Argat Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Agata Balu napisał(a):Mój psiak, gdy go znalazłam, też miał chorą watrobę, ale po roku podawania mu "ludzkich" leków (dostępnych bez recepty) wyniki miał juz dobre. Więc teraz sprawdzić jak Lisio reaguje na koty, szczepienia, kastracja i wysyłać go do adpocji do domu bez psów. Będzie sie lepiej czuł jako jedynak ... i on i jego opiekun :-) Na kastrację się dorzucę. On ma lekko powiększoną wątrobę, zapytam weterynarza co dokładnie mu podawać i po miesiącu wszystko powinno wrócić do normy. Myslę że nadaje się do domu z suczką... na moją w ogóle nie reaguje, mogę je równocześnie głaskać, mieć na kolanach... biegają razem ( były próby zabawy) Kota ignoruje, w ogóle go nie zauważa. W przyszłym tygodniu będzie zaszczepiony, jutro odrobaczony Ze sterylizacją trzeba jeszcze trochę poczekać, albo zapisać to jako warunek w umowie adopcyjnej. Najpierw dowiem się kiedy ewentualnie można zrobić zabieg. Quote
Marycha35 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Kerian głowa do góry, zdrowy jest, da radę, wątroba lekko powiększona, może od tej głodówki paradoksalnie.... Quote
Kerian Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 To chyba możliwe, w stanach głodzenia organizm sięga po rezerwy. Pewnie powstawały jakieś toksyczne metabolity, z którymi wątroba nie nadążała... tak to sobie tłumaczę. Lisio, Twój słodki pyszczek spogląda na mnie z tapety na pulpicie :loveu: Zazdroszczę Argat, że może go przytulać :placz: Quote
Agata Balu Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Nie wiem dlaczego mój post zniknął? Napisałam, że Lisio po zaszczepieniu, wychowaniu i kastracji może juz szukac domu bez psa i że dołożę się do kastracji. Teraz dodaje warunek, że na forum będzie pokazana faktura za kastrację. Quote
emilia2280 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 tez dorzucé sié do kastracji Lisia. Musi to byc warunkiem adopcji, sliczny jest i swoje przeszedl. Quote
Argat Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 W poniedziałek porozmawiam z weterynarzem o kastracji i napiszę Wam jak on to widzi Quote
Argat Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Agata Balu napisał(a):Teraz dodaje warunek, że na forum będzie pokazana faktura za kastrację. Nie ma problemu. W poniedziałek jedziemy też na szczepienie. Quote
Argat Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Z Nusiaczkiem w zgodzie... No ale Nusiaczek to bardzo przyjazne stworzenie. Quote
Agata Balu Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 emilia2280 napisał(a):tez dorzucé sié do kastracji Lisia. Musi to byc warunkiem adopcji, sliczny jest i swoje przeszedl. Zwłaszcza, że jak przeczytano, zanim jeszcze dobrze stanął na nogach juz go brały amory! Quote
Zofija Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Moim zdaniem Lisio z kastracją musi jeszcze poczekać. On jeszcze dwa tygodnie temu nie stał na nogach. Jego organizm musi się wzmocnić. Raczej jest jeszcze ciągle za słaby. Zrobię nowe rozliczenie do niedzieli. Zobaczymy ile jest pieniążków Quote
jola_li Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Też myślę, że za wcześnie. Powinien osiągnąć właściwą wagę i w pełni odzyskać siły. Quote
Charly Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 jejku alez on już slicznie przytył!!! cudny lisiaczek:) mój staruszek tez miał chora wątróbkę, norma przekroczona 7krotnie- dostawał tabletki (hepatil, czy jakos tak) i po dwóch miesiącach wątróbka była zdrowa ( i nadal jest):) Quote
Kerian Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Też mi się wydaje, że to jeszcze za wcześnie - Lisio dopiero odzyskuje zdrowie, a operacja będzie dla niego obciążeniem. Ale ślicznie przybrał w boczkach :) Quote
Agata Balu Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Ale czy wystarczy pieniędzy by go utuczyć i utrzymać u Argat do usuniecia szwów po kastracji? No i jeszcze by tam doczekał do adopcji? Quote
Argat Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Lisio jest u mnie na BDT z warunkiem wsparcia finansowego w związku z weterynarzem i na karmę- gdyby został jakoś szczególnie długo Na razie poszło na niego 50zł- za badania Reszta to był transport Przeciąganie się jego pobytu jest o tyle złe, że coraz bardziej się do siebie przywiązujemy... Quote
Kerian Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Co do kastracji - ostatnio był jej poddawany Staszek-Straszek. Szwy są podobno rozpuszczalne, ranka goi się szybciutko. Argat, możesz liczyć na nasze wsparcie. Zosia jutro albo w sobotę ma sprawdzić, ile wpłynęło w tym tygodniu. Kastracja to wydatek chyba około 150 zł, w każdym razie na pewno mniej niż sterylka suni. Quote
Argat Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Kerian napisał(a):Co do kastracji - ostatnio był jej poddawany Staszek-Straszek. Szwy są podobno rozpuszczalne, ranka goi się szybciutko. Argat, możesz liczyć na nasze wsparcie. Zosia jutro albo w sobotę ma sprawdzić, ile wpłynęło w tym tygodniu. Kastracja to wydatek chyba około 150 zł, w każdym razie na pewno mniej niż sterylka suni. Nie pamiętam ile dawałam za sterylizację Nuśki... chyba ok 120zł Quote
Argat Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Przypominam, że na swoim koncie mam dla Liska 122zł Quote
Zofija Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Pieniędzy na kastrację nam starczy, ale coś trzeba cały czas mieć gdyby pobyt się przeciągnął. Quote
Agata Balu Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Jak zadeklarowłam znajdę sponsorów na kastracje Lisia, jeżeli tylko nie będzie przeciwskazań weterynaryjnych. Przeciaganie pobytu u Argat może zaowocować kolejnym strajkiem głodowym w nowym domu DS!!! Quote
Argat Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Agata Balu napisał(a):Przeciaganie pobytu u Argat może zaowocować kolejnym strajkiem głodowym w nowym domu DS!!! Niestety... Tym bardziej że on jeszcze nawet u mnie nie do końca normalnie je. Quote
Argat Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 I tak wszystko przesuwa się w czasie- jeszcze nie powinien być szczepiony. Dzisiaj wykupie leki na wątrobę, wezmę fakturę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.