Jump to content
Dogomania

ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)


Recommended Posts

Posted

docha napisał(a):
Selenga, odpowiedz mi krótko dlaczego Homer nie może być w tym miejscu, w którym przebywa?
- jest chory?
- jest niedołężny?
- jest głodzony?
- jest na łańcuchu?
- jest w kojcu zamknięty?

Tak się składa, że wątek Aiszy, jako przykład w powyższym twoim wywodzie, jest zupełnie nie trafiony. Pies po przyjeździe od czarodziejki jest zdrowy, w dobrej kondycji, nawet z nadwagą. nie ma oznak bicia, głodzenia, ma całe uszy i nos również w porządku. proszę nie uogólniaj. w przypadku wątpliwości skontaktuj się z opiekunką, chyba że z góry zakładasz, że usłyszysz nieprawdę.
\
Dziś Homer wizualnie(!!) jest zdrowy
tak, jak wizualnie były zdrowe pozostałe psy
za "wyjatkiem" łapek.
Aisza nie została jeszcze przebadana
zdiagnozowana u żadnego weta
więc zdrowa jest też "wizualnie"
dlatego to nie jest dobry przykład, niestety.
ale za to jaka przyjemnośc i szczęscie widac na jej mordusi
z tego, ze moze grzać doope na fotelu!
Dziś Homer może jest zdrowy (moze!, bo nikt tego nie wie-
przypomne ze tam psy nie były leczone i nie diagnozowane)
a co będzie jutro?
Pojutrze?
Następnej zimy w 30 stopniowych mrozach
w budzie z kocem flanelowym?
Czy nie zdajecie sobie sprawy
ze pobyt psów, zwłaszcza onków w takich warunkach
przyśpiesza ich choroby i cierpienie?
A tam, gdzieś niedaleko
czekał DOM na Homerka
teraz czeka DT.
Lepsza jest buda i zimno dookoła
niż fotel, kanapa i pełna micha?
Aisza odpowiada sama sobą w pełni!

edek napisał(a):
Docha czy nie wystarczy ci fakt, że jest miejsce dla Homerka w domu, a nie w budzie, czy w garażu…… Dla starszego psa, który ma problemy ze stawami przebywanie na mrozie tylko pogarsza jego stan.

To powinno być jasne
dla wszystkich, którzy choć trochę "czają bazę"
docha napisał(a):
tak, wystarczy.
Uf! Chwała Bogu!

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='docha']Selenga, odpowiedz mi krótko dlaczego Homer nie może być w tym miejscu, w którym przebywa?
- jest chory?
- jest niedołężny?
- jest głodzony?
- jest na łańcuchu?
- jest w kojcu zamknięty?

Tak się składa, że wątek Aiszy, jako przykład w powyższym twoim wywodzie, jest zupełnie nie trafiony. Pies po przyjeździe od czarodziejki jest zdrowy, w dobrej kondycji, nawet z nadwagą. nie ma oznak bicia, głodzenia, ma całe uszy i nos również w porządku. proszę nie uogólniaj. w przypadku wątpliwości skontaktuj się z opiekunką, chyba że z góry zakładasz, że usłyszysz nieprawdę.
A na jakiej podstawie twierdzicie, że Homer jest zdrowy? Widziałyście na własne oczy wyniki jego badań? Miał wogóle jakieś badania robione?
Na jakiej podstawie twierdzicie, że nie jest niedołężny? Przecież Czarodziejka we wpisie #771 z 19.01 sama osobiście napisała "Homiś siku zrobi po bożemu, ale kupy już prawdopodobnie nie czuje, jak spora część staruszków." i w poście #781 z 2.02 "Homiś konsekwentnie pozostawia na posłanku nocną kupę. Zawsze rano leży obok niego - wierna towarzyszka". Waszym zdaniem całkowicie sprawny pies załatwia się pod siebie?
Na jakiej podstawie twierdzicie, że Homer ma prawidłową wagę? Ważyłyście go osobiście czy opiekunka ma wagę w oczach?
Nikt nie zarzuca, że Homer jest trzymany na łańcuchu czy w kojcu, ale to że biega luzem po dużym podwórzu to jeszcze nie jest dowód na to, że jest w raju - to byłoby dodatkowym, pozytywnym bonusem gdyby wszystkie inne parametry były pod kontrolą i były w porządku. Jeśli tak nie jest, to ten bonus jest tylko usypiaczem waszych sumień.
Co do wątku Aiszy - poczekaj z oceną stanu zdrowia na badania Aiszy, to że nie jest chuda jeszcze nie znaczy, że jest zdrowa. A różnica w zachowaniu jest ewidentna i dokładnie opisana.
Do spisu wątków do poczytania muszę jeszcze dodać wątek Kasetki, też warto poczytać jaki jest wynik konfrontacji "literatury" z faktami...

Posted

[quote name='Selenga']A na jakiej podstawie twierdzicie, że Homer jest zdrowy? Widziałyście na własne oczy wyniki jego badań? Miał wogóle jakieś badania robione?
Na jakiej podstawie twierdzicie, że nie jest niedołężny? Przecież Czarodziejka we wpisie #771 z 19.01 sama osobiście napisała "Homiś siku zrobi po bożemu, ale kupy już prawdopodobnie nie czuje, jak spora część staruszków." i w poście #781 z 2.02 "Homiś konsekwentnie pozostawia na posłanku nocną kupę. Zawsze rano leży obok niego - wierna towarzyszka". Waszym zdaniem całkowicie sprawny pies załatwia się pod siebie?
Na jakiej podstawie twierdzicie, że Homer ma prawidłową wagę? Ważyłyście go osobiście czy opiekunka ma wagę w oczach?
Nikt nie zarzuca, że Homer jest trzymany na łańcuchu czy w kojcu, ale to że biega luzem po dużym podwórzu to jeszcze nie jest dowód na to, że jest w raju - to byłoby dodatkowym, pozytywnym bonusem gdyby wszystkie inne parametry były pod kontrolą i były w porządku. Jeśli tak nie jest, to ten bonus jest tylko usypiaczem waszych sumień.
Co do wątku Aiszy - poczekaj z oceną stanu zdrowia na badania Aiszy, to że nie jest chuda jeszcze nie znaczy, że jest zdrowa. A różnica w zachowaniu jest ewidentna i dokładnie opisana.
Do spisu wątków do poczytania muszę jeszcze dodać wątek Kasetki, też warto poczytać jaki jest wynik konfrontacji "literatury" z faktami...
Chciałabym usystematyzować Twoją odpowiedź na moje zapytania, tj. mam rozumieć, że Homer:
-jest chory lub nie wykluczone, że jest chory, gdyż nie ma zrobionych wyników i przeprowadzonych badań. - zakładam, że znasz prawdę i jesteś pewna tego.
-jest niedołężny bo załatwia się pod siebie.
-jest głodzony lub nie wykluczone, że niedożywiony, gdyż nikt nie sprawdził jego wagi.- ho,ho....nieźle.
-nie jest na łańcuchu, co nie świadczy, że jest w raju.- ho,ho....również nieźle.
Na podstawie powyższych symptomów chciałabyś sprowadzić inspektora i zabrać opiekunce psa?

Oczywiście, że mógłby mieć Homer znacznie lepsze warunki, wręcz pokojowe, tylko ja nie jestem pewna czy odnalazł by się w tych salonach. Czy ktoś zna jego przeszłość? W tym przypadku ufam Anuli 42, że warunki jakie ma są dla niego wystarczające, a do następnej zimy i mrozów jest kawał czasu i wszystko może w między czasie ulec zmianie.

Selenga, tak naprawdę nie odpowiedziałaś na pytanie :dlaczego uważasz, że powinien być Homer stamtąd zabrany. Wystarczy krótkie jedno zdanie.

Posted

Docha, ja juz sie poddałam i Tobie tez to radze. Szkoda słow, szkoda Twojego zdrowia.
Nie ma takich argumentów, ktore przekonają te grupe ludzi. Nawet gdyby Czarodziejka wybudowała hotel lepszy od Teriera, tez spotkałaby sie z krytyką i bojkotem. A psy od niej byłyby najchętniej odbierane do schronu. Bo tu nie chodzi o psy, tylko o zniszczenie tej kobiety. Psy są tylko pionkami w tej grze.
A miłosc bliźniego u tych ludzi, jest wprost powalająca. Ciesze sie, ze mozna po prostu wylaczyc komputer, ze nie musze ich spotykac w realu.

Posted

ale ja doskonale, od momentu wejścia Fundacji B. w akcję, wiem, że to chodzi tylko i wyłącznie o zniszczenie człowieka, psy są sprawą drugorzędną. Dotychczas delikatnie starałam się zasugerować, naprowadzić myśli co niektórym, którzy dali się nieświadomie w tą intrygę wplątać, ale widzę że należy wyłożyć karty na stół i jestem gotowa na to. konsekwencją zapewne będzie rozstanie się z dogo, ale i do tej decyzji również już dojrzewam, z każdym dniem coraz bardziej.

Posted (edited)

[quote name='docha']Chciałabym usystematyzować Twoją odpowiedź na moje zapytania, tj. mam rozumieć, że Homer:
-jest chory lub nie wykluczone, że jest chory, gdyż nie ma zrobionych wyników i przeprowadzonych badań. - zakładam, że znasz prawdę i jesteś pewna tego.
-jest niedołężny bo załatwia się pod siebie.
-jest głodzony lub nie wykluczone, że niedożywiony, gdyż nikt nie sprawdził jego wagi.- ho,ho....nieźle.
-nie jest na łańcuchu, co nie świadczy, że jest w raju.- ho,ho....również nieźle.
Na podstawie powyższych symptomów chciałabyś sprowadzić inspektora i zabrać opiekunce psa?

Oczywiście, że mógłby mieć Homer znacznie lepsze warunki, wręcz pokojowe, tylko ja nie jestem pewna czy odnalazł by się w tych salonach. Czy ktoś zna jego przeszłość? W tym przypadku ufam Anuli 42, że warunki jakie ma są dla niego wystarczające, a do następnej zimy i mrozów jest kawał czasu i wszystko może w między czasie ulec zmianie.

Selenga, tak naprawdę nie odpowiedziałaś na pytanie :dlaczego uważasz, że powinien być Homer stamtąd zabrany. Wystarczy krótkie jedno zdanie.
Źle zinterpretowałaś to co napisałam.
- nie możecie twierdzić, że Homner jest zdrowy, bo tego nie sprawdziłyście a Czarodziejka NIGDY nie pokazała wyników jakichkolwiek badań
- nie możecie twierdzić, że jest prawidłowo żywiony, bo nie znacie ani jego wagi ani wyników badania krwi, więc NIE WIECIE czy nie potrzebuje specjalnej diety (np. z powodu złych wyników wątrobowych - nie wiecie jakie są)
- nie możecie twierdzić, że Homer jest sprawnym psem skoro sama Czarodziejka sygnalizowała, że jego sprawność się pogarsza, sprawność ogólna to również kontrolowanie wydalania, nie tylko fakt, że jeszcze staje na łapy

Ale masz rację, rzeczywiście uważam, że fakt biegania luzem nie świadczy o pełnym komforcie psa. Uważam tak, ponieważ pojęcie komfortu oznacza również ciepło kiedy jest zimno, sucho kiedy jest mokro, dietę dostosowaną do wieku i sprawności organizmu, diagnozowanie przynajmniej pod kątem starzenia się organizmu i wynikającej z tego faktu zmniejszonej sprawności organów wewnętrznych i aparatu ruchu, leczenie jeśli takie niesprawności zostaną zdiagnozowane, ale zdiagnozowane nie na oko a drogą odpowiednich badań specjalistycznych.
Napiszesz mi, że nie mam racji i komfort polega na czym innym? A może napiszesz, że Homer ma to wszystko zagwarantowane? Potrafisz to udowodnić?

A teraz to jedno krótkie zdanie którego się domagasz:
Uważam, że Homer powinien zostać stamtąd zabrany, ponieważ Czarodziejka NIGDY nie pokazała ŻADNYCH badań Homera, więc NIE WIECIE jaki jest prawdziwy jego stan, a konfrontacja informacji przekazywanych przez Czarodziejkę z rzeczywistością w przypadku innych zabranych od niej psów świadczy o opiece w "hospicjum" jak najgorzej.
O to jak Homer odnalazłby się w warunkach pokojowych raczej nie musisz się martwić - mogę się założyć, że odnalazłby się tak samo jak "dzika" Campari, "dziki" Grom, Sokół czy tak przez ciebie kwestionowana Aisza.

Edited by Selenga
Posted

Selenga, dziękuję, widzę, że emocje nareszcie opadły. Rozumiem, że według Ciebie należałoby odebrać psa gdyż nie ma przeprowadzonych badań medycznych, a czarodziejka nie jest osobą pełnego zaufania. Czy w takim razie nie ufasz również prawowitej opiekunce Homera? Dlaczego tak prostych pytań nie zadałaś jej na wątku, gdy ostatnio pojawiła się tutaj? Czy uważasz, że jest osobą z którą nie warto rozmawiać i z góry ją przekreślasz tylko dlatego, że nie wyraziła chęci bezapelacyjnego zabrania psa od czarodziejki? To jest dziewczyna otwarta na propozycje. Nie wierzę aby chciała zaoszczędzić pieniądze na przeprowadzeniu badań dla psa, którego naprawdę pokochała.
Myślę, że jak się sytuacja unormuje i uspokoi, bez zbędnej nagonki, to Anula42 wróci Tu i będzie można z nią przedyskutować te sprawy.

Posted

docha napisał(a):
Selenga, dziękuję, widzę, że emocje nareszcie opadły. Rozumiem, że według Ciebie należałoby odebrać psa gdyż nie ma przeprowadzonych badań medycznych, a czarodziejka nie jest osobą pełnego zaufania. Czy w takim razie nie ufasz również prawowitej opiekunce Homera? Dlaczego tak prostych pytań nie zadałaś jej na wątku, gdy ostatnio pojawiła się tutaj? Czy uważasz, że jest osobą z którą nie warto rozmawiać i z góry ją przekreślasz tylko dlatego, że nie wyraziła chęci bezapelacyjnego zabrania psa od czarodziejki? To jest dziewczyna otwarta na propozycje. Nie wierzę aby chciała zaoszczędzić pieniądze na przeprowadzeniu badań dla psa, którego naprawdę pokochała.
Myślę, że jak się sytuacja unormuje i uspokoi, bez zbędnej nagonki, to Anula42 wróci Tu i będzie można z nią przedyskutować te sprawy.

O czym tu dyskutować?
Anula z nikim dyskutowac nie chciała
nie odbierała telefonów
kiedy Homer miał DS!
Czy uważasz, że to jest miłośc i można zaufać takiej osobie
która pozbawia psa oczywistego dobra
na które czekał całe swoje pieskie życie?
Czy opiekunka kochająca psa
nie wie, że stary, robiący pod siebie pies
wymaga diagnozy, szukania przyczyn?
Czy kochająca opiekunka nie wie,
że staremu steranemu życiem psu
trzeba na starośc poprawić komfort życia
jesli jest taka możliwość?
Każda kochająca psy osoba
myśląca logicznie
umiejąca wyciągać wnioski wie po tych tygodniach ostatnich
że u czarodziejki nie powinien mieszkac żaden pies!
a już na pewno nie pies wiekowy.
Do tego nikt anuli ani nikogo innego nie powinien przekonywać!
ps
wet powiatowy nie wiedział o tym, że homer załatwia się pod siebie:(

Posted

malizna78 napisał(a):
O czym tu dyskutować?
Anula z nikim dyskutowac nie chciała
nie odbierała telefonów
kiedy Homer miał DS!
Czy uważasz, że to jest miłośc i można zaufać takiej osobie
która pozbawia psa oczywistego dobra
na które czekał całe swoje pieskie życie?
Czy opiekunka kochająca psa
nie wie, że stary, robiący pod siebie pies
wymaga diagnozy, szukania przyczyn?
Czy kochająca opiekunka nie wie,
że staremu steranemu życiem psu
trzeba na starośc poprawić komfort życia
jesli jest taka możliwość?
Każda kochająca psy osoba
myśląca logicznie
umiejąca wyciągać wnioski wie po tych tygodniach ostatnich
że u czarodziejki nie powinien mieszkac żaden pies!
a już na pewno nie pies wiekowy.
Do tego nikt anuli ani nikogo innego nie powinien przekonywać!
ps
wet powiatowy nie wiedział o tym, że homer załatwia się pod siebie:(

gdzie ty byłaś jak on był w schronisku i czekał na odmianę swojego pieskiego życia?

Posted

docha napisał(a):
gdzie ty byłaś jak on był w schronisku i czekał na odmianę swojego pieskiego życia?
Chciałam niegrzecznie napisać odp, ale sie powstrzymałam
A co to ma do rzeczy gdzie byłam?
zapewne pomagałam innym psom.
Wtedy byłaś Ty i pomogłaś.
Byli inni. Pomogli. Być może na tamten czas uratowali Homerowi życie.
teraz Homer okazuje się, że potrzebuje innej pomocy
ale ani Ty ani opiekunka, ktora podobno bardzo go kocha
zdaje się tego nie dostrzegać.
Ba! Nawet wygląda, jakby o takich koniecznościach nie wiedziała:(

Posted (edited)

docha napisał(a):
Selenga, dziękuję, widzę, że emocje nareszcie opadły. Rozumiem, że według Ciebie należałoby odebrać psa gdyż nie ma przeprowadzonych badań medycznych, a czarodziejka nie jest osobą pełnego zaufania. Czy w takim razie nie ufasz również prawowitej opiekunce Homera? Dlaczego tak prostych pytań nie zadałaś jej na wątku, gdy ostatnio pojawiła się tutaj? Czy uważasz, że jest osobą z którą nie warto rozmawiać i z góry ją przekreślasz tylko dlatego, że nie wyraziła chęci bezapelacyjnego zabrania psa od czarodziejki? To jest dziewczyna otwarta na propozycje. Nie wierzę aby chciała zaoszczędzić pieniądze na przeprowadzeniu badań dla psa, którego naprawdę pokochała.
Myślę, że jak się sytuacja unormuje i uspokoi, bez zbędnej nagonki, to Anula42 wróci Tu i będzie można z nią przedyskutować te sprawy.

Wybacz, ale w tym momencie mi ręce opadły.
Pierwszy raz spotykam się z sytuacją kiedy trzeba DYSKUTOWAĆ celowość przeprowadzenia diagnostyki u STAREGO psa.
Jeżeli opiekunka Homera nie wie, że taka diagnostyka jest KONIECZNA, to ja nie mam o czym z nią dyskutować...

Przeczytaj DZISIEJSZE wyniki badań Groma i zastanów się czy rzeczywiście Homer może czekać na diagnostykę aż jego opiekunka raczy się jego stanem zdrowia na serio zainteresować.

Edited by Selenga
Posted

Selenga, malizna78- macie absolutna racje! Wasze argumenty sa nie do odrzucenia. Nie rozumiem jak mozna byc tak okrutnym- jak czarodziejka, docha, anula, dla starego psa,
ktory potrzebuje dobrej opieki. Mam nadzieje, ze wroci im rozum i przekarza Wam Homerka. Czy pieniadze i glupia upartosc moga tak zawladnac ludzmi?
Selenga, malizna78, prosze walczcie nadal o Homerka!!!

Posted

Selenega, malizna78 i inni walczą (mimo opluwania ich na wątkach), ale przez mur zimnej, bezwzgledej obojetności niektórych sie nie przebiją. Homer to tylko pies, co tam... Mało to takich staruszków?? Zastąpi się, jak Ząbala , Sako...A że bedzie może chorował , cierpiał , marzł, że bedzie sie musiał nacierpieć nim umrze.. To nic, przecierz jest w raju..

Posted

ania shirley napisał(a):
Selenega, malizna78 i inni walczą (mimo opluwania ich na wątkach), ale przez mur zimnej, bezwzgledej obojetności niektórych sie nie przebiją. Homer to tylko pies, co tam... Mało to takich staruszków?? Zastąpi się, jak Ząbala , Sako...A że bedzie może chorował , cierpiał , marzł, że bedzie sie musiał nacierpieć nim umrze.. To nic, przecierz jest w raju..
Tak jak "zdrowy" Grom
który dziś miał operację usunięcia śledziony,
jak zdrowe kasetka, szarik, sokół
u których stwierdzono przewlekły stan zapalny.
Jak Rafik, z kórego łapki wyciagnieto szew i którym nikt nic nie wiedział:(
Jak Kasia- Campari, która cudem, zyje, ale musiała drogę z raju
pokonac okrężną drogą, przez schron z którego wyszła:(
Tak jak Lutus, który ledwo sie trzymał zabrany z raju:(
Nie wspomnę o Sako i Misiu:(

Posted

Jeżeli ktos wie o tym ,ze Homer jest w innym miejscu ,co było tu sugerowane ,to powinien to napisac ,na tym wątku ,co na pewno sie nalezy i darczyńcom i wszystkim na tym wątku
jesli jednak to info to zart ,to bardzo głupi....

Posted

Anula jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie podglądasz wątku i nie wiesz o tym, że na Homerka czeka miejsce w fundacji !!! Może jednak odezwiesz się tutaj ???

Posted

edek napisał(a):
Anula jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie podglądasz wątku i nie wiesz o tym, że na Homerka czeka miejsce w fundacji !!! Może jednak odezwiesz się tutaj ???
Na to bym nie liczyła
Przecież Homer jest w super stanie
choć nie diagnozowany
to ma najlepiej na swiecie
po co mu jakis domek?:(

Posted

edek napisał(a):
Anula jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie podglądasz wątku i nie wiesz o tym, że na Homerka czeka miejsce w fundacji !!! Może jednak odezwiesz się tutaj ???

To miejsce nalezałoby raczej odradzac, a nie doradzac.
Szczegółów Anula moze sie dowiedziec na pw.

Posted

Niech ktoś mi wytłumaczy,dlaczego Anula jest wyrocznią i decydentką o losie Homerka,przecież go nie adoptowała.
Opiekunkę prawną chyba można zmienić,skoro nie podejmuje dobrych decyzji dla starego psa,choćby niewysłanie go do DS.
Czy to nie schronisko w któym był pies,powinno decydować.

Posted

azalia napisał(a):
Niech ktoś mi wytłumaczy,dlaczego Anula jest wyrocznią i decydentką o losie Homerka,przecież go nie adoptowała.
Opiekunkę prawną chyba można zmienić,skoro nie podejmuje dobrych decyzji dla starego psa,choćby niewysłanie go do DS.
Czy to nie schronisko w któym był pies,powinno decydować.

No więc właśnie!
Nie mogę tego pojąć
tym bardziej, że tyle juz wiadomo.
Sokól miał być ślepaczkiem
okazuje się, że nie jest wcale tak źle.
Kto wie, co tak naparwdę dzieje się u Homerka w organiźmie
i czy nie można (było, bądź jeszcze ciągle) mu pomóc?

Posted

bela51 napisał(a):
To miejsce nalezałoby raczej odradzac, a nie doradzac.
Szczegółów Anula moze sie dowiedziec na pw.



O ile pamięć mnie nie myli był jeszcze dla niego jakiś dom tymczasowy ( o ile jeszcze jest to aktualne )....

Posted

bela51 napisał(a):
To miejsce nalezałoby raczej odradzac, a nie doradzac.
Szczegółów Anula moze sie dowiedziec na pw.


Odradzac to mozna jezeli zmiana jest na gorsze,a nie na lepsze.
Belu ale jezeli Ty uwazasz po przeczytaniu watkow psow odebranych od cz,ze to jest dobre miejsce dla starych schorowanych psow to akurat Tobie sie dziwie.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...