Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gdyby nikt nei chcial przyjsc do mnei na wizyte przedaopcyjna to moze ktos ze schroniska w Ciapkowie gdy chcial... znam pani inspektor Ize od kotów, to moze by kogos podesłała, napewno zalezaloby jej na tym, zeby psu bylo dobrze, mimo, ze z innego schroniska.. nie wiem tak mysle... albo ktos z Trojmiejskiego Patrolu Praw Zwierzat... no boco bedzie jak nikt nei bedzie chcial przyjsc ...

Posted

Mam osobę na wizyte i spotkanie w Gdyni. Moja koleżanka Ania (zawsze miała przygarnięte psiaki) może w tygodniu jakoś się umówic i podjechać. Mieszka w Sopocie. Pozwoliłam sobie dac telefon. Mam wrażenie że powoli po kastracji Fredi będzie mógl pakowac walizki.

Posted

Fred był dziś u mnie na chwilę, kota nie zjadł, powąchał i zostawił bo mało atrakcyjny :razz:

od schroniska do mnie ciągnął jak mały parowóz, Pako powitał bardzo radośnie, goniły się po ogrodzie i bawiły - przy okazji zniszczyły krokusy i inne kwiatki :diabloti:
Fred jest bardzo ciekawski, wszędzie chodzi, zwiedza i znaczy każdy krzaczek.
W drodze powrotnej na smyczy już bez problemów, wystarczy chłopaka trochę poćwiczyć i będzie rewelacja. Ma rozwolnienie.

No i chyba wiem skąd pochodzi Fred. Mieszkał prawdopodobnie 50m od schroniska - tuż za rogiem :angryy:
Nowy domek wybudowany 2 lata temu, teraz sobie przypomniałam, że mieli kojec na posesji ze spanielem - widziałam jak akurat brama się otwierała. Teraz specjalnie powychylałam się za wysoki mur i kojec jest - psa nie ma. Moja mama mówiła, że nigdy ten pies nie biegał luzem, zawsze w kojcu - spaniel!!!!
Ludzie ciągle w rozjazdach - prawie ich nie ma, tylko gosposia. No i tu wszystko by się zgadzało, pies problem więc i psa już nie ma......

Czy wizyta już umówiona? Mogę Freda przetrzymać tak na maksymalnie krótki czas, gdyby załatwić transport, przed tym umówić fryzjera i kastrację.
Bo mam remont, schody i korytarze dół i góra syf straszny, Pako już biega i przeszkadza w robotach a co dopiero 2 psy.
Na tą chwilę Fred jest zarezerwowany.

Posted

umowilysmysie na czwartek

czy jezeli meiszkal w kojcu to istnieje mozliwosc, ze bedzie siusial w domu? nasza spaneilka sama z siebie zaczela sygnalizowac, ze chce wyjsc na siusiu, no ale fakt byla mlodziutka. jak pani mysli, czy on bedzie sygnalizowal?


czy to rozwolneinei moze byc objawem jakiejs choroby,c zy to poprostu schroniskowe jedzenie (kot, ktoremu szukalam domu po wyjsciu ze schroniska rowniez mia problemy)

Posted

zawsze istnieje możliwość, że pies będzie siusiał w domu - w końcu każda zmiana to stres! więc trzeba trochę z psem popracować na początku!
rozwolnienie może mieć wiele przyczyn, całkiem możliwe, że to przez jedzenie..

Posted

mam nadzieje, ze to nei jakis grozny objawi ze to tylko od no niezbyut dobrego jedzenia. ja karmie purina, albo royalem to powinno wtedy przejsc, jesli to zwykle rozwol.

tak pomyslalam, ze jak zobaczy jak Shiva wola o wyjsciena dwor, to pewnie tez sobie przypomni, ze tak trzeba...

Posted

Fred ewidentnie nie chce brudzić w miejscu gdzie śpi, bo zaraz po wyjściu z kojca załatwia swoje wszystkie potrzeby aż przesadnie ;) więc w domu nie powinno być problemów - za wyjątkiem czasu na potrzebę przestawienia się na konkretne pory wychodzenia (teraz w kojcu załatwia się gdy mu się tylko chce) i być może oznaczeniem terenu - w domu możliwe ale niekoniecznie u mnie był chwilę ale nic nie znaczył w pomieszczeniach. Rozwolnienie to zdecydowanie jedzenie. Muszę go jeszcze odrobaczyć.

Posted

snuszkak napisał(a):
No i chyba wiem skąd pochodzi Fred. Mieszkał prawdopodobnie 50m od schroniska - tuż za rogiem :angryy:
Nowy domek wybudowany 2 lata temu, teraz sobie przypomniałam, że mieli kojec na posesji ze spanielem - widziałam jak akurat brama się otwierała. Teraz specjalnie powychylałam się za wysoki mur i kojec jest - psa nie ma. Moja mama mówiła, że nigdy ten pies nie biegał luzem, zawsze w kojcu - spaniel!!!!
Ludzie ciągle w rozjazdach - prawie ich nie ma, tylko gosposia. No i tu wszystko by się zgadzało, pies problem więc i psa już nie ma......

Czyli ktoś sobie kupił psa zamiast alarmu... :shake:
I to jeszcze spaniela... Pewnie psiak nie sprawdził się w tej roli, więc po co komu taki bezużyteczny pies potrzebny. Szczęście dla psiaka, że tak to się skończyło, bo mógłby całe życie przesiedzieć w kojcu, zadredzony i nie zaznawszy miłości człowieka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...