Norel Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 haha-dobrze-wydam w 4 egzemplarzach na mojej własnej drukarce zrobione najpewniej:) ale zimą bo teraz nie mam czasu.......oby ktos wziął 2 pozostałe.....;) Quote
Alla Chrzanowska Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Norel napisał(a):haha-dobrze-wydam w 4 egzemplarzach na mojej własnej drukarce zrobione najpewniej:) ale zimą bo teraz nie mam czasu.......oby ktos wziął 2 pozostałe.....;) Ja myślałam o wydaniu w moim wydawnictwie... Co prawda już nie zaryzykuję nakładu 1500 sztuk, ale 500... Czemu nie! Quote
cavani Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Przeczytałam poprzednią książkę - przy nie jednej opowieści się spłakałam. Była pożyczona. Koleżanka ją kupiła, przeczytała i kazała puścić w świat. No to przeczytałam i puściłam. Więc wędruje sobie teraz z rąk do rąk i dostarcza ludziom wzruszeń. Chętnie kupię kolejną. Quote
Norel Posted September 23, 2011 Author Posted September 23, 2011 Więc zimą poważnie pomyślimy i Alli pod krytykę poddamy:) Teraz jestem zbyt zapracowana na cokolwiek:( Główny bohater poczuł się straszliwie zagrożony próba mojego Tz-a który chciał zajżec co ja na kompie robie.Rozpętała się straszliwa pyskówa wspomagana przez Rakiję a zakończona wyścigiem do tapczanu-przy czym obaj-Tz i synio wpadli na niego niemal równocześnie w stylu dobrego bramkarza.Z tym że tz wylądował na dole waląc przy okazji łbem(pardon-głową) o parapet a Mel ułamek sekundy póżniej centralnie na nim. Więcej miejsca nie było bo leżę ja z laptopem i Rakija.... Po czym zalegli przytuleni słodko. Ale długo nie ulezeli bo jednemu przeszkadzało 50 kilo na brzuchu, drugiemu koscisty "materac".:) Niedlugo chyba będę robić bazarek na nowy-uzywany tapczan-bo ten własie chyba się powoli...rozjeżdża...:) Quote
Alla Chrzanowska Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 cavani napisał(a):Przeczytałam poprzednią książkę - przy nie jednej opowieści się spłakałam. Była pożyczona. Koleżanka ją kupiła, przeczytała i kazała puścić w świat. No to przeczytałam i puściłam. Więc wędruje sobie teraz z rąk do rąk i dostarcza ludziom wzruszeń. Chętnie kupię kolejną. A pieniążki na psy??? Wydaliśmy ją w nadziei, że właśnie nikt jej nie będzie pożyczać, lecz kupować, żeby takie psy jak melutek miały za co żyć... Quote
arabiansaneta Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Niezależnie od tego na psy nie żalujemy. Quote
cavani Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Alla Chrzanowska napisał(a):A pieniążki na psy??? Wydaliśmy ją w nadziei, że właśnie nikt jej nie będzie pożyczać, lecz kupować, żeby takie psy jak melutek miały za co żyć... Allu, ale ja bardzo chętnie kupię, tylko nie wiem gdzie. :oops: A Ci ludzie, do których książka powędrowała, sami by jej z pewnością nie kupili, a może przy lekturze trochę innym okiem spojrzą na psy w potrzebie - taką mam nadzieję. Quote
Norel Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Cięzko pracujemy przy obu stajniach-dziś zakładaliśmy konstrukcję dachu na kucykową.Psy nudza się niemozliwie. Mel szuka wszelkich mozliwości zabawy-zaczał Herbę zaczepiać (Rakija jakoś nie budzi ochoty do zabawy...) Obskakiwał babke,przymilał się, babka wyluzowała jakoś i przybrała pozę chciałabym choć boję sie... Mel w lansadach,to skubaneczka w szyje, to w uszko, to szturchaniec w bok, babka czasem podskok i pac go łapą i znów stoi z uszkami w górze. Oj mielismy zabawę bo i 100 lat babki bawiącej się (jak na nia to zabawa) nie widziałam i Mel sie rozbrykał, tylko Rakiję musiałam dyskretnie przytrzymywać bo jej normalne zachowanie to wpaśc z warkotem między wódkę a zakaskę i rozgonic towarzystwo. o i fajnie było póki Mel się nie rozochocił i nie skoczył na Herbę w pozycji dominacyjnej.Babka wydała skowyt siadając,natychmiast półobrotem zrzuciła samczyka i spuściła mu łomot aż zatrzymał się na żywopłocie. Był zupełnie ogłupiały, ale babka sie zraziła i przez cały dzień na ewentualne próby zabawy reagowała warczeniem i szybkim krótkim strzałem zębami. Nauczy się pan Melut ze do starszych pań nie startuje się od tyłu:) Rakiję mija z grubsza z daleka więc tu zabawa specjalnie nam nie grozi choć kluska i tak ma więcej dni super rozlużnionych i rozbrykanych niż ponuro/agresywnych. A teraz chrapiemy grupowo i chyba i mnie czas odespać dzienną aktywność :) Quote
Alla Chrzanowska Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Tu: www.as2.pl Książkę sprzedaje wydawnictwo, które ją wydało i pieniązki przekazuje na fundacje Dogi Adopcje i S.O.S. dla Zwierząt. Quote
Maryna Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Daga,a może pomyślałabyś o kolejnym, młodym dogu-Mel miałby kompana.Nie,żartowałam;-)) Quote
Norel Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Jasne! czwarty dog w maleńkim mieszkaniu i nawet zębów w ścianę z głodu bym nie wsadziła bo drewniana a nie tynk.....:eviltong: ale jakbym nie brała "coniebądż" to pewnie byłby jakis szczeniaczek a nie tłusta sucz którą co chwila coś złości:evil_lol: ale co tu gdybać-jakby babcia miała wąsy....to by miała pręgowanego doga a nie czarnuchy:loveu: Babcia starzeje się-bardzo...widzę w niej ogromne zmiany,cieszymy się chwilami które sa nie mysląc o nowych psach czy przyszłości.Liczy się dzisiaj. Quote
Norel Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Nie-nie pyta-tak jak chyba i o inne//////.......... a ja grzebię przy stajniach,wożę sie po lekarzach a w przerwach całuje ryjki;) Niedawno wróciłam własnie,akurat mi pod szpitalem się tir wywalił z cegłą-przywaliło kierowce,wszystko pozamykane a ja na wazne badanie na godzine.. w końcu jakoś osiedlami dojechałam od tyłu gubiac sie tylko lekko.. teraz oczy mi się zamykają a Mel słodko chrapie mi w pachę utrudniAJĄC NAPISANIE CZEGOKOLWIEK:) Quote
tu_ania_tu Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 widać, ze on uwielbia to zasypienie pod pachą:loveu: Quote
Maryna Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Mel spokojny , szczęśliwy i wyluzowany:-))Ma taki cudowny dom.... Quote
Norel Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 tiaaaaaa- ja w tym życiu to juz nie mam nic do powiedzenia...ciągle coś SOBIE mnie wybiera, ja juz nie/stety nie mam takiej możliwości....;) Tak-Melman kocha wtulic mi się pod pachę i tak spać-gorzej bo się właśnie najadł kucowego łajna i tak capi że sie odwróciłam od niego czterema literami, ryja mu płukać nie mam weny i tak niedługo pójdziemy spac to sie wyniesie do siebie.... ale już niedługo:) niedługo odgrodzę kuce i aromatu będa żaaaaaadko! szkoda ze tego nie widzicie-babka nie zniosła samotności i wlazła na tapczan gdzie lezę ja Mel i Rakija,Mel ja zwarczał, ale przeczekała i jakoś sie wcisneła.Teraz wszystkie spią-ja wzdłuż,przy moim boku w poprzek w kłebek Mel i wzdłuż moich nóg jak śledzie przytulone babka i Raki. Zdjęcie byłoby przecudowne,ale cóz-sama w domu jestem.... Quote
Alla Chrzanowska Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Ja przy trójce dogów wymiękłam. Kupiłam piętrowe łóżko, spię na górze, a one kotłują się pode mną. No tylko czasami mam w nocy huśtawkę, jak się tam tasują... Quote
Maryna Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Moje wariaty nie pozwoliłyby wynieśc mi się gdzieś na górę:-)) Twardo śpią ze mną wszystki,nie jest za wygodnie,ale ciepło i przyjemnie:-))Specjalnie zamówiłam wielkie łoże,żebyśmy się pomiesciły Quote
Maryna Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='Norel']tiaaaaaa- ja w tym życiu to juz nie mam nic do powiedzenia...ciągle coś SOBIE mnie wybiera, ja juz nie/stety nie mam takiej możliwości....;) szkoda ze tego nie widzicie-babka nie zniosła samotności i wlazła na tapczan gdzie lezę ja Mel i Rakija,Mel ja zwarczał, ale przeczekała i jakoś sie wcisneła.Teraz wszystkie spią-ja wzdłuż,przy moim boku w poprzek w kłebek Mel i wzdłuż moich nóg jak śledzie przytulone babka i Raki. Zdjęcie byłoby przecudowne,ale cóz-sama w domu jestem....[/QUOTE] Bo Ty ZA dobra kobieta jesteś:-)) Uwielbiam takie obrazki,prawie Was widzę:-)) Quote
Norel Posted October 6, 2011 Author Posted October 6, 2011 ale moje tak ze mna śpia tylko jak siedzę(??)lezę(?) na laptopie-czy może raczej pod nim majac go brzuchu i grzebiąc w necie. Jak rozkładam pościel psy wiedzą że won tylko babka ze mna śpi-mam mocne postanowienie że to ostatni dog w poscieli(te kłaki!!!! zwł jak się kremem posmaruje;) ) czasami jednak zdaza sie że Mel wskoczy albo w nocy albo całkowicie rano-w nocy szybko schodzi, a rano lubi przytulanki. rakija respektuje posciel o tyle że rano Herba ze mną lezy a z boku podchodzi raki i Mel i oba wala mi łby na tułów możliwie blisko głowy,czesto Mel stosuje tu tak zwane pocieranie uszu-czyli wierci głową-czaszką mocno uciskając i pchając a Raki dowala na płasko mocno oglucony ryj dociskając przynajmniej 10kg.Budzę sie bardzo radykalnie.... Zwł kiedy Mel zacznie do tego śpiewać a ostatnio Rakija zaczyna mu bardzo głośno i cienko wtórować,Herba zaczyna warczeć i szczekac i robi sie taki jazgot że trupa by poderwało! Czasami marze o tych dawnych cichych porankach ze świergote ptaków mających gniazda nad oknem w podsufitce..... Teraz moje stado piłuje mordy na dworze zgodnym chórem-rozdarte mi się te zwierzaki zrobiły niemożliwie-Melut ze swoim wyciem i jazgotem zaraził baby..... Quote
Norel Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 po rozładunku desek trzeba rozprostować plecy-oczywiscie samotnie się nie da.... siebie wymazałam nieco-na psy patrzec;) pobawiłam sie z kundlami szczotką ryzowa-Herbie sie trasznie spodobało-ale Mel najpierw wpadł w panikę że go biję....(poklepywałam je a Herba atakowała szczotkę a Rakija Herbę;) ) dopiero jak zobaczył ze sucze sie bawia to sie rozlużnił,ale zabawa mu nei pasowała i tylko asystowała=za to babula trzymała za miękką część bezzębymi dziąsłami i dumnie biegała po całym sadzie..był tylko straszny problem zeby jej jednak tą zabawke odebrać.... Quote
Maryna Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Rozczulające!!Słodkie!! Bezwzględnie brakuje jakiegoś żółtka dla kontrastu;-)) Quote
shy Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 [quote name='Norel']po rozładunku desek trzeba rozprostować plecy-oczywiscie samotnie się nie da.... siebie wymazałam nieco-na psy patrzec;) [QUOTE] ależ cudny obrazek :) za wygodnie to chyba Norel nie ma , ale widać , że miłość kwitnie :) Quote
Norel Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 oj tam wygoda....choć w sumie wcale nie jest żle;) A jak zaczna wszystkie chrapać to zasypiam w sekundę........ Alla,Maryna- ja wam dam kontrast!!! Moze kiedyś będę mieć w życiu moment że to ja wybiore psa, a nie on mnie, wtedy bedzie szansa na pręgusa,żółtka czy merla.A na razie wybierają mnie takie paskudy czarne i co kolejna to bardziej "w typie" :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.