doris66 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 [quote name='ifka']dreag, czemu ty mnie nie poganiasz,ja dziś patrzę, a tu kasa na gareta nadal w puszce :) jutro wysyłam aha, miałam spotkanie z J.B. i do tej pory nie otrzymał z TOZ-u tego listu poświadczającego jego wpłaty - to ważne, bo czasem ktoś go chce rozliczac z jego deklaracji wpłat charytatywnych, a nie ma żadnych "dowodów", które mógłby przedstawić dociekliwym osobom; zatem przypominam i proszę o taki list - na papierze firmowym,ok?zresztą, macie w TOZ-ie pewnie już wypracowane standardy. Nie bardzo rozumiem. Kto chce jego prywatna kasę rozliczać. ? Chyba ze to nie jest jego prywatna. No wybaczcie, ale co komu do tego gdzie , ile i komu ja daje pieniędzy. To mój wybór i moja sprawa, a Pana J.B. Nie? Quote
dreag Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 [quote name='ifka']dreag, czemu ty mnie nie poganiasz,ja dziś patrzę, a tu kasa na gareta nadal w puszce :) jutro wysyłam aha, miałam spotkanie z J.B. i do tej pory nie otrzymał z TOZ-u tego listu poświadczającego jego wpłaty - to ważne, bo czasem ktoś go chce rozliczac z jego deklaracji wpłat charytatywnych, a nie ma żadnych "dowodów", które mógłby przedstawić dociekliwym osobom; zatem przypominam i proszę o taki list - na papierze firmowym,ok?zresztą, macie w TOZ-ie pewnie już wypracowane standardy. J.B. wysyłał pieniądze tylko na moje konto, zgodnie z rozliczeniem w poście 2. Spoko. List wysłany:) z podziękowaniem za dotychczasowe zaangażowanie i prośbą o jeszcze;) oraz z wyjaśnieniem, że TOZ pokrywa koszty leczenia, a dzięki dobrym ludziom, takimk jak J.B. pies się nie tuła, tylko został uratowany. Quote
dreag Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Zajrzyjcie proszę do "mego" bezdomnego psiaka, zapraszam i przepraszam za offa: http://www.dogomania.pl/threads/2091...klaracje-fanty Quote
ifka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 doris66,to nie jest jego prywatna, tylko dieta radnego - deklarował w wyborach, że będzie przeznaczał na cele charytatywne, tak więc chce mieć jakieś zaswiadczenie, że to nie tylko "kiełbasa wyborcza" Quote
karina1002 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Dziewczyny, bo zaraz posiwieje! Bierzecie na swoje prywatne konta pieniądze od ludzi i wystawiacie na to dowody wpłaty ???!!!! Jeżeli osoba, która wpłaca pieniądze chce coś odliczyć, to musi wpłacić na konto organizacji a nie czyjeś prywatne. Osoby, które podają swoje konto prywatne robią to na własną odpowiedzialność - to są zwykła darowizny, od których sie płaci podatek po przekroczeniu odpoweidnich progów. Quote
doris66 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 ifka napisał(a):doris66,to nie jest jego prywatna, tylko dieta radnego - deklarował w wyborach, że będzie przeznaczał na cele charytatywne, tak więc chce mieć jakieś zaswiadczenie, że to nie tylko "kiełbasa wyborcza" O ile mi wiadomo dieta radnego należy do radnego i stanowi jego wynagrodzenie za posiedzenia w radach. Także sorry ale co komu do pieniędzy pana J.B. Chyba ze chodzi o polityke i publiczkę w stylu patrzcie jaki to ja jestem. Tak to pojmuję i nic na to nie poradzę, ze niektóre sytuacje są mi po prostu obce. Ale dobra, chciał list dziekczynno - pochwalny to go dostał i tyle. Quote
dreag Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 karina1002 napisał(a):Dziewczyny, bo zaraz posiwieje! Bierzecie na swoje prywatne konta pieniądze od ludzi i wystawiacie na to dowody wpłaty ???!!!! Jeżeli osoba, która wpłaca pieniądze chce coś odliczyć, to musi wpłacić na konto organizacji a nie czyjeś prywatne. Osoby, które podają swoje konto prywatne robią to na własną odpowiedzialność - to są zwykła darowizny, od których sie płaci podatek po przekroczeniu odpoweidnich progów. Spoko;). Nikt nikomu nie wystawiał żadnego zaświadczenia, Pan dostał miłe pismo z podziękowaniami za zainteresowanie losem psa (przecież innym też się czasem tak dziękuje) i wyjaśnieniem, że Toz płaci za leczenie, a dobrzy ludzie (jak on) zapewnili mu byt. Żadnych konkretów. Facet darowuje co miesiąc znaczną kwotę, nie czepiajmy się i nie szukajmy na siłę jakiś ukrytych złych intencji. Rozmawiałam z ifką i zostało mi to wyklarowane. A moje dane i tak zna, przecież wpłaca mi na konto, więc jakby chciał, to w każdej chwili mógłby wykorzystać. Ale jakbyśmy tylko tak myśleli, to biada biednym psom, bo przecież wieeeelu dogomaniaków w taki właśnie sposób pomaga... A tak przy okazji - Karina1002, jaka jest ta kwota, której przekroczyć nie wolno:razz:? Ty specjalistka od cyferek:) Quote
Guest monia3a Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 doris66 napisał(a):O ile mi wiadomo dieta radnego należy do radnego i stanowi jego wynagrodzenie za posiedzenia w radach. Także sorry ale co komu do pieniędzy pana J.B. Chyba ze chodzi o polityke i publiczkę w stylu patrzcie jaki to ja jestem. Tak to pojmuję i nic na to nie poradzę, ze niektóre sytuacje są mi po prostu obce. Ale dobra, chciał list dziekczynno - pochwalny to go dostał i tyle. Dokładnie tak samo myślę, z czego on ma się rozliczać i przed kim ?? Przecież dieta to jego wypłata, tak samo jakbym ja musiałą się rozliczać przed innymi z moich wydatków z moich zarobionych pieniędzy. Co innego jakby przekazywał pieniądze z miasta... Quote
karina1002 Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 dreag napisał(a):Spoko;). Nikt nikomu nie wystawiał żadnego zaświadczenia, Pan dostał miłe pismo z podziękowaniami za zainteresowanie losem psa (przecież innym też się czasem tak dziękuje) i wyjaśnieniem, że Toz płaci za leczenie, a dobrzy ludzie (jak on) zapewnili mu byt. Żadnych konkretów. Facet darowuje co miesiąc znaczną kwotę, nie czepiajmy się i nie szukajmy na siłę jakiś ukrytych złych intencji. Rozmawiałam z ifką i zostało mi to wyklarowane. A tak przy okazji - Karina1002, jaka jest ta kwota, której przekroczyć nie wolno:razz:? Ty specjalistka od cyferek:) No to mi wcale się nie wyjaśniło, bo skoro piszesz, że TOZ leczy a on Tobie wpłaca pieniądze na byt, to jaką masz gwarancję, że on nie jest przekonany, że wpłaca na TOZ? Jeszcze potem, jako radny będzie się chwalił, że płaci do TOZ-u pieniądze, potem ktoś to będzie chciał sprawdzić i wyjdzie awantura. Nie podoba mi się i tyle. Nie pamiętam tej kwoty, jak sprawdzę to napiszę. Quote
jaanna019 Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 A mi się podoba. Napisałam, mało tego na papierze tozowym i podpisałam jako prezes. Nie doszukujcie się problemu tam gdzie go nie ma. Quote
dreag Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Nie jest przekonany, że płaci dla TOZu, bo płaci na moje prytwatne konto, doskonale o tym wie, w piśmie też ma wyszczególnione:p. Przytoczę jeden jedyny fragment (mam nadzieję, że autorka nie ma nic przeciwko, ale to tylko do uspokojenia niepotrzebnych nerwów), bo teraz mam wyrzuty sumienia, że się z tym zwróciłam na prośbę ifki do jaanny019, nawet mi przez myśl nie przeszło, że to coś złego:roll: i nadal jestem przekonana, że wszystko jest ok.: [FONT=Arial]"My, jako Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami finansujemy leczenie i przewozy Gareta do weterynarza". [/FONT] [FONT=Arial]Pan J.B. [/FONT]nie ma zamiaru nigdzie wykazywać, że wpłaca tą kasę i komu, chodzi tylko o przeznaczenie pieniędzy, chce mieć jakąś podkładkę jakby co dla nieufnych, że rzeczywiście nie chowa diety do swojej kieszeni, ale przeznacza na cel charytatywny, jak obiecał. A to czy na fundację czy osobie prywatnej - to już jego sprawa, no bo to właśnie jego pieniądze. Nawet mu się nie dziwię, bo domyślam się, że nie jeden mu nie wierzy:eviltong:. A chyba chwała, mu za to, że zechciał wspomóc zwierzęta, a nie inne sprawy i to raczej dobrze o nim świdczy, takie moje zdanie. Ja nie mam nic do ukrycia, pieniądze, które przychodzą na moje konto są z przeznaczeniem na psy, sami właściciele rachunków wpisują jakim tytułem wpłacają, ja płacę hotelikowi, mam na to dowody i tyle. Ewentualnie po przekroczeniu jakieś kwoty powinnam odprowadzić podatek i muszę tego pilnować, jak trzeba to zapłacę i tyle. Wszystko jest do sprawdzenia, nie ma tu jakiś niuansów, które musimy ukrywać. A pieniądze na konto może mi przesłać każdy, komu się podoba, do czego nawet zachęcam - słowo- oddam na potrzebujące psiaki:lol:. Moim zdaniem wszystko gra.Tak mi się przynajmniej wydaje. Słuchajcie, wszyscy wiem, jest cienko jest z kasą, nie róbmy niepotrzebnych zadym, bo i tak mało nas do pomocy, a jeszcze mniej chętnych do finansowego wparcia. A może ktoś chciałby zasponsorować comiesięcznie taką stówkę:cool3:? Fajnie by było:) Przypominam o moim Negro:) i zapraszam na bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/209121-Różne-różności-dla-różnych-na-hotelik-dla-Negra-przeganianego-psiaka-20VI-g.20?p=17025045#post17025045 Quote
jaanna019 Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Żeby już raz i do końca wyjaśnić. Ten pan nie wpłaca na konto tozu ani złotówki. Nie dostał żadnego pokwitowania wpłat bo takich nie ma. Dostał podziękowanie za dobre serce oraz wyjaśnienie jaki wkład toz ma w opiekę nad Garetem. Podziękowanie mu za pomoc dla bezdomnego psa uważam za coś normalnego, tym bardziej, że Garet jest częściowo pod opieką Tozu - chodzi o leczenie. To coś jakby laurka za bezpośrednie zaangażowanie się w pomoc psu bez oglądania się na innych i czekania, aż "ktoś przyjdzie i coś z tym zrobi". Taka pomoc jest bardziej efektywna niż wzdychanie "biedny pies". I moim zdaniem powinno się pomoc taką docenić i jak trzeba to dziękować, bo gdyby nie te wpłaty to ktoś z nas musiałby tę stówkę dać od siebie. Quote
buniaaga Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 no i sprawa jasna dziękować za wpłaty warto a w jakiej formie to już do wyboru darczyńcy.A 100 od pana bardzo cenna:) Quote
ifka Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 karina/monia "dowody wpłaty" i "rozliczenia" rozumiane nie w kontekście księgowości, ale nieco mniej profesjonalnie,czyli "dowody wpłaty" jako potwierdzenie, ze dreag nie defrauduje tej kasy, ale wplaca na Gareta, bo sie nim opiekuje wraz z innymi chętnymi osobami i TOZ-em, który, tez monitoruje tego psiaka (TOZ jest o tyle istotny, ze jest instytucją wzbudzająca zaufanie i tym samym, jesli dzieje sie to przy jego współpracy, akcja jest wiarygodniejsza). "rozliczenia" w sensie udokumentowania jego wyborczych deklaracji, jakimi bylo przekazywanie czesci diety radnego na cele charytytatywne; nie rozliczam pana J.B. z przesłanek jego decyzji, ale z efektów jego działania - stówa się przydaje i koniec. nie łudźmy się, ma w tym swój interes, jak każdy sponsor, który chętnie wezmie cos w zamian - czy to tak wiele,list z podziekowaniami, ktory załatawia sprawę? i oczywiscie, prestiż!pomaga psu, biednemu, on początkujący polityk...tak, tak, budowanie image'u, ale cena jest chyba uczciwa?jakby co nie moze sie pochwalic, ze sponsoruje poł schroniska, tylko jednego pieska...a rozlicza się ze swoimi wyborcami, wobec ktorych chce byc w porządku - nie wiesz monia3a jacy są ludzie? juz mu zarzucają, bez dowodow, ze "tak pewnie tylko gadał"... Quote
dreag Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Dziewczyny z Bielska, jeszcze raz dzięki za bazarek dla Gareta i jego wyniki - 165 zł więcej na jego koncie:) Quote
buniaaga Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Co u Garecika ja się chłopak czuje???i czy ewentualna przyszła pani odebrała telefon? Quote
Guest monia3a Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 buniaaga napisał(a):Co u Garecika ja się chłopak czuje???i czy ewentualna przyszła pani odebrała telefon? NIE i zaczynam się już pomału denerwować :( Quote
doris66 Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 [quote name='dreag']Dziewczyny z Bielska, jeszcze raz dzięki za bazarek dla Gareta i jego wyniki - 165 zł więcej na jego koncie:) Nic wielkiego . Z mojej strony tylko 3 godziny stania na deptaku i głupkowatego uśmiechania się i szczebiotania do przechodniów. Ze strony Ifki jakieś 5 godzin. Quote
buniaaga Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 monia3a napisał(a):NIE i zaczynam się już pomału denerwować :( może zadzwoń z innego nr niż Twój,bo może się wycofała i postanowiła Twojego nie odbierać,wiem że to dziecinna zabawa ale wiadomo by było jaka jest sytuacja. Quote
doris66 Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Ten pomysł ze zmianą nr telefonu jest dobry. Może Pani odbierze. Chyba że załozyłą sobie, ze odbiera tylko nr z ksiązki . Quote
Guest monia3a Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Chyba nie zrozumiałyście, Pani jest poza zasięgiem więc nie odbierze nawet jeśli będę dzwonić z innego numeru. Quote
buniaaga Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 monia3a napisał(a):Chyba nie zrozumiałyście, Pani jest poza zasięgiem więc nie odbierze nawet jeśli będę dzwonić z innego numeru. no fakt że nie odbierze:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.