Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 774
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lisiu jedzie do Argat we wtorek- pojedzie Przemek z Fundacji Psi Ratownicy. Koszt 600zł. Część pieniążków pójdzie z cegiełkowego allegro, część da Argat i reszte dopłacimy my

Posted

Marycha35 napisał(a):
dopieszczanie swojaków bardzo wskazane;)
sytuacja z tym domkiem fatalna na innym wątku, czytałam, przykro mi:(


Z tego, co widzę, to już jest iskierka nadziei :multi:

Posted

jola_li napisał(a):
Hmmm... jak on taki zadziorny do innych piesków, to może lepiej niech trafi tam, gdzie jest ich mniej ?.....
W Warszawie problem byłby 5-krotny (+koty).

Będzie musiał dogadać się z moim jamniorowatym...

Posted

Elżbietka_Cieszyn napisał(a):
Jak tylko Liska przywiozłam do domu to oszczekał moją Tolcię- sunię, wręcz ją zaatakował i całą okolicę. Tak jakby chciał wszystkim ogłosić , już jestem i od teraz ja tu rządzę mimo tego, że nóżki mi się mocno chwieją. I od razu pobiegł za węchem do lodówki, kosz to dla niego raj, akurat był uchylony, więc na przyszłość nie radzę przyszłym właścicielom zostawić mu taką zabawę. W sekundę zrobi nura i wszystko wywlecze. Ładnie je, pije, spokojnie śpi w nocy. Lisek do niego nie pasuje lecz raczej Król Julian. Kanapa? Ooo, to coś dla niego, leży dumnie i łypie oczkami czy czasem nie idę do kuchni. Wtedy pies nie do poznania. Szczeka, bo chce by go ściągnąć, bo wskakiwanie i zeskakiwanie to jeszcze ponad jego siły. I jazgot jakiego mało. Słaby ma jeszcze głosik, ale lubi sobie poszczekać. I tu też info, bo bardzo lubi się poawanturować, jest czujny. Niestety nie jest nauczony czystości, ale pewnie szybko się nauczy. Wychodzę z nim co godzinę, ale zadziwił mnie tym, że nie było mnie 4 godziny i ładnie wytrzymał. Czasami się zastanawiam na spacerze gdzie on to siku mieści, bo ilości są imponujące. Nadal sporo leży, odpoczywa i nabiera sił. Jutro po południu muszę dać go do lecznicy, bo wyjeżdżam. Uwielbia się łasić jak kot, ocierać głową i tulić się. Super psiak. Żadne zdjęcie nie oddaje tego jaki on śliczny.


ojejku Argat współczuję jazgotu:lol: Oby się tylo z jaminikowatym dogadał:roll:

Posted

Charly napisał(a):
ojejku Argat współczuję jazgotu:lol: Oby się tylo z jaminikowatym dogadał:roll:

Pocieszające jest to, że do najbliższych sąsiadów mam spory kawałek drogi. Nikomu nie będzie przeszkadzał. :roll:

Jamniorowaty już kilka razy akceptował i psy i suczki... trzeba tylko dać mu czas. Poradzimy sobie.

Posted

Kerian napisał(a):
Z moją rudą wyglądaliby jak mamunia z synkiem :cool3:

No własnie... bo ciotka pisała mi że on jest niewiele większy od jamnika... Jak to jest z tym liskiem?
Niki ma coś w rodzaju kompleksu niższości, nie zniesie psiaka sporo większego :D

Posted

Argat napisał(a):
No własnie... bo ciotka pisała mi że on jest niewiele większy od jamnika... Jak to jest z tym liskiem?
Niki ma coś w rodzaju kompleksu niższości, nie zniesie psiaka sporo większego :D


troszęczkę wyższy:(

Posted

Przeczytalam teraz wątek Lisia "od deski do deski".
Ciesze sie, ze sytuiacja opanowana co oszczedzilo mi kolejnego stresu z psiego powodu. Zaraz wplace jakis grosik, na Lisia podroz do lasu.:lol:

Posted

Wiesz, chyba coś w tym prawdy jest, większy pies to od razu wróg. Ale teraz z Tolcią się dogadują. Obce psy to dla niego wyzwanie!! A co! Mały to nie znaczy tchórzliwy! :)

Argat napisał(a):
No własnie... bo ciotka pisała mi że on jest niewiele większy od jamnika... Jak to jest z tym liskiem?
Niki ma coś w rodzaju kompleksu niższości, nie zniesie psiaka sporo większego :D

Posted

Lisio fotostory :cool3:

Tak sobie leżę... mam super wygodne łóżeczko... takie duże, a ja taki maleńki!


Patrzę sobie, co tam ciekawego się dzieje. Czyżby Elżbietka przyrządzała dla mnie jakieś pyszności?


Swędzi mnie nosek! Tylko popatrzcie, jakie mam ząbki! A uszka całkiem jak fenek-lisek pustynny.

Posted

Teraz przyjrzałam się trzeciej fotce - Zosiu i Elżbietko, co on ma na przedniej prawej łapce? Jakby nie było sierści na sporym fragmencie :(

Ale tak czy siak jest piękny ten nasz Lisio! :)

Posted

Cieszę się, że decyzja podjęta i że Lisio już za dwa dni będzie w DT :-).

Na tych zdjęciach wygląda makabrycznie, choć pysio śliczne :-(. Jeszcze z miesiąc zanim dojdzie do siebie :-(.
A czy miał robione badania? Czy to "tylko" wyniszczenie wynikające z niedożywienia, czy ma też jakieś inne dolegliwości?

Posted

Kerian napisał(a):
Teraz przyjrzałam się trzeciej fotce - Zosiu i Elżbietko, co on ma na przedniej prawej łapce? Jakby nie było sierści na sporym fragmencie :()


Pewnie wygolone do kroplówki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...