama pojechac po Bola korzystajac ze mam mezczyzne z prawojazdy i ze on sponsoruje paliwo jutro po sniadanku ruszamy po Bola - razem z Fazulcem co by poznala kolege

Posted

znalazłam tu na forum taki tekst::angryy:

"Czy nikomu nie zgubił się młody (mniejszy od mojej 10 miesięcznej Ambry sporo i nie tak umięśniony więc podejrzewam, że to kilkumiesięczny szczeniak jeszcze) pies lub suka rasy amstaff lub amstaffopodobny? Umaszczenie ciemny w prążki. Ma obrożę w ćwieki i smycz. Jak na moje oko to raczej się zgubił niż uciekł komuś przed chwilą, bo zamiast lecieć dalej to jak drugi raz tam przechodziłam leżał na łące pod drzewkiem. Więc jakby szukał schronienia. Garnął się do nas więc raczej łagodny, ale musieliśmy go odgonić, bo oboje z Ambrą na siebie warczeli. Może ktoś szuka takiego pieska? Włóczy się on po łąkach przy wieżowcach (tych przy stawach) w Szopienicach. Miejscowi pewnie będą wiedzieć gdzie. Niestety nie mogę psa wziąć do siebie, bo po 1. boję się tych ras, po 2. nie miałabym gdzie ich odseparować w swoim mieszkaniu, a raczej z Ambrą za sobą nie przepadają.
Jakby coś to za jakieś 30 min znowu idę z Ambrą, więc mogę sprawdzić co i jak z nim. Czy jeszcze tam jest na łące. Może ktoś go porzucił? Ech, ale patrząc na Szopienice zastanawiam się (skoro ma smycz) czy nie urwał się jakiemuś podchmielonemu właścicielowi... Ale gdyby uciekł, to chyba by się błąkał, a nie szukał schronienia pod drzewem na łące... No nic. Koniec wywodu."

Jak można szczeniaka tak z premedytacją zostawic?!:angryy::angryy::angryy:

Zapytałam się czy ten pies tam jeszcze jest? Czekam na odpowiedź.:mad:

Posted

nie no brawo , ja rozumien ze mozna nie mieć gdzie ale tyle mozliwości działania! jest tylko wystarczy pomyślec zapytać............

****en..... ja wiem ze przelinam ale jak nie kląnąc... !!!!!!!!!!!!!
wrrrrrrrrr

Posted

[quote name='Tengusia']Postanowilam sama pojechac po Bola korzystajac ze mam mezczyzne z prawojazdy i ze on sponsoruje paliwo jutro po sniadanku ruszamy po Bola - razem z Fazulcem co by poznala kolege

Malenka deloikatnie , bedzie dobrze nie zrazajcie sie!!!!!!!
Powodzonka i wielkie serducho macie !!!!!!:diabloti:
cos o ty wiem i nie tylko ja!:diabloti::diabloti::diabloti::cool1::cool1::p:loveu::loveu::loveu::loveu:
Czekamy na wieći wiec musisz tu napisac co i jak:mad::mad::loveu::loveu::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

basiagk napisał(a):
znalazłam tu na forum taki tekst::angryy:

"Czy nikomu nie zgubił się młody (mniejszy od mojej 10 miesięcznej Ambry sporo i nie tak umięśniony więc podejrzewam, że to kilkumiesięczny szczeniak jeszcze) pies lub suka rasy amstaff lub amstaffopodobny? Umaszczenie ciemny w prążki. Ma obrożę w ćwieki i smycz. Jak na moje oko to raczej się zgubił niż uciekł komuś przed chwilą, bo zamiast lecieć dalej to jak drugi raz tam przechodziłam leżał na łące pod drzewkiem. Więc jakby szukał schronienia. Garnął się do nas więc raczej łagodny, ale musieliśmy go odgonić, bo oboje z Ambrą na siebie warczeli. Może ktoś szuka takiego pieska? Włóczy się on po łąkach przy wieżowcach (tych przy stawach) w Szopienicach. Miejscowi pewnie będą wiedzieć gdzie. Niestety nie mogę psa wziąć do siebie, bo po 1. boję się tych ras, po 2. nie miałabym gdzie ich odseparować w swoim mieszkaniu, a raczej z Ambrą za sobą nie przepadają.
Jakby coś to za jakieś 30 min znowu idę z Ambrą, więc mogę sprawdzić co i jak z nim. Czy jeszcze tam jest na łące. Może ktoś go porzucił? Ech, ale patrząc na Szopienice zastanawiam się (skoro ma smycz) czy nie urwał się jakiemuś podchmielonemu właścicielowi... Ale gdyby uciekł, to chyba by się błąkał, a nie szukał schronienia pod drzewem na łące... No nic. Koniec wywodu."

Jak można szczeniaka tak z premedytacją zostawic?!:angryy::angryy::angryy:

Zapytałam się czy ten pies tam jeszcze jest? Czekam na odpowiedź.:mad:


i co??? wiesz już coś????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...