Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Są wyniki... narazie przekazane przez telefon...

Nie jest dobrze...
ALAT o dziwo spadł - obecnie 142
nerki i inne organy - ok

Leukocyty - 71 tys !!!
Krwinki czerwone - 4,4......

Dziwna sprawa. Z 58 tys. po podaniu ketokonazolu leukocyty spadły najpier do ok. 43 tys... a obecnie bardzo wzrosły.


Na dniach robimy kolejny posiew z głowy Jasia...

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

magdyska25 napisał(a):

Ajlii- czy smakują mu naturalne gryzaki?
Kupujesz dla swoich ale czy Jasio też konsumuje je?


Tak, Jasio też je. Specjalnie dla Niego i Frania zamawiam takie delikatniejsze do ciamkania (czyli nie żwacze czy kurze łapki, ale suszoną wątróbkę kurzęcą itp)

Posted

Czyli takie miększe?
Ok. będę miała na uwadze.
Rano w nd byłam na wystawie ale głównie były psy w typie bull, więc naturalne gryzaki były podpasowane pod nie....kupiłam ale twardsze chyba są.
Dokupię miększe, żeby Jasio i Franek też mogli zjeść :)

Posted

17-ty się zbliża, wpłaciłam dzisiaj za hotelowanie Jaśminka, przekazem pocztowym, więc na 17-go będzie na koncie Ajlii- tak więc jesteśmy na bieżąco :).

Magdyska25- ode mnie też wyprzytulaj Jaśminka plizzz

Posted

Magdyska25 ode mnie też koniecznie Hrabiego Jaśnie Pana wymiziaj :)

Ajlii napisz proszę coś więcej, co te wyniki oznaczają, bo ja się kompletnie na tym nie znam.
Wydaje się, że te leukocyty wzrosły gigantycznie, a reszta OK.

bea100 dzieki, że zapewniasz Jaśkowi i Ajlii spokój :)

A artykuł o schroniskach straszny :(

Dużo zdrowia dla Jasieczka :)

Posted

Magdysko - Franio będzie zachwycony (jak zawsze gdy dają jedzenie), a Jasio jak będzie miał dobry humor to też chętnie pociamka :)

Bea - dziękuję... :)

Noemi - ALAT to wskaźnik wątrobowy (o dziwo spadł, mimo że Jasio bierze ketokonazol i jest niewiele wyższy w sumie niż dopuszcza się u psa w jego wieku). Leukocyty są olbrzymie, u psa powinny mieć wartość ok. 6-16 tys. (skąd ten gigantyczny wzrost???), krwinki powinny być conajmniej 5,5 (a jest 4,4 - co akurat może wiązać się ze wzrostem białych krwinek).
Narazie Jaś ma dostał steryd, i trzeba zastanowić się co dalej... Mogłabyś zapytać swojego weterynarza? Jak odbiorę wyniki, to je poskanuję i wrzucę do albumi Jasia.

Posted

Ajlii jasne, że zapytam mojego weta.
Muszę się do niego wybrać z dziewczynami, bo Aza jednak za szybko się męczy, a Żaba (po 100% sterylizacji) wymyśliła sobie, że ma cieczkę i wabi psiaki na złość Azie, więc trzeba znowu jej głowę/hormony uspokoić.
Może poczekam na te wyniki? Kiedy przewidujesz je odebrać?

Posted

Ajlii napisz mi jeszcze proszę w pigułce jakie leki, kiedy i ile Jasiek przyjmował od tego poprzedniego badania.
Wcześniejsze chyba mam wszystkie zapisane. To może mieć znaczenie dla mojego weta, żeby ustalić skąd te wahania.

Posted

dziewczyny szukamy hotelu/DT/DS dla Płoszki z mojego podpisu - sunia 16 lat w schronie, chore stawy, nie wiadomo czy umiałaby zachować czystość... potrzebny spokojny, ciepły domek, w sensie dosłownym i w przenośni :) ale z podwórkiem i budą najlepiej... pomożecie? mogłybyście coś doradzić?

Posted

No, a Jasio od rana z chlebkiem w paszczy chodzi :) Je aż mu się uszyska trzęsą.
Niestety, suchej karmy ani puszki nie chce ruszyć...
Kupiłam mu wczoraj jedzonko takie, że większość moich psów dałaby się pociąć - kurczak z szynką i zielonym groszkiem. Zobaczymy czy to mu podejdzie ;)


Noemi - Jasio dostaje tylko ketokonazol i co jakiś czas steryd (jak przestawał jeść wogóle). Wczoraj zastanawialiśmy się z dr Sikorskim, czy taki spadek leukocytów nie był wynikiem przede wszystkim sterdydu długodziałającego... choć wcześniej dostawał encorton, a leukocyty i tak rosły. Druga koncepcja jest taka, że Jasio ma dodatkowy stan zapalny w organizmie (dr Soszyńska). Ale pocieszający jest fakt, że leukocyty rosną - a to znaczy że organizm walczy...
W przyszłym tygodniu mamy zrobić kolejny posiew z wydzieliny. Dr Sikorski wspominał coś o badaniu histopatologicznym, ale na szybko nie załapałam o co dokładnie chodzi (byłam tylko po wyniki, bez kolejki).
Wyników nie mam jeszcze - nie przyjechały z laboratorium. Wczoraj odebrałam tylko wcześniejsze.

Juliaikamil - niestety, nie mam jak pomóc. Nie mam wolnych miejsc.
W kwestii leczenia - zastanówcie się nad wspomaganiem Płoszki inflamexem. Bochnara postawił na nogi, a też stawy siadały i ogólnie organizm (trzustka, pęcherz). Do tego działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Koszt jednorazowo to ok. 80 zł, ale na takiego psa wystarczy na 3 m-ce.

Posted

Juliaikamil - niestety, nie mam jak pomóc. Nie mam wolnych miejsc.
W kwestii leczenia - zastanówcie się nad wspomaganiem Płoszki inflamexem. Bochnara postawił na nogi, a też stawy siadały i ogólnie organizm (trzustka, pęcherz). Do tego działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Koszt jednorazowo to ok. 80 zł, ale na takiego psa wystarczy na 3 m-ce.[/QUOTE]

dzięki, ale chyba szykuje się domek... aby tylko nie zapeszyć .... :)

Posted

Jasio dziś pluł kolacją dalej niż widział... Sił ma duuuużo, bo dostał dziś zatrzyki: żelazo i wit z grupy B. Niestety, wyniki wskazują że Jasio jest na skraju anemii i pan doktor zadecydował że warto go wspomóc. Trafiliśmy też z wizytą na moment, że Jasiowi szły gluty z nosa (jasne) i wydzielina z głowy podbarwiona krwią (jasno-szaro-różowa). Została obejrzana przez weterynarza i dobra wiadomość jest taka, że nie ma ropy (czyli raczej nie ma dodatkowej np. bakterii).

Natomiast jest propozycja, by wydzielinę dać na badania histopatologiczne oraz posiew zrobić z materiału z punkcji. Musimy zorientować się jak to wygląda w Warszawie, bo w Łodzi możliwości są mniejsze takiego badania.

Posted

Dzięki Ajlii za wyjaśnienia, choć ja chyba pogubiłam się już w tych medycznych wyjaśnieniach, ale pospisuję sobie wszystko dokładnie i mam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu uda mi się dotrzeć do mojego weta. Moje dziewczyny też wymagają pewnych kosultacji, więc muszę się wreszcie zebrać. Zapytam też o te badania i o ich cenę.

Posted

Widziałam w sob. Jasia.
Niestety ale trafiliśmy na jego gorszy dzień i Jasio głównie odpoczywał na kołdrze na trawce.
Wymiziałam lekko chłopaka.

Ajlii- jak się nazywało jedzonko, które Jasio najchętniej je? Zapomniałam nazwy a o tym rozmawiałyśmy (teraz mówiłaś o promocji- za 5 gratis 6 dostajesz).
Kojarzysz?

Jasiek ma dobrą opiekę.
Widziałam jak na każdy dryg Jasia- Ajlii była już obok, żeby ew. pomóc wstać czy się położyć a Jubu chodził za Jasiem z kołdrą- aby nie leżał na samej trawie.

Posted

juliaikamil napisał(a):
szkoda, że Jasiek miał akurat gorszy dzień... ale z tego co piszesz rozpieszczają go strasznie... ;)



W końcu to Wielmożny Pan Hrabia we własnej osobie!!!
Hrabia był noszony na rękach, kładziony na miękkiej kołdrze.
Zazdrościć można ;)

Posted

A ja dzisiaj dotarłąm do mojego weta. Biedził się nad Jaśkowimi badaniami prawie godzinę. Zresztą od progu zapytał o Jaśka, choć mu przyprowadziłam dwie moje sunie :)
Wieści niestety nie są ciekawe :( Jasiek przy obecnych wynikach badań kwalifikuje się do transfuzji, która może pomóc na krótko. Proponował także aby robić Jaśkowi przez tydzień co 2-3 dni badanie krwi, aby dokładnie zaobserwować zmiany po różnych lekach i zachowaniach. Uważa też, że bez operacji dalsze leczenie nie będzie skuteczne, ale oczywiście w obecnej sytuacji szanse na przeżycie Jaśka bardzo spadają :( Niski poziom mocznika w stosunku do leukocytów oznacza, że Jaśkowy organizm sam się "zjada".
Całkowicie nie dziwnym jest brak apetytu u Jasia, szczególnie na mięso, bo wysoki poziom aminokwasów niszczy jego organizm :(
Konsultował się telefonicznie z różnymi osobami. Nie da się zrobić z wydzieliny badania histopatologicznego, ale można zrobić cytologię.

Weźcie też proszę, pod uwagę, że mogłam coś pokręcić bo tłumaczenie było długie i skomplikowane, a dużo rzeczy wynika jednych z drugich. Generalnie określił sytuację jako trudną i trochę jak zamknięte koło :(
Ale podkreślał także, że bardzo trudno mu ocenić sytuację, skoro nie widział psa. Oczywiście konsultacja była bezpłatna :)

P.S. I wyszło, że moja Aza ma wieńcówkę, więc chcąc niechcąc będę teraz u niego częstym gościem :(
Tylko jak ja przeżyję jej cieczkę, to nie mam pojęcia...

Posted

Noemi - dziękuję Ci serdecznie za konsultacje. I proszę podziękuj wetowi... choć mam nadzieję że sama mu podziękuję niedługo, jak się wybiorę do Warszawy. Chciałabym jeszcze zasiegnąć Jego opinii w paru kwestiach jaśkowych.
Zastanawialiśmy się w nocy co z Jasiem dalej, jak mu pomóc... to że Jasia nie wyleczymy, to wiemy od dawna... Teraz walczymy o każdy dobrze przeżyty dzień - bez bólu, za to spokojnie, przyjemnie, radośnie... Będziemy rozmawiać z weterynarzem w Łodzi o tych zaleceniach.

Jasio właśnie spożywa śniadanko :) Już jest po porannej porcji biszkopcików, teraz czas na papkę.


Dzięki Myszy1, Jasio stał się dziś właścicielem 9. paczek biszkoptów :) Dziękujemy :)


Magdysko - cieszę się że nas odwiedziłaś :) Żałuję że Jasio akurat miał gorszy dzień, możliwe że po wycieczce do lecznicy dzień wcześniej (choć w samochodzie stał uśmiechnięty i "wyglądał" sobie przez okno). Wczoraj już lepiej było, a po ciastkach które przywiozłaś... hmmm... bardzo Jasiowi smakowały :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...