edek Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 danka4u1 ja mam zamki w drzwiach w domu i mogę zawsze zamknąć na kluczyk jak zmieniałam drzwi to tak na wszelki wypadek wybrałam :). Nie powiem te zamki się przydały od czasu do czasu mam na dt koty, a jedna moja kicia na początku nie toleruje nowego towarzystwa i chce bić. Jak nie ma nikogo w domu to na początku zawsze nowe kiciaki są izolowane, jak się zaczynają dogadywać to spacerują razem po mieszkaniu luzem . anulka pisała, że Murzynek dużo szczeka mało robi. Nie znam tego psa i nie wiem jak się zachowuje. Na ten temat powinna się wypowiedzieć anula, też nie wiem jakiej on jest wielkości i czy w razie czego będzie wstanie je odizolować. Czekamy na anule. Quote
Fufurek Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 edek napisał(a):Mówiąc szczerze uważam, że Badi zbyt szybko został zabrany. Psy potrzebują czasu na zaakceptowanie się i poznanie. Miałam mieszańca z wilczurkiem i mieszańca a amstafem minął miesiąc zanim się zaakceptowały, jakoś się udało. Jak nikogo nie było w domu to były zamykane w oddzielnych pokojach na spacerki chodziły razem. Jak się chce spróbować to człowiek wymyśli coś, żeby pomóc psu. Badi już biega na wybigu z innymi psami :) Tutaj muszę podać nawet przykład własny, kiedy była powódź to pojechałam po psy do krakowskiego schroniska i zabrałam dwa, robiąc im DT do czasu uspokojenia sytuacji i na początku było strasznie, moje psy zupełnie nie akceptowały, ale minęły trzy dni i sytuacja się uspokoiła że zaczęły wszędzie chodzić razem :) Quote
anula42 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 ja też mam nadzieję że wszystko bedzie dobrze- prosze powiedzcie mi tylko jak Homerek odnosi sie do innych piesków? Quote
edek Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 anula42 napisał(a):ja też mam nadzieję że wszystko bedzie dobrze- prosze powiedzcie mi tylko jak Homerek odnosi sie do innych piesków? Mi się wydaje, że w porządku na tych zdjęciach co widać to jest z innymi pieskami. Trzeba brać pod uwagę, że na początku każdy zwierzak inaczej sie zachowuje ze stresu :( Quote
chi23 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Zagladam cały czas i trzymam z całej siły kciuki żeby się wszystko udało;) Quote
anula42 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 na pewno dla Homerka bedzie to stres (dla mojego Murzynka także) ale obaj sa z "domu dziecka" wiec powinni sie dogadać...:lol: Quote
edek Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 anula42 napisał(a):na pewno dla Homerka bedzie to stres (dla mojego Murzynka także) ale obaj sa z "domu dziecka" wiec powinni sie dogadać...:lol: Mi też się wydaje, że zwierzaczki zgarnięte z ulicy lub zabrane ze schroniska bardziej potrafią się dogadać z innymi zwierzaczkami niż te, które miały od małego dobre domki. Quote
Ja i moje psy Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 słuchajcie Homer jest mocno zdystansowany i dosc nerwowy nie napalajcie sie za mocno bo on ze swoim kolega w kojcu zyje na dwa razy jak tamten za blisko sie zbliza to warczy i klapie zebami , wezcie pod uwage, ze niewidomy pies to pies specjalnej troski i nawet jesli wysyla sygnaly to nie jest w stanie ich odebrac a tu konflikt gotowy..To nie jest malutki kanapowiec, ktorego wezmiecie w razie czego pod pache .. Quote
danka4u1 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Ja i moje psy napisał(a):słuchajcie Homer jest mocno zdystansowany i dosc nerwowy nie napalajcie sie za mocno bo on ze swoim kolega w kojcu zyje na dwa razy jak tamten za blisko sie zbliza to warczy i klapie zebami , wezcie pod uwage, ze niewidomy pies to pies specjalnej troski i nawet jesli wysyla sygnaly to nie jest w stanie ich odebrac a tu konflikt gotowy..To nie jest malutki kanapowiec, ktorego wezmiecie w razie czego pod pache .. Obawiam się, ze masz rację....obys nie miała... Quote
edek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ja i moje psy napisał(a):słuchajcie Homer jest mocno zdystansowany i dosc nerwowy nie napalajcie sie za mocno bo on ze swoim kolega w kojcu zyje na dwa razy jak tamten za blisko sie zbliza to warczy i klapie zebami , wezcie pod uwage, ze niewidomy pies to pies specjalnej troski i nawet jesli wysyla sygnaly to nie jest w stanie ich odebrac a tu konflikt gotowy..To nie jest malutki kanapowiec, ktorego wezmiecie w razie czego pod pache .. Ja już nie wiem jak to będzie, zdołowałyście mnie :( szkoda, że te informacje nie były wcześniej znane :( Może z powodu jego ślepoty ostrzega, żeby ten drugi nie podchodziła do niego ?? często gdy psy się boją to warczą :( Quote
Trisza Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Edku wiadomo,że psiak niewidomy wymaga specjalnej troski..nie wiem jak sprawdzić Murzynka i Homerka.Może akurat byłoby okej..Tak bardzo chciałabym....:((( Quote
edek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ja też bardzo chciałabym, żeby się dogadali. Zawsze jak coś znoszę do domu to mówię sobie, że będzie dobrze, że jakoś się ułoży :) TZ nie popiera tego no cóż hihihihi Quote
danka4u1 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 edek napisał(a):Ja już nie wiem jak to będzie, zdołowałyście mnie :( szkoda, że te informacje nie były wcześniej znane :(:( edek napisał(a):Ja też bardzo chciałabym, żeby się dogadali. Zawsze jak coś znoszę do domu to mówię sobie, że będzie dobrze, że jakoś się ułoży :) TZ nie popiera tego no cóż hihihihi Nikt nikogo nie chce tutaj dołować, ale nie mozna tez sprawy stawiac tak, ze będzie dobrze i już. Wszyscy tego chcemy, ale jeśli nie będzie, to......:shake: :shake: Nie wiem, jak można sprawdzić Murzynka na Homera bez Homera, ale wiem, jaki to problem, bo mam w domu takiego zazdrośnika- jedynaka, który nawet p[rzez próg nie przepuści innego czworonoga- no, chyba, ze to sunia- bo w jego mniemaniu jest to atak na wyłączność uczuć swojej pani. Nie wiem, jak rozwiązać sprawę, pamiętając podobną sytuację z Badim...:shake: :shake: :shake: Quote
_Aga_ Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 edek napisał(a):Ja już nie wiem jak to będzie, zdołowałyście mnie :( szkoda, że te informacje nie były wcześniej znane :( Może z powodu jego ślepoty ostrzega, żeby ten drugi nie podchodziła do niego ?? często gdy psy się boją to warczą :( No właśnie, szkoda że wcześniej, zanim się "napaliłyśmy", nie było tej informacji o Homerze.... Quote
edek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Nie wiem co teraz, nie znam psa anuli, wcześniej z Murzynkiem była jeszcze sunia z tego co zrozumiałam. Nie wiem czy się dogadają czy nie ja do tej pory nie miałam takich problemów jakoś udało się nam godzić nowe towarzystwo w domu, na to jest potrzebny czas. Nawet gdyby anula mogła podjechać do Homera to spotkanie i tak nie pokazałoby czy się dogadają czy nie. Anula musi podjąć decyzje i zastanowić się czy na początku będzie miała w razie czego jak je odizolować. Jak dla mnie Homera ratuje kojec ze spacerkami i pełną miską. Wydaje mi się, że do tej pory był na łańcuchu. Anulo czy masz kojec na posesji ??? Quote
edek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Gdybym miała dom z ogrodem to nawet 5 minut bym się nie zastanawiał nad jego wzięciem. Jak dla mnie stare psy powinny umrzeć godnie, nie wiemy ile czasu mu zostało. Właściciele pozbyli się go jak rzeczy :-(. Quote
edek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Jeżeli Anula się nie zdecyduje to jedyne co go ratuje to hotelik. Ja już rozsyłałam zaproszenia do Homerka niestety bez odzewu, nie wiem może dlatego, że stary ( do Biszkopcika i Murzynki kilka osób zajrzało i się zadeklarowało ). Cioteczki może Wy jeszcze porozsyłajcie zaproszenia do niego. Już nie mam pomysłów. Jeżeli zwolni mi się deklaracja w innym miejscu to zwiększa dla Homerka, ma też wykupione ogłoszenia może ktoś się zlituje. Naprawdę nie wiem co już robić tutaj praktycznie nikt nie zagląda . Jedyne co to została mi nadzieje, że zdarzy się cud. Quote
danka4u1 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Rozsyłaj zaproszenia. Ja tez potem się włączę. Poczekajmy jeszcze na decyzję Anuli, ale zaproszenia i deklaracje przydadzą się jak nie na Homerka to na inną biedę. Tego nigdy nie braknie, niestety..:shake: Jak masz tekst zaproszeń, przyślij mi na pw, to pójdzie szybciej , bo nie będe musiała nic tworzyć. Quote
edek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 danka4u1 napisał(a):Rozsyłaj zaproszenia. Ja tez potem się włączę. Poczekajmy jeszcze na decyzję Anuli, ale zaproszenia i deklaracje przydadzą się jak nie na Homerka to na inną biedę. Tego nigdy nie braknie, niestety..:shake: Jak masz tekst zaproszeń, przyślij mi na pw, to pójdzie szybciej , bo nie będe musiała nic tworzyć. Wysłałam tekst Quote
Ja i moje psy Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 nie wszystko sie da od razu niestety chociaz to troche gra na czas ;/ z doswiadczenia wiem ze "dogadanie sie" psow o tak roznym postrzeganiu swiata jest naprawde trudne .. gdzies widzialam psie hospicjum moze lepsze to niz eksperymenty w ciemno? i taczej napewno wczesniej byl na lancuchu.. Quote
_Aga_ Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Ja i moje psy napisał(a):nie wszystko sie da od razu niestety chociaz to troche gra na czas ;/ z doswiadczenia wiem ze "dogadanie sie" psow o tak roznym postrzeganiu swiata jest naprawde trudne .. gdzies widzialam psie hospicjum moze lepsze to niz eksperymenty w ciemno? i taczej napewno wczesniej byl na lancuchu.. Tak, tylko że na to trzeba kasy, której nie mamy... :( Quote
edek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 _Aga_ napisał(a):Tak, tylko że na to trzeba kasy, której nie mamy... :( Dokładnie, a czas goni niestety :(. Kojec ze spacerkami byłby wybawieniem dla niego. Zobaczymy co anula zdecyduje. Quote
Trisza Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Anula milczy..:(((.Ja nie przekreslałabym miejsca u Anuli jeżeli ma kojec i wybieg.... Quote
edek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Trisza napisał(a):Anula milczy..:(((.Ja nie przekreslałabym miejsca u Anuli jeżeli ma kojec i wybieg.... Ja też nie przekreślam, u niej miałby 100 razy lepiej niż w hoteliku. MAm nadzieje, że zostanie Victorem :). Jeżeli byłaby w stanie chłopaków oddzielać to kojec nie będzie potrzebny, zobaczymy....Wydaje mi się, ze niemiła niespodzianka z Badim zasiała w nas lęk. Quote
danka4u1 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ja i moje psy napisał(a): .. gdzies widzialam psie hospicjum moze lepsze to niz eksperymenty w ciemno? i taczej napewno wczesniej byl na lancuchu.. Mozesz przypomniec sobie, gdzie to psie hospicjum jest i jakie są koszty..?? Trzeba wziąć pod uwagę różne opcje edek napisał(a):..Wydaje mi się, ze niemiła niespodzianka z Badim zasiała w nas lęk. Niemiła niespodzianka z Badim to jedno, a druga sprawa to dokładne rozważenie tróżnych ewentualnych opcji na wszelki wypadek, bo nie będziemy wozić starutka ponad 200 km w jedną i druga stronę i dokąd..? Do azylu z powrotem..??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.