Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wyobraźcie sobie ciężki łańcuch,bude i .............8 kg suczkę....

[SIZE=6] 10 lat życia....na łańcuchu...


10 lat...4 pory roku...zimno,ciepło,upalne lato,mroźna zima...

Nie może być gorzej?

Może....

Trzeba jeszcze dodać głodzenie i zapominanie,że ma się psa...na łańcuchu...


LALKA Jest mało-średnią suczką,której człowiek powinien kojarzyć się tylko źle,ale tak nie jest.

Ma niesamowitą wiarę ludzi-niestety trzeba ją do siebie przekonać,na pewno jednak nie reaguje agresją....wystarczy trochę spokoju,ciepła,a sunia nie będzie odstępowała na krok.

Została odebrana w stanie skrajnego zagłodzenia i wyczerpania...

Po zdj. nie widać,ale to prawdziwy szkielecik...

Jest wpatrzona w człowieka,jak w obrazek,nie odstępuje go na krok.Pilnuje się tak,jakby nie wierzyła,że może swobodnie odejść na parę metrów,że nie ciągnie za sobą ciężkiego łańcucha.

Jest bardzo wierna,przemiła,podaje łapke,żeby tylko zwrócić na nią uwage(w stosunku do znanych jej os.)...

Ma wysoki stan leukocytów,jest odwodniona,ma zmiany na ciele....:(


Jakie są jej szanse na adopcje? :(

Zerowe?

Ma 10 lat :(

Schronisko to nie miejsce dla niej,ona potrzebuje człowieka,potrzebuje dotyku,dobrego słowa...

Zasługuje na dom po tym,co zgotował jej "właściciel"










inne zdj w 2 poście

  • Replies 261
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alicja napisał(a):
Kurcze :(, podobna do Sunieczki którą wzięłyśmy na odchodne ze schroniska w Jastrzębiu ...ale tamta trafiła szczęśliwie do stadniny



szczęściara...

ta sunia jest bardzo fajna,każde okazane zainteresowanie wywołuje wielką miłość :)

Nie wiem jakim cudem 10 lat uchowała sie na łańcuchu :(

Posted

dziewczyny trochę optymizmu :), .....właśnie pakuje walizki na wyjazd do nowego domu jej rówieśnicy, tak samo z łańcucha a do tego wieeelkiej......i nie jedzie do jakiejś kolejnej budy czy kojca ale na salony ;)....naprawdę wszystko jest możliwe .....wierność i oddanie to największe atuty takich psiaków, sa jeszcze na świece ludzie którzy potrafią to docenić i nawet wiek im nie straszny

Posted

jusstyna85 napisał(a):
szczęściara...

ta sunia jest bardzo fajna,każde okazane zainteresowanie wywołuje wielką miłość :)

Nie wiem jakim cudem 10 lat uchowała sie na łańcuchu :(


a ta Nasza przyszła z salonów , z domu , przyprowadziła ją jej własna pani ....a wetka w schronie kazała ją na wieś do budy wydać i dlatego zabrałyśmy ją ze schronu w dniu odejścia z niego ...:(..a teraz ma znów kochających ludzi ....i wasza Niunia znajdzie taki domek

Posted

Alicja napisał(a):
a ta Nasza przyszła z salonów , z domu , przyprowadziła ją jej własna pani ....a wetka w schronie kazała ją na wieś do budy wydać i dlatego zabrałyśmy ją ze schronu w dniu odejścia z niego ...:(..a teraz ma znów kochających ludzi ....i wasza Niunia znajdzie taki domek



Nieźle....brak słów...

lolka napisał(a):
dziewczyny trochę optymizmu :), .....właśnie pakuje walizki na wyjazd do nowego domu jej rówieśnicy, tak samo z łańcucha a do tego wieeelkiej......i nie jedzie do jakiejś kolejnej budy czy kojca ale na salony ;)....naprawdę wszystko jest możliwe .....wierność i oddanie to największe atuty takich psiaków, sa jeszcze na świece ludzie którzy potrafią to docenić i nawet wiek im nie straszny



ja czasem mam wrażenie,że ci fajni ludzie już całkowicie zapsieni :)

Posted

Witajcie. Przyszłam z fb, na zaproszenie. Rozpłakałam się jak dziecko. Ona ma takie smutne i wierne oczy. Tak własnie żyją w większości psy na wsiach. Widuję na własne oczy, jak latem grilują się pod nosem psa i nikt nie zwraca na niego uwagi. Byłam świadkiem jak po skonczonej imprezie, to co zostało na stole, gospodarz do worka wrzucał. Całe kawałki kiełbasek, chleb, całe skrzydełka z kurczaka, kostki . . . .Podpatrzyłam gdzie ten worek stawiali i poszłam potem jak juz wszyscy zniknęli, i oddałam to ich pieskowi. Tak samo żył chyba z 10 lat. Nie miał budy, tylko decha stała oparta o chlew, a piesek dołek sobie wykopał za życia. Jak padał deszcz, to w wodzie leżał. A zeby się załatwić, to tyłem stawał, bo miał tak skręcony łańcuch, że czasem może tylko pół metra dł miał. Nie zdążyłam mu pomóc.
Dziękuję, że zabrałyście sunię z tego okropnego miejsca. Żałuję, że nie moge pomóc, przepraszam.
Nie poddawajcie się. Trzeba szukać do skutku. Wszystkiego dobrego.

Posted

Mysza2 napisał(a):
Justynko na FB pytają czy jej coś jeszcze dolega poza zagłodzeniem i tym oczkiem. A co jest z tym oczkiem?


Nie,nie...wszystko w porządku...to jakaś zmiana,nic poważnego ,czy zaraźliwego,jest w trakcie leczenia.

Pipi napisał(a):
Witajcie. Przyszłam z fb, na zaproszenie. Rozpłakałam się jak dziecko. Ona ma takie smutne i wierne oczy. Tak własnie żyją w większości psy na wsiach. Widuję na własne oczy, jak latem grilują się pod nosem psa i nikt nie zwraca na niego uwagi. Byłam świadkiem jak po skonczonej imprezie, to co zostało na stole, gospodarz do worka wrzucał. Całe kawałki kiełbasek, chleb, całe skrzydełka z kurczaka, kostki . . . .Podpatrzyłam gdzie ten worek stawiali i poszłam potem jak juz wszyscy zniknęli, i oddałam to ich pieskowi. Tak samo żył chyba z 10 lat. Nie miał budy, tylko decha stała oparta o chlew, a piesek dołek sobie wykopał za życia. Jak padał deszcz, to w wodzie leżał. A zeby się załatwić, to tyłem stawał, bo miał tak skręcony łańcuch, że czasem może tylko pół metra dł miał. Nie zdążyłam mu pomóc.
Dziękuję, że zabrałyście sunię z tego okropnego miejsca. Żałuję, że nie moge pomóc, przepraszam.
Nie poddawajcie się. Trzeba szukać do skutku. Wszystkiego dobrego.


Wiesz...u nas Ruda,to miasto...dlatego też tak dziwie sie,jak ona 10 lat na tym łańcuchu mogła być i dlaczego dopiero po takim czasie ktoś zareagował...:(

Posted

laleczka jest kochana przykleiła się do mnie i na minutę mnie nie opuszcza jak zostaje sama chwilę płacze ale potem idzie do koszyczka. Cwaniara wie jak otwierać drzwi jak nie da się łapami to zębami otworzy klamkę.

Bidula jak stawiam miskę to patrzy tak dziwnie jakby pierwszy raz miskę widziała je tylko jak nie patrze porwie coś z miski i ucieka pod stół:-( Powoli nauczy się, ze miska jest jej i zawsze jest pełna. Powoli uczy się chodzić na smyczy choć jej smycz nie potrzebna nogi nie odstępuje nawet dzis poza schroniskiem na spacerze z niewidomym psem szła obok nogi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...