Jump to content
Dogomania

Schron KIELCE - mini-goldenka GAFA odeszła za TM [*][*][*] , czy inne też odejdą?????


Recommended Posts

Posted

Kamyczek napisał(a):
Asior mnie sie tez przytrafiło napisac post po poście bo mi pierwszy wszedł fragmentarycznie.
Kończę więc co zaczęłam ....po KSM od dłuższego czasu ja go widziałam na Pomorskiej,Mazurskiej i Spółdzielczej jeszcze jakieś dwa dni temu a od maja na pewno więc myślę że "wrócił" na stare smieci:evil_lol:


wiesz, co innego jak się przytrafi ( mnie też pare razy się zdarzyło) a co innego jak ktoś robi to notorycznie,

Posted

Właśnie przeczytałam,że znalazł się właściciel a to dziwne (chyba że jestem ślepa)bo obroży nie widziałam i szczególnej poprawy w wyglądzie również.Ja jak odzyskałam Biszu po jednym dniu od razu go wyczesałam i nakarmiłam a jego widziałam w posklejanej sierści i koło smietnika.

Posted

Kamyczek napisał(a):
Asior mnie sie tez przytrafiło napisac post po poście bo mi pierwszy wszedł fragmentarycznie.
Kończę więc co zaczęłam ....po KSM od dłuższego czasu ja go widziałam na Pomorskiej,Mazurskiej i Spółdzielczej jeszcze jakieś dwa dni temu a od maja na pewno więc myślę że "wrócił" na stare smieci:evil_lol:

Zadaj sobie trud, namierz nieodpowiedzialnego wlasciciela psa, zglos na Policje, aby poniosl kare to juz wiecej pies samopas biegac nie bedzie. Od tego mamy smycze i obroze, zeby psy nie biegaly samopoas. Edukacja bardzo potrzebna, jak czytam Tobie tez. Czy to Andzia psa wypuscila zeby za nim biegala? Pobiegaj troche Ty wyjdzie Ci na zdrowie.

Posted

Ada,właśnie dlatego napisałam żeby Andzia wiedziała co się z nim stało po zakończeniu wątku.Swoją drogą jak tylko go namierzę to(teraz już mogę)postaram się złapać.

Posted

Pies Wolny napisał(a):

1. Mam pytanie Głównych Samurajów - dlaczego zespołu PUD nie wypie..... już w styczniu tego roku, oczywiście rozumiem braki kadrowe w owym czasie i ogólny problem organizowania się. Pewnie to mądrości po szkodzie , ale wiele sygnałów wskazywało na to co się zaraz może wydarzyć i ..... wydarzyło się.

Teraz te sygnały widać trochę inaczej. Szkoda, że daliśmy ludziom taki kredyt zaufania. To był faktycznie nasz błąd.

Pies Wolny napisał(a):

Przestańmy o nich już pisać i komentować to co w zasadzie nie da się sensownie skomentować na forum - regulamin. Zawińmy to w firankę i zawieśmy na ....drzewie.


Prorok jakiś, cy cóś? Zawsze mieliśmy problemy z firankami i karniszami:). Jak PUK-owcy wychodzili zabrali wszystko, potem powtórka gdy rozstawaliśmy się z poprzednim kierownictwem. Nawet podczas tej kontroli obfocony został nasz karnisz wyłażący ze starych dziur.

Niech więc teraz będzie lepiej - wyrzuciliśmy firanki:lol:. No i trochę przemeblowaliśmy biuro.





Pozdrowienia od Asta:lol:




No i uważajcie. Jak to było we wczorajszym reportażu - stare wraca:cool3:?

Posted

chloee napisał(a):
odpowiedz na moje wcześniejsze pytanie.


A jak brzmialo? Bo nie zauwazylam, aby ktos tutaj zwracal sie bezposrednio do mnie. Domyslilam sie jedynie, ze uwaga na temat czestszego ogladania tv byla skierowana do mnie. Jeśli to mialas na mysli, to niestety, ale nie moge Ci obiecac, ze poswiece resztki mojego wolnego czasu na ogladanie tv. Wole poprzygladac sie chocby postom na dogo :lol: Ale powiem Ci szczerze, ze "you made my day" ;)

Posted

chloee napisał(a):
Zapytajcie dr Pierzak kto się o minego troszczył, woził kilkanascie razy i znalazł dom. Pytajcie dr. Pierzak mi i tak nikt nie uwierzy.

Zapracowałaś na to by ci nikt nie wierzył.

We wtorek 28 czerwca 2011 r. o godz. 11.00 w schronisku odbędzie się konferencja, na której przedstawimy aktualną sytuację. Zaproszeni zostali m. in. Powiatowy Lekarz Weterynarii, przedstawiciele Urzędu Miasta, media.

Zapraszamy pracowników, wolontariuszy oraz zainteresowane osoby.

Posted

oczywiscie ze bedziemy:)
ja szczegolnie pragne zaprosic wolontariuszy-bo wolontariusz to taki niezbednik w pracy w schronisku:) kochani bez was nie udaloby sie to wszystko,poczawszy od odebrania schroniska oprawca poprzez prowadzenie go.ja wiem ze dla was najwieksza zaplata sa te usmiechniete mordki i merdajace ogonki,ze dzialacie po cichu i nie afiszujecie sie z tym,dlatego tak bardzo chcielibysmy wam podziekowac oficjalnie,wszystkim-i tym co pomagaja nam fizycznie,i tym co oglaszaja,i tym tym co wspieraja finansowo i tym to wspieraja dobrym slowem....poprostu wszystkim wam-prosze przyjedzcie,tyle czasu poswieciliscie tym zwierzakom ze wierze ze we wtorek o 11 zorganizujecie chwile zeby znalesc sie w schronisku. dziekuje za bjuz i prosze o jeszcze kochani:)

Posted

Całą wcześniejszą jałową dyskusję pozwolę sobie pominąć.. do tak niskiego poziomu jaki reprezentuje chloee nie zamierzam się zniżać. Przejdę więc do tego co najważniejsze i co nas wszystkich tu na dogo powinno sprowadzać.

Kamyczek napisał(a):

Kończę więc co zaczęłam ....po KSM od dłuższego czasu ja go widziałam na Pomorskiej,Mazurskiej i Spółdzielczej jeszcze jakieś dwa dni temu a od maja na pewno więc myślę że "wrócił" na stare smieci:evil_lol:

Tego psa pierwszy raz obserwowaliśmy już w roku 2007 (http://www.dogomania.pl/threads/19216-COLLIE-w-potrzebie-w%C4%85tek-og%C3%B3lny...?p=8720551&viewfull=1#post8720551) był też gdzieś wątek, ale w chwili obecnej nie mogę go namierzyć.
Pies z tego jakie informacje udało nam się zebrać ma właściciela, mieszka przy ul tarnowskiej. Tyle tylko, że "właściciele" wypuszczają go na całe dnie, żeby się wybiegał i wraca wieczorami, Leks jak go nazywaliśmy jest już tak przyzwyczajony do takiego trybu życia, że podobno zdarza mu się samemu zwiewać -ile w tym prawdy nie wiem..głodny nigdy nie był za każdym razem jak wylatywałam do niego z jedzeniem odchodził bez żadnego nawet najmniejszego zainteresowania

Posted







W dniu dzisiejszym (24.06.2011) prowadziliśmy prace porządkowe w pomieszczeniu gospodarczym (blaszak). Dotychczas w tym pomieszczeniu znajdowały się palety z karmą i darami, po podniesieniu palet zaczęliśmy porządkować podłoże. Podczas grabienia, zauważyliśmy dużą ilość kości zwierzęcych. Na zdjęciu kości zgrabione z powierzchni ok 3 m2, z podłoża o grubości 10cm. Widoczna jest też przegniła obroża wykopana z ziemi. Na miejsce została wezwana policja wraz z technikiem policyjnym i powiatowy lekarz weterynarii. Pomieszczenie zostało zaplombowane i w przyszłym tygodniu najprawdpodobniej prokurator i technicy będą prowadzić czynności śledcze.

Posted

dobrze ze wezwaliscie policje bo zaraz by bylo ze to my tam zakopujejemy zwierzyne....
...ile te zwierzaki przezyly i co wycierpialy wiedza tylko te ktorym udalo sie przetrwac puk...

Posted

A ja jestem ciekawa, kiedy pojawi się reportaż o tym co dobrego zrobił ŚTOZ. Najłatwiej jest krytykować i kreować złą aurę. Niestety ŚTOZ w raz ze schorniskiem nie otrzymał miliona zł na modernizację. Z tego gó..a musiał wygrzebać się sam (wspierany darczyńcami) i nie czarujmy się, że od razu będzie sterylna czystość, wzorowa kwarantanna.
Szkoda, ze nikt nie zauważa tego, ze psiaki mają posprzątane w boksach, swieżą wodę, są wyprowadzone, jesli są chore to są oddzielone w miare możliwości, podobnie psy nieszczepione...

Posted

W przyszłym tygodniu też najprawdopodobniej będziemy skuwać beton który został pośpiesznie wylany przez PUK na jesieni - chodzi o ten na wybiegu. Co pod nim jest możemy się domyslać.

Posted

słodkokwaśna napisał(a):
[FONT=Arial]Witajcie....
[/FONT]
[FONT=Arial]Jestem uczącą się wolontariuszką, czyli taką która dopiero uczy się opieki nad psami pokrzywdzonymi. [/FONT]
[FONT=Arial]Moja chęć opieki nad psami w Dyminach zakiełkowała w moim sercu już dawno, ale dopiero za sprawą Anity (czyli andzi )ta chęć zamieniła się w czyny. 3 tygodnie temu miałam to szczęście spotkać na swojej drodze Anitę, która mną rozsądnie pokierowała... najpierw zaprosiła na kurs, potem zawiozła do schroniska. Za to jestem jej bardzo wdzięczna. Nie jestem autorytetem, ale to co niektórzy wypisują na forum zmusiło mnie do wyrażenia swojej opinii.Nie chcę aby ktoś miał mylne pojęcie o tym co dzieje się teraz w schronisku.
[/FONT]
[FONT=Arial]W ciągu tych trzech tygodni byłam w schronisku może z 9 razy, około 3-4 h. Krótko i mało, aby się tu wymądrzać, ale napiszę to co widziałam. [/FONT]
[FONT=Arial]Przede wszystkim psy pod naszą opieką są nie do poznania. Czyste, najedzone, uczesane i najważniejsze ...szczęśliwsze. Kiedy byłam tam pierwszy raz pod koniec listopada to pamiętam niespotykany smród i smutne oczy wyjących psów. Teraz jest o niebo lepiej i to wszystko dzięki osobom, które w schronisku oddają się bez granic tym bezbronnym istotom. Dlatego,boli mnie jak się tu na forum te osoby oczernia, a to one przede wszystkim odwalają kawał dobrej roboty. [/FONT]
[FONT=Arial] Zawsze... w dzień i w nocy można liczyć na Martę, jest na każde zawołanie. Ta dziewczyna to skarb tych psiaków, które kochają ją bezgranicznie. Przykład suni Róży nieufnej do innych ludzi, a tak bardzo zakochanej w Marcie. Takich przykładów mogłabym podać o wiele więcej. Wszystkie psy się do niej wyrywają i dla wszystkich znajduje czas. Marta to mój ideał prawdziwej miłośniczki zwierząt. [/FONT]
[FONT=Arial] Jest Agnieszka, która żadnej pracy się nie boi i zawsze jest bardzo pomocna. To sympatyczna i kompetentna dziewczyna, w jej pracy widać oddanie i solidność. Dba o każdy kąt i o każdego psiaka w schronisku. Widać, że schronisko jest jej drugim domem.[/FONT]
[FONT=Arial] No i Tomasz... przed którym chylę czoła... jest wolontariuszem jak ja, ale w Dyminach jest prawie cały czas. To człowiek, który oddałby psom swoją duszę jakby tylko mógł. Psy go uwielbiają... jest dla nich opiekunem, terapeutą i najbliższą osobą. Kochają go wszystkie, nawet te zalęknione, wypatrują go i cieszą się jak go widzą. Wspaniały, dojrzały facet, który zna się na psychice pokrzywdzonych psów. Od razu widać, że jest w boksach stałym bywalcem.[/FONT]
[FONT=Arial] Często jest Kamila, która w schronisku robi wszystko, nawet znajduje czas na pielęgnację psów. Fajna babka i widać, że to dobry człowiek.[/FONT]
[FONT=Arial]Czas to jedyny wróg tych osób, mija za szybko... a tu trzeba nakarmić, napoić, przytulić i posprzątać boksy wszystkich 100 psów... codziennie. Widziałam też ciężką pracę Izy, ale Marta ma rację - trzeba przestrzegać reguł przyjętych w schronisku, a ona nie chciała. Pomimo tego, na mnie zrobiła pozytywne wrażenie.[/FONT]
[FONT=Arial] Widuję też Wojtka, Elizę, Kasię,Maćka,Ewelinę, którzy dają psiakom namiastkę wolności wychodząc z nimi na spacery. To wspaniali młodzi ludzie. Widziałam też innych, ale sporadycznie, bo może za rzadko ja bywam. Te osoby które wymieniłam tworzą wspaniały zespół i super się dogadują, aż przyjemnie pracować u ich boku. To oni odwalają ciężką pracę i nie pozwolę aby ktoś ich oczerniał, bo jedyne co można im zarzucić to brak kilku rąk i brak czasu. Jeżeli ktoś ma zastrzeżenia do ich pracy to zapraszam do schroniska. [/FONT]
[FONT=Arial]Co do aministracji to niestety jest potrzebna, ale powinna się nią zajmować osób, która pomimo pracy przy biurku potrafi zakasać rękawy i pomóc przy psach jak jest taka potrzeba. No i najważniejsze... nie może być rządzenia w schronisku... to psuje atmosferę. Tam wszyscy wiedzą co robić, a jak nie to się pytają innych. Wszyscy powinni być w dobrych nastrojach, bo przecież nie mogą pracować z psami poddenerwowani. [/FONT]
[FONT=Arial] Jednak nasuwa mi się jeden wniosek... jest dobrze, ale może być lepiej ...kiedy pomoże więcej osób. Może osoby, które pracują dla schroniska poza jego murami powieszą kilka ogłoszeń z prośbą o wolontariat w szkołach średnich lub na uczelniach. Na pewno przyjdzie wielu chętnych.[/FONT]
[FONT=Arial] Ja też przyznaję, że moje wizyty są za krótkie, ale niestety na razie tyle czasu mogę poświęcić psiakom. Kiedy jednak widzę pracę i zaangażowanie osób, które wymieniłam... to staram się bardziej, bo wiem, że oni nie są w stanie zająć się setką psów. Może potrzeba zwiększyć ilość pracowników którzy przychodziliby do schroniska regularnie. Bo wiadomo wolontariusze przychodzą różnie... to wolne ptaki. Wyjątkiem jest oczywiście Tomasz, który nota bene wspomniał ostatnio, iż sylwestra spędzi z psami w Dyminach..... hihihi.... to sympatyczny facet z sercem na dłoni. [/FONT]
[FONT=Arial] Pozdrawiam wszystkich tych co wymieniłam i tych co nie wymieniłam, wszyscy są tak samo ważni. Przepraszam, że niektórych pominęłam, ale widuję ich rzadziej z prostej przyczyny... mijamy się...[/FONT]
[FONT=Arial]Wierzę, że uda nam się wszystkim stworzyć prawdziwe zacisze i azyl dla psiaków...SZCZĘŚLIWYCH PSIAKÓW[/FONT]

Słodkokwaśna, jesteś jak chorągiewka na wietrze, przykre :/Pierwszy

Posted

Skuwajcie koniecznie. Podłe kreatury muszą odpowiedzieć za krzywdę wyrządzoną zwierzętom!

Ps. Mam nadzieje, że media zostały o tym odkryciu powiadomione i sprawa zostanie odpowiednio nagłośniona?

Posted

Słodkokwaśna, jesteś jak chorągiewka na wietrze, przykre

A ty jesteś jak żmija która pluje jadem na wszystko dokoła. Chociaż żmije mają raczej mają powód...

Tryb życia dzienny. Chętnie przebywa pod kamieniami, krzewami lub wśród korzeni drzew. Najczęściej ucieka przed napastnikiem, atakuje w sytuacji, gdy jest osaczona. Najpierw jednak zazwyczaj głośno syczy, stosunkowo rzadko kąsa.

Posted

Trzeba mieć zdrowe nerwy,żeby to oglądać, nie mówię oczywiście o ostatnich znaleziskach po PUK-u, bo to wiadomo , ale o tych migawkach w TV:diabloti:.
Ona będzie "walczyć ,żeby psom się krzywda nie stała":diabloti:, dobre sobie, bezczelnośc nie zna granic:angryy:.

Ciekawe , dlaczego nie byli tak aktywni, jak trzeba było szukać domów dla psiaków, wtedy mogli się wykazać , szukac pomocy w mediach, ale gdzie tam, złamanego ogłoszenia się nie chciało zrobić , zbyt byli zreszta zajęci sobą ,żeby mieć czas dla psów.
Szczyt obłudy , bezczelności, zakłamania:angryy:!

Posted

Ha ha ha, w tym odcinku wiadomosci z dzis wiecej pier**dol martunia nie mogla nawymyslac? podla kreatura, wredna, nieuczciwa. Dwulicowy babsztyl. Oby to sie na niej wszystko odbilo kiedys.. i oni obydwoje probuja jeszcze wcisnac kit, ze robia to dla zwierzat..hipokryci.
Na dodatek nieroby zakłamane, 0 z was pożytku.
A to, ze teraz jest ok w schronisku mozna zawdzieczac obecnej kadrze, a nie martuni ktora bala sie roboty zeby jej sie tipsy nie polamaly, i nie tomaszkowi ktory caly czas zachowywal sie obludnie i niestosownie.

Posted

czlowiek nie jest istota nieomylna
ja tez popelnilam blad w ocenie tomka-przyznaje sie i przepraszam,kiedys byl dla mnie czlowiekiem godnym nasladowania jesli chodzi o milosc i stosunek do zwierzat-teraz jest mi wstyd ze kiedykolwiek wypowiedzialam te slowa...ale ja potrafie przyznac sie do bledu

Posted

słodkokwaśna napisał(a):
Tak zgadzam się....tylko bez takich osób jak Tomek , to te psy nie mają w ogóle szans na adopcje.W większości psiaki były wystraszone , pełne dziwnych obaw. Niektóre w ogóle jeszcze nie były na spacerze.......po prostu się boją. Wiele jeszcze trzeba z nimi popracować....a kto to zrobi lepiej niż Tomasz.......Jak go zabraknie , to masa roboty spadnie na dziewczyny i podejrzewam,że po nakarmieniu , napojeniu , pielęgnacji 100psów nie będą już miały tyle czasu na oswajanie tych biedaków. Podobno priorytetem jest adopcja psów..... to trzeba zwiększyć liczbę pracowników ....ale nie biurokracji , tylko tych co przygotowują te psy do życia z ludźmi. Teraz ja trochę wprowadzę pieniactwa ....... policzcie ile osób pracujących w schronisku zajmuje się tylko psami, a ile innymi sprawami?
Z obserwacji moich wynika że tylko dzięki tym 2 wybitnym osobom, niektóre psy wyszły na spacer. Jak zauważyła słodkokwaśna np. róża, kłopot, misiek...
Obecna "superowa opiekunka" wyprowadza psa na chwytaku, był bardzo agresywny przez to na początku, ale tylko do niej :) m.in pies madry wiedział dlaczego pogryzł ją, a nie opiekunów z prawdziwego zdarzenia, których lubił.

[FONT=Arial]
[/FONT]

Posted

chloee napisał(a):
Z obserwacji moich wynika że tylko dzięki tym 2 wybitnym osobom, niektóre psy wyszły na spacer. Jak zauważyła słodkokwaśna np. róża, kłopot, misiek...
Obecna "superowa opiekunka" wyprowadza psa na chwytaku, był bardzo agresywny przez to na początku, ale tylko do niej :) m.in pies madry wiedział dlaczego pogryzł ją, a nie opiekunów z prawdziwego zdarzenia, których lubił.

[FONT=Arial]
[/FONT]

idź stąd trollu, bajki zacznij pisać bo wyobraźnie to masz niesamowicie rozwinięta. Gorzej ze swiadomoscia i spojrzeniem na rzeczywistosc :-o:cool3:

Posted

wilczka napisał(a):
czlowiek nie jest istota nieomylna
ja tez popelnilam blad w ocenie tomka-przyznaje sie i przepraszam,kiedys byl dla mnie czlowiekiem godnym nasladowania jesli chodzi o milosc i stosunek do zwierzat-teraz jest mi wstyd ze kiedykolwiek wypowiedzialam te slowa...ale ja potrafie przyznac sie do bledu


Tak się kreował na wybitnego znawcę psiej psychiki, dymiński "zaklinacz psów":diabloti::diabloti:, behewiorysta z Bożej łaski:cool3:. Be żadnego przygotowania, zero kompetencji, a podważał decyzje ludzi, którzy byli fachowcami w tej dziedzinie.
Ale potrafił doskonale manipulowac ludźmi,również tu na dogo roztaczał taka aurę wokół siebie,że wiele osób sie na to nabrało. M.in, wilczka, ale zderzenie z rzeczywistością było dosyć przykre , prawda wilczka?:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...