agusiazet Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Bardzo podoba mi się to, co robicie. Może mogłybyście zadziałać w tarnowskim azylu. Mnie tam wyparowała Tarusia, któerej szukałam domu i jej wątek był na Dogo, nie była stara, miała ok 2 lata i oczywiście wg pracowników poszła do adopcji. Nie za bardzo więrzę, bo miała straszne problemy z uszami i nikt jej tyle czasu nie chciał. Oj, te polskie schroniska, w większości to obozy nie azyle!!! Quote
Morgan Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Przyłączam się do Agusi. Największy problem to kontrolowane rozmnażanie suń przebywających w azylu, czyli prowadzenie tam pseudohodowli. Suki stłaczane są w boksach podczas cieczek, następnie do boksów z premedytacją wpuszczane są 1 - 2 psy na kilka dni. Na dzień dzisiejszy kilka suń zapłodnionych w tym samym czasie już urodziło ( również w tym samym czasie ), czyli jest już na bank ok 20 szczeniaków. Pozostałe sunie przebywają czasowo z psami - pomimo pustych boksów. To jest nagminne - odchowane szczeniaki znikają prawie wszystkie naraz - jakiś hurtowy handel czy cuś? Sunie które miały szczeniaki na wiosnę ( spłodzone a jakże w azylu ) znowu są w boksach z psami - pewnie wszyscy czekają na cieczki. Zwykłe maszyny rozpłodowe. Koszmar! Quote
Ksera Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Nie wyrabiamy już na zakręcie, najpierw musimy zakończyć bierzące sprawy, o schronisku w Tarnowie mi już Frotka mówiła. Są tam jakieś rottki? Quote
_Aga_ Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Rottków w tym momencie nie ma.. Jak będą damy natychmiast znać.. A sytuacja może nie jest tak tragiczna jak w Wałbrzychu.. Ale płakać się chce, kiedy się widzi co chwilę suki szczenne, znikające szczeniaki, psy stare i chore.. I wolontariatu nie chcą.. Bo po co?? :shake: Kłamią, oszukują.. Tego jestem pewna.. Quote
Morgan Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 I dodałabym jeszcze znikające psy przed oszczenieniem się ciężarnych suk - po prostu czystka z uwagi na fakt zapotrzebowania na miejsca dla suk ze szczeniakami. Ręce opadają! :placz: Psy chore po prostu sobie są. Zaczynają być "leczone" w momencie zwrócenia na nie uwagi. Pan wet tak ofiarnie "leczy", że do adopcji trafiają chore psy ( przykład collaczki Dzielnej (*)- wyadoptowanej w ostatniej fazie ropomacicza - sunia przez ponad tydzień leżała prawie bez ruchu na betonie - oni mieli to gdzieś, dopiero jak się nią zainteresowałyśmy, zaczęli ją "leczyć" i wydali jako zdrową ) Quote
_Aga_ Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Przepraszam, że zaśmiecamy Wasz wątek :oops: Patrzę i porównuję.. U nas przynajmniej udają, że jest super.. Boksy czyste, psy mają jedzenie, wodę.. Nie ma przepełnienia.. Niby pilnuje się, żeby się psy nie gryzły.. Ale to tylko pozory.. Niestety.. W Wałbrzychu natomiast - koszmar widoczny gołym okiem.. :shake: Biedne psiaki :shake: Mam nadzieję, że ktoś za taką sytuację w końcu odpowie :angryy: Quote
Morgan Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Ksera - w Tarnowie jest tymczasowy azyl dla psów - nie schronisko i na każde pytanie dotyczące nieprawidłowego/dziwnego/sprzecznego z zasadami moralnymi/sprzecznego z prawem dotyczącym schronisk działania z ich strony mają jedną odpowiedź " TO NIE SCHRONISKO, WIĘC PRAWA DOTYCZĄCE SCHRONISK NAS NIE OBOWIĄZUJĄ". Jakież wygodne wytłumaczenie każdej śmierdzącej zagadki. Quote
Apbt_sól Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 Na nich tez mozna bata znaleźć....notujcie szczenne suki i robcie zjcia i kiedy szczeniaków juz nie ma to samo i ja sa tez oczywiscie. Idzcie do urzedu miasta na ich terenie sie to dzieje wie musi jakis bat sie na to znależc. Toz tez mozna powiadomić ale w odpowiedniej chcwli by ich przyłaoac. Myslicie ze u nas tak od razu wyszlo na jaw ze cos sie dzieje, 2 lata temu siedział w kojcu pies z oskalpowaną głowa latały nad nim muchy,i był cały pogryziony i nie przesadzam na starym telefonie miałam jego foto.... zawiadomołam gazety lokalne i telewizje ,ukazał sie 1 artykuł........ Quote
Apbt_sól Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 A jeszcze sie zapytam to w ramach jakich zasad działają??? Bo niewiem... Quote
_Aga_ Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Oprócz tego, że mają jakiś tam "regulamin", według pana pracownika mają jeszcze niepisane prawa, np. takie, że po 3 miesiącach mogą uśpić zdrowego psa, jeśli nikt się nim nie zainteresuje, bo to azyl tymczasowy :crazyeye: Albo np. kiedy jest przepełnienie robią "selekcję" - to są słowa pana pracownika.. Quote
Morgan Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 http://www.zsok.tarnow.pl/ wejdź w opcję Tymczasowy Azyl, a następnie w Informacje Ogólne Tam jest ich statut. Quote
_Aga_ Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Wiem, że musimy same uderzyć.. Przygotujemy pisma, damy znać, że coś wiemy, chcemy lokalną prasę zainteresować, ale oni jakoś mało chętni są na azylowe historie :shake: Quote
malawaszka Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Casia_i_Figa napisał(a):To że nas tam nie lubią nie oznacza że nie bedziemy tam sie pokazywac-bede w czwartek w schronie to będa foty:diabloti: oni sa głupi ale nie aż tak żeby mnie tknąć:razz: :mad: będę baaardzo wdzięczna i olbrzymka też fotki proszę :modla: Quote
Apbt_sól Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 niew znam sie na tym ale jest ktos kto to zatwierdza tam nalezałoby udezyć, ale nie ma nie pisanego prawa o usmiercaniu psa bez powodu...to juz bzdura jakas ..litosci ...dziewczyny udezcie do urzedu miasta na jakiej podstawie to sie nazywa azyl i kto sie tym zajmuje i jakie fundusze posiada i wydatki i cały budzet moze na podstawie tego da sie np, jakos chocby teoretycznie wyliczyc czy dadza rade utrzymać wiecej psów,sa sponsorzy ,azyl mozna przejać - firma. Zasiegnijcia jezyka u jakiejs madrej głowy.... Na bank jest cos nie tak... Quote
Morgan Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Jeżeli chodzi o fundusze, to chyba nie jest najgorzej - pan kierownik śmiga na liczne urlopy i wraca z nich zawsze ślicznie opalony :angryy: Quote
Apbt_sól Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 no i gra... wtakim razie ksigowosc....ile pan kierownik na wynagrodzenia? musza byc granice od do liczby psów w "azylu" a na bank rezerwe maja nie waska... kurna za sterylki sie wziaśc skoro nie jest najgorzej... a moze weci którzy sie zajmuja "azylem" pomoga... inni weci w miescie jako opinie osób postronnych ,niewiem narazie nic innego mi do głowy nie przychodzi... Madra głowa by sie przydała..... Dziewczyny macie watek swoj bo robimy offa , to sie do Was przeniose. A co do wałbrzycha znikneła astka chora skóra-znalazła własciciela Quote
Morgan Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Sterylki - cha cha cha... Brak zaplecza weterynaryjnego - tam są tylko boksy i barak - kanciapa kierownika. Nic więcej. Wet? Następne cha cha cha. Przyjeżdża tylko 1 taz w tygodniu, ogląda psy w boksach i tyle. Miałam go okazję kiedyś poznać - ło jezu co za obleśny i odrażający typ. Aż mną trzepało! Kiedyś była tam suka - strasznie okaleczona zarówno fizycznie jak i psychicznie. Odebrana właścicielowi, który przywiązał ją do płotu i próbował zarąbać siekierą. Z kości przednich łap, przez skórę wystawały jej druty - "pan" w pijackim amoku połamał jej łapy, chyba zawiózł do weta, wet poskładał kości ( zdrutował ) a druty były do wyciągnięcia chyba za jakieś 2 miesiące ( nie pamiętam dokładnie). I co? "pan" nie miał czasu, więc po prawie roku druty same z kości przez skórę zaczęły wychodzić. Jak suka trafiła do azylu - zajął się nią za darmo wet z jednej z tarnowskich lecznic - nie azylowy wet!. Sunia w azylu była agresywna, nieufna, dominująca nad innymi psami. Cały czas warczała i szczekała doskakując do krat. Po ok. 2-3 miesiącach zniknęła "znalazła kochający szczęśliwy dom". Pamiętając jej niechęć do ludzi i agresję - jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Ona zniknęła w tym samym czasie co Tara - onkopodobna sunia o której pisała aguziazet Quote
Agnieszka P Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 No a ja cały czas czekam na newsy z UM Quote
Agnieszka P Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 [LEFT]Słuchajcie Pani Kierownik jeszcze nie złozyła wyjasnień :diabloti: czekamy do 12.00 natomiast bedzie powołana Komisja Rewizyjna do sprawdzenia działanosci schroniska i wiecie co? Chca zebysmy w niej uczestniczyły z Kserą ,no wiec jak mogłybysmy odmówic:mad: sprawdzenia działalności schroniska[/LEFT] Quote
Ksera Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Aga, dlaczego to wszystko musi się dziac tak daleko? Oczywiście, że nie odmówimy. No cóż, miły słyszeć, że jednak ktoś zainteresował sie losem zwierzaczków. Quote
Apbt_sól Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 Miło mi czytać z rana akie wieści, Ciekawe czy urzad zrobi po rewizji. Nie znam sie na krokach prawnych......cholera. Quote
Apbt_sól Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 Dziewczyny kto stanowi o załozeniu placówki TOZ z danym powiacie??? miescie?? Mozecie mi to jakos po krótce przedstawic?? bardzo mnie to ciekawi..:diabloti: Quote
Agnieszka P Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Wyjasnienia juz sa w urzedzie czekam na przefaksowanie Quote
Agnieszka P Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 No i są wyjasnienia .*****:angryy: uspili rottke w pn 15.15 powód zapalenie skóry ,wyciek z oczu guzy na listwie:angryy: :angryy: Niestety nie moge nic wiecej pisac w kazdym razie sami rozumiecie .trudno to nawet nazwać nieprawidłowosciami:angryy: :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.