Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jasiek miał robioną rinoskopię pod narkozą i zniósł to bardzo dobrze - do tego stopnia że wracał ze mną metrem bez wzywania transportu :-) Nie było rewelacyjnie, ale i nie było źle.
Nie wiem może wygaduję głupoty, ale z punkcją/otwieraniem narośli bardzo chciałbym się wstrzymać do wyników posiewu. Oczywiście jeśli nie będzie innej opcji to trzeba zrobić to natychmiastowo. Jeśli jednak z posiewu wyjdą nam jakieś konkretne informacje to zabieg punkcji czy otwarcia można zakończyć podaniem miejscowym środków neutralizujących zgodnych z wynikiem posiewu, wtedy inwazyjny zabieg będzie nie tylko czyszczeniem rany ale i tłumieniem przyczyn.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='juliaikamil']zadzwonię w pon. - OK?

Dzwoń :)
Dzisiaj będę w rozjazdach- centrum (ok. 18:30), metro służew, metro natolin (po 19) także może gdzieś te okolice?

Edit:
Jakby ktoś miał jeszcze trochę miejsca w podpisie byłabym wdzięczna za wstawienie banerku do podpisu-bazarek dla Jaśka (zrobione przez Necianeta89- pięknie dziękuję)
Podlinkowałam

Posted

Przed chwilą był telefon z laboratoriu - w posiewie wyszły grzyby!

Mój mąż właśnie pojechał zlecić i opłacić mykogram. Niezależnie od tego wynik i tak dziś zobaczy weterynarz (i skonsultuje inny przez telefon) - więc mam nadzieję że już coś się ruszy...


Mamy wyniki!!! CANDIDA GLABRATA

Da się ubić. Za chwilę jedziemy do lecznicy.

Posted

ajlii napisał(a):
Przed chwilą był telefon z laboratoriu - w posiewie wyszły grzyby!

Mój mąż właśnie pojechał zlecić i opłacić mykogram. Niezależnie od tego wynik i tak dziś zobaczy weterynarz (i skonsultuje inny przez telefon) - więc mam nadzieję że już coś się ruszy...


Mamy wyniki!!! CANDIDA GLABRATA

Da się ubić. Za chwilę jedziemy do lecznicy.

super, że jest jednoznaczy wynik!!!!

Posted

Lać grzyba!!!

I co z allegro cegiełkowym? Jak tekst?
Ja myślę nad bazarkiem cegiełkowym dla Jaśka (Ajlii jak z karmą?- pewnie już dawno zjedzona?).
Zaraz postaram się coś dla Jaśka wymyślić, żeby uzbierać na karmę.
Tylko potrzebowałabym Waszej pomocy przy reklamowaniu bazarku bo bez tego nie uzbiera się za dużo...
Biorę się do roboty- jak skończę- wrzucę link.

Posted

Magdyska - przepraszam, jeszcze Ci nie odpisałam na pw z zeszłego tygodnia... troche mi sie czas rozszedł przez tą sprawę szczeniaków z lasu...

Suchej karmy Jaś nie ma od bardzo dawna, wyjada mojemu Kazanowi. Puszki zwykłe też zjedzone. Zostały jeszcze puszki dla nowotworowców, ale to też się w skończy - Jasiek zjada 2 naraz. Dostała na pw ofertę kupna kolejnych w dobrej cenie - trzeba sie nad tym zastanowić.


W sprawie grzyba - już uruchomiona gorąca linia weterynaryjna :) Kilku dobrych wetów głowi się na Jaśkowym leczeniem. Rozesłałam wyniki, także wcześniejszych badań.
Nie wiem jak finansowa strona leczenia wyjdzie. Jeden z leków wskazanych do podawnia łącznie jest tylko we wlewach dożylnych, codzienny koszt dojazdu do Łodzi wykończy finansowo. Nie wiadomo jeszcze czy leki będą w tabletkach czy iniekcji (kwestia wątroby Jasia), ale prawdopodobnie trzeba będzie je podawać co 6 godzin przez 6 tygodni.......

Posted

Ok. Nie ma sprawy.
Tak myślałam, że brak jedzenia....jeszcze oddycham ale chyba niedługo przestanę.

Zrobiłam w porozumieniu z Agnieszką (której pięknie dziękuję za rady i miskę zrobioną specjalnie dla Jaśmina) bazarek cegiełkowy:

proszę bardzo:

Chrupek kosztuje 1 zł., więc myślę, że Jasio w pełni na niego zasługuje.
POMÓŻCIE!!!
Niech micha się napełni!
Jak sami widzicie karmy nie ma, jest w trakcie leczenia, dług rośnie.
Powiem szczerze, że już czasami nerwica mnie bierze ale jeszcze się trzymam.


CHRUPKI DLA JASIA!!!

Posted

zaraz mam nadzieję przybędzie tam ekipa z taczkowego bazarku!;)

a Ty magdyska leć pilnować, bo ja już zakupy zrobiłam i chce chrupki wrzucić do miski :D


a może by nazwać bazarek: Pusta miseczka - wrzuć chrupeczka! ?

Posted

Jeszcze nie mamy ustawionego leczenia... za dużo niewiadomowych w tych działaniach, np. kwestia wątroby czy nerek. Wczoraj Jasiowi wyczesałam razem z sierścią suchy łupież - możliwe że zaczyna mieć problem z wątrobą. Na czerwcowych wynikach jeszcze to nie wychodzi, ale on jest coraz słabszy. Jutro mu kupię preparat osłonowy na wątrobę, jakiekolwiek leczenie nie bedzie to i tak obciąży wątrobę.

A Jasio dzisiaj znalazł nową miejscówkę... Poszedł na drzemkę do mojej pracowni. Początkowo spał na kołdrze, ale jak wróciłam obudzić go na kolację to znalazłam Jasia śpiącego... w regale. Wlazł na najniższą półkę, zwinął się w kłębuszek i tylko pochrapywał...

Posted

Jasio będzie miał jedzonko dzięki kochanym ludziom z forum!

Sprzedane jest już 535 chrupek! każda chrupeczka po 1 zł. a bazarek dopiero się rozkręca!
Proszę rozsyłajcie link do bazarku, żeby uzbierać jeszcze na dobre puchy dla Jasieczka!

(KLIK W MISKĘ):




Edit:

Ajlii
- już zapisałam w pierwszym poście.
I pytanie do Ciebie. Proszę, podeślij mi link do karm albo same nazwy, które Jasio je. Głównie chodzi mi o worek karmy suchej i puszki (co On tam chce- niech sobie wybierze ;) ). Ty wiesz zresztą najlepiej co Mu smakuje najlepiej.
Dobra to podstawa do wyzdrowienia!

Albo jak chcesz to podeśle Ci od razu pieniądze, które trafią na moje konto z dopiskiem "Jaśmin-na karmę" i Ty już zakupisz?
Nie wiem- jak wolisz.
Tylko wtedy prosiłabym cenę jednej puszki i worka, żebym obliczyła co i jak.


I jeszcze dodam, że MY- NIE JASIEK! TYLKO MY jesteśmy O D P O W I E D Z I A L N I za finanse Jasia (tak, oczywiście jestem skarbnikiem Jasiowym ale nie daje rady siedzieć cały dzień w pracy na forum i wymyślać/wystawiać kolejne bazarki dla Jasia...już brak mi pomysłów, brak czasu, brak rzeczy, które mogłabym sprzedać.
Oczywiście przejmując rolę skarbnika chciałam DODATKOWO wesprzeć Jasieczka...

No ale wracając do finansów:

Po podliczeniu 350 zł., które powinno być wpłacone wczoraj (a nie ma z czego) jest:

[SIZE=6]minus 567,45 zł. !!![SIZE=5]

[SIZE=2]Chyba za bardzo się tym przejmuję...

Posted

Dług Jasia rośnie, i mój poziom frustracji także. Hotelik to moja praca - nie dodatek do dochodów - ale działalność której poświecam cały swój czas i z której utrzymuję swoją rodzinę. Chyba nikt nie lubi, jak mu się nie płaci pensji za uczciwie wykonywaną pracę... Mimo to angażuję się w pomoc Jasiowi, opłaciłam sama niektóre badania i wizyty u wetów, karmię go jedzeniem moich psów lub specjalnie gotuję, zakładałam za pieniądze gdy trzeba było pilnie wysłać go na badania czy konsultacje i za które tygodniami nie dostaje zwrotu.
Doszło do tego, że przez dług Jasiowy nie mogę kupić karmy dla zwierzaków które mam na swoim utrzymaniu - dla szczeniaka z lasu muszę prosić dogomaniaków...
Przykre to, bo myślałam że działlność na dogomanii opiera się na zaufaniu. Moje zostało bardzo nadużyte i w przyszłości trzy razy sie zastanowię zanim podejmę się pomocy... bo przestaje to być odpowiedzialne wobec innych zwierząt który obiecałam poprawę losu.


Magdysko - dziękuję za Twoje starania i zaangażowanie w pomoc Jasiowi. Napiszę Ci później pw z info dotyczącym karmy dla Jasia.


Konsultacje w sprawie leków p/c grzybiczych nadal trwają. Możliwe że będzie konieczne wykonwanie badania krwi (niektóre wskaźniki). Jasio niestety jest starszy psem i istnieje ryzyko uszkodzenia mu wątroby i/lub nerek.

Posted

Jest WIELKI PROBLEM z leczeniem Jasia...

Jest tylko jeden lek który może pomóc Jasiowi - ANCOTIL. Lek w tabletkach nie jest dostępny w Polsce! Zarejestrowane są tylko ampułki z lekiem do podawania dożylnego.

Są dwie opcje:
1) sprowadzić go z zagranicy - czy ktoś ma możliwości? kontakty?
2) założyć wenflon i podawać 4 razy kroplówkę. To jest możliwe, choć dość trudne logistycznie. Gorzej z funduszami... Co 3-4 dni trzeba jechać do lecznicy na zmianę wenflonu (czyli dochodzą koszty dojazdu i samej usługi weterynaryjnej). Przy Jaśkowym długu i niewiele ponad 100 zł na bieżące wydatki NIE STAĆ NAS NA RATOWANIE JASIA...

Posted

ajlii napisał(a):
Jest WIELKI PROBLEM z leczeniem Jasia...

Jest tylko jeden lek który może pomóc Jasiowi - ANCOTIL. Lek w tabletkach nie jest dostępny w Polsce! Zarejestrowane są tylko ampułki z lekiem do podawania dożylnego.

Są dwie opcje:
1) sprowadzić go z zagranicy - czy ktoś ma możliwości? kontakty?
2) założyć wenflon i podawać 4 razy kroplówkę. To jest możliwe, choć dość trudne logistycznie. Gorzej z funduszami... Co 3-4 dni trzeba jechać do lecznicy na zmianę wenflonu (czyli dochodzą koszty dojazdu i samej usługi weterynaryjnej). Przy Jaśkowym długu i niewiele ponad 100 zł na bieżące wydatki NIE STAĆ NAS NA RATOWANIE JASIA...



kurde, i co teraz...trzeba szukać tych tabletek

Posted

Napiszę zaraz na wątku lekowym. Ajlii- Twój post będę kopiować, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu
a co do karmy to czekam na wiadomość PV.



Edit: jeszcze będę wierciła dziurę w brzuchu co do bazarku.
Tu proszę bardzo od Neci jest banerek:
ale nie jest podlinkowany

Posted

Wpadłam z wątku lekowego. Dziewczyny, zróbcie wywiad w jakich konkretnie krajach lek jest do zdobycia. Wtedy można uderzyć do ciotek mieszkających w tych krajach. A tak nie wiadomo do których kontaktów się zwrócić ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...