Jump to content
Dogomania

ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)


Recommended Posts

Posted

Piękne zdjęcia. Dziekujemy Czarodziejko za sprawozdanie z perwszego dnia pobytu Homerka u Ciebie. Tak, Homerek nauczy się powoli wszystkich zapachówi i szelestów swojego domu. Jak dobrze, ze jest u Ciebie, Czarodziejko.:loveu:

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Docha, żeby było czysto musimy sprzątać qoopy, a jest co, bo każdy daje ile fabryka pozwoli ;) Codziennie zbieramy na taczkę, no i dbam o to, żeby qoopa była zgrabna, twarda i sama wchodziła na łopatę 8)
Homer zaznajamia się z każdym zakątkiem i z każdym psem. Ta sunia z piłką, to Hercia, która jest u mnie na kwarantannie i w październiku jedzie do swojej pani - minii913 do Londynu. Piłka Julki jeszcze wczoraj była cała, dziś już wypruta na drugą stronę.
Szpaler brzóz, to brzozowy lasek. Sam się zasiał równiutko.

Posted

to ja właśnie o tym piszę, że mimo tylu kg nawozu jest czyściutko, ja z jedną czasami nie nadążam, a w ogóle to mój ogród przerósł mnie zupełnie, dlatego lubię zawiesić oko na ślicznych zakątkach.

Posted

kochany Homerek- on już się tak nie garbi i na pewno jest najszczęśliwszy na świecie że może tak sobie swobodnie chodzic-dzieki ogromne w jego imieniu dla Czarodziejki

Posted

Przed chwilką rozdałam podwędzane kostki żeberkowe i nasz Homer wyczuł, że coś gdzieś dają, bo w mig zjawił się na werandzie pod drzwiami! Czyli musiał sobie wejść. Troszkę trwało zanim wcelował pyskiem w wyciągnięty gnacik. Raz mu Hera wyrwała, więc poszedł w ustronne miejsce, a ja mu tam jeszcze doniosłam kosteczkę, żeby sobie spokojnie pogryzł.

Posted

Na stare lata Homerzątko samym swoim pojawieniem się u nas poruszyło Ząbalka, który na moje oko już się szykował na tamten świat. Od dwóch dni, od kiedy Ząbi ruszył tyłek po wybraniu stymulujących zastrzyków i przyuważył, że takie cudo z błękitnymi oczętami plącze się tu zagubione, wnet zapałał zdrożnym uczuciem i nuże adorować a wielbić Homerka. Chodzi koło niego skomląc żałośnie, ale Homer nie słyszy. Zachodzi mu drogę prężąc wątłą pierś, ale Homer nie widzi. Sama rozpacz, ale jest nadzieja i jest żyć dla kogo ;) Po lekkim treningu i rozprostowaniu łap, Ząbalek powziął nawet karkołomną próbę wskoczenia na ukochanego od tyłu, ale łapy nie te, błędnik też nie działa, więc wszelkie próby kończą się niepowodzeniem ;) Pozostaje leżeć obok niczym wierny pies i dyskretnie zapewniać o swej przyjaźni.

Słodkie chwile we dwoje ;)









Posted

Z Moriskiem i Herą ;) To jego ulubione miejsce. Ma już nawet garnek z wodą blisko, żeby nie szukał.



A to staruszeczek Kola - podopieczy Fundacji Dr. Lucy.



No i takie tam...;) Leżakowanie w upalne popołudnie.

Posted

Jak pięknie piszesz o Homerku i jego wielbicielu.....Nie widzi , nie słyszy jeden; drugi łapy i refleks ma juz nie ten.....ale jest dla kogo żyć. Racja i uśmiech z nutką smuteczku nad przemijaniem.


Mamy siebie. Ja i mój przyjaciel.

Posted

zdjęcie z kupkaniem jest niesamowite :lol:
ja myślę, że Ząbal Homerowi wpycha się w paradę ucząc go przyjaźni, a Homer taki indywidualista jest nieugięty. Fajnie, że w związku z tym Ząbal nabrał chęci życia, bardo mi go żal, że jest tak b.schorowany.
czarodziejko, wklej te zdjęcia do wątku Ząbalowego, alla jak zobaczy to padnie z wrażenia :)

Posted

Podajcie namiary na wątek Ząbalowy. Dwaj starsi panowie są rewelacyjni. Widocznie mieli się spotkać na stare lata i teraz jeden nie opuszcza drugiego. Podejrzewam jednak, ze to Ząbal " molestuje" Homerka. Tak jest, ale jesli obaj mają być szczęśliwi z tego powodu - to na zdrowie !!

Posted

Dziś Ząbalek umęczony wielodniowym zabieganiem o uwagę Homerka usnął niebożę snem sprawiedliwych na środku podwórza. Homerek tymczasem spacerował sobie całkiem energicznie zręcznie unikając guza. Kiedy wyszłam na werandę popatrzeć, jak się sprawy mają Homer wyczuł moją obecność i wszedł przednimi łapami na werandę stając ze mną twarzą w pysk i jak nie rozpocznie obszczekiwanie, merdanie ogonem, a głos niczym z tuby!!! Ząbal w te pędy zerwał się nieprzytomny i na oślep pędzi gdzie bądź byle pędzić, łapy się plączą, ziewać się chce, ale siła głosu niczym magnes ;) Pierwszy raz widziałam taką radość i szczęście na pysku Homerka :) On noramlnie oparł się przednimi łapy, jak o ambonę, a jaki ma vocal!!! Jak przywoływał, jak przemawiał, jak się wpatrywał :D Obie z Julką miałyśmy z radości szczere łzy w oczach, bo ruszyła się ta szmatka upchajdziurka i pokazała, że żyje i ma się całkiem nieźle.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...