Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

haha-dobrze-wydam w 4 egzemplarzach na mojej własnej drukarce zrobione najpewniej:) ale zimą bo teraz nie mam czasu.......oby ktos wziął 2 pozostałe.....;)

  • Replies 636
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Norel napisał(a):
haha-dobrze-wydam w 4 egzemplarzach na mojej własnej drukarce zrobione najpewniej:) ale zimą bo teraz nie mam czasu.......oby ktos wziął 2 pozostałe.....;)


Ja myślałam o wydaniu w moim wydawnictwie... Co prawda już nie zaryzykuję nakładu 1500 sztuk, ale 500... Czemu nie!

Posted

Przeczytałam poprzednią książkę - przy nie jednej opowieści się spłakałam. Była pożyczona. Koleżanka ją kupiła, przeczytała i kazała puścić w świat. No to przeczytałam i puściłam. Więc wędruje sobie teraz z rąk do rąk i dostarcza ludziom wzruszeń.

Chętnie kupię kolejną.

Posted

Więc zimą poważnie pomyślimy i Alli pod krytykę poddamy:) Teraz jestem zbyt zapracowana na cokolwiek:(
Główny bohater poczuł się straszliwie zagrożony próba mojego Tz-a który chciał zajżec co ja na kompie robie.Rozpętała się straszliwa pyskówa wspomagana przez Rakiję a zakończona wyścigiem do tapczanu-przy czym obaj-Tz i synio wpadli na niego niemal równocześnie w stylu dobrego bramkarza.Z tym że tz wylądował na dole waląc przy okazji łbem(pardon-głową) o parapet a Mel ułamek sekundy póżniej centralnie na nim. Więcej miejsca nie było bo leżę ja z laptopem i Rakija.... Po czym zalegli przytuleni słodko. Ale długo nie ulezeli bo jednemu przeszkadzało 50 kilo na brzuchu, drugiemu koscisty "materac".:)
Niedlugo chyba będę robić bazarek na nowy-uzywany tapczan-bo ten własie chyba się powoli...rozjeżdża...:)

Posted

cavani napisał(a):
Przeczytałam poprzednią książkę - przy nie jednej opowieści się spłakałam. Była pożyczona. Koleżanka ją kupiła, przeczytała i kazała puścić w świat. No to przeczytałam i puściłam. Więc wędruje sobie teraz z rąk do rąk i dostarcza ludziom wzruszeń.

Chętnie kupię kolejną.


A pieniążki na psy??? Wydaliśmy ją w nadziei, że właśnie nikt jej nie będzie pożyczać, lecz kupować, żeby takie psy jak melutek miały za co żyć...

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
A pieniążki na psy??? Wydaliśmy ją w nadziei, że właśnie nikt jej nie będzie pożyczać, lecz kupować, żeby takie psy jak melutek miały za co żyć...


Allu, ale ja bardzo chętnie kupię, tylko nie wiem gdzie. :oops:

A Ci ludzie, do których książka powędrowała, sami by jej z pewnością nie kupili, a może przy lekturze trochę innym okiem spojrzą na psy w potrzebie - taką mam nadzieję.

Posted

Cięzko pracujemy przy obu stajniach-dziś zakładaliśmy konstrukcję dachu na kucykową.Psy nudza się niemozliwie. Mel szuka wszelkich mozliwości zabawy-zaczał Herbę zaczepiać (Rakija jakoś nie budzi ochoty do zabawy...) Obskakiwał babke,przymilał się, babka wyluzowała jakoś i przybrała pozę chciałabym choć boję sie... Mel w lansadach,to skubaneczka w szyje, to w uszko, to szturchaniec w bok, babka czasem podskok i pac go łapą i znów stoi z uszkami w górze. Oj mielismy zabawę bo i 100 lat babki bawiącej się (jak na nia to zabawa) nie widziałam i Mel sie rozbrykał, tylko Rakiję musiałam dyskretnie przytrzymywać bo jej normalne zachowanie to wpaśc z warkotem między wódkę a zakaskę i rozgonic towarzystwo.
o i fajnie było póki Mel się nie rozochocił i nie skoczył na Herbę w pozycji dominacyjnej.Babka wydała skowyt siadając,natychmiast półobrotem zrzuciła samczyka i spuściła mu łomot aż zatrzymał się na żywopłocie. Był zupełnie ogłupiały, ale babka sie zraziła i przez cały dzień na ewentualne próby zabawy reagowała warczeniem i szybkim krótkim strzałem zębami. Nauczy się pan Melut ze do starszych pań nie startuje się od tyłu:)
Rakiję mija z grubsza z daleka więc tu zabawa specjalnie nam nie grozi choć kluska i tak ma więcej dni super rozlużnionych i rozbrykanych niż ponuro/agresywnych.
A teraz chrapiemy grupowo i chyba i mnie czas odespać dzienną aktywność :)

Posted

Jasne! czwarty dog w maleńkim mieszkaniu i nawet zębów w ścianę z głodu bym nie wsadziła bo drewniana a nie tynk.....:eviltong:
ale jakbym nie brała "coniebądż" to pewnie byłby jakis szczeniaczek a nie tłusta sucz którą co chwila coś złości:evil_lol: ale co tu gdybać-jakby babcia miała wąsy....to by miała pręgowanego doga a nie czarnuchy:loveu:
Babcia starzeje się-bardzo...widzę w niej ogromne zmiany,cieszymy się chwilami które sa nie mysląc o nowych psach czy przyszłości.Liczy się dzisiaj.

Posted

Nie-nie pyta-tak jak chyba i o inne//////.......... a ja grzebię przy stajniach,wożę sie po lekarzach a w przerwach całuje ryjki;) Niedawno wróciłam własnie,akurat mi pod szpitalem się tir wywalił z cegłą-przywaliło kierowce,wszystko pozamykane a ja na wazne badanie na godzine.. w końcu jakoś osiedlami dojechałam od tyłu gubiac sie tylko lekko.. teraz oczy mi się zamykają a Mel słodko chrapie mi w pachę utrudniAJĄC NAPISANIE CZEGOKOLWIEK:)

Posted

tiaaaaaa- ja w tym życiu to juz nie mam nic do powiedzenia...ciągle coś SOBIE mnie wybiera, ja juz nie/stety nie mam takiej możliwości....;)

Tak-Melman kocha wtulic mi się pod pachę i tak spać-gorzej bo się właśnie najadł kucowego łajna i tak capi że sie odwróciłam od niego czterema literami, ryja mu płukać nie mam weny i tak niedługo pójdziemy spac to sie wyniesie do siebie....
ale już niedługo:) niedługo odgrodzę kuce i aromatu będa żaaaaaadko!

szkoda ze tego nie widzicie-babka nie zniosła samotności i wlazła na tapczan gdzie lezę ja Mel i Rakija,Mel ja zwarczał, ale przeczekała i jakoś sie wcisneła.Teraz wszystkie spią-ja wzdłuż,przy moim boku w poprzek w kłebek Mel i wzdłuż moich nóg jak śledzie przytulone babka i Raki. Zdjęcie byłoby przecudowne,ale cóz-sama w domu jestem....

Posted

Moje wariaty nie pozwoliłyby wynieśc mi się gdzieś na górę:-))
Twardo śpią ze mną wszystki,nie jest za wygodnie,ale ciepło i przyjemnie:-))Specjalnie zamówiłam wielkie łoże,żebyśmy się pomiesciły

Posted

[quote name='Norel']tiaaaaaa- ja w tym życiu to juz nie mam nic do powiedzenia...ciągle coś SOBIE mnie wybiera, ja juz nie/stety nie mam takiej możliwości....;)



szkoda ze tego nie widzicie-babka nie zniosła samotności i wlazła na tapczan gdzie lezę ja Mel i Rakija,Mel ja zwarczał, ale przeczekała i jakoś sie wcisneła.Teraz wszystkie spią-ja wzdłuż,przy moim boku w poprzek w kłebek Mel i wzdłuż moich nóg jak śledzie przytulone babka i Raki. Zdjęcie byłoby przecudowne,ale cóz-sama w domu jestem....[/QUOTE]
Bo Ty ZA dobra kobieta jesteś:-))
Uwielbiam takie obrazki,prawie Was widzę:-))

Posted

ale moje tak ze mna śpia tylko jak siedzę(??)lezę(?) na laptopie-czy może raczej pod nim majac go brzuchu i grzebiąc w necie. Jak rozkładam pościel psy wiedzą że won tylko babka ze mna śpi-mam mocne postanowienie że to ostatni dog w poscieli(te kłaki!!!! zwł jak się kremem posmaruje;) ) czasami jednak zdaza sie że Mel wskoczy albo w nocy albo całkowicie rano-w nocy szybko schodzi, a rano lubi przytulanki. rakija respektuje posciel o tyle że rano Herba ze mną lezy a z boku podchodzi raki i Mel i oba wala mi łby na tułów możliwie blisko głowy,czesto Mel stosuje tu tak zwane pocieranie uszu-czyli wierci głową-czaszką mocno uciskając i pchając a Raki dowala na płasko mocno oglucony ryj dociskając przynajmniej 10kg.Budzę sie bardzo radykalnie.... Zwł kiedy Mel zacznie do tego śpiewać a ostatnio Rakija zaczyna mu bardzo głośno i cienko wtórować,Herba zaczyna warczeć i szczekac i robi sie taki jazgot że trupa by poderwało! Czasami marze o tych dawnych cichych porankach ze świergote ptaków mających gniazda nad oknem w podsufitce.....
Teraz moje stado piłuje mordy na dworze zgodnym chórem-rozdarte mi się te zwierzaki zrobiły niemożliwie-Melut ze swoim wyciem i jazgotem zaraził baby.....

Posted

po rozładunku desek trzeba rozprostować plecy-oczywiscie samotnie się nie da.... siebie wymazałam nieco-na psy patrzec;)



pobawiłam sie z kundlami szczotką ryzowa-Herbie sie trasznie spodobało-ale Mel najpierw wpadł w panikę że go biję....(poklepywałam je a Herba atakowała szczotkę a Rakija Herbę;) ) dopiero jak zobaczył ze sucze sie bawia to sie rozlużnił,ale zabawa mu nei pasowała i tylko asystowała=za to babula trzymała za miękką część bezzębymi dziąsłami i dumnie biegała po całym sadzie..był tylko straszny problem zeby jej jednak tą zabawke odebrać....

Posted

[quote name='Norel']po rozładunku desek trzeba rozprostować plecy-oczywiscie samotnie się nie da.... siebie wymazałam nieco-na psy patrzec;)



[QUOTE]

ależ cudny obrazek :) za wygodnie to chyba Norel nie ma , ale widać , że miłość kwitnie :)

Posted

oj tam wygoda....choć w sumie wcale nie jest żle;) A jak zaczna wszystkie chrapać to zasypiam w sekundę........

Alla,Maryna- ja wam dam kontrast!!! Moze kiedyś będę mieć w życiu moment że to ja wybiore psa, a nie on mnie, wtedy bedzie szansa na pręgusa,żółtka czy merla.A na razie wybierają mnie takie paskudy czarne i co kolejna to bardziej "w typie" :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...