Asia & Ginger Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 To ja trzymam kciuki, żeby Magda zdążyła posprzątać w pokoju przed wizytą. :lol: :kciuki: :kciuki: Quote
snuszak Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 będzie rezerwacja we wtorek zrobiona, a narazie szukam dalej kogoś na wizytę Quote
Magdagdynia Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Asia & Ginger napisał(a):To ja trzymam kciuki, żeby Magda zdążyła posprzątać w pokoju przed wizytą. :lol: :kciuki: :kciuki: zrobie porzadek !!!! Quote
Magdagdynia Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 gdyby nikt nei chcial przyjsc do mnei na wizyte przedaopcyjna to moze ktos ze schroniska w Ciapkowie gdy chcial... znam pani inspektor Ize od kotów, to moze by kogos podesłała, napewno zalezaloby jej na tym, zeby psu bylo dobrze, mimo, ze z innego schroniska.. nie wiem tak mysle... albo ktos z Trojmiejskiego Patrolu Praw Zwierzat... no boco bedzie jak nikt nei bedzie chcial przyjsc ... Quote
snuszak Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 będzie chciał nie martw się :) a my w tym czasie spokojnie załatwimy kastrację Quote
supergoga Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Zawsze dokladniej można pogadac o wszystkim przy przekazaniu psiulka. Teraz kastrację musimy załatwić. Quote
supergoga Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Mam osobę na wizyte i spotkanie w Gdyni. Moja koleżanka Ania (zawsze miała przygarnięte psiaki) może w tygodniu jakoś się umówic i podjechać. Mieszka w Sopocie. Pozwoliłam sobie dac telefon. Mam wrażenie że powoli po kastracji Fredi będzie mógl pakowac walizki. Quote
What May NN Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 no to mamy dwie osoby, bo ja też znalazłam :-) Quote
supergoga Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 To spoko, jutro Ania zadzwoni i się umówi. Jest logiczną przemiła i kompetentna osoba - Panie sobie pogadają - utwierdzając Fredzia w pewności, iż domek czeka. Quote
snuszak Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 uf to dobrze, że już ktoś się znalazł, bo ja kolejnych 5 pw wysłałam z zapytaniami -polecone osoby przez Pinesk@ czekam na pozytywny wynik Quote
margo54 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Kasiu, wyczyść proszę skrzynkę, bo nie mogę wysłać Pw:roll: Quote
Magdagdynia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 to czekam na telefon i robie dzis porzadek :) Quote
Magdagdynia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 ma takie smutne oczka...prosze dac mi info jakbedzie wiadomo jaki ma charakter i jak reagujena koty Quote
snuszak Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 tak jak napisałam wcześniej w @, jak tylko będę wiedzieć to zaraz dam informację czyli jutro Quote
Magdagdynia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 bo ja sie denerwuje, rownoczesnei boje sie i nei moge sie doczekac :) Quote
snuszak Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Fred był dziś u mnie na chwilę, kota nie zjadł, powąchał i zostawił bo mało atrakcyjny :razz: od schroniska do mnie ciągnął jak mały parowóz, Pako powitał bardzo radośnie, goniły się po ogrodzie i bawiły - przy okazji zniszczyły krokusy i inne kwiatki :diabloti: Fred jest bardzo ciekawski, wszędzie chodzi, zwiedza i znaczy każdy krzaczek. W drodze powrotnej na smyczy już bez problemów, wystarczy chłopaka trochę poćwiczyć i będzie rewelacja. Ma rozwolnienie. No i chyba wiem skąd pochodzi Fred. Mieszkał prawdopodobnie 50m od schroniska - tuż za rogiem :angryy: Nowy domek wybudowany 2 lata temu, teraz sobie przypomniałam, że mieli kojec na posesji ze spanielem - widziałam jak akurat brama się otwierała. Teraz specjalnie powychylałam się za wysoki mur i kojec jest - psa nie ma. Moja mama mówiła, że nigdy ten pies nie biegał luzem, zawsze w kojcu - spaniel!!!! Ludzie ciągle w rozjazdach - prawie ich nie ma, tylko gosposia. No i tu wszystko by się zgadzało, pies problem więc i psa już nie ma...... Czy wizyta już umówiona? Mogę Freda przetrzymać tak na maksymalnie krótki czas, gdyby załatwić transport, przed tym umówić fryzjera i kastrację. Bo mam remont, schody i korytarze dół i góra syf straszny, Pako już biega i przeszkadza w robotach a co dopiero 2 psy. Na tą chwilę Fred jest zarezerwowany. Quote
Magdagdynia Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 umowilysmysie na czwartek czy jezeli meiszkal w kojcu to istnieje mozliwosc, ze bedzie siusial w domu? nasza spaneilka sama z siebie zaczela sygnalizowac, ze chce wyjsc na siusiu, no ale fakt byla mlodziutka. jak pani mysli, czy on bedzie sygnalizowal? czy to rozwolneinei moze byc objawem jakiejs choroby,c zy to poprostu schroniskowe jedzenie (kot, ktoremu szukalam domu po wyjsciu ze schroniska rowniez mia problemy) Quote
What May NN Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 zawsze istnieje możliwość, że pies będzie siusiał w domu - w końcu każda zmiana to stres! więc trzeba trochę z psem popracować na początku! rozwolnienie może mieć wiele przyczyn, całkiem możliwe, że to przez jedzenie.. Quote
Magdagdynia Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 mam nadzieje, ze to nei jakis grozny objawi ze to tylko od no niezbyut dobrego jedzenia. ja karmie purina, albo royalem to powinno wtedy przejsc, jesli to zwykle rozwol. tak pomyslalam, ze jak zobaczy jak Shiva wola o wyjsciena dwor, to pewnie tez sobie przypomni, ze tak trzeba... Quote
snuszak Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Fred ewidentnie nie chce brudzić w miejscu gdzie śpi, bo zaraz po wyjściu z kojca załatwia swoje wszystkie potrzeby aż przesadnie ;) więc w domu nie powinno być problemów - za wyjątkiem czasu na potrzebę przestawienia się na konkretne pory wychodzenia (teraz w kojcu załatwia się gdy mu się tylko chce) i być może oznaczeniem terenu - w domu możliwe ale niekoniecznie u mnie był chwilę ale nic nie znaczył w pomieszczeniach. Rozwolnienie to zdecydowanie jedzenie. Muszę go jeszcze odrobaczyć. Quote
Asia & Ginger Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 snuszkak napisał(a):No i chyba wiem skąd pochodzi Fred. Mieszkał prawdopodobnie 50m od schroniska - tuż za rogiem :angryy: Nowy domek wybudowany 2 lata temu, teraz sobie przypomniałam, że mieli kojec na posesji ze spanielem - widziałam jak akurat brama się otwierała. Teraz specjalnie powychylałam się za wysoki mur i kojec jest - psa nie ma. Moja mama mówiła, że nigdy ten pies nie biegał luzem, zawsze w kojcu - spaniel!!!! Ludzie ciągle w rozjazdach - prawie ich nie ma, tylko gosposia. No i tu wszystko by się zgadzało, pies problem więc i psa już nie ma...... Czyli ktoś sobie kupił psa zamiast alarmu... :shake: I to jeszcze spaniela... Pewnie psiak nie sprawdził się w tej roli, więc po co komu taki bezużyteczny pies potrzebny. Szczęście dla psiaka, że tak to się skończyło, bo mógłby całe życie przesiedzieć w kojcu, zadredzony i nie zaznawszy miłości człowieka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.