ajlii Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 Hrabia Jasio wczoraj niestety wylądował w lecznicy... przedwczoraj wieczorem i wczoraj miał takie epizody z trzęsieniem się. Ale nic w sumie nie dzieje... możliwe że po prostu trochę już marznie, w końcu pogoda średnia o Jasio nie ma praktycznie tkanki tłuszczowej... Do tego zamknęły się wszystkie otwory na głowie Jasia, przez które szła wydzielina. Od razu miał pobraną krew na morfologię i podany steryd. Za tydzien powtórka i za 2 badanie poziomu leukocytów (tak wczoraj zaproponował weterynarz). No i Jaśkowi trzeba było zrobić nową dziurkę w głowie... tylko tym razem skalpelem, żeby był lepszy odpływ. Mnóstwo tego świnstwa się wylało... Skrzepy, jakieś kawałki śluzu, ciemna krew. Weterynarz oczyścił co sie dało, ale zostały i tak jakieś przerosty, zgrubienia. Wiec głowa Jasia może nie jest już tak płaska jak była kiedyś, ale zdecydowanie się zmiejszyła ta narośl. I dziś nadal wypływa... Jaś wogóle jest strasznie dzielny i nic nie robi na nim wrażenia. Na stole w lecznicy śpi, a wyprowadzany z gabinetu zapiera się i koniecznie chce wrócić.... ;) Natomiast od rana znów apetyt i poszukiwania po podłodzie ulubionych biszkopcików... (właśnie się skończyły i Jubu poleciał kupić kolejną paczkę). Przez dwa dni Jasia obserwowała weterynarz, która przyjechała w odwiedziny do nas i obejrzeć nasze zwierzaki (przede wszystkim szczurki, ale i psie wyniki także czytała). Zna Jasia od początku, była na pierwszej wizycie domowej u nas (koniec marca). I choć widzi zmiany w Jasiu, to mówi że On nie sprawia wrażenia psa cierpiącego - to bardzo schorowany, chudziutki pies... ale żyjący sobie spokojnie, we własnym rytmie i cieszący się tym swoim zwyczajnym, psim życiem w domu. O tym samym cały czas rozmawiamy z naszym łódzkim weterynarzem - jak pomóc Jasiowi, by Jego życie było jak najdłuższe i zarazem w jak najlepszym komforcie. I dziękuję Wam wszystkim że nam pomagacie... Jasiowi i mi... Że Jasio nie jest zapomnianym psem, że ma przyjaciół - ludzi którzy się Niego troszczą, pytają, czekają na wieści... I dziękujemy za życzenia i pozdrowienia na FB :))) Quote
juliaikamil Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 niestrudzenie trzymamy za Jasia i całą Waszą rodzinkę kciuki...:) Quote
malibo57 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Z ubrankiem to ja zawaliłam:( Biorę się za to po powrocie. Tyle, że moje ubranko jest nieprzemakalne , ocieplone i dość sztywne, a na teraz przydałby się sweterek. Znacie jakieś bazarki ze swetrami dla psów? Ewentualnie cienkimi polarkami? Quote
magdyska25 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Malibo a może Taks by zrobiła sweterek? Warto by się dowiedzieć na PV- zaraz do niej napiszę, tylko potrzebowałabym też wymiaru Jasia ale najpierw zapytam czy by była taka opcja. A ja pozwolę sobie zaprosić na bazarek Bochnarka wszystkich, którzy do poduszki lubią dobrą książkę: Opcja wyw. od 7 zł. (a fajne książki są!): http://www.dogomania.pl/threads/215580-*LUBISZ-CZYTA%C4%86-WEJD%C5%B9!!!-CW-od-7-z%C5%82.!!!-DLA-BOCHNARA-NA-DT-DO-11.10.2011-godz.-20-00* Quote
magdyska25 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Wydatki na Jasia: 25.09 -36,00 leki ketokonazol 03.10 -70,00 weterynarz lecznica pod żabką punkcja głowy + steryd + badania krwi 03.10 -15,00 transport do lecznicy pod żabką 47,71 zł.- ketakonazol i sylinarol (osłona na wątrobę). Łącznie: 168,71 zł (przelane dn. 5.10.2011r.). Napisałam PV do Taks- w sprawie sweterka...mam nadzieję, że uda się coś dla Jasia zrobić... Quote
ajlii Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Ja bym sama zrobiła dla Jaśka sweterek, mam nawet fajny wzór... I w końcu jestem instruktorem rękodzieła. Ale mam problem z dłońmi, nie zawsze daję radę dziergać :( Przepraszam, Jasiu... Sweterek dla Jasia musi być z włóczki z dodatkiem wełny - żeby grzała i "oddychała". Z Malibo omawiałyśmy już to, na przykładzie ślicznych sweterków dostępnych w necie. Które owszem śliczne, ale nie grzeją - za to zaparzają i mechacą się strasznie. Do tego po jednym praniu byłyby jak szmata, a Jasio brudzi się bardzo (i to nie tylko wydzielina, ale ogólnie to mała kochana fleja jest). Quote
magdyska25 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Ajlii- dziękuję za przypomnienie, żeby umieścić wszystko w pierwszym poście- ścigaj mnie za to bo czasami zapominam....Odejmuje kwoty/przelewam ale dopisać do wydatków...ehh... A z polaru może być? Quote
magdyska25 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Taks odpisała (i mam zgodę na wklejenie tego na wątek): "Mogę "na juz" uszyć sweter z polaru tylko potrzebowałabym wymiary: długość od karku do nasady ogona i obwód w klatce i szyi" Quote
Noemi1 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Witam Jasieńka i Opiekunów :) Polar grzeje ale niestety nie oddycha. Quote
magdyska25 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Taks może uszyć tylko z polaru (koszt takiego sweterka- 10 zł. z kosztami przesyłki, więc grosze)- nie wiem jak chcecie. Quote
ajlii Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Magdysko - Taks ma polar, czy trzeba by podesłać? Myślę że możemy zamówić :) Noemi! Jak tam Twoje pannice? I czy ktoś wie gdzie się podziewa Wadercia...? Nie ma wieści o Jej sunii... martwie się... Quote
magdyska25 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Macie nr do Waderci? Można by było zadzwonić i upewnić się czy wszystko dobrze... Taks ma polar- to normalnie złota kobiet- wszystko uszyje ;) Aaa Ajlii- weź zmierz tylko Jasia jak pisałam wyżej i podeślij mi na PV swój adres do wysyłki sweterka . Quote
ajlii Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 No właśnie nie mam nr do Waderci :( Właśnie patrzę na to wyprawiają moje dziadki :) I Jaś i Franek od rana w doskonałym humorze! Wymiary Hrabiego: długość od karku do nasady ogona - 62 cm obwód klatki (w najszerszym miejscu) - 62 cm obwód szyi - 40 cm Podziękuj Taks od nas :))) Quote
magdyska25 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Niedługo Pan Hrabia będzie miał piękny polarek :) Taks już podziękowałam kilkakrotnie- aż będzie miała mnie dosyć ;) Quote
magdyska25 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Właśnie na konto Jasia wpłynęła kwota 50 zł. od AsiF1. Bardzo dziękujemy!!! :) Edit: A dla Jasia już leci polarek!!!- Taks ekspresem zrobiła i wysłała:crazyeye: Koniecznie Ajlii zrób zdjęcia bo wzorek jest wyjątkowy i specjalnie dla Jasia zrobiony:cool3: Quote
magdyska25 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Tworzę bazarek dla Jasia- jutro skończę- dzisiaj już uciekam z pracy do swoich psiaków. Ajlii- wymiziaj psiaki ode mnie!!! Quote
Noemi1 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Myślę, że jak miałby Hrabia Jaśnie Pan marznąć, to już lepiej mu będzie w polarku. A tempo naprawdę expressowe :) Wadercia gdzieś pisała, że jest bardzo zajęta, ale teraz to i ja zaczynam się martwić, bo właśnie sobie uświadomiłam, że zadałam na jej bazarku pytanie i do dziś (chyba z tydzień) nie mam żadnej odpowiedzi :( Niestety też nie mam do niej telefonu. A u mich dziewczynek na razie jakoś leci, choć w poniedziałek lub pewnie bardziej we wtorek idę z nimi do weta. Aza idzie na kontrolę, a z Żabą muszę zacząć dopiero walkę, bo coś mi się ona cały czas nie podoba. Naprawdę je już niewiele a ciągle nie może schudnąć i bardzo dyszy jak idziemy na spacer. Najchętniej tylko by spała, a to kompletnie nie w jej naturze. Poza tym dziewczyny zostają czasem same na 2-5 godzin i nic nie demolują i co najważniejsze są całe :) Ale Azunia jednak jest niedobrzakiem i czeka mnie długa i ciężka praca nad nią. Z niewidomych powdów czasem rzuca się na psy bardzo nieoczekiwanie. Ze smyczy już jej nie spuszczam, bo się boję co wywinie, a jak ma coś w głowie to puki tego nie zrobi to nie wróci. Któregoś dnia po raz drugi wyskoczyła z szelek w lesie i napadła na jakiegoś psa raczej wiekszego od niej (widziałam z bardzo daleka) i wruciła trochę podziabana. Niegroźnie, ale jedną rankę miała tuż pod okiem, może ze 3 mm od niego :shake: Jak wyleczymy jej serduszko to czeka ją szkolenie. Quote
kakadu Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='Noemi1']Witam Jasieńka i Opiekunów :) Polar grzeje ale niestety nie oddycha.[/QUOTE] polar w sumie nie grzeje bo jest bardzo przewiewny (a wiec mozna powiedziec, ze oddycha bo wszystko przez niego przelatuje na obie strony); grzeje dopiero jesli dodac na wierzch nieprzepuszczajacy wiatru material (tani - nie bedzie oddychal, drogi bedzie chronil od wiatru, ale przepuszczal wilgoc na zewnatrz, a wiec "oddychal", biorac jednak pod uwage, ze psy sie nie poca, z wylaczeniem "stop" wiec nie ma co sie obawiac, ze sie "zapocą"; polar jest dobry tylko na bezwietrzna pogode; Quote
ajlii Posted October 6, 2011 Author Posted October 6, 2011 Polar to ciekawa sprawa. Pamietam moją radość z 15 lat temu, gdy okazało się że zimą można chodzić w polarku (grzeje) i kangurce (nie przewiewna). I jest super :) Polarek Jaśkowi się przyda. Sweterek też trzeba będzie mu sprawić, na chłodniejsze dni. Wełniany też będzie przewiewny, ale naturalnie będzie grzał. W sumie Jaś nie chodzi obecnie na dalekie wędrówki, tylko przy domu i ewentualnie do weterynarza. Natomiast co do badań - mam nowe Jaśkowe wyniki. Znów wzrost leukocytów: 75 tys... czyli o 4 tys więcej niż ostatnio. W sumie nawet mnie to ucieszyło, spodziewałam się dużo gorszego wyniku (uwierzycie że tak sie bałam tych wyników, że zostałam w samochodzie i posłałam po nie męża???). Natomiast co to reszty - Jasio ma anemię. Co nie jest dziwne, biorąc pod uwagę ile krwi traci razem z tą wydzieliną i jak kiepską ma dietę (choć wczoraj zjadł prawie 300 gr suchej karmy na raz). Mamy zalecenie podawania mu preparatu z żelazem i wit z grupy B. Malibo - proszę Cię tu o pomoc. Czy możesz coś doradzić??? I myślę że nie ma na co czekać - będę umawiać wizytę u dr Bałucińskiej. Jaśka trzeba wspomóc niekonwencjonalnie, bo sam bardzo walczy. A mam wrażenie że tradycyjna medycyna weterynaryjna jest poniekąd bezradna w Jego przypadku... Choć tu muszę przyznać, że do weterynarzy Jasio ma wyjątkowe szczęście. Trafia na lekarzy, którzy bardzo chcą mu pomóc i dzięki temu nadal żyje i ma się całkiem dobrze jak na Jego problemy zdrowotne. Nie wiem tylko czy już umawiać, czy po kolejnych badaniach krwi (ma podany steryd, żeby sprawdzić czy leukocyty spadną). Quote
ajlii Posted October 6, 2011 Author Posted October 6, 2011 A Jasio przed chwilą przyszedł żebrać pod lodówką............. :) Chlebek razowy - ok. Biały, nie... Hrabia nie życzy sobie... ;) Mam wrażenie że do nacięcie głowy i duuuży odpływ wydzieliny bardzo mu pomogło. Quote
kakadu Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='mysza 1']Zaglądam. Rzeczywiście jak się nie ogląda Jasia na codzień to ta narośl robi wrażenie. [/QUOTE] oj robi, przerazilam sie prawde mowiac...; tym bardziej ciesza informacje, ze z nim jako tako w porzadku; trzymaj sie jasiu - dzielny chlopaku :kiss_2::happy1: Quote
Noemi1 Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 [quote name='ajlii']A Jasio przed chwilą przyszedł żebrać pod lodówką............. :) Chlebek razowy - ok. Biały, nie... Hrabia nie życzy sobie... ;) Mam wrażenie że do nacięcie głowy i duuuży odpływ wydzieliny bardzo mu pomogło.[/QUOTE] Ajlii wcale Ci się nie dziwię, że nie poszłaś sama po wyniki. Mnie się wydaje, że trzeba z Jaśkiem jechać do dr. Bałucińskiej jak najszybciej, żeby on znowu za bardzo nie osłabł. I Jasiek jednak mądrym Hrabią jest :) Podobno właśnie w razowym chlebie są witaminy z grupy B :) Wiem coś o tym, bo ciągle mam niedobór i mam zalecenie aby jeść razowy chleb (fuj,fuj,fuj). Quote
magdyska25 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Nie lubię żebrania u swoich psiaków ale żebranie Jasia niesamowicie cieszy!!! :) Ajlii- ja też uważam, że dobrze by było pokazać Jasia Dr Bałucińskiej, tym bardziej teraz- jak mówisz, że ma więcej sił. Quote
ajlii Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 A więc w poniedziałek dzwonię do dr Bałucińskiej :) Jasio od rana ma wyśmienity humor :) Uszy mu dosłownie tańczą, podbiega sobie dla przyjemności, macha ogonem... Dziś zastanawialiśmy się z weterynarzem - steryd? dziura w głowie? (która zresztą już zarasta :/). W każdym razie, coś Jasiowi bardzo poprawiło samopoczucie. Nadal je sam: rano trochę chlebka (ze 2-3 kromki prosi), a po południu porcja dzienna karma na jeden raz (a czasem i więcej). A! I Jaś dzisiaj zażyczył sobie GRYZAKÓW! Nie ważne jakie - byle dało się pożuć i spożyć :) Quote
Noemi1 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Ajlii dzwoń koniecznie. Super nowina, że Jasiek w takim dobrym humorze na początku jesieni :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.