Jump to content
Dogomania

ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)


Recommended Posts

Posted

danka4u1 ja mam zamki w drzwiach w domu i mogę zawsze zamknąć na kluczyk jak zmieniałam drzwi to tak na wszelki wypadek wybrałam :). Nie powiem te zamki się przydały od czasu do czasu mam na dt koty, a jedna moja kicia na początku nie toleruje nowego towarzystwa i chce bić. Jak nie ma nikogo w domu to na początku zawsze nowe kiciaki są izolowane, jak się zaczynają dogadywać to spacerują razem po mieszkaniu luzem . anulka pisała, że Murzynek dużo szczeka mało robi. Nie znam tego psa i nie wiem jak się zachowuje. Na ten temat powinna się wypowiedzieć anula, też nie wiem jakiej on jest wielkości i czy w razie czego będzie wstanie je odizolować. Czekamy na anule.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

edek napisał(a):
Mówiąc szczerze uważam, że Badi zbyt szybko został zabrany. Psy potrzebują czasu na zaakceptowanie się i poznanie. Miałam mieszańca z wilczurkiem i mieszańca a amstafem minął miesiąc zanim się zaakceptowały, jakoś się udało. Jak nikogo nie było w domu to były zamykane w oddzielnych pokojach na spacerki chodziły razem. Jak się chce spróbować to człowiek wymyśli coś, żeby pomóc psu. Badi już biega na wybigu z innymi psami :)


Tutaj muszę podać nawet przykład własny, kiedy była powódź to pojechałam po psy do krakowskiego schroniska i zabrałam dwa, robiąc im DT do czasu uspokojenia sytuacji i na początku było strasznie, moje psy zupełnie nie akceptowały, ale minęły trzy dni i sytuacja się uspokoiła że zaczęły wszędzie chodzić razem :)

Posted

anula42 napisał(a):
ja też mam nadzieję że wszystko bedzie dobrze- prosze powiedzcie mi tylko jak Homerek odnosi sie do innych piesków?


Mi się wydaje, że w porządku na tych zdjęciach co widać to jest z innymi pieskami. Trzeba brać pod uwagę, że na początku każdy zwierzak inaczej sie zachowuje ze stresu :(

Posted

anula42 napisał(a):
na pewno dla Homerka bedzie to stres (dla mojego Murzynka także) ale obaj sa z "domu dziecka" wiec powinni sie dogadać...:lol:


Mi też się wydaje, że zwierzaczki zgarnięte z ulicy lub zabrane ze schroniska bardziej potrafią się dogadać z innymi zwierzaczkami niż te, które miały od małego dobre domki.

Posted

słuchajcie Homer jest mocno zdystansowany i dosc nerwowy nie napalajcie sie za mocno bo on ze swoim kolega w kojcu zyje na dwa razy jak tamten za blisko sie zbliza to warczy i klapie zebami , wezcie pod uwage, ze niewidomy pies to pies specjalnej troski i nawet jesli wysyla sygnaly to nie jest w stanie ich odebrac a tu konflikt gotowy..To nie jest malutki kanapowiec, ktorego wezmiecie w razie czego pod pache ..

Posted

Ja i moje psy napisał(a):
słuchajcie Homer jest mocno zdystansowany i dosc nerwowy nie napalajcie sie za mocno bo on ze swoim kolega w kojcu zyje na dwa razy jak tamten za blisko sie zbliza to warczy i klapie zebami , wezcie pod uwage, ze niewidomy pies to pies specjalnej troski i nawet jesli wysyla sygnaly to nie jest w stanie ich odebrac a tu konflikt gotowy..To nie jest malutki kanapowiec, ktorego wezmiecie w razie czego pod pache ..

Obawiam się, ze masz rację....obys nie miała...

Posted

Ja i moje psy napisał(a):
słuchajcie Homer jest mocno zdystansowany i dosc nerwowy nie napalajcie sie za mocno bo on ze swoim kolega w kojcu zyje na dwa razy jak tamten za blisko sie zbliza to warczy i klapie zebami , wezcie pod uwage, ze niewidomy pies to pies specjalnej troski i nawet jesli wysyla sygnaly to nie jest w stanie ich odebrac a tu konflikt gotowy..To nie jest malutki kanapowiec, ktorego wezmiecie w razie czego pod pache ..


Ja już nie wiem jak to będzie, zdołowałyście mnie :( szkoda, że te informacje nie były wcześniej znane :( Może z powodu jego ślepoty ostrzega, żeby ten drugi nie podchodziła do niego ?? często gdy psy się boją to warczą :(

Posted

Edku wiadomo,że psiak niewidomy wymaga specjalnej troski..nie wiem jak sprawdzić Murzynka i Homerka.Może akurat byłoby okej..Tak bardzo chciałabym....:(((

Posted

Ja też bardzo chciałabym, żeby się dogadali. Zawsze jak coś znoszę do domu to mówię sobie, że będzie dobrze, że jakoś się ułoży :) TZ nie popiera tego no cóż hihihihi

Posted

edek napisał(a):
Ja już nie wiem jak to będzie, zdołowałyście mnie :( szkoda, że te informacje nie były wcześniej znane :(:(


edek napisał(a):
Ja też bardzo chciałabym, żeby się dogadali. Zawsze jak coś znoszę do domu to mówię sobie, że będzie dobrze, że jakoś się ułoży :) TZ nie popiera tego no cóż hihihihi

Nikt nikogo nie chce tutaj dołować, ale nie mozna tez sprawy stawiac tak, ze będzie dobrze i już. Wszyscy tego chcemy, ale jeśli nie będzie, to......:shake: :shake:
Nie wiem, jak można sprawdzić Murzynka na Homera bez Homera, ale wiem, jaki to problem, bo mam w domu takiego zazdrośnika- jedynaka, który nawet p[rzez próg nie przepuści innego czworonoga- no, chyba, ze to sunia- bo w jego mniemaniu jest to atak na wyłączność uczuć swojej pani.
Nie wiem, jak rozwiązać sprawę, pamiętając podobną sytuację z Badim...:shake: :shake: :shake:

Posted

edek napisał(a):
Ja już nie wiem jak to będzie, zdołowałyście mnie :( szkoda, że te informacje nie były wcześniej znane :( Może z powodu jego ślepoty ostrzega, żeby ten drugi nie podchodziła do niego ?? często gdy psy się boją to warczą :(


No właśnie, szkoda że wcześniej, zanim się "napaliłyśmy", nie było tej informacji o Homerze....

Posted

Nie wiem co teraz, nie znam psa anuli, wcześniej z Murzynkiem była jeszcze sunia z tego co zrozumiałam. Nie wiem czy się dogadają czy nie ja do tej pory nie miałam takich problemów jakoś udało się nam godzić nowe towarzystwo w domu, na to jest potrzebny czas. Nawet gdyby anula mogła podjechać do Homera to spotkanie i tak nie pokazałoby czy się dogadają czy nie. Anula musi podjąć decyzje i zastanowić się czy na początku będzie miała w razie czego jak je odizolować. Jak dla mnie Homera ratuje kojec ze spacerkami i pełną miską. Wydaje mi się, że do tej pory był na łańcuchu. Anulo czy masz kojec na posesji ???

Posted

Gdybym miała dom z ogrodem to nawet 5 minut bym się nie zastanawiał nad jego wzięciem. Jak dla mnie stare psy powinny umrzeć godnie, nie wiemy ile czasu mu zostało. Właściciele pozbyli się go jak rzeczy :-(.

Posted

Jeżeli Anula się nie zdecyduje to jedyne co go ratuje to hotelik. Ja już rozsyłałam zaproszenia do Homerka niestety bez odzewu, nie wiem może dlatego, że stary ( do Biszkopcika i Murzynki kilka osób zajrzało i się zadeklarowało ). Cioteczki może Wy jeszcze porozsyłajcie zaproszenia do niego. Już nie mam pomysłów. Jeżeli zwolni mi się deklaracja w innym miejscu to zwiększa dla Homerka, ma też wykupione ogłoszenia może ktoś się zlituje. Naprawdę nie wiem co już robić tutaj praktycznie nikt nie zagląda . Jedyne co to została mi nadzieje, że zdarzy się cud.

Posted

Rozsyłaj zaproszenia. Ja tez potem się włączę.
Poczekajmy jeszcze na decyzję Anuli, ale zaproszenia i deklaracje przydadzą się jak nie na Homerka to na inną biedę. Tego nigdy nie braknie, niestety..:shake:
Jak masz tekst zaproszeń, przyślij mi na pw, to pójdzie szybciej , bo nie będe musiała nic tworzyć.

Posted

danka4u1 napisał(a):
Rozsyłaj zaproszenia. Ja tez potem się włączę.
Poczekajmy jeszcze na decyzję Anuli, ale zaproszenia i deklaracje przydadzą się jak nie na Homerka to na inną biedę. Tego nigdy nie braknie, niestety..:shake:
Jak masz tekst zaproszeń, przyślij mi na pw, to pójdzie szybciej , bo nie będe musiała nic tworzyć.



Wysłałam tekst

Posted

nie wszystko sie da od razu niestety chociaz to troche gra na czas ;/ z doswiadczenia wiem ze "dogadanie sie" psow o tak roznym postrzeganiu swiata jest naprawde trudne .. gdzies widzialam psie hospicjum moze lepsze to niz eksperymenty w ciemno? i taczej napewno wczesniej byl na lancuchu..

Posted

Ja i moje psy napisał(a):
nie wszystko sie da od razu niestety chociaz to troche gra na czas ;/ z doswiadczenia wiem ze "dogadanie sie" psow o tak roznym postrzeganiu swiata jest naprawde trudne .. gdzies widzialam psie hospicjum moze lepsze to niz eksperymenty w ciemno? i taczej napewno wczesniej byl na lancuchu..

Tak, tylko że na to trzeba kasy, której nie mamy... :(

Posted

_Aga_ napisał(a):
Tak, tylko że na to trzeba kasy, której nie mamy... :(


Dokładnie, a czas goni niestety :(. Kojec ze spacerkami byłby wybawieniem dla niego. Zobaczymy co anula zdecyduje.

Posted

Trisza napisał(a):
Anula milczy..:(((.Ja nie przekreslałabym miejsca u Anuli jeżeli ma kojec i wybieg....


Ja też nie przekreślam, u niej miałby 100 razy lepiej niż w hoteliku. MAm nadzieje, że zostanie Victorem :). Jeżeli byłaby w stanie chłopaków oddzielać to kojec nie będzie potrzebny, zobaczymy....Wydaje mi się, ze niemiła niespodzianka z Badim zasiała w nas lęk.

Posted

Ja i moje psy napisał(a):
.. gdzies widzialam psie hospicjum moze lepsze to niz eksperymenty w ciemno? i taczej napewno wczesniej byl na lancuchu..

Mozesz przypomniec sobie, gdzie to psie hospicjum jest i jakie są koszty..??
Trzeba wziąć pod uwagę różne opcje
edek napisał(a):
..Wydaje mi się, ze niemiła niespodzianka z Badim zasiała w nas lęk.

Niemiła niespodzianka z Badim to jedno, a druga sprawa to dokładne rozważenie tróżnych ewentualnych opcji na wszelki wypadek, bo nie będziemy wozić starutka ponad 200 km w jedną i druga stronę i dokąd..? Do azylu z powrotem..???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...