Czarodziejka Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Ten, kogo nazwałaś nieopatrznie kurduplem jest proszę ja ciebie najważniejszą osobą w stadzie! To Ojciec Dyrektor całego przedsięwzięcia ;) Quote
anula42 Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 i proszę do mikrusa odnosic sie z szacunkiem:cool3: co Dyrektor to Dyrektor jakby nie było:lol: Quote
docha Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Czarodziejka napisał(a):Ten, kogo nazwałaś nieopatrznie kurduplem jest proszę ja ciebie najważniejszą osobą w stadzie! To Ojciec Dyrektor całego przedsięwzięcia ;) ooo! to Te układy również przekładają się na świat zwierząt? ;) hm...to dobrze rokuje :) no, dobra już wszystko rozumiem, skąd miałam wiedzieć, że macie u siebie taką hierarchię- szacuneczek dla Ojca Dyrektora! Quote
Czarodziejka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Wczoraj było troszkę słonka i były też kostki do obgryzania :) Dziś w krótkiej chwilce pomiędzy ulewami wyczesałam stadko. Homer też się załapał, mimo iż nic z niego nie zczesałam. Ułożyliśmy tylko fryzurkę i podrapaliśmy po grzbiecie. Pięknie chodzi przy nodze, wyłapuje wibracje i doskonale mnie wyczuwa nawet z dalszej odległości. Bardzo dobrze wyczuwa też teren i swobodnie sobie już BIEGA. Kochane stare słoneczko. Quote
Czarodziejka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 A love story wciąż trwa. Zawsze blisko siebie :) Wanienka z wodą w upały i do kąpieli, bo czasem Hera się moczy ;) Quote
docha Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 cudowna sielanka, a Hera włazi w tę wanienkę i się w niej moczy? ależ to jest mądralińskie towarzystwo. Quote
Czarodziejka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Hera z Rafim i reszta moczyli się w naszym dzikim oczku wodnym, ale niestety wyschło i została półmetrowej głębokości zamulona spora kałurza. Teraz tam się świnią. Hera ma taki zwyczaj, że lubi sobie podejść do garów z wodą pitną i włożyć tam łapę. I tak trzyma, albo sobie chlapie i woda zamienia się w błoto. A w upały pić się wszystkim chce, więc pod kranem stoi gar i wielka kąpielowa micha, a wanienka do zabawy, żeby odciągnąć Herci uwagę. I na prawdę świetnie się sprawdza, zwłaszcza, kiedy moja Julka z nią szaleje ;) Quote
Ja i moje psy Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 i w koncu Homerek wyglada na szczesliwego! :) az lzej na sercu.. Quote
Czarodziejka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Też mnie to cieszy, kiedy widzę, że truchta mi na powitanie, a nie leży w kątku, jak szmatka :) Quote
danka4u1 Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Takich wiadomości zawsze na zakończenie dnia na dogo życzylibyśmy sobie. Dziękujemy Czarodziejko. Homerek odżył u Ciebie. Jeszcze trochę i zacznie odwzajemniać amory Ząbalka. Quote
anula42 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 to nie jest ten piesiol którego zabierałam z Przebieczan - to jest inny Homerek, szcześliwy, radosny- szkoda tylko że czekalam tak długo... Quote
danka4u1 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Te słowa Czarodziejki, ze nie leży jak szmatka- były takie smutne.:shake: Dobrze, ze to juz czas przeszły:loveu: Quote
anula42 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 a smakołyki dojadą prawdopodobie dopiero w środę bo jeszcze czegos brakowało w asortymencie dla naszego hrabiostwa:calus: Quote
Trisza Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 A w azylu, miejscu przeszłości Homerka siedzi bez szans kolega...bezimienny, niewidomy czarnulek..."(((( http://www.zsok.tarnow.pl/?779,boks-nr-xiv Homer-wspaniale staruszku, masz swoje miejsce na ziemi kochany! Quote
danka4u1 Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 docha napisał(a):czy przyjaźń między staruszkami trwa nadal? To chyba miłość i to raczej jednostronna i nieodwzajemniona ze strony Homerka z przyczyn subiektywnych- wzrok, słuch, ale pewnie czuje, że jest przy nim wielbiciel, tej samej wprawdzie płci, ale jak stwierdziła słusznie Czarodziejka: Jest dla kogo żyć. Quote
Czarodziejka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Anulo!!!!Dziękujemy za paczuszkę ze smakołykami. Szczęka mi opadła - tyle dobroci i bucik ze skóry do gryzienia! :) Pieskom smakowało, ale daję po jednym plasterku, żeby ich nie psuć ;) Homerek uwielbia takie smakołyki. Dziękujemy jeszcze raz!!!! Quote
anula42 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 nie ma za co dziękować - to była moja próba zrehabilitowania się;) a jak się miewa Homcio? czy Zabalek dalej go adoruje? Quote
Czarodziejka Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Homer zmężniał i zdarza mu się kłapnąć pyskiem, warknąć i buhnąć. Troszkę się zaokrąglił. Ząbalek spasował ;) Chociaż czasem leżą blisko siebie. Quote
danka4u1 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 A Ząbalek trzyma nadal rękę czyt. łapę na pulsie czyt. na Homerku? Quote
danka4u1 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 To przecież zaden wstyd..:evil_lol: mamy tę tolerancję wobec róznych orientacji...i upodobań:evil_lol: Quote
edek Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Co tam słychać u Homerka, mojego ulubieńca ??? Quote
Czarodziejka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Żyje sobie Homerek spokojnie. Wczoraj rozdałam ostatnie smakołyki od Kocurka i Anuli42. Homer czekał w grupce na swoją porcję i nasłuchiwał, czy sprawiedliwie dzielę ;) Kochany ślepaczek już się tutaj tak świetnie orientuje i tak bezpiecznie czuje, że zdarza mu się wytarmosić czyjeś futro, kiedy nieopacznie zbliży się do jego osobistego pełnego gara. Oczywiście niegroźnie, tylko tak, żeby zaznaczyć, że tu się posila 100%owy pies, a nie kaleka niezdara. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.