Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lala jest...jest....taka samuelkowa:roll: . Ma wielkie szczęście, że ma taką Pańcię jak Ty:loveu:....że....ech, wiesz o co mi chodzi.

Baner gotowy:



Mam cichą nadzieję, że trafiłam w Twój gust:cool1: . Jakby co to zmienimy.

Posted

[quote name='constancja']Lala jest...jest....taka samuelkowa:roll: . Ma wielkie szczęście, że ma taką Pańcię jak Ty:loveu:....że....ech, wiesz o co mi chodzi.

Baner gotowy:



Mam cichą nadzieję, że trafiłam w Twój gust:cool1: . Jakby co to zmienimy.

Bardzo ci dziekuje :loveu: I tak jak juz pisalam na twoim watku wszystko jest pieknie i ladnie tylko blagam zmien ta fotke po prawej,Lala juz nie chodzi w kolczatce :multi:

Posted

To ja powstawiam jeszcze kilka fotek z wypadu do sherry :loveu:





Miasto Jerez







Takie zdjecie wisialo na scianie :lol:



A taki mielismy widok z hotelu gdy czekalismy na taxi wiozace nas na lotnisko i do domu,strasznie lalo :-o

Posted

siedze sobie tak i ogladam zdiecia Laluni i musze przyznac ze wyjatkowo urodziwa z niej dama:loveu: sama mam slabosc do dogow, moze kiedys uda mi sie przekonac mojego TZ-ta ze Dog to wspanialy psiak:)

Posted

[quote name='nomu']ło to nie ulewa to już potom....a ta piwnica mmmm:drinking:

Nom,sherry byla pyszna :evil_lol:

[quote name='gochgoch']

no no kolejna piękna psiula na dogo!!!! :loveu::loveu:

Bardzo dziekujemy za odwiedzinki :lol:

[quote name='constancja']Kamila, czy tak może być???



Tak jest idealnie :lol: Jeszcze bede miala prosbe o karte swiateczna ale to juz na twoim watku napisze ;)

[quote name='furciaczek']siedze sobie tak i ogladam zdiecia Laluni i musze przyznac ze wyjatkowo urodziwa z niej dama:loveu: sama mam slabosc do dogow, moze kiedys uda mi sie przekonac mojego TZ-ta ze Dog to wspanialy psiak:)

A ja mam slabos do cc :cool3: Musimy sie koniecznie spotkac jak bdziesz w uk z cala ferajna :lol: A ja w drodze do uk postaram sie Kube przekonac ze dozie sa najukochansze :loveu:

[quote name='Bardotka']Lalunia to piękna Lalunia:loveu: Kocham te dozie spojrzenia:sweetCyb:

Ja tez :oops: :evil_lol:

Posted

kamila-dog napisał(a):
A ja w drodze do uk postaram sie Kube przekonac ze dozie sa najukochansze :loveu:


trzymam Cie za slowo:) on zyje w przekonaniu ze kazdy dog jest chorowity i wydaje sie majatek na weta,wiem ze dogi to specyficzna dosc rasa i zdaza sie ze choruja ale nie przesadzajmy...

nio i czekam na kolejne fotki Laluni :loveu: mam nadzieje ze lubi pozowac do zdiec bo jak ja kiedys spotkam to nieodpuszcze i bede za nia ganiac z aparatem do upadlego :evil_lol:

Posted

furciaczek napisał(a):
trzymam Cie za slowo:) on zyje w przekonaniu ze kazdy dog jest chorowity i wydaje sie majatek na weta,wiem ze dogi to specyficzna dosc rasa i zdaza sie ze choruja ale nie przesadzajmy...

nio i czekam na kolejne fotki Laluni :loveu: mam nadzieje ze lubi pozowac do zdiec bo jak ja kiedys spotkam to nieodpuszcze i bede za nia ganiac z aparatem do upadlego :evil_lol:


A fotki Lalauni beda jak tylko pojade do pl czyli wyglada ze za jakies poltora tygodnia :evil_lol: W podrozy tez sie postaram cos zrobic :lol:
Lala napewno nie bedzie miala nic przeciwko jak bedziesz ja ganac z aparatem :eviltong:

Posted

NETO napisał(a):
Witam.
Lale mam szczęście znać osobiście ze spacerków. Jest sympatyczną, wesołą, ładnie utrzymaną sunią. Jest radosną i zadbaną dzięki ludziom u których ją zostawiłaś na hotelu, gdy miała 7 miesięcy. Piszesz: "Ale ja sie nawet nie przyznaje ile ona musiala na mnie czekac w Polsce" i masz racje, że wstyd Ci sie przyznać. Wiedząc, ile żyją dogi, Lala czeka już na Ciebie połowę swojego życia. W lipcu Lala skończyła 4 lata. Podczas tego czasu jaki Lala jest "na przechowaniu", odwiedzałaś ją raz, rzadko dwa razy w roku, zabierając ją podczas tych wizyt na tygodniowe wypady. Sumując to wyszłoby, że z Lalą spędziłaś mniej więcej 2 miesiące. Piszesz, że Lala dobrze się bawi z Tobą. Owszem tak samo dobrze, jak z każdym kogo zna. Więc nie masz co się tak cieszyć prezentując zdjęcie, na którym Lala daje Ci cmoka.
Ludziom, którzy czytają Twoje wypowiedzi może się wydawać, że jesteś wspaniałą pańcią, jak piszesz o sobie mamusią. Ja jednak tak nie uważam. Wiem, że Lala ma szczęście, że ludzie u których ją zostawiłaś bardzo ją pokochali i traktują jak członka rodziny, a nie psa na krótkim przechowaniu w hotelu.
Piszesz także: "Ja mam z Lala ten sam problem-po kazdej cieczce ma urojona A najlepsze jest to ze jak powiedzialam o tym mojemu koledze szkoleniowcowi ze planuje ja wysterylizowac to sie mnie pyta PO CO?Wiec mimo iz znam go 4 lata to zaczynam miec pewne watpliwosci co do niego bo kto jak kto ale on powinien wiedziec czym to grozi." Dziwi mnie to skąd masz takie informacje o tym, że Lala ma po każdej cieczce ciąże urojone. Miała raz. Rozmawiałam z twoim "kolega szkoleniowcem" z racji częstych spotkań na spacerkach i że sama mam sunie rozmawiałam z nim także o sterylce i jego zdanie jest takie, że jeżeli sunia nie ma problemów zdrowotnych, nie ma zaburzeń hormonalnych, cyst, ciąż urojonych i ma już więcej latek, to uważa on, że nie ma potrzeby sterylizacji. To jest jego zdanie i ja to szanuje. Każdy kto się interesuje tym tematem wie, że sterylke najlepiej jest wykonać po pierwszej cieczce, gdyż wtedy szanse na to, że suka zachoruje np. na raka sutka jest minimalne. Amerykanie proponują sterylizacje jeszcze przed pierwszą rują, oczywiście ta kwestia jest dyskusyjna. Wracając do tematu to wątpilwości powinnaś mieć względem siebie, a nie "kolegi szkoleniowca."
Kolejna sprawa to kwestia paszportu. Cytuję Twoją wypowiedź: "Ja bede we Wrocku 30 pazdz lub 6 list i zostane... no nie wiem,chyba ze 2 dni,jakos tak,bo potem musze szybko do Katowic konczyc Laluni paszport robic." Lala paszport ma załatwiony już od dłuższego czasu. Widać jak się interesujesz swoją ukochana psinką.
Napisałaś również: "No ja tez mysle ze bedzie latwiej.Chociaz moja rodzinka uwaza ze zwariowalam,ze sobie jeszcze bardziej skomplikuje zycie i ze powinnam ja oddac." Może lepiej posłuchaj swojej rodziny, skoro i tak oddałaś Lalę na hotel w wieku 7 miesięcyi jest tam do teraz. Taka z Ciebie psiara, która własnego psa kocha na odległość i raz na rok osobiście przez tydzień. Piszesz jeszcze: " A Lala moze tu przyjechac,ma wszystkie papiery zalatwione tylko ja sie wacham czy lepiej ja tu sprowadzic czy lepiej wracac do Polski I naprawde nie wiem." Z tego wynika, że nie chodzi o papiery, paszport tylko o Twoje niezdecydowanie. Takie... chciałabym a sie boję.
I jeszcze jeden Twoj cytat: " a co do dzieci to mimo iz ta dwojke na fotkach ubustwiam to narazie mi Lala wystarczy." Skoro wystarcza Ci Lala w takiej sytuacji jaka jest obecnie, czyli ona tu a Ty tam i przez ten czas widziałas się z nią mniej więcej 2 miesiące to współczuje Tobie a Lali jest mi żal, że ma taką panią.


Zastanawialam sie czy mam odpisywac na twoj post ale zrobie to.Prawda jest taka ze mnie nie znasz(a moze sie myle :razz: )i nie bardzo wiem po co sie wogole wypowiadasz na moj i Lali temat.
Tak,zostawilam ja gdy miala 7 miesiecy.Wyjechalam z mysla ze wroce za rok.Ale po roku majac tu w miare dobra prace stwierdzilam ze chyba nie poradze sobie w pl bo za co mam sie utrzymac?Juz od dawna nie mieszkam z rodzicami i nikt mi finansowo nie pomaga.Nie wiem czy kiedykolwiek bylas/byles w uk ale podejzewam ze nie.Wiec cie uswiadomie-tu jest cholernie trudno znalezc odpowiednie mieszkanie i odpowiednich wspolmieszkancow by moc mieszkac z psem.Mnie zajelo to prawie 3 lata!Moze tobie zajelo by krocej,kto wie...

Tak,Lala jest zadbana i tu sie z toba zgodze.Moze tylko po za 1 przypadkiem ktory sie raz zdarzyl ale nie bede tu o tym pisac.


Odwiedzam ja na tyle na ile moge.Jak bys nie wiedziala to pracuje i nalezy mi sie 21 dni urlopu w roku!

Tak,pisalam ze Lala jest ze mna szczesliwa bo to widzialam.Jak po nia przyjezdzalam to malo ze skory nie wyszla ze szczescia!Na innych nie zauwazylam aby tak reagowala.Natomiast gdy ja odwozilam to byla osowiala i nie wiedziala czy ma zostac czy isc ze mna,widac bylo w jej oczach ten smutek, a mnie w gardle sciskalo ale co ty o ty mozesz wiedziec!!!

Wiem ze ludzie ktorzy sie nia opiekuja bardzo ja kochaja i nigdy nie mowilam i nie pisalam ze jest inaczej!Tylko ze A. sam mi powiedzial jakis czas temu ze musze ja zabra za jakis czas bo tak nie moze byc!

Informacje o tym ze Lala ma urojona co pol roku mam wlasnie od A.!Rozmawialam z weterynarzem na ten temat i mowil ze musze ja wysterylizowac!Zreszta wiedzialam o tym i bez konsultacji.

Co do paszortu to widze ze ty nie masz pojecia na ten temat.Napisalam ze lece go konczyc bo chodzilo mi o ostatnie odrobaczanie i odpchlenie ktore musi byc wykonane na 24-48 godz przed przekroczeniem granicy.

To widze ze i ty mi doradzasz oddanie Lali?Fajnie,tylko ze ja nie prosilam o rady!!!Jakbym byla taka jak 90% naszego spoleczenstwa to juz bym ja dawno oddala albo jeszcze cos gorszego!!!Ale kocham tego psa ponad zycie,wszyscy ktorzy mnie znaja wiedza o tym.I nie pisze tego by ci cos udowodnic bo twoje zdanie naprawde mam gdzies.

Wachalam sie czy nie wracac do pl bo myslalam tylko nad tym gdzie nam bedzie latwiej zyc!!!Gdzie mnie bedzie stac na to aby Lala miala wszystko na co zasluguje!

Piszac ze Lala mi wystarcza mialam na mysli ten czas gdy bylam z nia w pl,czyli na samym poczatku.I nie wspolczuj mi,nie ma czego.I niech ci nie jest zal Lali bo tez nie ma powodow.

Bardzo mi przykro ze sa takie osoby jak ty ale tak to juz jest.Zaloze sie ze wpadlas na dgm tylko po to by mnie obsmarowac i wiecej sie juz nie pojawisz.
Dobrze ze Lala juz za 2 tyg bedzie ze mna i nie bedzie musiala spacerowac w towarzystwie takich osob.I wtedy zapraszam do galerii ponownie,bedzie duzo nowych fotek szczesliwej Lali i jej panci :diabloti:

I jeszcze prosze cie o nie zabieranie wiecej glosu bo nie mamy o czym dyskutowac,chcesz kogos obrazac-droga wolna-ale nie tu!!!

Posted

NETO napisał(a):
Nie miałam zamiaru Cię obrażać, tylko uważam, że skoro tak ją kochasz to poiwnnaś zrobić wszystko, by Lala jak najszybciej znalazła dom przy Tobie, a nie zostawiać ją na tak długo pod opieką. Nie Ty jedna wyjechałaś do pracy i zostawiłas tu zwierzę. Tylko, że wiekszości ludzi potrafi szybciej, znacznie szybciej, uporać się z problemami odnośnie ściągnięcia zwierzaka do siebie. I nie dziwie się, że sam A. Ci powiedział "jakiś czas temu" żebyś ją zabrała, bo tak być nie może. I miał rację ze względu na Lalę, która jak sama zauważyłas podczas roztawania się z Toba jest osowiała i nie wie co sie dzieje. Mam nadzieję, że faktycznie Lala nie będzie już musiała przeżywać takich rozterek i że wkońcu poukładasz sobie życie, a ona będzie miała swoją panią tylko dla siebie, już do końca swojego psiego życia.

P.S. Cieszę się, że zareagowałaś na to, co napisałam, bo może dzięki tym emocjom, jakie zawarłaś w swojej wypowiedzi zrozumiesz, jak ważne jest dla Lali to, by miała własny dom i przyjaciela blisko siebie.
Ty też mnie nie znasz, więc nie musisz mnie obrażać. Ja tego nie zrobiłam. Przedstawiłam swój punkt widzenia na Twoje posty i sytuację jaka jest. Mam do tego prawo i nie obsmarowałam Cię. Ale widocznie musi Cię sumienie gryźć skoro takie masz odczucia.

Dziękuję.


Widac nie radze sobie z pewnymi rzeczami tak jak wiekszosc i potrzebowalam 3 lat by wszystko sobie poukladac.
Tak,miala racje mowia ze musze ja zabrac ale nie jestem do konca pewna czy powiedzial zto ze wzgledu na jej dobro czy ze wzgledu na cos innego.
Nie potrzebuje takich postow by zrozumiec co jest dla Lali nawazniejsze.Wiem ze taka rozlaka nie wplynie na nia najlepiej ale wiedzialam tez ze sobie poradzi.A oddac jej nie bylabym w stanie wiec to byla najlepsza opcja.
Oczywiscie masz prawo sie wypowiadac,szkoda tylko ze nie jestes obiektywna bo nie mozesz byc nie znajac mnie.
Oczywiscie ze gryzie mnie sumienie bo czuje jakbym zostawila swoje dziecko!

A tak BTW to mozesz mi powiedziec skad sie wzielas na tym forum?Bo napewno nie przez przypadek :cool1:

Posted

NETO napisał(a):
Już odpowiadam. Owszem przez przypadek. Pół roku temu dostałam sunie, zaczęłam z nią wychodzić i spotykać innych ludzi ze swoimi pupilami. A. i jego rodzinę znam dłużej i wiem, że prowadzą hotel dla psiaków i że A. szkoli psy. Wychodząc z Neto na spacerki widywałam ich z róznymi psami, ale jeden był stale ten sam, więc pomyslałam, że kupili sobie po stracie dobermanki, doga. Zapytałam i dowiedziałam się, że Lala jest na hotelu, że to nie ich sunia, chociaż traktują ją jak domownika, bo jest już długo. Zapytałam, czy własciciel ją odwiedza, bo dla mnie to niezrozumiałe było, żeby młodziutkiego psa zostawić na tak długo. Dowiedziałam sie, że odwiedza i zabiera na tygodniowe wypady. O ciążach urojonych - zapytałam sama, bo rozmawiajac z innymi właścicielami suczek, większość skarżyła się, że ich sunie mają urojona po każdej cieczce. A. zaprzeczył mówiąc, że nie każda suka ma z tym problem i za przykład podał mi Lalę. A. jest raczej małomówny, a jak już mówi, to oszczędza słowa. Przeglądając, bodajże stronke na molosach o adopcjach, w tym doga z Chorzowa natknęłam się na Ciebie i Lale. Dlatego się odezwałam. Przeczytałam to, co piszesz w galerii i skomentowałam.
To tyle.
Przedstawiłaś swoje zdanie na mój punkt widzenia i cieszę się. Przynajmniej teraz mam pełny obraz :multi:

Mam nadzieję, że mimo całej tej wymiany zdań, nie będziesz miała nic przeciwko, jeśli czasem wpadnę popatrzeć na nowe foty Lali.

Dziękuję.


No widzisz,mi A. mowil ze Lala ma urojone po kazdej cieczce :razz: A to ze jest malo mowny to swoja droga.

Napewno nie byla to stronka na molosach bo ja tylko na dogomani siedze(na molosach bylam 1 i chyba nic nie pisalam :roll: )

Mam nadzieje ze po tym co napisalam masz teraz troche inny obraz tego wszystkiego,bo poczatkowo uwazalas mnie za conajmniej nieodpowiedzialna wlascicielke co nie jest prawda.

Na foty Lali w galerii moze patrzec kazdy wiec o ty tez.Wkurzajace sa tylko komentarze,szczegolnie te kiedy nie moglas byc obiektywna.

Pozdrawiam.

Posted

furciaczek napisał(a):
kamila wygrzeb jeszcze jakies zdiecie Laluni, bo ona taka cudna ze napatrzec sie niemoge:loveu:


Postaram sie cos wygrzebac ale nie za 2 tyg juz nikt nie bedzie narzekal na brak fotek :loveu:

Posted

NETO napisał(a):
Napisałam, że przez wątek o adopcji doga z Chorzowa, który znajduje sie na molosach. Weszłam tam i był link z dogomani.
Poza tym ja nie zmieniam zdania na temat Lali, tylko napisałam, że mam pełny obraz tzn. że poznałam obie historie, a co sądzie to inna sprawa...
Co do A. napisałam że jest małomówny, a jak mówi to jest oszczędny w słowach tzn., że jest konkretny.

Dzięki.


Z tego wnioskuje ze jestes na molosach czestym gosciem :roll:
I od kiedy oszczedny w slowach znaczy konkretny? :-o Dla mnie to dwie odrebne rzeczy :diabloti:

Posted

[quote name='kamila-dog']Tutaj nasi mali bohaterzy biegli by obszczekac worek :evil_lol:




Jednak gdy worek sie poruszyl...






Ale mnie te zdjecia rozśmieszyly!!! :lol: :lol: :lol:
Piekna galeria!!! I Lala przepiekna!!!

Posted

Ty_Asya napisał(a):
Ale mnie te zdjecia rozśmieszyly!!! :lol: :lol: :lol:
Piekna galeria!!! I Lala przepiekna!!!


Ta sytulacja byla naprawe przesmieszna,zdjecia tego do konca nie oddaja :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...