Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale jest też miły aspekt stada z samcem tak komunikatywnym jak Melman- od jakiegoś tygodnia wydaje mi się że w końcu otworzyła się(oczywiscie jak na nia....) Rakija-suka którą ciężko było do końca zrozumiec,nieco autystyczna,często agresywna w formie obronnej-ale naprawdę ciężka we współzyciu i kochaniu..... Teraz stała się zdecydowanie i nagle bardziej otwarta-prawie nie dryga nerwowo na dotyk,sama sie czesto przychodzi pieścic(wczesniej żadko i...dziwnie-łatwo przeradzało sie to w złosc),inicjuje ze mną coś w rodzaju zabawy-dalej opartej na warczeniu i podgryzaniu ale w innej tonacji i z wesołym wzrokiem (w dawnej tonacji to Herba od razu przerywała te "zabawy" odpychając Raki ode mnie ewidentnie w obroie, zjeżona).Bawi się trochę z Melem i naprawdę dużo-dużo więcej ze mną przytula.Co mnie ogromnie cieszy:) bo nie potrafiłam dotrzeć do jej dziwnej psychiki nie wiedząc co z nią się działo zanim zwyrodnialec przywiązał ją w lesie......

  • Replies 636
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No bo stado to jest to:-))
A tak zupełnie poważnie to nie do przecenienia są kontakty psio-psie,jak nawzajem się uczą,bawią ,komunikują.
Cmoczki dla Rakii,dzielna dziewczynka

Posted

Biedne psiaki....kiedys takie "modne" teraz chyba niespecjalnie....sporadycznie widze jakiegoś w miescie...

Jesteśmy wszyscy umęczeni deszczem i dokładnie zalani-wybiegi ale i ogród wyglądają jak pola ryżowe-woda stoi, wyzsze warzywa-jak kukurydza-zaczynają się...przewracać w rozmiękłej ziemi...

Przechwaliłam ze nie pada-chwilę nie padało a potem nadrobiło bardzo dokładnie-ale zdążyłam zrobić znudzonemu Melowi zdjęcie na tle rabatki z hostami, trawy jak widać nie ma jak skosić...

Posted

ja tez zauwazylam mniej dogow.. teraz na mojej dzielnicy to tylko husky, badz jorki i od niedawna 3 pekinczyki...
kiedys w moim bloku mieszkal dog. Na ostatnim pietrze, pamietam jak wszyscy slyszeli ze rano schodzil na spacer :D
Ale dozyl swoje 10 czy tam 11 lat i jakas choroba go załatwiła :(

Posted

[quote name='Norel']Biedne psiaki....kiedys takie "modne" teraz chyba niespecjalnie....sporadycznie widze jakiegoś w miescie...

Jesteśmy wszyscy umęczeni deszczem i dokładnie zalani-wybiegi ale i ogród wyglądają jak pola ryżowe-woda stoi, wyzsze warzywa-jak kukurydza-zaczynają się...przewracać w rozmiękłej ziemi...

Przechwaliłam ze nie pada-chwilę nie padało a potem nadrobiło bardzo dokładnie-ale zdążyłam zrobić znudzonemu Melowi zdjęcie na tle rabatki z hostami, trawy jak widać nie ma jak skosić...



I nie wiem, czym bardziej się zachwycać Melem, czy hostami? Chyba jednak Melem, bo dzięki zakupom na Twoich Dag bazarkach hosty też mam niezłe, a w przyszłym roku wierzę, że dorównają tym na zdjęciu.

Posted

a róznie mieszkałam,ale w mieście;) z grubsza.

Allu-jak duzo wody to za 2 lata dorosna,tylko wiekszość zielonych wczesniej kwitnie. Jak dożyjemy to może variegaty utne na jesieny bazarek-na razie jest tak mokro i grzybowo w powietrzu że połowa robionych sadzonek mi...zgniła...

Posted

Maryna napisał(a):
Jak to się dzieje,że masz takie piękne kwiaty ,u mnie dziewuchy nie dośc,że włażą kopytami,to jeszcze kopią doły :-))

Maryna, Dagmara konie trzyma pewnie w zagrodzie :D

Posted

Konie "trzymam" na pastwisku....-ale kucki chodza po ogrodzie-depcza,właża kopytami i podgryzają;) ale nie dają rady całości zadeptać.... Natomiast psy też depczą-jak nie wiecej bo jeszcze dupska kładą łamiąc roślinki(kuce jednak nie kłada się w nie...) na szczescie nie kopią-nie znosze kopiących psów:)
Młody ogródek na pewno gorzej znosi takie rzeczy-natomiast u mnie po prostu co jakiś czas coś z ogrodu "znika" dosadza sie w to miejsce coś odporniejszego lub kolejne...i tak po troszku wymiana idzie bo czasem moje marzenia sa za delikatne na tą zwierzeca pielęgnację....

Ale mam zakusy na odgrodzenie w tym roku sadu kucom,ogrodu osobno a podwórka psom(ogród tylko ze mnę-pod kontrolą).....chodzi nie tyle o zniszczenia co o....łatwość zbierania kup-bo teraz przypomina to mniej wiecej poszukiwanie zaginionej arki........(powierzchnia i zazielenienie....)

Gabi w rabatce......

Posted

No tak,czyli nie ma innego wyjścia jak dosadzac,dosadzac..
Kucyk?się komponuje bosko!!
Miej na przyszłośc na uwadze moje niedowidzenie i daj większe zdjęcia:-))Proooszę

Posted

Wsadziłam Ci większe;)
Melut dzisiaj zasmakował w śliweczkach, bawilismy się najpierw podgniłymi aż rzuciłam dojzała i dobra i Mel wszamał ją z luboscią.A potem ja mu rzucałam a on chwytał w powietrzu z wyskoku i zjadał az mu piana z pyska bokami leciała:)

Posted

Zjadał-tak jak i zjadał pestki wcinajac czereśnie spod drzew wcześniej.....Drugiego końca nie oglądałam:) ale na pewno wyszły-nic mu nie jest i nie było wiec nie przejmuje się...Miałam kiedyś sunię która sama sobie zrywała z drzewek owoce-ale ona obgryzała wkoło pestki właśnie,Mel sie tak nie rozdrabnia....

Posted

Widzę!!Dzięki:-)) Gabi to prawdziwa miss:-))I w jakich cudnych okolicznościach przyrody:-))
Moje też czasem zjadają owocki pestkowe-oglądam drugi koniec-zawsze wychodzą:-))Co prawda nigdy nie liczyłam,czy wszystko;-))
Norel,podpowiedz,jakie kwiatki/najlepiej wieloletnie/pachną mocno i przepięknie?Sąsiadka kupiła mi wiosną ,miały byc takie właśnie mocnopachnące,nawet efektownie kwitną,ale śmierdzą zgniłym zielskiem.Sorki,że tak u Mela prywatę przemycam:-))

Posted

hehe-grunt to ze wątek na górze...
no pachnace wieloletnie to np krzewy/drzewa-bzy, jaśminowce,budleje,amorfa,niektóre magnolie,robinie.Z kwiatów np powojniki niektóre,wiciokrzewy(zwł caprifolium),piwonie,niektóre liliowce,floksy,lilie...... a moze zakup sobie na moim bazarku płyte pachnący ogród i będziesz mieć wsio ze zdjeciami:)......

Posted

Dzięki.Mam kilka albumów i książek /mąż jest na etapie kupowania,mam nadzieję ,że i na czytanie przyjdzie pora/Ja nie mam czasu zajrzec-rośliny to jednak nie jest moja pasja.Chociaż z drugiej strony marzy mi się czasem taki baśniowy ogród ,ale przy psach to i tak niemożliwe,a poza tym musiałby się sam posadzic i sam sobą zajmowac/ten ogród/:-))U nas szeroko pojętą roślinnością,zajmuje się mąż,a preferuje głównie iglaki.Mnie się tyko kołaczą myśli o kwiatkach i na tym narazie się kończy:-))Namotałam strasznie ,ale nie będę już poprawiac ,bo pogorszę:-))Nie jestem dziś zbyt przytomna.

Posted

Moja Lenka zrywała jezykiem maliny-nigdy się nie pomyliła i zawsze dojżałe wybrała:)

Maryna-znaczy mam rozumieć ze ja nie mam psów dlatego mam ogród??? przypomnę mam 4 i 2 kuce wielkości doga ale 3x cieższe.....więc raczej to mozliwe......;)

Iglaki moga być ale same...to smętek,jak gołe pomalowane na biało ściany w domu..... do tego jak się pojawi pies-samiec albo mrożne wiatry to zaraz sa pięknie żółto-brazowe.....:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...