Jump to content
Dogomania

ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)


Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trisza napisał(a):
Dziewczyny, które zawiozły Homerka do Przebieczan mają kontakt z Hotelikiem..Czy Anula nie miała go zabrac pod koniec maja?....


Z tego co pisała Anula wynikły pewne problemy....w związku z tym opłaciła hotelik.

Posted

azalia napisał(a):
Jak się miewa Homerek?Czy dostaje coś na stawy?Jak on tak chodzi,jakby go wszystko bolało to oprócz artroflexu potrzebuje leków niesteroidowych,przeciwzapalnych i jednocześnie przeciwbólowych.Czy dostaje jakieś leki?Anula,kiedy go zabierasz,on swojego człowieka do kochania potrzebuje.


_Aga_ napisał(a):
I ja zapytam, co dalej??


Trisza napisał(a):
Podnoszę i zapytuję co dalej z Homerkiem?????


danka4u1 napisał(a):
Kto ma kontakt z hotelikiem w Przebiebczanach? Tam jest Homerek? Kto jest prawnym właścicielem psa?


_Aga_ napisał(a):
Z tego co wiem, dziewczyn nic nie wiedzą, co zamierza Anula w związku z Homerkiem....

Dziękujemy za wyjaśnienia, z których wynika, ze dalej nic nie wiemy.
Homerek jest bezpieczny w hoteliku, ale mamy też nadzieję, ze ma wszystko, co potrzebuje chory pies, w jego wieku i że Homer nie cierpi. Jak słusznie zauważyła azalia: " on swojego człowieka do kochania potrzebuje"..i to nas niepokoi, ze nic nie wiemy na temat dalszych losów Homera.
Wątkowiczom i ludziom dobrej woli zaangażowanym w losy psa należy się tez wyjaśnienie i informacja, co stało się z Homerkiem, gdzie jest i w jakim stanie, bo nie było z nim pod względem zdrowia najlepiej......

Posted

Homerek ma sie bardzo dobrze- bardzo ładnie je i jego ogolna kondycja jest w porządku (wiadomo że to jest juz starszy piesek ale kupie mu jakis dobry preparat na stawy i wyślę do hoteliku)
jeśli chodzi o kwestie zabrania go do domu to na razie musze z tym poczekać- ostatnie przypadki jakie miały miejsce na ogródkach działkowych jakoś mnie trochę przestraszyły i boję się ale to nie znaczy że zrzekam się odpowiedzialności za Homerka- to był mój wybór i nie zamierzam zostawić go na pastwę losu, wiem że to nie jest to samo co prawdziwy domek ale zawsze lepsze niż schronisko, w każdym razie będę na bieżąco informować jak się mają sprawy u Homerka:lol:

Posted

Cieszy nas ta wiadomość od Ciebie, Aniu, bo brak wszelkich wiadomości nie zawsze oznacza..dobre wieści, a Homerek nie jest najmłodszy i niezbyt zdrowy.
Oczywiście, ze hotel to nie to samo, co prawdziwy dom, ale dzięki Tobie Homer wyszedł z azylu, gdzie nie czekało go nic dobrego....
Moze dostaniesz jakieś zdjęcia Homerka? Jesteś w kontakcie telefonicznym z hotelikiem, ale sa dziewczyny, które też maja tam swoje psy i odwiedzają je. Poproś kogoś, by zrobił zdjęcia Homerka, to wstawimy je tutaj na wątku.

Posted

anula42 napisał(a):
moze ja tam się wybiorę w najbliższym czasie i wtedy zobaczę kochanego Homerka...


Anulo jesteś kochana :). Jak będziesz u niego to wygłaszcz i wyprzytulaj go od NAS. Czekamy niecierpliwie na relację i nowe fotki :).

Posted

[quote name='Trisza']Przydałoby się, aby Homerek miał już swój dom....[/QUOTE]

Nie znam osobiście Homera, ale wydaj mi się, ze on nie jest typem psa przytulaśnego ( na ten temat pewnie Panie z hoteliku mogły by się wypowiedzieć ) . Wydaj mi się, że jest szczęśliwy w tym momencie, mimo, że nie ma człowieka na wyłączność. Najważniejsze, ze jest bezpieczny i z pełnym brzuszkiem, Anula ma jeszcze kupić suplement na stawy dla biedaka.

Posted

Właśnie, że nie jest szczęśliwy.. A przynajmniej nie wygląda na szczęśliwego.. Dziewczyny stwierdziły podczas ostatniej wizyty, że jest zgaszony, że wygląda, jakby mu było wszystko jedno... :( Jak to efra napisała: "Zero życia w nim"..

Posted

A ja uważam,że Anula skoro się zadeklarowała to powinna zabrać Homerka,zawsze będą jakieś przeciwności,a piesek gaśnie,nie ma w nim życia,oby nie było za późno.Preparat na stawy powinien brać od momentu opuszczenia schronu i pewnie jakieś leki niesteroidowe przeciwzapalne,przeciwbólowe,przecież on słabiutko chodzi.Nie ulega wątpliwości,że napewno ma lepiej niż w schronie,ale jak może odżyć kochany pies w swoim domu,przy swoim człowieku to wszyscy wiemy.

Posted

dziewczyny, stary,duży, schorowany pies ma nikłe szanse adopcyjne, może pomyślcie dla niego o miejscu docelowym typu dt u osób zajmujących się tylko i wyłącznie staruszkami, spróbujcie zapytać u czarodziejki- ona zajmuje się tylko staruszkami, przewinęło mi się jeszcze parę innych osób na dogo, jak sobie przypomnę to dam znać.

Posted

[quote name='docha']dziewczyny, stary,duży, schorowany pies ma nikłe szanse adopcyjne, może pomyślcie dla niego o miejscu docelowym typu dt u osób zajmujących się tylko i wyłącznie staruszkami, spróbujcie zapytać u czarodziejki- ona zajmuje się tylko staruszkami, przewinęło mi się jeszcze parę innych osób na dogo, jak sobie przypomnę to dam znać.[/QUOTE]
Docha to jest bardzo dobra mysl! on potrzebuje stałego miejsca, bo naprawde , na zdrowego to on nie wygląda , on potrzebuje niestety ale stałej opieki bo nie wiadomo ile mu jeszcze zostało. smutne ale prawdziwe

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...