Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hrabia Jasio wczoraj niestety wylądował w lecznicy... przedwczoraj wieczorem i wczoraj miał takie epizody z trzęsieniem się. Ale nic w sumie nie dzieje... możliwe że po prostu trochę już marznie, w końcu pogoda średnia o Jasio nie ma praktycznie tkanki tłuszczowej... Do tego zamknęły się wszystkie otwory na głowie Jasia, przez które szła wydzielina.

Od razu miał pobraną krew na morfologię i podany steryd. Za tydzien powtórka i za 2 badanie poziomu leukocytów (tak wczoraj zaproponował weterynarz).
No i Jaśkowi trzeba było zrobić nową dziurkę w głowie... tylko tym razem skalpelem, żeby był lepszy odpływ. Mnóstwo tego świnstwa się wylało... Skrzepy, jakieś kawałki śluzu, ciemna krew. Weterynarz oczyścił co sie dało, ale zostały i tak jakieś przerosty, zgrubienia. Wiec głowa Jasia może nie jest już tak płaska jak była kiedyś, ale zdecydowanie się zmiejszyła ta narośl. I dziś nadal wypływa...

Jaś wogóle jest strasznie dzielny i nic nie robi na nim wrażenia. Na stole w lecznicy śpi, a wyprowadzany z gabinetu zapiera się i koniecznie chce wrócić.... ;)

Natomiast od rana znów apetyt i poszukiwania po podłodzie ulubionych biszkopcików... (właśnie się skończyły i Jubu poleciał kupić kolejną paczkę).


Przez dwa dni Jasia obserwowała weterynarz, która przyjechała w odwiedziny do nas i obejrzeć nasze zwierzaki (przede wszystkim szczurki, ale i psie wyniki także czytała). Zna Jasia od początku, była na pierwszej wizycie domowej u nas (koniec marca). I choć widzi zmiany w Jasiu, to mówi że On nie sprawia wrażenia psa cierpiącego - to bardzo schorowany, chudziutki pies... ale żyjący sobie spokojnie, we własnym rytmie i cieszący się tym swoim zwyczajnym, psim życiem w domu. O tym samym cały czas rozmawiamy z naszym łódzkim weterynarzem - jak pomóc Jasiowi, by Jego życie było jak najdłuższe i zarazem w jak najlepszym komforcie.

I dziękuję Wam wszystkim że nam pomagacie... Jasiowi i mi...
Że Jasio nie jest zapomnianym psem, że ma przyjaciół - ludzi którzy się Niego troszczą, pytają, czekają na wieści...

I dziękujemy za życzenia i pozdrowienia na FB :)))

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z ubrankiem to ja zawaliłam:(
Biorę się za to po powrocie. Tyle, że moje ubranko jest nieprzemakalne , ocieplone i dość sztywne, a na teraz przydałby się sweterek. Znacie jakieś bazarki ze swetrami dla psów? Ewentualnie cienkimi polarkami?

Posted

Malibo a może Taks by zrobiła sweterek? Warto by się dowiedzieć na PV- zaraz do niej napiszę, tylko potrzebowałabym też wymiaru Jasia ale najpierw zapytam czy by była taka opcja.


A ja pozwolę sobie zaprosić na bazarek Bochnarka wszystkich, którzy do poduszki lubią dobrą książkę:
Opcja wyw. od 7 zł. (a fajne książki są!):
http://www.dogomania.pl/threads/215580-*LUBISZ-CZYTA%C4%86-WEJD%C5%B9!!!-CW-od-7-z%C5%82.!!!-DLA-BOCHNARA-NA-DT-DO-11.10.2011-godz.-20-00*

Posted

Wydatki na Jasia:

25.09 -36,00 leki ketokonazol
03.10 -70,00 weterynarz lecznica pod żabką punkcja głowy + steryd + badania krwi
03.10 -15,00 transport do lecznicy pod żabką
47,71 zł.- ketakonazol i sylinarol (osłona na wątrobę).

Łącznie: 168,71 zł (przelane dn. 5.10.2011r.).


Napisałam PV do Taks- w sprawie sweterka...mam nadzieję, że uda się coś dla Jasia zrobić...

Posted

Ja bym sama zrobiła dla Jaśka sweterek, mam nawet fajny wzór... I w końcu jestem instruktorem rękodzieła.
Ale mam problem z dłońmi, nie zawsze daję radę dziergać :( Przepraszam, Jasiu...

Sweterek dla Jasia musi być z włóczki z dodatkiem wełny - żeby grzała i "oddychała". Z Malibo omawiałyśmy już to, na przykładzie ślicznych sweterków dostępnych w necie. Które owszem śliczne, ale nie grzeją - za to zaparzają i mechacą się strasznie. Do tego po jednym praniu byłyby jak szmata, a Jasio brudzi się bardzo (i to nie tylko wydzielina, ale ogólnie to mała kochana fleja jest).

Posted

Ajlii- dziękuję za przypomnienie, żeby umieścić wszystko w pierwszym poście- ścigaj mnie za to bo czasami zapominam....Odejmuje kwoty/przelewam ale dopisać do wydatków...ehh...

A z polaru może być?

Posted

Magdysko - Taks ma polar, czy trzeba by podesłać?

Myślę że możemy zamówić :)


Noemi! Jak tam Twoje pannice?


I czy ktoś wie gdzie się podziewa Wadercia...? Nie ma wieści o Jej sunii... martwie się...

Posted

Macie nr do Waderci?
Można by było zadzwonić i upewnić się czy wszystko dobrze...

Taks ma polar- to normalnie złota kobiet- wszystko uszyje ;)
Aaa Ajlii- weź zmierz tylko Jasia jak pisałam wyżej i podeślij mi na PV swój adres do wysyłki sweterka .

Posted

No właśnie nie mam nr do Waderci :(

Właśnie patrzę na to wyprawiają moje dziadki :) I Jaś i Franek od rana w doskonałym humorze!


Wymiary Hrabiego:
długość od karku do nasady ogona - 62 cm
obwód klatki (w najszerszym miejscu) - 62 cm
obwód szyi - 40 cm

Podziękuj Taks od nas :)))

Posted

Właśnie na konto Jasia wpłynęła kwota 50 zł. od AsiF1.
Bardzo dziękujemy!!! :)


Edit:

A dla Jasia już leci polarek!!!- Taks ekspresem zrobiła i wysłała:crazyeye:
Koniecznie Ajlii zrób zdjęcia bo wzorek jest wyjątkowy i specjalnie dla Jasia zrobiony:cool3:

Posted

Myślę, że jak miałby Hrabia Jaśnie Pan marznąć, to już lepiej mu będzie w polarku. A tempo naprawdę expressowe :)
Wadercia gdzieś pisała, że jest bardzo zajęta, ale teraz to i ja zaczynam się martwić, bo właśnie sobie uświadomiłam, że zadałam na jej bazarku pytanie i do dziś (chyba z tydzień) nie mam żadnej odpowiedzi :( Niestety też nie mam do niej telefonu.
A u mich dziewczynek na razie jakoś leci, choć w poniedziałek lub pewnie bardziej we wtorek idę z nimi do weta.
Aza idzie na kontrolę, a z Żabą muszę zacząć dopiero walkę, bo coś mi się ona cały czas nie podoba.
Naprawdę je już niewiele a ciągle nie może schudnąć i bardzo dyszy jak idziemy na spacer. Najchętniej tylko by spała, a to kompletnie nie w jej naturze.
Poza tym dziewczyny zostają czasem same na 2-5 godzin i nic nie demolują i co najważniejsze są całe :)
Ale Azunia jednak jest niedobrzakiem i czeka mnie długa i ciężka praca nad nią. Z niewidomych powdów czasem rzuca się na psy bardzo nieoczekiwanie.
Ze smyczy już jej nie spuszczam, bo się boję co wywinie, a jak ma coś w głowie to puki tego nie zrobi to nie wróci. Któregoś dnia po raz drugi wyskoczyła z szelek w lesie i napadła na jakiegoś psa raczej wiekszego od niej (widziałam z bardzo daleka) i wruciła trochę podziabana. Niegroźnie, ale jedną rankę miała tuż pod okiem, może ze 3 mm od niego :shake: Jak wyleczymy jej serduszko to czeka ją szkolenie.

Posted

[quote name='Noemi1']Witam Jasieńka i Opiekunów :)

Polar grzeje ale niestety nie oddycha.[/QUOTE]

polar w sumie nie grzeje bo jest bardzo przewiewny (a wiec mozna powiedziec, ze oddycha bo wszystko przez niego przelatuje na obie strony); grzeje dopiero jesli dodac na wierzch nieprzepuszczajacy wiatru material (tani - nie bedzie oddychal, drogi bedzie chronil od wiatru, ale przepuszczal wilgoc na zewnatrz, a wiec "oddychal", biorac jednak pod uwage, ze psy sie nie poca, z wylaczeniem "stop" wiec nie ma co sie obawiac, ze sie "zapocą";
polar jest dobry tylko na bezwietrzna pogode;

Posted

Polar to ciekawa sprawa. Pamietam moją radość z 15 lat temu, gdy okazało się że zimą można chodzić w polarku (grzeje) i kangurce (nie przewiewna). I jest super :)

Polarek Jaśkowi się przyda. Sweterek też trzeba będzie mu sprawić, na chłodniejsze dni. Wełniany też będzie przewiewny, ale naturalnie będzie grzał.
W sumie Jaś nie chodzi obecnie na dalekie wędrówki, tylko przy domu i ewentualnie do weterynarza.



Natomiast co do badań - mam nowe Jaśkowe wyniki. Znów wzrost leukocytów: 75 tys... czyli o 4 tys więcej niż ostatnio. W sumie nawet mnie to ucieszyło, spodziewałam się dużo gorszego wyniku (uwierzycie że tak sie bałam tych wyników, że zostałam w samochodzie i posłałam po nie męża???).

Natomiast co to reszty - Jasio ma anemię. Co nie jest dziwne, biorąc pod uwagę ile krwi traci razem z tą wydzieliną i jak kiepską ma dietę (choć wczoraj zjadł prawie 300 gr suchej karmy na raz).
Mamy zalecenie podawania mu preparatu z żelazem i wit z grupy B.

Malibo - proszę Cię tu o pomoc. Czy możesz coś doradzić???


I myślę że nie ma na co czekać - będę umawiać wizytę u dr Bałucińskiej. Jaśka trzeba wspomóc niekonwencjonalnie, bo sam bardzo walczy. A mam wrażenie że tradycyjna medycyna weterynaryjna jest poniekąd bezradna w Jego przypadku... Choć tu muszę przyznać, że do weterynarzy Jasio ma wyjątkowe szczęście. Trafia na lekarzy, którzy bardzo chcą mu pomóc i dzięki temu nadal żyje i ma się całkiem dobrze jak na Jego problemy zdrowotne.
Nie wiem tylko czy już umawiać, czy po kolejnych badaniach krwi (ma podany steryd, żeby sprawdzić czy leukocyty spadną).

Posted

A Jasio przed chwilą przyszedł żebrać pod lodówką............. :)

Chlebek razowy - ok. Biały, nie... Hrabia nie życzy sobie... ;)

Mam wrażenie że do nacięcie głowy i duuuży odpływ wydzieliny bardzo mu pomogło.

Posted

[quote name='mysza 1']Zaglądam. Rzeczywiście jak się nie ogląda Jasia na codzień to ta narośl robi wrażenie.
[/QUOTE]
oj robi, przerazilam sie prawde mowiac...; tym bardziej ciesza informacje, ze z nim jako tako w porzadku;
trzymaj sie jasiu - dzielny chlopaku :kiss_2::happy1:

Posted

[quote name='ajlii']A Jasio przed chwilą przyszedł żebrać pod lodówką............. :)

Chlebek razowy - ok. Biały, nie... Hrabia nie życzy sobie... ;)

Mam wrażenie że do nacięcie głowy i duuuży odpływ wydzieliny bardzo mu pomogło.[/QUOTE]

Ajlii wcale Ci się nie dziwię, że nie poszłaś sama po wyniki.
Mnie się wydaje, że trzeba z Jaśkiem jechać do dr. Bałucińskiej jak najszybciej, żeby on znowu za bardzo nie osłabł.

I Jasiek jednak mądrym Hrabią jest :) Podobno właśnie w razowym chlebie są witaminy z grupy B :)
Wiem coś o tym, bo ciągle mam niedobór i mam zalecenie aby jeść razowy chleb (fuj,fuj,fuj).

Posted

Nie lubię żebrania u swoich psiaków ale żebranie Jasia niesamowicie cieszy!!! :)
Ajlii- ja też uważam, że dobrze by było pokazać Jasia Dr Bałucińskiej, tym bardziej teraz- jak mówisz, że ma więcej sił.

Posted

A więc w poniedziałek dzwonię do dr Bałucińskiej :)

Jasio od rana ma wyśmienity humor :) Uszy mu dosłownie tańczą, podbiega sobie dla przyjemności, macha ogonem... Dziś zastanawialiśmy się z weterynarzem - steryd? dziura w głowie? (która zresztą już zarasta :/). W każdym razie, coś Jasiowi bardzo poprawiło samopoczucie.
Nadal je sam: rano trochę chlebka (ze 2-3 kromki prosi), a po południu porcja dzienna karma na jeden raz (a czasem i więcej).


A! I Jaś dzisiaj zażyczył sobie GRYZAKÓW! Nie ważne jakie - byle dało się pożuć i spożyć :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...