Norel Posted July 29, 2011 Author Posted July 29, 2011 Ale jest też miły aspekt stada z samcem tak komunikatywnym jak Melman- od jakiegoś tygodnia wydaje mi się że w końcu otworzyła się(oczywiscie jak na nia....) Rakija-suka którą ciężko było do końca zrozumiec,nieco autystyczna,często agresywna w formie obronnej-ale naprawdę ciężka we współzyciu i kochaniu..... Teraz stała się zdecydowanie i nagle bardziej otwarta-prawie nie dryga nerwowo na dotyk,sama sie czesto przychodzi pieścic(wczesniej żadko i...dziwnie-łatwo przeradzało sie to w złosc),inicjuje ze mną coś w rodzaju zabawy-dalej opartej na warczeniu i podgryzaniu ale w innej tonacji i z wesołym wzrokiem (w dawnej tonacji to Herba od razu przerywała te "zabawy" odpychając Raki ode mnie ewidentnie w obroie, zjeżona).Bawi się trochę z Melem i naprawdę dużo-dużo więcej ze mną przytula.Co mnie ogromnie cieszy:) bo nie potrafiłam dotrzeć do jej dziwnej psychiki nie wiedząc co z nią się działo zanim zwyrodnialec przywiązał ją w lesie...... Quote
tu_ania_tu Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 a my znowu handlujemy http://www.dogomania.pl/threads/212071-To-i-Owo-nr-2-MARTENSY-ciuchy-ksi%C4%85%C5%BCki-telefony-Stow-Dogi-Adopcje-do-10.08-g-22?p=17353514#post17353514 Quote
Alla Chrzanowska Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Właśnie wróciłam, nie wiem, jak to wszystko ogarnę po 2 tygodniach, ale sprawdzam, co u Melutka Quote
Maryna Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 No bo stado to jest to:-)) A tak zupełnie poważnie to nie do przecenienia są kontakty psio-psie,jak nawzajem się uczą,bawią ,komunikują. Cmoczki dla Rakii,dzielna dziewczynka Quote
Equus Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 kurcze, że takich fajnych, rozsądnych, radzących sobie z problemami tymczasów nie ma dla pudli... Quote
Norel Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 Biedne psiaki....kiedys takie "modne" teraz chyba niespecjalnie....sporadycznie widze jakiegoś w miescie... Jesteśmy wszyscy umęczeni deszczem i dokładnie zalani-wybiegi ale i ogród wyglądają jak pola ryżowe-woda stoi, wyzsze warzywa-jak kukurydza-zaczynają się...przewracać w rozmiękłej ziemi... Przechwaliłam ze nie pada-chwilę nie padało a potem nadrobiło bardzo dokładnie-ale zdążyłam zrobić znudzonemu Melowi zdjęcie na tle rabatki z hostami, trawy jak widać nie ma jak skosić... Quote
Wadercia Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 ja tez zauwazylam mniej dogow.. teraz na mojej dzielnicy to tylko husky, badz jorki i od niedawna 3 pekinczyki... kiedys w moim bloku mieszkal dog. Na ostatnim pietrze, pamietam jak wszyscy slyszeli ze rano schodzil na spacer :D Ale dozyl swoje 10 czy tam 11 lat i jakas choroba go załatwiła :( Quote
Alla Chrzanowska Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 [quote name='Norel']Biedne psiaki....kiedys takie "modne" teraz chyba niespecjalnie....sporadycznie widze jakiegoś w miescie... Jesteśmy wszyscy umęczeni deszczem i dokładnie zalani-wybiegi ale i ogród wyglądają jak pola ryżowe-woda stoi, wyzsze warzywa-jak kukurydza-zaczynają się...przewracać w rozmiękłej ziemi... Przechwaliłam ze nie pada-chwilę nie padało a potem nadrobiło bardzo dokładnie-ale zdążyłam zrobić znudzonemu Melowi zdjęcie na tle rabatki z hostami, trawy jak widać nie ma jak skosić... I nie wiem, czym bardziej się zachwycać Melem, czy hostami? Chyba jednak Melem, bo dzięki zakupom na Twoich Dag bazarkach hosty też mam niezłe, a w przyszłym roku wierzę, że dorównają tym na zdjęciu. Quote
tu_ania_tu Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 ależ ty masz ogród! Dagmara a gdzie ty mieszkalaś zanim zamieszkałaś tutaj? Quote
Norel Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 a róznie mieszkałam,ale w mieście;) z grubsza. Allu-jak duzo wody to za 2 lata dorosna,tylko wiekszość zielonych wczesniej kwitnie. Jak dożyjemy to może variegaty utne na jesieny bazarek-na razie jest tak mokro i grzybowo w powietrzu że połowa robionych sadzonek mi...zgniła... Quote
Alla Chrzanowska Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Wiem coś o tym, bo w tym roku nie będę miała gorszku na zimę - wygnił na grządce... Na szczęście ogród kwiatowy mam trochę wyżej, więc kwiaty się trzymają. Quote
Norel Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 zapraszam na bazar dla prawdziwych mężczyzn i ...prawdziwych kobiet;) http://www.dogomania.pl/threads/212133-Dla-PRAWDZIWYCH-MĘŻCZYZN-I-PRAWDZIWYCH-KOBIET-na-dogi-do-14.sierpnia?p=17357902#post17357902 Quote
Maryna Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Jak to się dzieje,że masz takie piękne kwiaty ,u mnie dziewuchy nie dośc,że włażą kopytami,to jeszcze kopią doły :-)) Quote
tu_ania_tu Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Maryna napisał(a):Jak to się dzieje,że masz takie piękne kwiaty ,u mnie dziewuchy nie dośc,że włażą kopytami,to jeszcze kopią doły :-)) Maryna, Dagmara konie trzyma pewnie w zagrodzie :D Quote
Norel Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Konie "trzymam" na pastwisku....-ale kucki chodza po ogrodzie-depcza,właża kopytami i podgryzają;) ale nie dają rady całości zadeptać.... Natomiast psy też depczą-jak nie wiecej bo jeszcze dupska kładą łamiąc roślinki(kuce jednak nie kłada się w nie...) na szczescie nie kopią-nie znosze kopiących psów:) Młody ogródek na pewno gorzej znosi takie rzeczy-natomiast u mnie po prostu co jakiś czas coś z ogrodu "znika" dosadza sie w to miejsce coś odporniejszego lub kolejne...i tak po troszku wymiana idzie bo czasem moje marzenia sa za delikatne na tą zwierzeca pielęgnację.... Ale mam zakusy na odgrodzenie w tym roku sadu kucom,ogrodu osobno a podwórka psom(ogród tylko ze mnę-pod kontrolą).....chodzi nie tyle o zniszczenia co o....łatwość zbierania kup-bo teraz przypomina to mniej wiecej poszukiwanie zaginionej arki........(powierzchnia i zazielenienie....) Gabi w rabatce...... Quote
Maryna Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 No tak,czyli nie ma innego wyjścia jak dosadzac,dosadzac.. Kucyk?się komponuje bosko!! Miej na przyszłośc na uwadze moje niedowidzenie i daj większe zdjęcia:-))Proooszę Quote
Norel Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Wsadziłam Ci większe;) Melut dzisiaj zasmakował w śliweczkach, bawilismy się najpierw podgniłymi aż rzuciłam dojzała i dobra i Mel wszamał ją z luboscią.A potem ja mu rzucałam a on chwytał w powietrzu z wyskoku i zjadał az mu piana z pyska bokami leciała:) Quote
arabiansaneta Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 A co robił z pestkami? Wypluwał czy drugim końcem wyszły? Quote
Norel Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Zjadał-tak jak i zjadał pestki wcinajac czereśnie spod drzew wcześniej.....Drugiego końca nie oglądałam:) ale na pewno wyszły-nic mu nie jest i nie było wiec nie przejmuje się...Miałam kiedyś sunię która sama sobie zrywała z drzewek owoce-ale ona obgryzała wkoło pestki właśnie,Mel sie tak nie rozdrabnia.... Quote
Maryna Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Widzę!!Dzięki:-)) Gabi to prawdziwa miss:-))I w jakich cudnych okolicznościach przyrody:-)) Moje też czasem zjadają owocki pestkowe-oglądam drugi koniec-zawsze wychodzą:-))Co prawda nigdy nie liczyłam,czy wszystko;-)) Norel,podpowiedz,jakie kwiatki/najlepiej wieloletnie/pachną mocno i przepięknie?Sąsiadka kupiła mi wiosną ,miały byc takie właśnie mocnopachnące,nawet efektownie kwitną,ale śmierdzą zgniłym zielskiem.Sorki,że tak u Mela prywatę przemycam:-)) Quote
Norel Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 hehe-grunt to ze wątek na górze... no pachnace wieloletnie to np krzewy/drzewa-bzy, jaśminowce,budleje,amorfa,niektóre magnolie,robinie.Z kwiatów np powojniki niektóre,wiciokrzewy(zwł caprifolium),piwonie,niektóre liliowce,floksy,lilie...... a moze zakup sobie na moim bazarku płyte pachnący ogród i będziesz mieć wsio ze zdjeciami:)...... Quote
Maryna Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Dzięki.Mam kilka albumów i książek /mąż jest na etapie kupowania,mam nadzieję ,że i na czytanie przyjdzie pora/Ja nie mam czasu zajrzec-rośliny to jednak nie jest moja pasja.Chociaż z drugiej strony marzy mi się czasem taki baśniowy ogród ,ale przy psach to i tak niemożliwe,a poza tym musiałby się sam posadzic i sam sobą zajmowac/ten ogród/:-))U nas szeroko pojętą roślinnością,zajmuje się mąż,a preferuje głównie iglaki.Mnie się tyko kołaczą myśli o kwiatkach i na tym narazie się kończy:-))Namotałam strasznie ,ale nie będę już poprawiac ,bo pogorszę:-))Nie jestem dziś zbyt przytomna. Quote
Alla Chrzanowska Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 W ubiegłych latach Mieszeńka zrywał z krzaczków maliny... Przebierny był... Jak się trafiła nie dość dojrzała, to wypluwał. Quote
Norel Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 Moja Lenka zrywała jezykiem maliny-nigdy się nie pomyliła i zawsze dojżałe wybrała:) Maryna-znaczy mam rozumieć ze ja nie mam psów dlatego mam ogród??? przypomnę mam 4 i 2 kuce wielkości doga ale 3x cieższe.....więc raczej to mozliwe......;) Iglaki moga być ale same...to smętek,jak gołe pomalowane na biało ściany w domu..... do tego jak się pojawi pies-samiec albo mrożne wiatry to zaraz sa pięknie żółto-brazowe.....:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.