Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 457
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

witajcie :) gdyby trzeba było pomocy w wizycie to jestem w sosnowcu i chętnie służę - anazka /dawniej adopcje buldożków - teraz wolny strzelec ;) /

Posted

witam dziewczyny
byłam z wizytą u pana, który chce adoptować Malwinkę i wrażenia pozytywne. Pan mieszka sam , w przytulnym mieszkanku, była u niego sasiadka , z którą żyje w przyjażni i widać , że to tez psiara kocha zwierzeta. Pan opowiadał dużo o swojej poprzedniej suni Sabinie był bardzo z nią związany i widac , że do dzisiaj przeżywa jej odejście, z tego co opowiadał to od dzieciństwa ma zawsze pieski. Jest człowiekiem jak na swój wiek energicznym i pełnym życia, myślę że Malwinka miała by u niego dobrze.

Posted

Ojej byłoby wspaniale...Martka co o tym sądzisz? Abra czy rozmawiałaś z Panem o obowiązkach, ewentualnych problemach na początku itp?o tym, że najlepsze na spacery są szelki (nie w typie łódki), albo obroża ciasno zamykana, by tylko dwa palce się zmieściły. Że nie wolno psa puszczać luzem przez długi czas..itp.itd. Wierzę, że tak, ale pytam..bo ludzie często w zderzeniu z realnymi przeciwnościami zachowują się odwrotnie aniżeli deklarują podczas spotkań. Malwinka to wspaniała sunia, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że czasami nie przewidzimy jak może się zachować na początku nowego życia:) Wierzę, że lepszego:)
Np. mój Maksio, głuchy jak pień..adoptowałam jako spokojnego, cichego i grzecznego psiaczka..hm..nijak to co opisały wolontariuszki się miało do rzeczywistości:) Jest największym rozrabiaką, bałaganiarzem, niszczycielem, do tego jest najgłośniejszy-szczeka na wszystko co mu się "wydaje" słyszeć tj. na wszystko co mignie mu przed oczami:) Dotychczas w nocy załatwiał swoje potrzeby w toalecie (to prawda nigdy nie narobił w innym pomieszczeniu). Można by rzec kulturalny;)
Boję się tylko o Malwi..wszyscy chcielibyśmy by każda psina trafiała do ludzia, który nigdy przenigdy nie przestanie kochać za wszelkie przewinienia, lecz wytrwale próbował zniwelować złe nawyki. Życzę tego Malwince z całego serca!:)

Posted

Magdus mądre pytania zadajesz, podczas rozmów telefonicznych z panem mówiłam mu o tym wszystkim tzn,że na początku będzie cieżko,że Malwina nie zna klatki, schodów, windy,że może nie chcieć jeść, że będzie wycofana, apatyczna,że potrzebuje czasu,żeby się pan nie zniechęcał itd,że smycz na spacerach bezwględnie. Kasia kupi jej szelki i Malwinka z tymi szelkami pojedzie. dzisiaj ustalą z Kasią termin transportu, pan się cieszy,że Kasia ją zawiezie bo chce ją o wszystko wypytać tzn głównie o upodobania Malwinki, poza tym Kasia jest w chwili obecnej najlepszym źródłem informacji jeśli chodzi o sunię.
Wiadomo jak jest, chce się dla psiaka jak najlepiej, ja rozmawiam telefonicznie, abra64 idzie na wizytę, Kasia dowozi i z pewnością jeszcze raz powtórzy to wszystko o czym ja i ambra mówiłyśmy ale i tak nie daje nam to gwarancji,że będzie dobrze....bardzo się boje, Malwinka ma już jedną nieudaną adopcję za sobą, a pani naprawdę wydawała się rozsądna, normalna itp......
możemy mieć tylko nadzieję,że tym razem trafi dobrze, idealnie....że po prostu ten dom stanie się jej domem na zawsze
mimo wszystko boję się, nie wiem co będzie, tyle nieudanych adopcji mimo wszelkich możliwych weryfikacji pokazują,że nie ma nic na 100%

Posted

Martko ale wiemy dobrze, że jak nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieli Malwinka jest zsocjalizowana. Mieszkała w domu a nie w kojcu schroniskowym i nie jest dzikunkiem. Będzie dobrze.

Posted

Secia napisał(a):
Martko ale wiemy dobrze, że jak nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieli Malwinka jest zsocjalizowana. Mieszkała w domu a nie w kojcu schroniskowym i nie jest dzikunkiem. Będzie dobrze.


więc właśnie dlatego jedzie, obawy zawsze będą ale trzeba próbować
musimy trzymać kciuki i za nią i za pana aby wytrwali cierpliwie ten najtrudniejszy okres

Posted

Bjuta napisał(a):
Czy zadziałało ogłoszenie w Dzienniku Zachodnim?


tak, zarówno Liza jak i Malwina zostały wypatrzone w Dzienniku Zachodnim...już następne psiaki organizuję na piątki, bo to działa!
w sprawie Malwiny były 3 telefony ale wszyscy myśleli,ze ona jest duża i chcieli ją jako psa stróżującego i gdy już straciłam nadzieję,że ktoś się jeszcze odezwie zadzwonił ten pan mówiąc,że trzyma stare wydanie w dłoni i widzi psiaka dla siebie:)

jeśli chodzi o transport to niestety Kasi zepsuł się samochód, nie wiadomo kiedy uda jej się go naprawić, więc jeśli nie zdoła od nikogo pożyczyć auta, to dziewczyny z Bielsko-Białej zawiozą Malwinkę w niedzielę

Posted

martka1982 napisał(a):

jeśli chodzi o transport to niestety Kasi zepsuł się samochód, nie wiadomo kiedy uda jej się go naprawić, więc jeśli nie zdoła od nikogo pożyczyć auta, to dziewczyny z Bielsko-Białej zawiozą Malwinkę w niedzielę


Rozmawiałam z panem od Malwinki i ustalilismy, że lepiej bedzie jak Mania pojedzie ze mną. Pan chce dodatkowo o wszystko się wypytać a szkoda sunie jeszcze bardziej stresować jazdą z obcymi ludźmi.
Z dziewczynami z fundacji jechałaby w niedziele, ze mną pojedzie w poniedziałek rano ewentualnie wtorek ( wujek pożyczy mi auto ;-) ).

Malwinka oczywiście niczego nie świadoma ma się całkiem nieźle :-) Wybrała sobie legowisko przy grzejniku i wychodzi z niego tylko zjeść i czasami na spacer. Wczoraj 'wykulała" się na siku dopiero po 9 ;-) Wcześniej popatrzyła tylko na mnie z kim idę, przeciągła się i wróciła do spania :-)

Posted

Kasiu jak chcesz to ja służę transportem w weekend, mogę was przywieźć do sosnowca no i oczywiście odwieść Cię potem :) mam czas, samochód i paliwo i... brakuje mi udzielania pomocy czworonożnym :( a transport jest w moim zasięgu

anazka

Posted

Anazka napisał(a):
Kasiu jak chcesz to ja służę transportem w weekend, mogę was przywieźć do sosnowca no i oczywiście odwieść Cię potem :) mam czas, samochód i paliwo i... brakuje mi udzielania pomocy czworonożnym :( a transport jest w moim zasięgu

anazka

Ale propozycja :lol: Bardzo dziękujemy Anazka, ale Ty uważaj, kochana, bo ja sobie Ciebie zapiszę w kajecie i mogę kiedyś o pomoc poprosić ;):evil_lol::lol:

Posted

Anazka napisał(a):
Kasiu jak chcesz to ja służę transportem w weekend, mogę was przywieźć do sosnowca no i oczywiście odwieść Cię potem :) mam czas, samochód i paliwo i... brakuje mi udzielania pomocy czworonożnym :( a transport jest w moim zasięgu

anazka


Wow ale propozycja :loveu:
ja właśnie w weekend nie mogę :shake: chyba że w sobotę bardzo wcześnie rano, tak żebym do poludnia mogła wrócić ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...