Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś nie mam dobrych wieści... generalnie od rana Jaś czuje się bardzo źle. Nie ma siły stać... nie ma siły leżeć inaczej niż na boku. Jest źle... nie reaguje na nic, prócz dotyku, głaskania - ale nie wiem czy to wogóle sprawia Mu przyjemność. Nie pije sam, trudno Mu się przełyka podaną strzykawką wodę. W oczach nie ma już blasku... Jest na lekach przeciwbólowych. Trzęsie sie z zimna, łapki są lodowate. Jedziemy do weterynarza, licząc się z tym że może to być ostatnia podróż Jasia...

Posted

Ajlii...napisz nam co z Jaśminem...co by nie było, wspieramy całym sercem...myślę o Was i bardzo się martwię, myślę o Jaśminku i o Was, myślę, że nie ja jedna...

Posted

Właśnie dostałam sms od Ajlii.....Jasia już nie ma z nami.....biega za TM......

Jesteśmy z Wami!

Jasiu- opiekuj się tam wszystkimi.


(...)
kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza!

Posted

[FONT=Tahoma][/FONT]
[FONT=Tahoma][/FONT]
[FONT=Tahoma][FONT=Tahoma]Muszę już iść…
Ciężko mi cię zostawiać.
Kto ci teraz przypilnuje domu?
Kto ci głowę położy na kolanach,
patrząc w oczy z miłością i tęsknotą?
Kto cię weźmie na spacer,
żebyś oglądała świat nie tylko
zza samochodowych szyb?
Muszę już iść…
Płacz, jeśli ci to pomoże.
Ja też, idąc przez tęczowy most,
co chwila będę
oglądać się za siebie.
Muszę już iść,
chociaż bardzo cię kocham.
Wiesz… zawsze byłem o ciebie zazdrosny.
Ale teraz – proszę –
zrób przy sobie miejsce
dla następnego psa.
Będzie mi łatwiej.


Barbara Borzymowska[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Calibri] [/FONT]
[/FONT][FONT=Arial][/FONT]

Posted

Jasieczku, ja wiem, że Ty niedługo znowu zwalisz się Ajlii na głowę. Może w trochę innym futerku, trochę innym kolorze, ale z tymi samymi oczami i usposobieniem.
A na razie śpij spokojnie, Malutki.

************

Posted

o nie, to straszne:-(.
Żegnaj Jasiu, dobrze, że dane Ci było przeżyć tych kilka miesięcy otoczony opieką i ogromną miłości.
Ajlii dziękuję za opiekę nad Jasiem, wiem jak to boli:-(

Posted

Ajli i Jubu to takie dogo-aniolki ktore sprawily ze Jasmin znowu poczul się kochany.
To dla niego najlepsze co moglo go spotkac....
Jest zapewne wdzieczny rowniez wszystkim tym ktorzy byli tutaj z nim na wątku.

Przykro mi, ale widocznie tak musialo byc..

Pozdrow Jasiu tam w chmurkach Kąska ode mnie
[*]

Posted

Jasieńku, kibicowałam Ci prawie codziennie, choć rzadko się odzywałam. Bądź szczęśliwy, Kochany... Poliż ode mnie moją Gajeczkę... i Szamana.
Płaczę z Tobą Ajlii...
On wróci... Jak wszystkie nasze ukochane zwierzaki. A Ty jesteś Jego Aniołem.

Posted

Witajcie...

Przepraszam że dopiero dzisiaj, ale wczoraj wszystko było za trudne. Pożegnaliśmy Jasia...

Od rana było źle, przeczuwaliśmy że to koniec. Jasio tylko leżał, trząsł się. Nie reagował na nic. W końcu przestał nawet przełykać wodę podaną strzykawką. Pojechaliśmy do lecznicy - licząc jeszcze na cud - ale w głębi serca wiedząc że cudu nie będzie. Weterynarz nie miał wątpliwości, że już nie można zrobić dla Jasia. Wyczerpaliśmy wszystkie możliwości, nie zadziałały podane w czwartek sterydy. Nic nie można było zrobić... Agonia mogła trwać jeszcze godziny, może dni...
Jasio dostał narkozę. Zasnął od razu... spokojnie. Byliśmy cały czas przy nim, trzymałam Jego łepek, głaskałam Go. Myślę że się nie bał... znał tego weterynarza, ten gabinet, stół na którym tyle razy się wyspał... Wszystko odbyło się tak szybko, cicho...To jedyna rzecz jaką mogliśmy dla Niego jeszcze zrobić - pomóc Mu przejść na drugą stronę bez bólu, strachu, w atmosferze spokoju, życzliwości i szacunku dla starego, dzielnego Psa.


Dziękuję Wszystkim, którzy byli z Jasiem i z nami przez cały ten czas. Przez miesiace walki o Niego. Za wszelkie rady, dobre słowo, rozmowę w trudnych chwilach.
Dziękuję Weterynarzom, którzy zrobili wszystko co w ich mocy by Jasio żył nie tylko jak najdłużej, ale i jak najlepiej...
Dziękuję Wszystkim, którzy wspierali Jasia finansowo - bo każda złotówka pomogła w opiecie i leczeniu - Jaś miał wszystkie leki, suplementy.

Paradoksalnie, ostatnie badania krwi (z piątku) wskazywały na dużą poprawę. Leukocyty spadały, 80 tys. pomimo infekcji na łapie i podanego dzień wcześniej sterydy. Alat - 56... jak u młodego psa. Tylko organizm nie dał rady... wykrycie guza przy mosznie odpowiedziało na tyle pytań...

W najbliższych dnia zrobię ostatecznie rozliczenie finansów Jasia. Trzeba zastanowić się nad Jego dobrami materialnymi.
Nie wiele osób wiedziało, że przygotowuję bazarek dla Niego... Gwiazdki i aniołki z koralików, szydełkowe gwiazdki i dzwoneczki... Chciałam kupić inflamex, odżwyki... Proszę, pomózcie mi znaleźć cel, który wspomogą te Jaśminowe gwiazdki, aniołki i dzwoneczki...

Tylko proszę, dajcie mi parę dni. Narazie jest źle, smutno i pusto...



Wczoraj wszystkie psy wiedziały od rana. Gdy tylko weszłam rano do pokoju, gdzie spał Jasio. Iskra leżała na kanapie i się trzęsła. Morek zaszył się w kąt i nie chciał wyjść. Kazio nie chciał jeść. Rudolf zamiast zaśpiewu wydawał z siebie piskliwe szczekniecia. Falek zaczął rwać wszystko co wpadło Mu w łapy. Nawet Julka i Lenka były wypłoszone...
Julka pożegnała się z Jasiem, przyniosła Mu swoją piłeczkę na koniec...
Potem wróciliśmy bez Jasia... została Jego poduszka, kocyk pod którym sypiał, brudny podkład... puste miejsce na materacu. Zepsute szeleczki i ubranko, które dosychało na kaloryferze. Z ciepłym zapachem Jasia jeszcze...

Posted

Ajlii, jesteście bardzo dzielni a Jaśminek miał Waszą miłość i oddanie i o tym wiedział.
Odszedł bo przyszedł jego czas, odszedł dzięki Wam z godnością.
Wielki mój szacunek za to. I za wszystko co dla niego zrobiliście.
Dziękujemy Ajlii. Dziękujemy Jubu.

...dzisiaj wysłałam do Was paczkę a tam coś dla duszy...pomyślałam, że może zaczniecie się uśmiechać...jestem z Wami. Całym sercem!

Posted

Ehh.. Jaśku [']. Nie odzywałam się, ale podczytywałam. Ponad tydzień temu zdążyłam jeszcze osobiście poznać Jasia :). Myślę, że nikt nie zrobił by dla niego więcej. Pamiętajcie, że Jasiek biega teraz ile sił w nogach i w pamięci ma wszystko co dla niego zrobiliście. Trzymajcie się.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...