Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gratulacje! Jeszcze trochę czasu jej daj - zrozumie o co w tym chodzi.
a zabawki - nie każdy pies lubi się bawić. Może tez potrzebuje na to czasu? Przecież nie wiesz w jakich warunkach wcześniej była i jakie ma doświadczenie.
Odrobaczyłaś ją?

Posted

no to udanej wizyty :) odrobaczanie, szczepienie od wścieklizny szczepienie od chorob zakaźnych - to jest też ważne - bo leczenie takich chorób jest kosztowne a często konczy się tragicznie, więc lepiej dmuchać na zimne. Moze nad sterylką pomyślcie? Odpada wtedy problem cieczek, zalotników pod drzwiami czy podkopujących się pod ogrodzeniem. No dobra - to i tak za dużo jak na jeden raz.
I opowiedz potem jak było u weta.
no i trzymamy kciuki za dzisiejszą noc.

Posted

No trochę tego będzie, bo pieskowi jeszcze ropa z oczek leci, z tymi odchodami też coś nie tak... no zobaczymy jutro ;) A jeszcze może mi ktoś powiedzieć jak określić wiek psa? O ile w ogóle się da?

Posted

Po zębach i ilości kamienia. Długo jej leci ta ropa z oczu? I co jest nie tak z odchodami? I tak czekaliście przez ten cały czas, zamiast pójść do weta?

Posted

Gdy ją zabraliśmy, ropa leciała. Po jakiś 2 dniach wszystko było już dobrze. Ale jakoś w piątek czy sobotę znów zaczęła lecieć. Znaczy się, nie jakoś mocno tylko trochę pod oczkami, ale i tak lepiej sprawdzić. Z odchodami tak jak pisałam wyżej, że widziałam, że ma problemy by wydalać. Raz przyłapałam ją gdy piszczy (przedwczoraj), no i generalnie robi bardzo małe kupy jakieś 3x dziennie.

A co do weta, to nie miałam możliwości jechać parę wiosek dalej (gdzie zawsze ze zwierzyńcem chodzę). A wet w wiosce obok jest taki, że...no po prostu lepiej dać sobie spokój.

A co do wieku, to można jakieś szczegółowe dane? Tzn. dokładniej jak sprawdzić?

Posted

Krasnal napisał(a):
a) w większości przypadków widzimy, że się załatwia
b) oj po 22/23 nie będzie chciało już się raczej wychodzić ;pp
c) to akurat racja=postaram się zmienić
d) również zmienię, mogę dodać ryż czy makaron już do dzisiejszej kolacji i sprawdzę czy będzie jadł.

wypusc psa kilka razy po 23
prawdopodobnie od 23 do rana to dla niej za dlugo
ja tak robie rano spacer po pol;udniu spacer i ostatni spacer o 20 potem o 23, i ok4 rano na pole potem 7 spacer
i dziala
chyba ze zaspie w nocy to kaluza jest

Posted

a co jej dajesz do jedzenia - napisz tu co jadła przez czas jak ją masz.
Moze ma zaczopowane gruczoły okołoodbytnicze?
być moze ma problemy z trzecią powieką i potrzebny będzie zabieg jej wycięcia. Na razie nie zaszkodzi przemyć chłodną herbatą (najlepiej zieloną i bez cukru oczywiście - sam napar), albo solą fizjologiczną - to jeszcze lepiej. No ale pewnie tego nie masz a herbata zawsze w domu jest.

Posted

czasem psiakom łzawią oczka np. od włosów wchodzących, są też takie, które mają do tego tendencje..zależy czy to lekkie łzawienie czy faktycznie ropa. być może jakaś alergia pokarmowa? a co do pierwszej wizyty u weta są dwie szkoły; albo idziemy od razu / jeśli jest jakikolwiek syndrom niepokojący, psiak jest zapchlony itp/ albo co ja akurat popieram czekamy kilka dni na aklimatyzację żeby nie było za ,,dużego szoku,, dla organizmu..gdy pies się swoi z otoczeniem, minie pierwszy stres związany ze zmianą karmy wtedy można szczepić/ odrobaczać etc. znam kilka przypadków psów schroniskowych, którym szczepienie tuż po wzięciu ze schronu / a szczepień nie miały:// przyniosło więcej szkody niż pożytku. u Tosi np. skończyło się to kroplówkami i walką o jej życie. więc jeśli nie ma pilnych potrzeb jestem za odczekaniem kilku dni przed wizytą

Posted

No i wróciłam....Okazało się, że nie przegarnęłam sobie jednego pieska lecz kilka i zadowolona z tego nie jestem :angryy: No ale można było się z tym liczyć...

Tak więc sunia ma ok. 1 roku, nawet jeden mleczny ząb jej jeszcze nie wypadł, ale wet powiedział, że nie ma potrzeby by go wyrywać. W ciąży piesek jest jakieś 5 tygodni więc za jakieś 3 możemy oczekiwać maluszków, z którymi nie wiem co zrobię. Lekarz zaproponował by od razu je uśpić (wiadomo lepsze to niż żeby miały się gdzieś męczyć) ale mam nadzieję, ze trafię na jakiś odpowiedzialnych i chętnych na psiaczka ludzi. A potem raczej na sterylkę się zdecydujemy (po zastrzykach podobno rak występuje w 100%).

Tak więc jak na razie pies ani nie zaszczepiony ani nie odrobaczony...Ale ogólnie wet powiedział, że jest zdrowy.

Posted

W ogóle to jest coś takiego, jak sterylka aborcyjna... Bardziej humanitarne od uśpienia szczeniąt, acz droższe od zwykłej sterylki. No i stres mniejszy, niż poród i natychmiastowa utrata maluchów.

Posted

no to masz niespodziankę....
spytaj o sterylkę aborcyjną - jak pisze Sybel, chyba że masz domy dla wszystkich malców... a i tak sterylka jest najlepszym rozwiązaniem, bo zastrzyki nie są dobre - jedyną ich zaletą jest szybkośc podania a tak same wady...
napisz jaka decyzja - ciężka teraz, fakt.

Posted

Jeśli nie możesz sama podjąć takiej decyzji, na pewno znajdą się osoby z Twojej okolicy, które wesprą doświadczeniem w sterylkach aborcyjnych. Zajmuję się szczeniakami i wyadoptowuje je do nowych domów - zjada to masę nerwów, a rezultatów nigdy nie można być pewnym, bo ludzie kochają szczeniaczki, bo są słodkie,a przestają, jak te rosną, szczają w domu, gryzą rzeczy.
No i licz się z kosztami - jeśli nie jesteś w stanie zapewnić suce już teraz wysokowartościowego żarcia dla szczeniąt, bo takie powinna jeść, a potem opieki medycznej non stop na czas zabiegu i po nim, a także odrobaczeń, szczepień malców, to się za to po prostu nie bierz. Szczeniaki w domu = zniszczenia, suka może mieć kilka szczeniąt, a może mieć i kilkanaście - u mnie przy jednym na DT jest masa zachodu, ścierania sików, sprzątania kup, pilnowania, a co dopiero przy 10? Poza tym, trzeba mieć na uwadze, że suka może przy porodzie po prostu umrzeć, albo mieć powikłania - i niezbędne będzie choćby drogie cesarskie cięcie. No i w ostateczności, suka może nie chcieć odkarmiać szczeniąt - wówczas zostaje Ci karmienie ich co 3 godziny przez pierwsze 2-3 tygodnie życia, ze smoczka albo pipety, przez całą dobę...
Dla dobra swojego i suki, wysterylizowałabym ją aborcyjnie.

Posted

Krasnal - a masz tam jeksies większe miasto w pobliżu gdzie takie zabiegi to rutyna? Bo taki wiejski wet - no to dobrze zna się ale na krowach i ewentualnie koniach - jesli takie są jeszcze na swiecie, ale na psach juz nie bardzo - weci też mają specjalizacje przecież. A to mała suczka. Ludzie tu mogą Ci pomóc w znalezieniu kogoś kto się na tym zna w pobliżu - jesli oczywiście chcesz, bo to w końcu Wasza rodzinna decyzja.
ja odchowałam 5 szczylków - był to jak na arzie nasz jednyny miot i nie chcę więcej - chyba ze przed totalnym remontem w domu, bo obsikane i obesra... było co się tylko nadawało jeszcze do tego - a dywanów nie mam od zawsze. Nawet odchów wiosną na dworze to nie jest dobrym pomysłem, bo wiosny są zimne i małe mogą się zaziębić najnormalniej na świecie... a usypianie po porodzie - tzreba też pamiętać o suni - ona to bardzo przeżyje - najpierw poród - to nie jest takie hop-siup jakby się wydawało! a potem jak nie ma malców a jest mleko to zapalenie listwy mlecznej gwarantowane - w ekstermelnych przypadkach dochodzi nawet do martwicy sutków i ich odpadnięcia - nie jest to miłe ani ładne.

Posted

Nie mam pojęcia jak to będzie... Nie podejmuję decyzji sama. Jeśli będą chętni (w co szczerze wątpię) no to młode zostawimy i kasy na żarcie żałować też nie będziemy.
Zastrzyki odpadają na pewno-więc sterylka szybciej czy później będzie.

"No i w ostateczności, suka może nie chcieć odkarmiać szczeniąt - wówczas zostaje Ci karmienie ich co 3 godziny przez pierwsze 2-3 tygodnie życia,"
Tym mnie już proszę nawet nie straszyć :P Miałam już takie numery z moimi zwierzakami...

Poczytam jeszcze o tej sterylce aborcyjnej, jednak jak pisałam nie zależy to tylko ode mnie. Jednak ręczyć mogę, że jeśli życie bądź zdrowie psiaka byłoby zagrożone to zrobimy wszystko by pomóc, nie zwracając uwagi na koszty. W domu mamy całe zoo i naprawdę jak tylko się coś z jakimkolwiek zwierzakiem dzieje, to choć nie wiadomo ile kasy by pójść miało robimy to co konieczne. Bo coś widzę, że mi ufać przestajecie :P

"a potem jak nie ma malców a jest mleko to zapalenie listwy mlecznej gwarantowane" Wet zapewniał, że jeśli małe zostaną uśpione zaraz po porodzie, to ryzyko jest niewielkie. Chodzi o to by jeden malec został i ssał to mleko.

A co do naszego wiejskiego weta no to krów raczej nie leczy :P Ma specjalizację właśnie w psach i kotach, przeprowadził dobrze sterylkę u mojego psa, martwą ciąże usunął, ogólnie to mamy do niego zaufanie, ale nic takiego nie zaproponował...

Posted

u mojej koleżanki - hodowczyni - od wielu lat hoduje psy - teraz urodziły się 2 maluchy (a rasa duża) i suka złapała zapalenie sutka, choć hodowczyni juz nie pierwszy poród ma za sobą i nie jeden miot. te dwa maluchy nie dały rady tej ilości mleka, suka dostałą zapalenia sutka, sutek jej odpadł - wcześniej było to leczone antybiotykami i nie wiem czym jeszcze, ale nie pomogło. rana wygląda nieszczególnie, ale jest6 leczona. Więc nawet przy jednym maluchu jest zagrożenie. Ale nie generalizuję że coś sie może zdarzyć.

Posted

Powiedzcie mi jeszcze co Wy byście zrobili na moim miejscu? Biorąc pod uwagę że ta sterylka aborcyjna odpada (rodzice wyjeżdżają i powiedzieli, zę nie ma możliwości :( ) Spotkałam się nawet z odgłosem, że lepsze schronisko od śmierci, ale to chyba jakaś przesada...Tym bardziej, że sam wet zaproponował. Teraz przez niektórych jestem spostrzegana jako osobę bez sumienia która twierdzi "to tylko pies" :/

Posted

Ja równiez uważam że sterylka aborcyjna byłaby najlepszym rozwiązniem - suka mojego brata miała taki zabieg i nie wiązał sie on z żadnymi komplikacjami w trakcie i po zabiegu. Jednak jeśli nie masz takie mozliwości pozostaje uśpienie miotu - mamy wystarczająco dużo psów szukających domów (chocby na dogo), nie trzeba tej przerażających statystyk powiekszać. Uważm to rozwiązanie za jak najbardzie humanitarne.

Posted

czy to, ze rodzice wyjeżdżają jest największą przeszkodą? Bo można umówić zabieg tak aby nie kolidowało to z wyjazdem - moze ktoś by pomógł przywieźć i odwieźć suczkę? Przecież mogą porpzmawiać z wetem, powiedziec o co chodzi i ze to ich wybór (czyli osoby dorosłej) a ktoś potem by Cię tylko podwiożł ze zwierzakiem?
a sumienie masz - pokazałaś to przyjmujac do domu bezdomną suczkę!

  • 3 weeks later...
Posted

Tak więc podczas naszej nieobecnościsuczką opiekowała się pewna osoba, która twierdziła, że suczka w domu nie sika... Karmiła ją o 19 wychodziła o 22 i o 7 rano i rzkomo nasikane nie było. My za to jesteśmy prawie pewni, że zdążyło wyschnąć lub pozostało niezauważone...
Tak więc nauka trwa na nowo od tygodnia bo suczka ma upatrzone miejsce w domu na conocne robienie siku + kupa przekonana, że załatwia się w dobrym miejscu :( Tak więc tresura od nowa i dziś już nic nie zostało znalezione :) Ale mam pytanie:
Wszędzie pisze, że dorosły psiak trawi 12h, czy więc nie lepiej dawać psu ok. 20? Dlaczego psa należy karmić o 16?
Co zrobić by pies "sygnalizował" że chce iść na dwór? Jak jest się z nim w domu to wypuszczamy go co ok. 3h żeby nie narobił, ale jakieś sygnalizacji brak :( Raz udało mi się go złapać na gorącym uczynku, następnym razem to znalazłam kałużę...a raczej do niej weszłam... Proszę więc abyście napisali co robić z takim nachalnym psem? Czy częstotliwość sikania ma coś wspólnego z ciążą? Pies może załatwiać się i co 3h a jeszcze w domu też zdąży narobić...

Ogólnie to staramy się szukać domków dla małych i 3osoby się zgłosiły lecz będzie problem z dojazdem, bo to prawie 400km ode mnie :(

Posted

Krasnal napisał(a):
Tak więc podczas naszej nieobecnościsuczką opiekowała się pewna osoba, która twierdziła, że suczka w domu nie sika... Karmiła ją o 19 wychodziła o 22 i o 7 rano i rzkomo nasikane nie było. My za to jesteśmy prawie pewni, że zdążyło wyschnąć lub pozostało niezauważone...
Tak więc nauka trwa na nowo od tygodnia bo suczka ma upatrzone miejsce w domu na conocne robienie siku + kupa przekonana, że załatwia się w dobrym miejscu :( Tak więc tresura od nowa i dziś już nic nie zostało znalezione :) Ale mam pytanie:
Wszędzie pisze, że dorosły psiak trawi 12h, czy więc nie lepiej dawać psu ok. 20? Dlaczego psa należy karmić o 16?
Co zrobić by pies "sygnalizował" że chce iść na dwór? Jak jest się z nim w domu to wypuszczamy go co ok. 3h żeby nie narobił, ale jakieś sygnalizacji brak :( Raz udało mi się go złapać na gorącym uczynku, następnym razem to znalazłam kałużę...a raczej do niej weszłam... Proszę więc abyście napisali co robić z takim nachalnym psem? Czy częstotliwość sikania ma coś wspólnego z ciążą? Pies może załatwiać się i co 3h a jeszcze w domu też zdąży narobić...


Nie wypuszczać - wychodzić z nią. Jeśli robi w nocy - wychodzić też w nocy. Wychodzić jak ze szczeniakiem, po każdej zabawie, jedzeniu, piciu i spaniu. Chwalić, jak załatwi się na dworze. Nie karać, jeśli wdepniecie w coś, co było zrobione wcześniej - pies i tak nie będie wiedział, o co Wam chodzi. Jak złapiecie na gorącym uczynku, klasnąć głośno w dłonie, wyprowadzić psa na dwór do czasu, aż sie załatwi.

Krasnal napisał(a):
Ogólnie to staramy się szukać domków dla małych i 3osoby się zgłosiły lecz będzie problem z dojazdem, bo to prawie 400km ode mnie :(


I właśnie dlatego wszystkie niepotrzebne mioty powinny być usypiane - w Polsce jest wystarczająco dużo psów, a te nowe, które się rodzą, bo ktoś nie ma serca zrobić aborcyjnej albo ich uśpić, zajmują miejsca w domach tym, które już są na tym świecie i czekają na własny dom.

Posted

A może u psów podobnie jak u ludzi - że w czasie ciąży jest większe parcie na pęcherz? No i ja bym na Waszym miejscu szczeniaki uśpiła zaraz po porodzie - wiem, że to niezbyt przyjemne, ale ona może nie dać rady ich wykarmić, to raz, dwa, że mamy full psów w schroniskach, nawet szczeniaków, więc nie ma sensu powoływać na świat nowych. Ogólnie dogomaniacy są raczej przeciwni rozmnażaniu psów nierasowych, poza profesjonalnymi hodowlami zrzeszonymi w ZKwP.

Ci potencjalni chętni na Wasze psiaki może wybraliby psiaka ze schroniska czy Domu Tymczasowego, który już jest, ma parę tygodni czy miesięcy i szuka domu?

Posted

panbazyl napisał(a):
ja często też jestem przeciwna rozmazaniu nawet w hodowlach ZKwP.... ale ja mam radykalne poglądy.


Toteż napisałam w profesjonalnych ;) Jak dla mnie profesjonalna hodowla to taka, która szczeniaki ma rzadko i po rodzicach naprawdę wnoszących "coś" do rasy. No i najpierw prowadzą zapisy na szczenięta, a dopiero później przeprowadzają krycie suki itp. Wiem, że brzmi to trochę utopijnie, ale znam parę takich hodowli i bardzo je cenię.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...