ajlii Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Są wyniki... narazie przekazane przez telefon... Nie jest dobrze... ALAT o dziwo spadł - obecnie 142 nerki i inne organy - ok Leukocyty - 71 tys !!! Krwinki czerwone - 4,4...... Dziwna sprawa. Z 58 tys. po podaniu ketokonazolu leukocyty spadły najpier do ok. 43 tys... a obecnie bardzo wzrosły. Na dniach robimy kolejny posiew z głowy Jasia... Quote
magdyska25 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Julia- dziękuję :) Oj....trzymam kciuki za zdrówko Jasia!!! i to bardzo bardzo..... Ajlii- czy smakują mu naturalne gryzaki? Kupujesz dla swoich ale czy Jasio też konsumuje je? Quote
ajlii Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 magdyska25 napisał(a): Ajlii- czy smakują mu naturalne gryzaki? Kupujesz dla swoich ale czy Jasio też konsumuje je? Tak, Jasio też je. Specjalnie dla Niego i Frania zamawiam takie delikatniejsze do ciamkania (czyli nie żwacze czy kurze łapki, ale suszoną wątróbkę kurzęcą itp) Quote
magdyska25 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Czyli takie miększe? Ok. będę miała na uwadze. Rano w nd byłam na wystawie ale głównie były psy w typie bull, więc naturalne gryzaki były podpasowane pod nie....kupiłam ale twardsze chyba są. Dokupię miększe, żeby Jasio i Franek też mogli zjeść :) Quote
bea100 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 17-ty się zbliża, wpłaciłam dzisiaj za hotelowanie Jaśminka, przekazem pocztowym, więc na 17-go będzie na koncie Ajlii- tak więc jesteśmy na bieżąco :). Magdyska25- ode mnie też wyprzytulaj Jaśminka plizzz Quote
Noemi1 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Magdyska25 ode mnie też koniecznie Hrabiego Jaśnie Pana wymiziaj :) Ajlii napisz proszę coś więcej, co te wyniki oznaczają, bo ja się kompletnie na tym nie znam. Wydaje się, że te leukocyty wzrosły gigantycznie, a reszta OK. bea100 dzieki, że zapewniasz Jaśkowi i Ajlii spokój :) A artykuł o schroniskach straszny :( Dużo zdrowia dla Jasieczka :) Quote
ajlii Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 Magdysko - Franio będzie zachwycony (jak zawsze gdy dają jedzenie), a Jasio jak będzie miał dobry humor to też chętnie pociamka :) Bea - dziękuję... :) Noemi - ALAT to wskaźnik wątrobowy (o dziwo spadł, mimo że Jasio bierze ketokonazol i jest niewiele wyższy w sumie niż dopuszcza się u psa w jego wieku). Leukocyty są olbrzymie, u psa powinny mieć wartość ok. 6-16 tys. (skąd ten gigantyczny wzrost???), krwinki powinny być conajmniej 5,5 (a jest 4,4 - co akurat może wiązać się ze wzrostem białych krwinek). Narazie Jaś ma dostał steryd, i trzeba zastanowić się co dalej... Mogłabyś zapytać swojego weterynarza? Jak odbiorę wyniki, to je poskanuję i wrzucę do albumi Jasia. Quote
Noemi1 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Ajlii jasne, że zapytam mojego weta. Muszę się do niego wybrać z dziewczynami, bo Aza jednak za szybko się męczy, a Żaba (po 100% sterylizacji) wymyśliła sobie, że ma cieczkę i wabi psiaki na złość Azie, więc trzeba znowu jej głowę/hormony uspokoić. Może poczekam na te wyniki? Kiedy przewidujesz je odebrać? Quote
mysza 1 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Cholercia, niedobrze :( że leukocyty tak skoczyły. Quote
magdyska25 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Wymiziam Jasia od wszystkich aż będzie miał mnie dość ;) Nie przypuszczanie jaki może być tego powód? takiej "huśtawki"? Quote
Noemi1 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Ajlii napisz mi jeszcze proszę w pigułce jakie leki, kiedy i ile Jasiek przyjmował od tego poprzedniego badania. Wcześniejsze chyba mam wszystkie zapisane. To może mieć znaczenie dla mojego weta, żeby ustalić skąd te wahania. Quote
juliaikamil Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 dziewczyny szukamy hotelu/DT/DS dla Płoszki z mojego podpisu - sunia 16 lat w schronie, chore stawy, nie wiadomo czy umiałaby zachować czystość... potrzebny spokojny, ciepły domek, w sensie dosłownym i w przenośni :) ale z podwórkiem i budą najlepiej... pomożecie? mogłybyście coś doradzić? Quote
magdyska25 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Czyli może być na zewnątrz czy ma być domowy? Ja osobiście proponuję hotel u Zuzim. Miała chyba do czynienia z lękliwymi psami ze schronu. Tylko pewnie jak u wszystkich- brak miejsc.... Quote
ajlii Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 No, a Jasio od rana z chlebkiem w paszczy chodzi :) Je aż mu się uszyska trzęsą. Niestety, suchej karmy ani puszki nie chce ruszyć... Kupiłam mu wczoraj jedzonko takie, że większość moich psów dałaby się pociąć - kurczak z szynką i zielonym groszkiem. Zobaczymy czy to mu podejdzie ;) Noemi - Jasio dostaje tylko ketokonazol i co jakiś czas steryd (jak przestawał jeść wogóle). Wczoraj zastanawialiśmy się z dr Sikorskim, czy taki spadek leukocytów nie był wynikiem przede wszystkim sterdydu długodziałającego... choć wcześniej dostawał encorton, a leukocyty i tak rosły. Druga koncepcja jest taka, że Jasio ma dodatkowy stan zapalny w organizmie (dr Soszyńska). Ale pocieszający jest fakt, że leukocyty rosną - a to znaczy że organizm walczy... W przyszłym tygodniu mamy zrobić kolejny posiew z wydzieliny. Dr Sikorski wspominał coś o badaniu histopatologicznym, ale na szybko nie załapałam o co dokładnie chodzi (byłam tylko po wyniki, bez kolejki). Wyników nie mam jeszcze - nie przyjechały z laboratorium. Wczoraj odebrałam tylko wcześniejsze. Juliaikamil - niestety, nie mam jak pomóc. Nie mam wolnych miejsc. W kwestii leczenia - zastanówcie się nad wspomaganiem Płoszki inflamexem. Bochnara postawił na nogi, a też stawy siadały i ogólnie organizm (trzustka, pęcherz). Do tego działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Koszt jednorazowo to ok. 80 zł, ale na takiego psa wystarczy na 3 m-ce. Quote
juliaikamil Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Juliaikamil - niestety, nie mam jak pomóc. Nie mam wolnych miejsc. W kwestii leczenia - zastanówcie się nad wspomaganiem Płoszki inflamexem. Bochnara postawił na nogi, a też stawy siadały i ogólnie organizm (trzustka, pęcherz). Do tego działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Koszt jednorazowo to ok. 80 zł, ale na takiego psa wystarczy na 3 m-ce.[/QUOTE] dzięki, ale chyba szykuje się domek... aby tylko nie zapeszyć .... :) Quote
ajlii Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 Jasio dziś pluł kolacją dalej niż widział... Sił ma duuuużo, bo dostał dziś zatrzyki: żelazo i wit z grupy B. Niestety, wyniki wskazują że Jasio jest na skraju anemii i pan doktor zadecydował że warto go wspomóc. Trafiliśmy też z wizytą na moment, że Jasiowi szły gluty z nosa (jasne) i wydzielina z głowy podbarwiona krwią (jasno-szaro-różowa). Została obejrzana przez weterynarza i dobra wiadomość jest taka, że nie ma ropy (czyli raczej nie ma dodatkowej np. bakterii). Natomiast jest propozycja, by wydzielinę dać na badania histopatologiczne oraz posiew zrobić z materiału z punkcji. Musimy zorientować się jak to wygląda w Warszawie, bo w Łodzi możliwości są mniejsze takiego badania. Quote
Noemi1 Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Dzięki Ajlii za wyjaśnienia, choć ja chyba pogubiłam się już w tych medycznych wyjaśnieniach, ale pospisuję sobie wszystko dokładnie i mam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu uda mi się dotrzeć do mojego weta. Moje dziewczyny też wymagają pewnych kosultacji, więc muszę się wreszcie zebrać. Zapytam też o te badania i o ich cenę. Quote
Cassi_ Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 I witaj Jaśminku w niedzielny poranek :) jak się dziś miewasz? Quote
magdyska25 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Widziałam w sob. Jasia. Niestety ale trafiliśmy na jego gorszy dzień i Jasio głównie odpoczywał na kołdrze na trawce. Wymiziałam lekko chłopaka. Ajlii- jak się nazywało jedzonko, które Jasio najchętniej je? Zapomniałam nazwy a o tym rozmawiałyśmy (teraz mówiłaś o promocji- za 5 gratis 6 dostajesz). Kojarzysz? Jasiek ma dobrą opiekę. Widziałam jak na każdy dryg Jasia- Ajlii była już obok, żeby ew. pomóc wstać czy się położyć a Jubu chodził za Jasiem z kołdrą- aby nie leżał na samej trawie. Quote
juliaikamil Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 szkoda, że Jasiek miał akurat gorszy dzień... ale z tego co piszesz rozpieszczają go strasznie... ;) Quote
magdyska25 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 juliaikamil napisał(a):szkoda, że Jasiek miał akurat gorszy dzień... ale z tego co piszesz rozpieszczają go strasznie... ;) W końcu to Wielmożny Pan Hrabia we własnej osobie!!! Hrabia był noszony na rękach, kładziony na miękkiej kołdrze. Zazdrościć można ;) Quote
mysza 1 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Dziękuję Ajlii za Wasze dobre serca i za wczorajszą pomoc, którą mi bez wahania okazaliście:loveu:. Dzięki Wam mały Okruszek jest bezpieczny. Quote
Noemi1 Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 A ja dzisiaj dotarłąm do mojego weta. Biedził się nad Jaśkowimi badaniami prawie godzinę. Zresztą od progu zapytał o Jaśka, choć mu przyprowadziłam dwie moje sunie :) Wieści niestety nie są ciekawe :( Jasiek przy obecnych wynikach badań kwalifikuje się do transfuzji, która może pomóc na krótko. Proponował także aby robić Jaśkowi przez tydzień co 2-3 dni badanie krwi, aby dokładnie zaobserwować zmiany po różnych lekach i zachowaniach. Uważa też, że bez operacji dalsze leczenie nie będzie skuteczne, ale oczywiście w obecnej sytuacji szanse na przeżycie Jaśka bardzo spadają :( Niski poziom mocznika w stosunku do leukocytów oznacza, że Jaśkowy organizm sam się "zjada". Całkowicie nie dziwnym jest brak apetytu u Jasia, szczególnie na mięso, bo wysoki poziom aminokwasów niszczy jego organizm :( Konsultował się telefonicznie z różnymi osobami. Nie da się zrobić z wydzieliny badania histopatologicznego, ale można zrobić cytologię. Weźcie też proszę, pod uwagę, że mogłam coś pokręcić bo tłumaczenie było długie i skomplikowane, a dużo rzeczy wynika jednych z drugich. Generalnie określił sytuację jako trudną i trochę jak zamknięte koło :( Ale podkreślał także, że bardzo trudno mu ocenić sytuację, skoro nie widział psa. Oczywiście konsultacja była bezpłatna :) P.S. I wyszło, że moja Aza ma wieńcówkę, więc chcąc niechcąc będę teraz u niego częstym gościem :( Tylko jak ja przeżyję jej cieczkę, to nie mam pojęcia... Quote
ajlii Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 Noemi - dziękuję Ci serdecznie za konsultacje. I proszę podziękuj wetowi... choć mam nadzieję że sama mu podziękuję niedługo, jak się wybiorę do Warszawy. Chciałabym jeszcze zasiegnąć Jego opinii w paru kwestiach jaśkowych. Zastanawialiśmy się w nocy co z Jasiem dalej, jak mu pomóc... to że Jasia nie wyleczymy, to wiemy od dawna... Teraz walczymy o każdy dobrze przeżyty dzień - bez bólu, za to spokojnie, przyjemnie, radośnie... Będziemy rozmawiać z weterynarzem w Łodzi o tych zaleceniach. Jasio właśnie spożywa śniadanko :) Już jest po porannej porcji biszkopcików, teraz czas na papkę. Dzięki Myszy1, Jasio stał się dziś właścicielem 9. paczek biszkoptów :) Dziękujemy :) Magdysko - cieszę się że nas odwiedziłaś :) Żałuję że Jasio akurat miał gorszy dzień, możliwe że po wycieczce do lecznicy dzień wcześniej (choć w samochodzie stał uśmiechnięty i "wyglądał" sobie przez okno). Wczoraj już lepiej było, a po ciastkach które przywiozłaś... hmmm... bardzo Jasiowi smakowały :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.