aagataa8 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Lala na 100% nie ma wydarzenia na FB. A co do jej stanu to mam wielką nadzieję, że się poprawi. Laleczko, walcz! Quote
agni Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 czy Ania wie o stanie Lali? - kiedy ona wraca? Quote
aagataa8 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 agni napisał(a):czy Ania wie o stanie Lali? - kiedy ona wraca? Ania wie o stanie Lali, bo ją informuję. Cały czas się dopytuje. A z tego co mi pisała to wraca w sobotę, po południu powinna już być Quote
agni Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 aagataa8 napisał(a):Ania wie o stanie Lali, bo ją informuję. Cały czas się dopytuje. A z tego co mi pisała to wraca w sobotę, po południu powinna już być ojojoj to biedula tam o niczym innym teraz pewnie nie myśli ... Quote
Becia66 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 mam nadzieję, że z Lalą choć ciut lepiej... Quote
Jaaga Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Jest ciut lepiej, bo Lala zaczęła sama jeść. Może dostać tylko troszke, ale zawsze to sukces. Lekarz powiedział, że z radością mam poczekac jeszcze z dobę. Dziwi sie, co jestem taka niecierpliwa i ciągle wydzwaniam, bo potrzeba czasu. Ania wie na bieżąco , co z Lalą, bo co dzień dzwoni z Rzymu. Justna, zrobisz wydarzenie na FB? Wątek zdominowany przez problemy Lali, a dla odmiany, Pusia z dziewczynkami w ogrodzie. Pusia, to bardzo rodzinny i towarzyski pies. Tak, jak mówił Rajmund, pies idealny, jak pozostałe dwie sunie z tego samego domu. Quote
JOHANNALIND Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Faktycznie, z tego, co widać świetnie się nadaje do rodzin z dziećmi...Mizianka dla Pusi ode mnie:) Quote
TERESA BORCZ Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 trzeba to koniecznie zgłosić do Komisji Etyki Zawodowej , przy Izbie Lekarsko-weterynaryjnej odpowiedniej dla województwa, jesli nie pomoże to dalej, dla suni konieczny propolis w areozolu , olejek z drzewa herbacianego i koniecznie balsam szostakowskiego, który na szczęście ostatnio pojawił się w areozolu, wlasnie tym, wyleczyłam okropniaste rany i marticę Lizuni z wnyków, świetnie goi maść propolisowa!! Quote
Jaaga Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Pani Tereso, dziękujemy za rady. Lala jest teraz w szpitalu, więc nie mamy mozliwości nią sie opiekować. Quote
aagataa8 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Rzeczywiście Pusia to śliczna dziewczynka. A jak w ogóle z nią? Dogaduje się z innymi psami? Bo widzę, że z dziećmi nie ma problemu. Trzeba by ją zacząć ogłaszać. Tylko najpierw potrzebny jest jakiś tekst. Mogę pomyśleć wieczorem, ale ja zbytnio nie mam talentu do tworzenia pięknych słów. Może ktoś pomoże? Quote
Jaaga Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Ja z tekstem nie pomogę, bo nie mam drygu do tego. na inne psy warczy, jesli chcą coś od niej. W pozostałych przypadkach jest ok. Pies całkowicie bezproblemowy: spokojny, miziasty, łagodny. Załatwia się na spacerach, nie szczeka, nie niszczy. Same zalety i urok dojrzałego psa. Quote
Zuzka2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Pusia ma już sporo ogłoszeń,ale z kiepskimi zdjęciami i w sumie bez opisu charakteru-stosunku do dzieci,psów,kotów,a bez tego ani rusz.Potrzebne dobre fotki i opis-tekst sobie sama sklecę;-) Quote
aagataa8 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Niestety ja o charakterze psa nic nie powiem, bo jej nawet nie widziałam:( Jaaga a jak u niej ze szczepieniami, sterylizacją itp.? Quote
Jaaga Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Wysterylizowana, na razie nie szczepiona, bo nie może być. Odrobaczona, do kotów raczej ok., dzieci jak widac, psów, jak napisałam. Jesli dają jej spokój, to nie warczy. Zdjęć nie ma wczesniej więcej zrobionych? Ja nie bardzo mam teraz czas na focenie psa, obrabianie zdjęć i wysyłanie ich. Mam na głowie wracająca amstaffkę. Quote
Zuzka2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Właśnie sunia ma fotki,ale kiepski-wygląda na nich jak ropucha z wytrzeszczem i nadwagą;-) Na razie muszą w takim razie zostać takie;-) Quote
aga38 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 PRZEDSTAWIŁAM PEWNEJ OSOBIE PRZYPADEK LALI TO BARDZO ZNANA I KONKRETNA OSOBA W STARACHOWICACH,CHCE CAŁĄ SYTUACJE JEŚLI BĘDĄ DOKUMENTY PRZEDSTAWIĆ PREZYDENTOWI STARACHOWIC. A ŻEBY BYŁO ŚMIESZNIE PIES KOCZUJĄCY POD MOIM PŁOTEM,BYŁ DZIŚ Z NADJA U NASZEGO WETA I OKAZAŁO SIĘ ŻE JEST WŁASNOŚCIĄ UM. mA CHIPA I JEST WYKASTROWANY,NIESTETY ZABIEG ZROBIONY BARDZO BRZYDKO,SZWY PASKUDNE,CIĘCIE TEZ JAK W PRZYPADKU LALI POSTRZEPIONE:( Quote
Zuzka2 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 aga38 napisał(a):PRZEDSTAWIŁAM PEWNEJ OSOBIE PRZYPADEK LALI TO BARDZO ZNANA I KONKRETNA OSOBA W STARACHOWICACH,CHCE CAŁĄ SYTUACJE JEŚLI BĘDĄ DOKUMENTY PRZEDSTAWIĆ PREZYDENTOWI STARACHOWIC. A ŻEBY BYŁO ŚMIESZNIE PIES KOCZUJĄCY POD MOIM PŁOTEM,BYŁ DZIŚ Z NADJA U NASZEGO WETA I OKAZAŁO SIĘ ŻE JEST WŁASNOŚCIĄ UM. mA CHIPA I JEST WYKASTROWANY,NIESTETY ZABIEG ZROBIONY BARDZO BRZYDKO,SZWY PASKUDNE,CIĘCIE TEZ JAK W PRZYPADKU LALI POSTRZEPIONE:( No i szczerze mówiąc,to nic się nie poprawiło w Starachowicach.Może nawet usypianie tych psów było już bardziej humanitarne niż takie sterylki jak miała biedna Lala-na ulicy pewnie konała by w męczarniach,a o ilu tak sterylizowanych sukach nie wiemy?:mad: Quote
Elka_Ka Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Ależ kochani nie wiem o co wam chodzi, to jest bardzo dobry wet:diabloti: Ostatnio jak u niego byłam porozmawiać o sterylce to mi ją w ogóle odradzał, a jeśli już się bardzo uprę to najlepiej zrobic ją jak sunia skończy 2 lata, ale najlepiej to w ogóle nie. Na moje pytanie o zapobieganie (dzięki sterylce) rakowi sutka, ropomacicza i innych powiedział, że "jakby zachorowała to się zoperuje" bo takich operacji to on dużo robi. Aha i powiedział jeszcze, że pomimo sterylki niektóre suczki i tak mają cieczkę bo mają w jelitach zawiązki jajników i one przejmują pracę za te usunięte:diabloti: Pani Tereso, ten olejek z drzewa herbacianego to taki jaki się wlewa do kominków zapachowych czy jakiś specjalny? Trzymam kciuki za psicę, musi jej się udać:kciuki::kciuki: Quote
Jaaga Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Po sterylce Lali domyslałam się, ze to ten geniusz od jajników w jelitach. Quote
aagataa8 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 [quote name='Elka_Ka']Ależ kochani nie wiem o co wam chodzi, to jest bardzo dobry wet:diabloti: Ostatnio jak u niego byłam porozmawiać o sterylce to mi ją w ogóle odradzał, a jeśli już się bardzo uprę to najlepiej zrobic ją jak sunia skończy 2 lata, ale najlepiej to w ogóle nie. Na moje pytanie o zapobieganie (dzięki sterylce) rakowi sutka, ropomacicza i innych powiedział, że "jakby zachorowała to się zoperuje" bo takich operacji to on dużo robi. Aha i powiedział jeszcze, że pomimo sterylki niektóre suczki i tak mają cieczkę bo mają w jelitach zawiązki jajników i one przejmują pracę za te usunięte:diabloti: Proszę Cię, napisz że tak nie powiedział. Kto mu w ogóle dał uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza?? Czytam i nie wierzę:-( Załamka Quote
savahna Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 No to sie nie cieszymy, ale mamy nadzieję. Kurcze, a to jakis starszy wet? Czy młody jakis? Nie wiem, ktora opcja gorsza. Quote
Elka_Ka Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Taki co się robi na młodego po 50 - ce:diabloti: Proszę Cię, napisz że tak nie powiedział. Niestety, tak powiedział. Mnie też oczy wyszły, bo chociaż nie jestem żadnym specjalistą to jednak o takiej konfiguracji nie słyszałam, dlatego zapytałam Jaagi żeby mi rozjaśniła pod sufitem bo może czegoś nie doczytałam czy co. Okazauje się, że to wet czegoś niedoczytał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.