Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tymek ma około 3 lat. Ta Pani jest pierwszą zainteresowaną nim. Jest to psiak bardzo łagodny do wszystkiego co się rusza, musi obwąchać, zapoznać się i już kocha, zarówno ludzi jak i zwierzęta. Pomimo, że nie widzi radzi sobie super, osoby nie wiedzące, że jest niewidomy nie zauważają tego na pierwszy rzut oka. Ładnie chodzi na smyczy, grzecznie jeździ w aucie. Nauczony czystości. Nie choruje na nic. Raz miał u nas zapalenie ucha, ale to nic poważnego, każdemu psu może się przydarzyć. Nie przeraża go miejski gwar, zwiedził już nawet Warszawę z ciotką li1, z nami też jeździł do miasta i pięknie spaceruje przy nodze na smyczy. Na spacerze na otwartym terenie puszczony ze smyczy nie ucieka, pilnuje się, ładnie wraca na zawołanie.

Ja również odniosłam bardzo pozytywne wrażenie po rozmowie z tą Panią, więc uważam, że naprawdę warto spróbować.
Dziękujemy za pomoc i trzymamy kciuki :)

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

psiakiGabi napisał(a):
Tymek ma około 3 lat. Ta Pani jest pierwszą zainteresowaną nim. Jest to psiak bardzo łagodny do wszystkiego co się rusza, musi obwąchać, zapoznać się i już kocha, zarówno ludzi jak i zwierzęta. Pomimo, że nie widzi radzi sobie super, osoby nie wiedzące, że jest niewidomy nie zauważają tego na pierwszy rzut oka. Ładnie chodzi na smyczy, grzecznie jeździ w aucie. Nauczony czystości. Nie choruje na nic. Raz miał u nas zapalenie ucha, ale to nic poważnego, każdemu psu może się przydarzyć. Nie przeraża go miejski gwar, zwiedził już nawet Warszawę z ciotką li1, z nami też jeździł do miasta i pięknie spaceruje przy nodze na smyczy. Na spacerze na otwartym terenie puszczony ze smyczy nie ucieka, pilnuje się, ładnie wraca na zawołanie.

Ja również odniosłam bardzo pozytywne wrażenie po rozmowie z tą Panią, więc uważam, że naprawdę warto spróbować.
Dziękujemy za pomoc i trzymamy kciuki :)


Dziękuję za info! Pozdrawiam !

Posted

niestety nie mialam mozliwosci dostepu do netu wczesniej bo bylam na wyjezdzie ale widze, ze wizyta juz ustalona to super:)
byloby idealnie zeby na wizyte wziaść ze soba psa i zobaczyc jak bedzie zachwowywac sie pies rezydent, ale niewiem czy jest taka mozliwosc

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
niestety nie mialam mozliwosci dostepu do netu wczesniej bo bylam na wyjezdzie ale widze, ze wizyta juz ustalona to super:)
byloby idealnie zeby na wizyte wziaść ze soba psa i zobaczyc jak bedzie zachwowywac sie pies rezydent, ale niewiem czy jest taka mozliwosc


Chyba nie jest to możliwe, bo pies jeśli dobrze zrozumiałam jest u Gabi, Gabi w Żarach, a ja w Poznaniu.

Na tę wizytę zabieram ze sobą moją Siostrę. A właściwie ona zabiera mnie swoim autem. Pani została o tym uprzedzona, a ja tez nie chcę jechać w nieznane sama.

Moja Siostra robiła wcześniej wizyty przed adopcyjne dla psiaków ze schroniska w Poznaniu. Wtedy brała ze sobą swojego psa, i patrzyła jak reagują ludzie. Oczywiście różnie było......

Sama adoptując psa ze schroniska pod koniec lutego tego roku pojechała ze swoim psem, sprawdziła reakcję psiaka i do domu wrócili we czwórkę, to jest moja Siostra, Szwagier i dwa piesy.

To faktycznie idealne rozwiązanie, ale tu raczej nie do realizacji.

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
chodziło mi o jakiegokolwiek łagodnego do innych psów psiaka - zeby zobaczyc reakcje psa rezydenta ...właśnie tak, jak robiła to Twoja siostra....to że Tymek u Gabi to ja wiem:)


Kochana, moja Siostra ma dwa huskie. Takie ciapki, piesy wykastrowane i naprawdę łagodne, ale nie wiem czy wzięłaby teraz jednego z nich, bo one wszędzie razem. Na spacery razem, do lekarza nawet jak jeden tylko chory, to razem, do kąpania te zrazem, bo jeden kąpanyu, a drugi sprawdza co się dzieje.......Niestety ma tylko jedną klatkę do samochodu. Zresztą, gdyby miała dwie, to i tak by nie zmieściła do auta. Jak ona ze mną pojedize, to piesy same w domu, bo Szwagier będzie w pracy. Gdyby wzięła jednego, to drugi będzie beczeć, no chyba, że zdoła załatwić kogoś do opieki. Ale nie wiem......pogadam z nią jeszcze. Zobaczę co ustalę, i dam tu znać.

Posted

jak nie ma mozliwosci to nie ma sprawy, ja tylko głośno mysle, bo z tego ci mi mówila Gabi to Pani boi sie o reakcje swojego psa, gdy na jego terenie pojawi sie jakis inny psiak..mysle, ze dwa huskie to byloby za duzo wrazen dla psa rezydenta i niekoniecznie dobrze by sie skonczyło..no nic zobaczymy jak wypadnie wizyta - jesli ludzie beda zdecydowani na prace by psiaki sie dogadały to powinno sie udac

Posted

Na tę wizyte pojedziemy jednak same, ja i moja Siostra. Z jej huskimi to jednak nie damy rady. Nie chce brac psów z prostego powodu - Pani ma w domu kota lub koty, bo tego dokładnie nie zrozumiałam. I biedne byłyby te koty przy jej psach.

Mnie Pani tez mówiła otym, iż obawia się reakcji psa, ale to jeszcze sobie pogadamy, zobaczymy.

Trzymajcie kciuki, a Wasi podopieczni wszystkie łapki - mocno zaciśnięte!

Posted

psiakiGabi napisał(a):
Tymuś trzyma kciuki i nasze pozostałe 68 łap (psich i kocich) też trzyma kciuki, więc z taką obstawą musi się udać :)



Pewnie, że tak..................dobrze będzie....... tak myślę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...